Piłka nożna Prasówka
Media o meczu: Trzynastego wszystko zdarzyć się może
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat wieczornego spotkania GKS Katowice – Legia Warszawa.
dziennikzachodni.pl – Dziś GKS Katowice gra z Legią Warszawa! Rafał Górak: Piątek trzynastego to mój najszczęśliwszy dzień. Piłkarze będą jeść dziś tatar
Piątek, 13 lutego, godzina 20.30, Nowa Bukowa. GKS Katowice i takiej porze rozpocznie mecz z Legią Warszwa. To spotkanie elektryzuje nie tylko kibiców tych klubów.
GKS rundę wiosenną rozpoczął znakomicie od zwycięstw nad Zagłębiem Lubin i Widzewem Łódź. Zwłaszcza to drugie spotkanie, rozegrane na Arenie Katowice, porwało kibiców oglądających fantastyczną walkę na murawie. Dzięki temu ekipa Rafała Góraka pnie się w górę tabeli. Legia Warszawa z kolei pod ręką Marka Papszuna przegrała z Koroną Kielce i w niesamowitych okolicznościach, strzelając gole w doliczonym czasie, uratowała remis z Arką Gdynia. W efekcie tkwi w strefie spadkowej ze stratą już dwóch punktów do miejsc dających utrzymanie. W piątek trzynastego o 20.30 oba zespoły zmierzą się na Nowej Bukowej.
– Dajemy dużo od siebie, dajemy duże emocje. KIbice ten poziom doceniają, ale nie ma mowy, żebyśmy się czuli faworytami. Bardzo cenię pracę trenera Marka Papszuna, jego zespół z meczu na mecz będzie mocniejszy, ma jakościowych zawodników… My jednak robimy progres z meczu na mecz i wierzę w swoich chłopaków – powtarza trener Rafał Górak. – Legia to taki klub, który zawsze daje kopa. Na nią nawet nie trzeba mobilizować zespołu w dodatkowy sposób, jest bardzo magnetyczna. Wszyscy chcą ją dopaść, bo zwycięstwo nad nią smakuje doskonale. I my też chcemy to zrobić.
Po starciu z Widzewem trener Katowiczan żartował, że waleczność zespołu to efekt pewnych działań trenera przygotowania fizycznego Miłlosza Drozda, który serwuje piłkarzom tatara.
– Przed Legią zjedzą go na śniadanie, obiad i kolację – oświadczył szkoleniowiec.
GKS w środę podpisał umowę z Damianem Rasakiem, byłym pomocnikiem Górnika Zabrze.
– Musimy mieć głębię składu, coraz mocniejszą kadrę, bo naszym celem jest to, by Ekstraklasa była w Katowicach na długie lata – podkreślił Rafał Górak.
Czy piłkarz, który został wypożyczony z Ujpestu, gdzie po dobrej jesieni stracił miejsce w składzie na wiosnę, jest już gotowy, by zadebiutować niemal z marszu?
– Jestem bardzo zadowolony z dotychczasowej postawy moich zawodników i Damian o tym wie. Potrzebna jest nam rywalizacja w zespole, będą kontuzje, kartki, gramy w Pucharze Polski – zaznaczył szkoleniowiec GKS-u.
Data meczu z Legią może mieć znaczenie dla osób przesądnych. Co na to Rafał Górak?
– Dla mnie piątek trzynastego to najszczęśliwszy i najpiękniejszy dzień, bo w takim dniu urodził się mój syn – komentuje trener Katowic.
Piłkarze GKS-u podkreślają moc swoich fanów.
. Wiem, że stadion będzie pękał w szwach, więc w dwunastu nie powinniśmy się Legii obawiać, tylko być pewni siebie. Nazwa rywala zawsze trochę elektryzuje wszystkie kluby, ale to marka GKS ma być siłą w ekstraklasie – oświadczył kapitan Arkadiusz Jędrych.
W meczu z Legią nie zagra pauzujący za żółte kartki Erik Jirka. Sędzią będzie Damian Sylwestrzak z Wrocławia.
gol24.pl – Czy dojdzie do przełamania Legii w 21. kolejce PKO Ekstraklasy?
[…] GKS Katowice w 2026 roku jeszcze nie przegrał. W Ekstraklasie wygrał z Zagłębiem 2:0 i z Widzewem 1:0, a do tego wygrał dwa mecze sparingowe. Wydawało się przecież, że będzie źle, bo Katowiczanie kończyli 2025 rok w strefie spadkowej, a tu podopieczni Rafała Góraka zaczęli grać świetnie i w lidze zajmują teraz jedenaste miejsce. W meczu nie zagrają: Bród, Jaroszek, Jirka, Marzec, Paluszek, Trepka i Rejczyk.
Legia zajmuje szesnaste miejsce w lidze i jest wyśmiewana, że zbliża się do spadku z Ekstraklasy. Mimo przybycia do Warszawy Marka Papszuna Legia gra dramatycznie. W ostatnim meczu Legia uratowała się przed klęską z Arką Gdynia, dzięki dubletowi Antonio Colaka. Papszun jednak domagał się nowego napastnika, bo Rajović i Colak grają zazwyczaj beznadziejnie. Do klubu kilkadziesiąt godzin przed meczem, trafił Rafał Adamski, kapitalnie grający w Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Czy Adamski da Legii wreszcie wygraną w 2026 roku? W Legii nie zagrają: Augustyniak (za kartki), Chodyna, Goncalves, Nsame i Vinagre.
ekstraklasa.org – Wojna w Radomiu i trudny teren na Nowej Bukowej
Radom kontra Kielce – te mecze charakteryzuje specjalna otoczka. Tuż po starciu Radomiaka z Koroną zobaczymy z kolei rywalizację będącego w świetnej formie GKS-u z próbującą odbić się od strefy spadkowej Legią.
[…] GKS KATOWICE – LEGIA WARSZAWA
SYTUACJA: GKS z przytupem rozpoczął 2026 rok, wygrywając oba dotychczasowe mecze. Zespół trenera Rafała Góraka znakomicie radzi sobie zwłaszcza na własnym stadionie, gdzie odniósł 3 zwycięstwa w 4 ostatnich spotkaniach. Legia za to dalej czeka na przełamanie złej passy.
HISTORYCZNIE: Tu będą walczyć o pełną pulę. W 13 ostatnich starciach między tymi klubami padł tylko 1 remis.
POD LUPĄ – GOSPODARZE: Nie ma to jak mieć w składzie skutecznego obrońcę. Lukas Klemenz oddał w tym sezonie 5 celnych strzałów i strzelił z tego 5 goli.
POD LUPĄ – GOŚCIE: Jeśli Legia dziś nie wygra, ustanowi swój nowy rekord najdłuższej serii bez wygranej (obecnie: 11 meczów z rzędu).
CZY WIESZ, ŻE: W 5 ostatnich meczach jeśli Legia strzelała gole, to tylko po stałych fragmentach gry (4).
Bartosz Nowak miał udział przy każdym z 4 ostatnich goli strzelonych przez GKS Katowice: na 2:0 z Pogonią Szczecin – gol, na 1:0 z KGHM Zagłębiem Lubin – gol, na 2:0 z KGHM Zagłębiem Lubin – asysta, na 1:0 z Widzewem Łódź – asysta
W tym sezonie: Bartosz Nowak – 6x gol strzelony, 7x asysta na 26 bramek zdobytych przez GKS Katowice (50%)
Lukas Klemenz (GKS Katowice) oddał w tym sezonie 5 celnych strzałów i strzelił 5 goli (też: gol strzelony po 6 z 7 ostatnich celnych strzałów w Ekstraklasie)
GKS Katowice w tym sezonie nie przegrał meczu, w którym wyszedł na prowadzenie (jedyna druzyna)
GKS Katowice – 6 zwycięstw w 8 ostatnich meczach (Z-Z-Z-P-Z-P-Z-Z)
W żadnym z 13 ostatnich meczów GKS Katowice nie stracił więcej niż 1 gola w II połowach (razem: 4; w tym 2 w 10 ostatnich meczach)
GKS Katowice: w żadnym z 2 ostatnich meczów jego rywale nie oddali celnego strzału w II połowach (w sumie oddali razem 9 strzałów w II połowach w tych meczach)
GKS Katowice: gol strzelony głową w 3 z 4 ostatnich meczów (Adam Zrelak vs. Pogoń Szczecin, Arkadiusz Jędrych vs. KGHM Zagłębie Lubin, Lukas Klemenz vs. Widzew Łódź)
GKS Katowice: W 2 ostatnich meczach: asysta Bartosza Nowaka z rzutu rożnego i gol głową środkowego obrońcy (Arkadiusz Jędrych i Lukas Klemenz)
Legia Warszawa: Jeśli nie wygra, ustanowi swój nowy rekord najdłuższej serii bez wygranej w Ekstraklasie (obecnie: 11 meczów z rzędu)
Legia Warszawa: od 28.09.2025 nie była na prowadzeniu w meczu PKO Bank Polski Ekstraklasy (wtedy: z Pogonią Szczecin od 4′ do końca meczu)
Legia Warszawa – w obu ostatnich meczach po 75. minucie doprowadzała do remisu (z Koroną Kielce na 1:1 w 76′ – ostateczny wynik 1:2; z Arką Gdynia na 2:2 w 90’+4 – ostateczny wynik 2:2)
7 goli padło w 4 ostatnich meczach Legii Warszawa po 75. minucie (3 strzelone – 4 stracone)
Legia Warszawa: 6 goli w jej obu ostatnich meczach padło po stałych fragmentach gry (3 strzelone, w tym: 2x rożny + 1x karny / 3 stracone; w tym – 2x aut + 1x rożny)
W obu ostatnich meczach poniżej 22% czasu gra toczyła się na tercji obronnej Legii Warszawa (19,2% z Arką Gdynia + 21,7% z Koroną Kielce)
Legia Warszawa: 9 z 10 ostatnich goli strzeliła w II połowach (wyjątek: Bartosz Kapustka vs. Lechia Gdańsk)
Ernal Krasniqi miał udział przy 4 z 8 ostatnich goli Legii Warszawa (2x asysta vs. Arka Gdynia, gol vs. Widzew Łódź, gol vs. Bruk-Bet Termalica Nieciecza), a Bartosz Kapustka miał udział przy 3 z 6 ostatnich goli Legii Warszawa (gol vs. Korona Kielce, gol + asysta vs. Lechia Gdańsk)
Legia Warszawa: 1 gol stracony w 5 ostatnich meczach z gry (w tym czasie 7 goli straconych po stałych fragmentach gry)
Legia Warszawa: 9 zwycięstw z rzędu nad GKS Katowice (najdłuższa obecnie seria w rywalizacji 2 drużyn w Ekstraklasie)
legioniści.com – Trzynastego wszystko zdarzyć się może
Legia stanie przed szansą na przełamanie swojej ligowej niemocy. W Ekstraklasie „Wojskowi” nie wygrali już od 11 meczów, lecz tym razem zagrają z drużyną, z którą ostatnio nie mieli większych problemów. Przeciwko GKS-owi Katowice zwyciężyli w jedenastu ostatnich spotkaniach. Ostatnia porażka ze śląskim klubem miała miejsce w 2001 roku. Co wydarzy się w piątek trzynastego w Katowicach? Każdy scenariusz jest równie prawdopodobny.
[…] W drużynie GKS-u znajdziemy kilku zawodników z przeszłością w Legii, którzy w piątek będą mogli co nieco udowodnić swojemu byłemu klubowi. Najbardziej zmotywowany powinien być Ilja Szkurin. Białorusin w Warszawie głównie zawodził i zupełnie nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Wobec tego we wrześniu zdecydował się na zmianę pracodawcy. W sumie w barwach katowickiego klubu zagrał dotychczas 15 razy, strzelając pięć goli. W samej Ekstraklasie natomiast wystąpił w 12 spotkaniach i dwukrotnie wpisał się na listę strzelców (dwa razy w meczu z Motorem). Słaba forma Szkurina spowodowała, że nie przebił się on do wyjściowego składu i pełni w GKS-ie rolę przede wszystkim rezerwowego.
Inny piłkarzem, który ma za sobą przeszłość w Legii jest Filip Rejczyk. 19-latek odszedł z warszawskiego zespołu w lipcu 2024 roku do Śląska Wrocław, gdzie zupełnie się nie sprawdził. Pomocnik zanotował jedynie trzy mecze w Ekstraklasie i po zakończeniu poprzedniego sezonu pożegnano się z nim bez większego żalu. W Katowicach także ma ciężko. Rejczyk w sumie spędził w tym sezonie na murawie zaledwie 14 minut – sześć w lidze oraz osiem w Pucharze Polski. Trudno spodziewać się, że w piątek pojawi się na placu gry, gdyż w pierwszych meczach tego roku nie zmieścił się nawet w kadrze meczowej. Sytuacja pomocnika, który jeszcze kilka lat temu uchodził za duży talent jest nie do pozazdroszczenia. Jeżeli w niedługim czasie nie poprawi swojej pozycji, to może trafić na wypożyczenie do niższej ligi, tak jak niedawno Maciej Rosołek. Były legionista kilka tygodni temu przeniósł się z GKS-u do Pogoni Siedlce, a jego kariera wydaje się mocno wyhamowywać.
[…] Klub z Katowic prezentuje ostatnio dobrą formę szczególnie w obronie. W dwóch kolejkach w tym roku zachował czyste konto, pokonując najpierw 2-0 Zagłębie Lubin, a następnie 1-0 Widzew Łódź. Fundamentem tej szczelności jest blok obronny, w którym prym wiodą Arkadiusz Jędrych oraz Lukas Klemenz. Szczególnie ten drugi wyrasta na bohatera ostatnich tygodni, zdobywając bramkę na wagę trzech punktów w starciu z Widzewem. Katowiczanie preferują grę opartą na solidnym zabezpieczeniu tyłów i błyskawicznym przejściu do kontrataku, wykorzystując szybkość skrzydłowych i siłę fizyczną napastników.
[…]Zarówno Marek Papszun, jak i Rafał Górak muszą zmierzyć się z istotnymi brakami kadrowymi przed piątkowym pojedynkiem. W obozie Legii sytuacja jest szczególnie trudna, co stało się już niemal smutną tradycją tego sezonu. Największym ciosem jest absencja Pawła Wszołka, który doznał kontuzji w ostatnim meczu z Arką Gdynia i musiał opuścić boisko po zaledwie 17 minutach drugiej połowy. Brak Wszołka to nie tylko strata kluczowego ogniwa w ofensywie, ale także uszczuplenie doświadczenia, które w tak kryzysowym momencie jest niezbędne. Jakby tego było mało, za żółte kartki pauzować musi Rafał Augustyniak, co znacząco ogranicza pole manewru w formacji defensywnej i pomocy. W przerwie meczu w Gdyni boisko opuścił także Arkadiusz Reca i jego występ jest mocno niepewny. Ostatnio sztab nie mógł także skorzystać z Juergena Elitima i Artura Jędrzejczyka – w Katowicach raczej nie zagrają.
– Problemy kadrowe to nasz największy problem – ciągle mamy pod górkę. Wielu zawodników jest zagrożonych, będą dochodziły kartki, bo to druga część sezonu. Ciężko o stabilizację w składzie. Wypadli nam kluczowi zawodnicy, jak Vinagre czy Wszołek – mówi Papszun.
GKS również ma swoje kłopoty. Trener Górak przeciwko Legii nie będzie mógł wystawić Erika Jirki, który musi pauzować za cztery żółte kartki w tym sezonie. Trzy z nich Słowak zobaczył jeszcze w barwach Piasta Gliwice, którego barwy reprezentował w poprzednim roku. W styczniu doświadczony pomocnik podpisał dwuipółletni kontrakt z najbliższym przeciwnikiem stołecznego klubu. W drużynie gospodarzy uważać będzie trzeba natomiast na inny niedawny nabytek, czyli Mateusza Wdowiaka. Pomocnik przeniósł się do GKS-u z Zagłębia Lubin w zimowym oknie transferowym i z miejsca stał się graczem wyjściowego składu.
legia.com – Legia Warszawa – GKS Katowice historycznie. Ciężkie przeprawy z GieKSą
Historia potyczek warszawskiej Legii z GKS-em Katowice sięga lat 60. XX wieku. Od tamtej pory obie jedenastki mierzyły się ze sobą 77-krotnie, a większość z tych spotkań niosła za sobą wiele emocji. Dzisiaj cofamy się m.in. do roku 1997, aby przybliżyć Wam historię zdobytego przez Wojskowych Pucharu Polski, po pokonaniu w finale właśnie zespołu z Górnego Śląska. W lidze GieKSa zawsze stawiała legionistom wysoko poprzeczkę.
[…] Ogółem w całej historii rywalizacji warszawsko-katowickiej piłkarze obydwu drużyn rywalizowali 77 razy. 35-krotnie zwyciężała Legia, 21 spotkań zakończyło się remisem, także 21-krotnie lepsi okazywali się rywale (bilans bramek 104:74 na korzyść warszawian). W Ekstraklasie odbyły się 63 mecze – 28 z nich wygrali Wojskowi, w 19 padł remis, a 19-krotnie górą była GieKSa (gole 89:64). W Katowicach ogółem odbyło się 36 spotkań – 11 razy górą była Legia, 14-krotnie drużyny dzieliły się punktami, także 11 razy triumfowali katowiczanie (bilans goli 51:44 dla Legii).
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze