Piłka nożna Prasówka
Koniec serii. GieKSa przegrywa w Łodzi: media o meczu ŁKS-GieKSa
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień na temat wczorajszego meczu ŁKS Łódź – GKS Katowice 1:0 (0:0).
lksfans.pl – Nie styl, a wynik – wreszcie trzy punkty zostają w Łodzi. ŁKS Łódź – GKS Katowice 1:0
Nie było to piękne spotkanie, jednak piłkarzom Łódzkiego Klubu Sportowego udało się wreszcie osiągnąć upragniony rezultat – wygrali z GKS-em Katowice, a trzy punkty zostają na Stadionie Króla.
[…] Pierwsze minuty spotkania przebiegały spokojnie. Mecz kontrolowali Ełkaesiacy, jednak GieKSa nie pozwalała im na stworzenie skutecznej akcji pod bramką. Ładnym strzałem sprzed pola karnego popisał się Antonio Dominguez, jednak Królczykowi udało się go wybronić. Po stronie gości dobrze przedstawił się Adrian Błąd, który zagroził bramce łodzian po rajdzie przeprowadzonym prawą stroną boiska. Dobra sytuacja nadarzyła się w 13. minucie spotkania, kiedy po faulu na Macieju Radaszkiewiczu sędzia odgwizdał rzut wolny niedaleko pola karnego. Do piłki podszedł Pirulo, który spróbował bezpośredniego uderzenia na bramkę, jednak futbolówka minimalnie minęła poprzeczkę.
W 15. minucie blisko stuprocentowej okazji był Filip Szymczak, który po prostopadłej piłce między obrońcami wybiegał sam na sam z Markiem Koziołem. Pożar ugasił Mateusz Bąkowicz, który w ostatniej chwili dobiegł do napastnika i wybił mu piłkę wprost spod nóg, Chwilę później bliski strzelenia bramki był Szwedzik, jednak spudłował, posyłając piłkę obok słupka. Ten sam zawodnik w 18. minucie odebrał piłkę Oskarowi Koprowskiemu centralnie przy linii pola karnego, po czym stoper starł się z nim, powalając go na ziemię. Sędzia początkowo pokazał jedynie żółtą kartkę, jednak po użyciu systemu VAR anulował kartonik, nie odgwizdując także rzutu karnego. Dla „Rycerzy Wiosny” był to zastrzyk motywacji, po którym przeszli do ofensywy – już minutę później kolejny raz uderzyć sprzed pola próbował Dominguez, jednak ta próba była gorsza, piłka przeleciała obok bramki.
Ełkaesiacy w ostatnim kwadransie pierwszej połowy dyktowali tempo gry, jednak nie mogli sforsować zasieków zastawionych przez „Trójkolorowych” przed ich bramką. Zagrożenie za to stwarzali sami goście, którzy wyglądali bardzo sprawnie w kontratakach, wyprowadzanych błyskawicznie po przechwycie piłki.
[…] „Rycerze Wiosny’ nie weszli dobrze w drugą połowę spotkania. Choć mieli jedną sytuację, gdzie za sprawą Macieja Radaszkiewicza byli blisko gola, to ich gra spowolniła, nie potrafili przedostać się w okolice pola karnego rywali. W kolejnych minutach inicjatywę przejęli katowiczanie, którzy coraz częściej wychodzili w ataku pozycyjnym na połowę ŁKS-u. Do 60. minuty jedynym strzałem oddanym przez ełkaesiaków było uderzenie zza pola karnego oddane przez Macieja Radaszkiewicza.
[…] Goście nie poddawali się do samego końca. W 83. minucie byli bliscy strzelenia bramki po rzucie wolnym, jednak piłkę na linii zablokował Damian Nowacki. Ełkaesiacy mieli dzięki temu więcej przestrzeni do wyprowadzania własnych ataków, jednak dalej nie mogli stworzyć sobie odpowiednio dobrej sytuacji, aby strzelić bramkę z gry. Piłkarze obydwu drużyn prowadzili walkę na murawie aż do ostatnich minut – zarówno jeden, jak i drugi zespół chciały strzelić bramkę, jednak brakowało im dokładności i precyzji w okolicach pola karnego.
lkslodz.pl – Bardzo cenne. ŁKS – GKS Katowice 1:0
[…] Po drugiej stronie boiska też coś niecoś się działo – o szybsze bicie serca przyprawiła nas zatrzymana przez Marka Kozioła (powrót do składu po kontuzji) szarża Adriana Błąda i przede wszystkim starcie na skraju pola karnego z udziałem Oskara Koprowskiego. Katowiczanie domagali się podyktowania jedenastki, a że sprawa budziła wątpliwości sędzia długo zastanawiał się nad nią, posiłkując się VAR-em.
Skończyło się na naszym strachu (arbiter dopatrzył się przewinienia, ale jednego z piłkarzy GKS-u), niemniej jednak od tego momentu do końca pierwszej połowy na boisku nie było już ani tak ciekawie, ani tak składnie, więc z kronikarskiego obowiązku odnotujmy jedynie minimalnie niecelny strzał z kilkunastu metrów Filipa Szymczaka, nieudaną próbę Ricardinho, następnie Jana Sobocińskiego, który po dośrodkowaniu Pirulo z rzutu wolnego wyprzedził co prawda bramkarza, lecz nie trafił w światło bramki i w końcu raz jeszcze Pirulo z rzutu wolnego.
Na więcej emocji i przede wszystkim skuteczniejszą grę „Rycerzy Wiosny” liczyliśmy w drugiej połowie. Ta rozpoczęła się niespecjalnie – od błędu łodzian i niecelnego, na nasze szczęście, uderzenia Adriana Błąda, lecz z biegiem czasu i w okolicach bramki strzeżonej przez Patryka Królczyka coraz częściej dochodziło do niebezpiecznych z punktu widzenia gości sytuacji.
[…] W końcówce spotkania ełkaesiacy potrafili utrzymać się przy piłce, więc i kontrolowali wydarzenia na boisku, co więcej od czasu do czasu zapędzali się w okolice bramki GKS-u (groźnie uderzał m.in. Pirulo). Beniaminek rzucił się do bardziej śmiałych ataków dopiero w ostatnich minutach, lecz żaden z nich nie wyrządził gospodarzom krzywdy.
dziennikzachodni.pl – Przerwana seria zespołu Rafała Góraka
Porażka w Łodzi zakończyła trwającą sześć spotkań serię meczów bez porażki zespołu GKS Katowice. O wyniku zadecydował rzut karny sprezentowany ŁKS-owi przez gości.
[…] Katowiczanie rozegrali bardzo słabe spotkanie, ale nie musieli przegrać. ŁKS strzelił gola z rzutu karnego. Mateusz Bąkowicz został sfaulowany przez Michała Kołodziejskiego. Była to jedna z nielicznych sytuacji pod bramką GKS-u, który jednak w ataku spisywał się równie mizernie co gospodarze.
Dodatkowym problemem katowiczan mogą być kontuzje Huberta Sadowskiego i Adriana Błąda oraz nadmiar kartek Bartosza Jaroszka..
sportdziennik.com – Koniec serii. GieKSa przegrywa w Łodzi
Koniec świetnej passy GieKSy. Po sześciu z rzędu ligowych występach bez porażki przyszło jej wrócić na tarczy z Łodzi, a licznik minut bez straconego gola zatrzymał się na 438. To imponująca seria – lepszą w tym sezonie Fortuna 1 Ligi wykręciła tylko Korona Kielce – ale marna to pociecha dla katowiczan, skoro jej koniec był równoznaczny z przegraną.
Ich defensywa skapitulowała w 73. minucie, gdy Antonio Dominguez wykorzystał rzut karny podyktowany w niegroźnej sytuacji za nieodpowiedzialny faul Michała Kołodziejskiego na Mateuszu Bąkowiczu. Bez obaw można stwierdzić, że był to mecz na 0:0, a o porażce GieKSy przesądził indywidualny błąd stopera, którego nawet nie powinno być na boisku. Tak jak tydzień temu z kielczanami, tak i dziś obok Grzegorza Janiszewskiego i Arkadiusza Jędrycha trio środkowych obrońców w wyjściowym składzie stanowił Hubert Sadowski, ale już w pierwszej połowie opuścił boisko z powodu urazu. W tej samej chwili trener Rafał Górak zdjął też Bartosza Jaroszka, zapewne obawiając się, że ujrzy drugą żółtą kartkę.
By być uczciwym i nie biczować tylko Kołodziejskiego musimy też nadmienić, że stanowczo zbyt mało zrobiła tego dnia ofensywa GieKSy. Przypominamy sobie tylko dwie sytuacje – obie sprzed przerwy – gdy nieco poważniej zagroziła bramce ŁKS-u, ale strzał Filipa Szymczaka był niecelny, a dogranie Adriana Błąda zbyt głębokie i pomijające dobrze ustawionego Patryka Szwedzika. Poza tym była jeszcze kontrowersja związana z VAR-em. Katowiczanie domagali się karnego za zagranie ręką któregoś z łodzian, ale arbiter po długiej wideoweryfikacji ostatecznie zadecydował inaczej. Była to sytuacja niewynikająca jednak z efektownej akcji GKS-u, a (rzekomego) błędu technicznego rywala w zamieszaniu po stałym fragmencie.
Drużyna Rafała Góraka poniosła pierwszą ligową porażkę w systemie z trójką środkowych obrońców. Niepokonana pozostawała od wrześniowej wyprawy do Opola. Nowy styl można chwalić za efektywność i skuteczność, gdy daje punkty, ale nie ma co ukrywać, że podczas przegranych meczów może rodzić u kibiców pewną frustrację. Choć łodzianie mają swoje problemy, nie można jednak zapominać, że to oni mierzą w ekstraklasę, a GKS jako beniaminek – przede wszystkim w utrzymanie, a poza tym tak miałkie w ofensywie występy pewnie nie będą mu się zdarzać często.
GieKSa nie doczekała się wyjazdowego przełamania. W tym sezonie Fortuna 1 Ligi jeszcze nie przywiozła z obczyzny kompletu punktów, a 4 z kolejnych 5 meczów też zagra w roli gościa. Najbliższy – za 8 dni w Rzeszowie.
sport.inetria.pl – ŁKS Łódź pokonał GKS Katowice po rzucie karnym
[…] Mecz zapowiadał się bardzo ciekawie. Łodzianie nie wygrali żadnego z trzech ostatnich spotkań, z kolei goście punktowali w sześciu kolejnych meczach. Potwierdziło się jednak, że tego rodzaju statystyki nie mają znaczenia. Liczy się tu i teraz, a… tu i teraz wygrał ŁKS.
Gospodarze na początku meczu zepchnęli GieKSę do defensywy. Dużo pracy miał defensywny pomocnik Bartosz Jaroszek, który już w 12. minucie po kolejnym faulu dostał kartkę. Pirulo źle jednak wykonał rzut wolny z 17 metrów, piłka przeleciała nad poprzeczką (podobnie było w ostatniej minucie pierwszej połowy, Hiszpan miał wyraźnie rozregulowany celownik).
GKS też stwarzał okazje: w 19. minucie po faulu Oskara Koprowskiego na Patryku Szwedziku katowiczanie domagali się czerwonej kartki i karnego, jednak sędzia po konsultacji z VAR uznał, że nie było podstaw do takiej decyzji, w dodatku kartkę dla Koprowskiego anulował.
Rafał Górak po niespełna pół godzinie zdecydował się na rzadko spotykany ruch: dokonał podwójnej zmiany. Jaroszka, który mógłby dostać kolejną kartkę zastąpił Marcin Urynowicz, a sygnalizującego uraz Huberta Sadowskiego zastąpił Michał Kołodziejski.
[…] ŁKS coraz wyraźniej przeważał aż wreszcie wywalczył rzut karny: Michał Bąkowicz przewrócił się w polu karnym a sędzia podyktował jedenastkę. Konsultacja VAR trwała długo, ostatecznie arbiter podtrzymał werdykt. Pewnym strzałem na bramkę popisał się Antonio Dominguez. GKS nie miał okazji żeby wyrównać.
lodz.tvp.pl – Wymęczone zwycięstwo
Wreszcie trzy punkty – tak mogli z ulgą powiedzieć kibice ŁKS, gdy ich drużyna zakończyła trudne spotkanie z GKS-em Katowice. Po brzydkim piłkarsko meczu i strzeleniu bramki z rzutu karnego, łodzianie przełamali jednak serię spotkań bez zwycięstwa.
[…] W nowoczesnym ustawieniu z trzema stoperami zespół z Katowic od początku starał się umiejętnie blokować ofensywne poczynania ŁKS, a przy tym szukać swoich szans w kontratakach. To jednak łodzianie prowadzili grę i od pierwszych minut próbowali narzucić swój styl przeciwnikowi.
[…] W 18. minucie Koprowski, po własnym błędzie przed polem karnym, faulował szarżującego Szwedzika. Do arbitra doskoczyli natychmiast zawodnicy z Katowic sygnalizując, że chwilę wcześniej jeden z zawodników gospodarzy (Javi) dotknął piłkę ręką w jedenastce. Do akcji wkroczyć musieli sędziowie VAR. Okazało się, że winę ponoszą goście, którzy wcześniej nieprzepisowo zaatakowali jednego z obrońców ŁKS. Sędzia anulował żółtą kartkę, jaką wcześniej pokazał Koprowskiemu.
Mimo upływu czasu ŁKS nie mógł jednak stworzyć żadnej sytuacji podbramkowej, a katowiczanie nabierali wiatru w żagle. W 27. minucie zaskakujący strzał między środkowymi obrońcami ŁKS oddał z siedemnastego metra Filip Szymczak.
Podkręcona piłka zaledwie o centymetry minęła spojenie słupka z poprzeczką łódzkiej bramki.
[…] Już w pierwszej minucie kolejnej odsłony spotkania katowiczanie dwukrotnie strzelali groźnie na bramkę ŁKS, ale ich uderzenia były niecelne.
[…] Wraz z upływającymi minutami kibice ŁKS dawali coraz głośniej wyraz swojej głębokiej irytacji, gdy ich ulubieńcy w żaden sposób nie mogli stworzyć przewagi w polu karnym gości.
Jedna i druga drużyna, choć obie walczyły o strzelenie tego „jedynego gola”, nie była w stanie dotrzeć skutecznym strzałem do bramki rywali.
[…] Sędzia doliczył aż sześć minut do podstawowego czasu, a wtedy GKS z większym animuszem próbował walczyć o zdobycie choćby wyrównującego trafienia. Trzeba jednak pochwalić ŁKS za grę w defensywie.
Łodzianie umiejętnie bronili się, nie pozwalając na zbyt wiele rywalowi. Dzięki temu wywalczyli w tym spotkaniu bardzo ważne trzy punkty, choć stało się to po ciężkim meczu i niezbyt ładnej grze.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Kibice Piłka nożna
Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!
W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.
Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.
O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.
Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.
Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.
Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.
Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej).
Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz.
Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!





Najnowsze komentarze