Piłka nożna kobiet Wywiady
Brzęczek: Cieszę się, że zostaję
Po meczu z Rekordem Bielsko-Biała porozmawialiśmy ze strzelczynią pierwszej bramki – Nicolą Brzęczek. Ofensywna zawodniczka od 9 lat reprezentuje barwy GieKSy, a niedawno przedłużyła swój kontrakt do roku 2028.
Jak ocenisz ten mecz?
Nicola Brzęczek: Rekord postawił nam dokładnie takie warunki, jakich się spodziewałyśmy. Jest to dobrze przygotowany i perspektywiczny zespół, z dużym potencjałem. Podeszłyśmy do tego meczu z wielkim szacunkiem. Pierwsza połowa była właśnie trochę takim badaniem terenu – zarówno my badałyśmy Rekord, jak i Rekord nas. Udało się wygrać, co jest oczywiście przypłacone naszą ciężką pracą w drugiej połowie i z tego się bardzo cieszę.
Nicola Brzęczek jest napastniczką, czy jednak skrzydłową?
Gram tam, gdzie sztab szkoleniowy i pani trener mnie zobaczy. Jestem na pewno zawodniczką ofensywną i chciałabym strzelać bramki. Dopóki będę miała sytuacje bramkowe i będę je wykorzystywać, będę bardzo zadowolona.
Spodziewałaś się, przychodząc tutaj 9 lat temu, że będziesz jedną z kluczowych zawodniczek?
Na pewno było to moim marzeniem, przychodząc tutaj jako 15-latka, żeby odgrywać tutaj ważną rolę, strzelać bramki i dawać liczby temu zespołowi. Tym bardziej się cieszę, bo na pewno za mną bardzo ciekawa przeszłość. Cieszę się, że zostaję tutaj na kolejne sezony, bo ta drużyna ma wielki potencjał. Sztab szkoleniowy jest na najwyższym możliwym poziomie w Polsce, także cieszę się, że mogę tutaj zostać.
Zaliczyłaś już Mistrzostwo, Puchar i występy w Europie. Teraz celem zapewne jest dublet?
Dokładnie, jest to moim dużym marzeniem, żeby osiągnąć z tym zespołem podwójną koronę. Będziemy bardzo ciężko pracować, żeby ta druga runda była w naszym wykonaniu troszkę lepsza. Chcemy zdobywać trzy punkty w każdym meczu, przed nami zimą jeszcze dwa mecze ligowe i chcemy je wygrać. Będziemy tak do tego podchodzić – każdy mecz rozgrywać, jakby był to finał.
Masz też takie poczucie, że łatwiej ci strzelać bramki, gdy robisz to seryjnie?
Jasne, że tak. Jestem w takim okresie mojej przygody z piłką, że wracam po długiej i trudnej przeprawie spowodowanej kontuzją. Nabieram pewności siebie i jestem przekonana, że mam wszystko, żeby te bramki strzelać, strzelać ich dużo. Mam nadzieję, że będę w tym jeszcze bardziej powtarzalna.
Trudy meczów w Europie dają się odczuć w nogach?
Jest to dla nas troszkę nowa sytuacja, musimy się do niej przyzwyczaić. Mecze co trzy dni dały się we znaki w konkretnym momencie sezonu, ale to doświadczenie jest dla tej drużyny bezcenne. To na pewno zakiełkuje i jestem przekonana, że będzie to widać w następnej rundzie na boisku.
O meczu wypowiedziała się także Dżesika Jaszek, autorka drugiej bramki.
Dopiero w drugiej połowie udało wam się przełamać obronę rywalek.
Dżesika Jaszek: Miałyśmy już styczność z zespołem z Bielska, więc na pewno nas przeanalizowały i wiedziały, czego mogą się po nas spodziewać. Tak samo chciały wygrać, jak i my, więc konsekwentnie grały w obronie. My robiłyśmy swoje i na szczęście w drugiej połowie pojawiła się ta wisienka na torcie, wpadło do sieci i dało nam to wiatr w żagle. Później mecz był pod nasze dyktando.
W następnej rundzie wolałabyś trafić na zespół z niższej ligi, czy raczej na kogoś z topki?
Żeby wygrać w finale, trzeba pokonać każdego. Rywale niżej notowani będą chcieli zajść jak najdalej, więc też mogą nam uprzykrzyć życie. Nie mam takich preferencji, mam nadzieję, że po prostu krok po kroku będziemy dążyć do finału.
Nawet w przypadku wygrania zaległych spotkań, strata do lidera będzie wynosiła 7 punktów. Chyba nie tak sobie wyobrażałyście półmetek ligi?
Na pewno, ale bylibyśmy szaleńcami, gdybyśmy w tym momencie wieszali komukolwiek medale na szyi. To jest piłka, wszystko jest możliwe. My skupiamy się na swojej pozycji i będziemy patrzeć do przodu, żeby w każdym meczu zdobywać trzy punkty.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Kibice Piłka nożna
Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!
W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.
Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.
O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.
Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.
Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.
Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.
Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej).
Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz.
Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!





Najnowsze komentarze