Dołącz do nas

Piłka nożna

Wygrana Wisły w Katowicach

Avatar photo

Opublikowany

dnia

28.03.2015 Katowice
GKS Katowice – Wisła Płock 0:1
Bramki: Stefańczyk (67)
GKS: Bucek – Frańczak, Kamiński, Pielorz, Petasz – Januszkiewicz (46. Bętkowski), Duda (46. Leimonas), Cholerzyński (77. Kujawa), Pitry, Pietrzak – Goncerz.
Wisła: Kiełpin – Stefańczyk, Szymiński, Radić, Stępiński, Góralski, Wlazło, Janus, Darmochwał (59. Kacprzycki), Iliew (85. Ruszkul), Krzywicki (75. Lebedyński).
Ż.kartki: Bętkowski, Petasz – Szymiński
Cz.kartki: Petasz (66)
Sędzia: Paweł Pskit (Łódź).

10 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

10 komentarzy

  1. Avatar photo

    fanclub dortmund

    28 marca 2015 at 19:05

    nie wiem kto gra na lewej obronie ale bankowo powinien przejsc szkolenie gdzie jest strona lewa a gdzie srodek obrony….poza tym naprawde to widac ze tak naprawde to w pilke potrafi grac tylko Pitry….mimo ze biega niewiele…nastepne 8 miesiecy z nowym trenerem zmarnowane…postepow nie widac absolutnie zadnych

  2. Avatar photo

    fanclub dortmund

    28 marca 2015 at 19:15

    swietnie ilosc strat w srodku pola podobna do pilarzy b klasy nie ublizajac amatorom….ja pierd…kto tym grajkom placi?????A JAK PLACI TO SPOJRZEC W LUSTRO I SPYTAC ZA CO:::koszmar co oni graja

  3. Avatar photo

    Włodek

    28 marca 2015 at 19:49

    kurwa ale chujnia

  4. Avatar photo

    Żenada

    28 marca 2015 at 19:53

    Żenada poprostu szkoda gadać. Uwielbiam GKSe ale ale aż żal patrzeć jak grają. Nie wim po co ciągle kupuje karnety i wciąż wierze że coś się zmieni w ich grze i nastawieniu. Bętkowski tragedia.

  5. Avatar photo

    Marcin

    28 marca 2015 at 20:12

    Jednym napastnikiem to Real może sobie pograć, nie rozumiem tej taktyki mamy 2-3 napastników a gramy jednym wystarczy że Goncerz jest dobrze kryty i kapa bo pomocnicy i reszta totalna tragedia nie pomagają mu. Minimum 2 napastników musi grać jak mamy taką słabą drużyne za nimi Pitry. A tak w ogóle Petasz podejście jakby za karę musiał grać i te rzuty wolne ehh.. Ile lat jeszcze musimy być poniżani?

  6. Avatar photo

    ddd

    28 marca 2015 at 21:12

    dziadygi u siebie taki blamaż!

  7. Avatar photo

    aLEX

    29 marca 2015 at 11:00

    Powiem tak: poziom gry – amatorski. Taka ilosc strat , niecelnych podan i zero skladnych akcji ze az glowa boli!!! Taki poziom to prezentuja moi koledzy jak gramy amatosko po pracy… uwaga: nikt nam za to nie placi.

    Jak by nie zamkniety stadion to wcale bym sie nie zdziwil ze trybuny sa puste.. PANOWIE TEGO SIE NIE DA OGLADAC!!!

  8. Avatar photo

    Demetrius

    14 lipca 2015 at 21:56

    first independent artists named Gidget, a solo artist with only one
    business strategy:. Now when you go garden the next time, you’ll have a giant ruler at your command.

    Borouchoff must have studied Joan Crawford in Mommy Dearest:
    when she first appears, in curlers and green facial mask, raving
    about ruining the veal scallopini, she’s a monstrous mommy to
    make any drag queen jealous.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga