Piłka nożna Prasówka
Media przed meczem z Lechem: Kolejorz może uciec stawce
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat dzisiejszego meczu Lech Poznań – GKS Katowice.
sport.tvp.pl – Lech Poznań – GKS Katowice w liczbach. Kolejorz może uciec stawce, a… i tak jest najsłabszy w Europie!
W hitowym meczu 28. kolejki PKO BP Ekstraklasy zawodnicy Lecha Poznań zmierzą się przed własną publicznością z GKS Katowice. Kolejorz nie przegrał żadnego z sześciu ostatnich meczów z GKS-em w lidze i to jego rekordowa seria. Przed tym starciem przyjrzeliśmy się statystykom dotyczącym poznańsko-katowickich potyczek..
Statystyki przed meczem Lech Poznań – GKS Katowice
– bilans meczów Lech – GKS ogółem: 47 meczów, 19-13-15, bramki 59-55
– bilans meczów Lech – GKS (w Poznaniu): 23 mecze, 11-6-6, bramki 35-22
– równo połowa bramek tych rywali w meczach w ekstraklasie padła na boisku w Poznaniu (57/114)
– Lech w meczach z GKS-em w Poznaniu remisował i przegrywał tyle samo razy – po 6
– Lech zajmuje 4. miejsce w tabeli wszech czasów ekstraklasy bez możliwości awansu i spadku po tej kolejce
– GKS zajmuje 12. miejsce w tabeli wszech czasów ekstraklasy bez możliwości awansu i spadku po tej kolejce
– drugi gol będzie bramką nr 4900 strzeloną przez obu rywali w meczach Lecha w historii ekstraklasy
– Lech nie przegrał żadnego z 6 ostatnich meczów z GKS-em w ekstraklasie (wyśrubowany rekord takiej serii z tym rywalem)
– Lech nie zremisował żadnego z 6 ostatnich meczów z GKS-em w Poznaniu (wyśrubowany rekord takiej domowej serii z tym rywalem)
– najwyższe wygrane Lecha z GKS-em w ekstraklasie – 4:1 (w Poznaniu) i 3:0 (2 razy – raz w Poznaniu i raz w Katowicach)
– najwyższa porażka Lecha z GKS-em w ekstraklasie – 0:4 (w Katowicach)
– najwyższa porażka Lecha z GKS-em w Poznaniu – 1:4
– najwyższy remis Lecha z GKS-em w ekstraklasie – 2:2 (2 razy w Poznaniu i raz w Katowicach)
– najwięcej bramek w meczach tych rywali w ekstraklasie – 5 (2 razy w Poznaniu i raz w Katowicach)
– w przeszłości Lech zanotował serię 7 kolejnych meczów z GKS-em w ekstraklasie ze strzeloną dokładnie 1 bramką (to klubowy rekord Lecha takiej serii)
– w przeszłości Lech zanotował serię 3 kolejnych remisów 1:1 z GKS-em w ekstraklasie
– w przeszłości Lech zanotował serię 3 kolejnych wygranych 1:0 z GKS-em w ekstraklasie (to klubowy rekord Lecha takiej serii)
– w przeszłości Lech zanotował serię 12 kolejnych meczów z GKS-em w ekstraklasie bez wygranej (to klubowy rekord Lecha takiej serii)
– w przeszłości Lech zanotował serię 12 kolejnych meczów z GKS-em w ekstraklasie bez remisu
– w przeszłości Lech zanotował serię 17 kolejnych meczów z GKS-em w ekstraklasie ze strzeloną minimum 1 bramką
– w przeszłości Lech zanotował serię 11 kolejnych meczów z GKS-em w ekstraklasie ze straconą minimum 1 bramką
– w przeszłości Lech zanotował serię 20 kolejnych meczów z GKS-em w ekstraklasie bez remisu 0:0
– w przeszłości Lech zanotował serię 5 kolejnych meczów z GKS-em w Poznaniu bez straconej bramki
– w przeszłości Lech zanotował serię 11 kolejnych meczów z GKS-em w Poznaniu ze strzeloną minimum 1 bramką
– w przeszłości Lech zanotował serię 11 kolejnych meczów z GKS-em w Poznaniu bez remisu 0:0
– aktualnie Lech wraz z GKS-em i Lechią notuje najdłuższą serię kolejnych wygranych w ekstraklasie na własnym boisku – 3
– aktualnie Lech notuje najdłuższą serię kolejnych meczów w ekstraklasie na własnym boisku ze strzeloną minimum 1 bramką – 19
– aktualnie Lech notuje największą średnią frekwencję na swoich meczach w ekstraklasie – 20957 widzów
– aktualnie Lech notuje największą średnią frekwencją na swoich meczach w Poznaniu – 28387 widzów
– Lech we wszystkich 13 meczach na własnym boisku w tym sezonie strzelał minimum 1 bramkę
– GKS nie zremisował bezbramkowo żadnego meczu w tym sezonie
– GKS nie zremisował bezbramkowo żadnego z 40 ostatnich meczów w ekstraklasie (śrubuje klubowy rekord takiej serii)
– GKS nie zremisował bezbramkowo żadnego z ostatnich 29 wyjazdowych meczów w ekstraklasie (śrubuje klubowy rekord takiej serii)
– Lech w tym sezonie zajmował miejsca od 1 (aktualne) do 15 (po 1. kolejce) w tabeli ekstraklasy
– GKS w tym sezonie zajmował miejsca od 7 (aktualne) do 17 (7 razy) w tabeli ekstraklasy
– Lech jest liderem z najniższą średnią punktów na mecz we wszystkich ligach europejskich
– Lech zanotował najmniej (6) porażek w tym sezonie
– Lech wraz z Górnikiem, GKS-em i Lechią zanotował najwięcej (12) wygranych w tym sezonie
weszlo.com – Trener Lecha czujny przed GKS-em. „Będą gotowi”
Lech Poznań w niedzielę zmierzy się z GKS-em Katowice, który w czwartek po serii rzutów karnych odpadł w półfinale Pucharu Polski z Rakowem Częstochowa. Trener Kolejorza, Niels Frederiksen uważa, że rozegranie przez rywala 120 minut w środku tygodnia nie wpłynie na jego dyspozycję fizyczną.
GKS do spółki z Rakowem zafundował kibicom nie lada emocje. Po pierwszej połowie prowadził 2:0, zaś już po pięciu minutach drugiej połowy remisował 2:2. Następnie stracił gola na 2:3 i wyrównał dopiero w doliczonym czasie gry. Gola stracił także w dogrywce, ale i tam, na cztery minuty przed końcem, zdołał odrobić stratę. W serii rzutów karnych lepszy okazał się zespół z Częstochowy.
– Myślę, że zagrali bardzo dobry mecz, zwłaszcza pierwsza połowa była dobra. To mocna drużyna, w tym sezonie pokazywała dużo dobrej piłki. Już kilka razy byłem pytany, czy to, że zagrali 120 minut będzie miało wpływ na niedzielny mecz. Uważam, że absolutnie żadnego. Wszystkie drużyny w Ekstraklasie są dobrze przygotowane pod kątem fizycznym i są gotowe, by zagrać dwa mecze w tygodniu – stwierdził na przedmeczowej konferencji prasowej trener Lecha, Niels Frederiksen.
Szkoleniowiec uważa też, że niepowodzenie w meczu pucharowym może wywołać u przeciwnika dodatkową motywację.
– GKS koncentruje się już tylko na lidze, ale i tam walczą o europejskie puchary. Sądzę, że będą chcieli się odbić po niepowodzeniu w Pucharze. Poza tym, kiedy rywale przyjeżdżają tutaj i grają przy tak licznej widowni – a z tego, co wiem, sprzedało się już dużo biletów – atmosfera sprawia, że dają z siebie wszystko – ocenił Duńczyk.
– Spodziewamy się trudnego meczu przeciwko dobrej drużynie, która spisuje się dobrze w tym sezonie. Co do fizyczności, nie mam wątpliwości, że będą gotowi na sto procent. Będziemy musieli pokazać nasz najwyższy poziom – zakończył szkoleniowiec.
Frederiksen potwierdził. Występ piłkarza Lecha zagrożony
Lech Poznań w niedzielę zagra z GKS-em Katowice w ramach 28. kolejki Ekstraklasy. Na przedmeczowej konferencji prasowej trener Niels Frederiksen zabrał głos na temat sytuacji zdrowotnej w jego zespole. Potwierdził, że jeden z piłkarzy nabawił się urazu.
– Taofeek Ismaheel ma problem z barkiem od ostatniego meczu. Trenował głównie indywidualnie – przekazał szkoleniowiec.
Choć nie jest jeszcze przesądzone, że Nigeryjczyka zabraknie w kadrze na niedzielne starcie, jego występ na ten moment jest mocno wątpliwy.
– Jutro zobaczymy, jak sytuacja się rozwinie i czy będzie gotowy na mecz – wyjaśnił Frederiksen.
Do składu wraca z kolei inny zawodnik, który w ostatnim czasie zmagał się z urazem.
– Filip Jagiełło trenował na pełnych obrotach. Będzie w składzie na sobotnie spotkanie – oznajmił trener Lecha.
Nie zmienił się natomiast status Radosława Murawskiego. Jak poinformował Frederiksen, pomocnik wciąż trenuje indywidualnie, a jego powrót do gry pozostaje kwestią najbliższych tygodni.
Szkoleniowiec przyznał także, że przerwa na mecze reprezentacyjne i fakt, że obecnie zespół rozgrywa jeden mecz w tygodniu były przydatne pod kątem regeneracji. Nie tylko piłkarzy, ale również jego samego.
– Dobrze, że mieliśmy kilka dni wolnego w trakcie przerwy na mecze międzynarodowe. To wymagający sezon pod kątem podróży, napiętego terminarza, logistyki. Po kilku dniach odpoczynku wróciłem jeszcze mocniej naładowany do pracy, po zawodnikach widziałem to samo – stwierdził trener.
– Zawodnicy, którzy byli na zgrupowaniach reprezentacji dostali też dzień wolnego w tym tygodniu, bo przed meczem z Jagiellonią nie mieli czasu odpocząć – dodał.
ekstraklasa.org – Meczowa triada – 28. kolejka 2025/2026 (niedziela)
W niedzielę zagramy w Krakowie, Lublinie i Poznaniu. Obejrzymy zarówno te drużyny, które są w formie, jak i te, które formy szukają.
[…] LECH POZNAŃ – GKS KATOWICE
SYTUACJA: Lech Poznań ma najwięcej goli strzelonych w I połowach (25, tyle samo: Lechia). GKS Katowice natomiast ma najmniej goli straconych w II połowach (12 = 34% goli straconych przez ten zespół).
HISTORYCZNIE: 14 meczów z rzędu między nimi bez bezbramkowego remisu. Lech Poznań w zdobył 16 punktów w 6 ostatnich meczach z GKS Katowice.
POD LUPĄ – GOSPODARZE: Lech Poznań nie przegrał meczu, w którym strzelił minimum 2 gole (9 zwycięstw, 5 remisów). W 6 z 7 ostatnich spotkań u siebie zdobywał co najmniej 2 bramki.
POD LUPĄ – GOŚCIE: GKS Katowice wywalczył zwycięstwo w każdym z 8 ostatnich meczów, w którym strzelił minimum 2 gole. Jeśli wziąć pod uwagę wszystkie spotkania trwającego sezonu, to dziewięciokrotnie udawała mu się ta sztuka (8 zwycięstw i 1 remis).
CZY WIESZ, ŻE: Lukas Klemenz – strzelił 7 goli ze swoich 9 ostatnich celnych strzałów w Ekstraklasie.
Lech Poznań: Najwięcej zwycięstw (12, tyle samo: Górnik Zabrze) i meczów bez porażki (21)
Lech Poznań: 3 zwycięstwa z rzędu u siebie (w każdym minimum 3 gole strzelone, razem: 11); też – w 4 z 5 ostatnich meczów u siebie wygrywał (w każdym z tych meczów minimum 3 gole strzelone)
Lech Poznań: 19 meczów z golem strzelonym u siebie (jedyna drużyna, która strzelała gole w każdym meczu u siebie w tym sezonie)
Lech Poznań: Najwyższa celność podań (84,1%)
Lech Poznań: Najmniej porażek w meczach, w których stracił gola na 0:1 (4; jedyna drużyna, która przegrywa mniej niż połowę meczów, w których traci gola na 0:1)
Lech Poznań: Bartosz Mrozek – 92 mecze z rzędu od 1. Do 90. Minuty (najdłuższa seria obecnie)
Lech Poznań: Mikael Ishak – udział przy 6 golach przesądzających o zwycięstwie w tym sezonie (5x gol, 1x asysta; najwięcej – tyle samo: Mbaye N’Diaye)
GKS Katowice: Zwycięstwo w każdym z 8 ostatnich meczów, w którym strzelił minimum 2 gole (w tym sezonie w 9 meczach strzelał minimum 2 gole – 8 zwycięstw + 1 remis)
GKS Katowice: 1 remis w 17 ostatnich meczach
GKS Katowice: 3 ostatnie mecze tej drużyny rozstrzygnęły się różnicą 1 gola (też: 4 ostatnie mecze na wyjeździe)
GKS Katowice: 16 goli straconych w 61 meczach od początku sezonu 2024/25 po stałych fragmentach gry (0,26/mecz – średnio najmniej); w tym sezonie 8 goli straconych po stałych fragmentach gry (najmniej w lidze, tyle samo: Wisła Płock)
GKS Katowice: najmniej goli straconych w II połowach (12, w tym 3 w 18 ostatnich meczach)
GKS Katowice: Rafał Strączek – średnio traci 0,7 gola/mecz w tym roku (7 w 10 meczach)
Te drużyny Zdobyły najwięcej punktów w 2026 roku (po 19) i mają najwięcej punktów w 2026 roku (po 6)
kkslech.com – Zapowiedź: Lech – GKS
W niedzielę, 12 kwietnia, o godzinie 17:30 w meczu 28. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2025/2026, Lech Poznań zagra na ENEA Stadionie mieszczącym się przy ulicy Bułgarskiej 17 z GKS-em Katowice. W walce o obronę tytułu Mistrza Polski nie trzeba się na nikogo oglądać, już jutro można nawet powiększyć przewagę nad Jagiellonią Białystok do 5 oczek.
Lech Poznań przez niemal cały trwający sezon błąkał się głównie między 6 a 8. miejscem w tabeli, po 20. kolejce tracił do Jagiellonii Białystok aż 9 punktów, po 22. kolejce pierwszy raz w tych rozgrywkach znalazł się na podium, a dziś od 2 kolejek jest liderem.
[…] W wiosenne, kwietniowe popołudnie niebiesko-biali zmierzą się u siebie z GKS-em Katowice, który w czwartek odpadł z Pucharu Polski po rzutach karnych z Rakowem Częstochowa i jego dyspozycja mentalno-fizyczna może nie być dobra. Wliczając mecze Ekstraklasy i Pucharu Polski zespół Lecha w ostatnich 9 meczach z GKS-em (7 ligowych) nie przegrał i wygrał aż 8 razy strzelając w tych spotkaniach Katowiczanom aż 19 goli. Lech ostatni raz uległ GKS-owi dnia 27 września 2003 roku, gdy przegrał w Poznaniu 1:2, a w Katowicach 22 marca 2003 (0:1), jutro liczy się tylko zwycięstwo, które byłoby kolejnym ważnym krokiem w walce o 10 tytuł w historii naszego klubu
Trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen nie będzie mógł jutro skorzystać z usług kontuzjowanego Kornela Lismana i Alexa Douglasa, a także rekonwalescenta Radosława Murawskiego. Pod znakiem zapytania stoi występ Taofeeka Ismaheela zmagającego się ostatnio z urazem ramienia, do kadry meczowej wróci Filip Jagiełło, który miał opuścić 3 mecze, a przez odnowioną kontuzję był nieobecny w 9 spotkaniach. Z kolei w ekipie GKS-u Katowice szkolonej przez Rafała Góraka nieobecni są Mateusz Kowalczyk, Jesse Bosch, Filip Rejczyk i Aleksander Paluszek, niepewny występu jest ważny obrońca Lukas Klemenz, który w czwartek opuścił murawę w drugiej połowie ze względu na uraz łydki.
[…] Jutro zagramy z zespołem, który nie kalkuluje, GKS ma najmniej remisów w całej lidze (3), Katowiczanie zremisowali raptem raz w ostatnich 17 kolejkach. W kadrze GKS-u Katowice są byli Lechici – Marcin Wasielewski, Grzegorz Rogala oraz Alan Czerwiński.
[…] Lech w 28 z ostatnich 29 meczów na wszystkich frontach strzelił w Poznaniu co najmniej jednego gola, ostatni raz nie zdobył ligowej bramki przy Bułgarskiej dnia 14 lutego 2025 roku (Lech – Raków 0:1). Kolejorz na dziś ma serię 4 kolejnych meczów na 2 frontach bez porażki, po raz ostatni raz poległ 12 marca, a w lidze 7 marca. Nasz zespół wygrał na własnym boisku ostatnie 3 ekstraklasowe spotkanie i w każdym z nich zdobył minimum 3 bramki.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze