Dołącz do nas

Klub Piłka nożna Sponsorzy

Nasza przyszłość jest super, bo GieKSa jest super!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W środę 17 lipca prezes Klubu Krzysztof Nowak ogłosił nowego sponsora – firmę SUPERBET, której przedstawicielem na konferencji był Mateusz Borek. Oprócz prezesa pojawili się bohaterzy GIEKSTRAKLASY – Rafał Górak, Adrian Błąd oraz Arkadiusz Jędrych.

Konferencja została zorganizowana na 30. piętrze wieżowca KTW II (szklany budynek obok Spodka) i przyciągnęła wielu dziennikarzy.

Mateusz Borek: Witam panie, witam panów. Na codzień jestem ambasadorem firmy Superbet, z takim bramkarzem [Jerzym Dudkiem – przyp. red.] czy też Sławkiem Peszko, który jest nie tylko znanym piłkarzem, ale też gwiazdą internetu. Spoglądamy w prawo, widzimy stary stadion GieKSy, po lewej widzimy nowy obiekt, który dostępny będzie od rundy wiosennej. Czas szczególny, GKS Katowice wraca do Ekstraklasy po 19 latach. Ja przyjeżdżałem tu jako młody reporter, pamiętam czasy Piekarczyka, te czasy, gdy GKS grał w europejskich pucharach. Dzisiaj zaczyna się nowy rozdział – duża, polska firma, Superbet, rozpoczyna współpracę z GKS-em Katowice!

Zaprezentowano film, przybliżający historię GieKSy. W roli głównej wystąpił Adrian Błąd, który opowiadał o swojej historii w Katowicach i o tym, jak wiele zmieniło się przez te lata, gdy Trójkolorowe marzenia o awansie były przekładane na kolejne lata. „Nasza przyszłość jest super, bo GieKSa jest super. Superbet – nowy sponsor wielosekcyjnej GieKSy”.

Następnie nastąpiło symboliczne uściśnięcie ręki, które oficjalnie zapoczątkowało współpracę.

Prezes Nowak: Jestem podekscytowany i stremowany, co zapewne widać. Tak, ja myślę, że jesteśmy gotowi. Bardzo dużo pracowaliśmy przy formalnościach i przy stadionie, podziękowania dla UM i MOSiR, którzy przygotowali Bukową najlepiej, jak to możliwe. Pod względem organizacyjnym jesteśmy gotowi, pod względem sportowym – jestem przekonany że tak, ale o tym powie Rafał Górak.

Borek: Superbet wspiera wielkie ośrodki kibicowskie, co to dla pana znaczy? Jak ważna jest to pozycja budżetowa?

Nowak: Jesteśmy w roku 60-lecia. Pod względem sportowym mamy kilka sukcesów, hokeiści i panie w piłce nożnej, historyczny awans do Ekstraklasy. Teraz dopełniamy to pozyskaniem największego partnera biznesowego prywatnego. Cieszę się, że rozmowy z Superbetem przebiegły naprawdę szybko. Od razu stwierdzili, że podpisujemy umowę na trzy lata i na cztery sekcje. Mam nadzieję, że zostaniemy na dłuższe lata i za Superbetem zapewne przejdą kolejni sponsorzy.

Borek: Dziurowicz dzwonił do kopalń, ministerstw i pieniądze od razu płynęły. GieKSie niczego nie brakowało. Na stole tych ofert zwykle jest wiele, dlaczego pan prezes Seweryniak wybrał GieKSę?

Prezes Seweryniak: Ogromnie się cieszę, że możemy oficjalnie ogłosić, że jesteśmy oficjalnym sponsorem GKS-u. Cieszę się, że ta umowa obejmuje cztery sekcje. Bardzo skrupulatnie podchodzimy do naszych wyborów, liczą się oddani kibice, liczy się nasza wiara w poziom sportowy. Katowice spełniają dla nas wszystkie elementy, dodatkowo mamy biuro w Katowicach. Miejsce, w którym się spotykamy, pokazuje, że mamy duże ambicje i wspólnie chcemy rosnąć, przyczynić się do tego, by GieKSa była wielka.

Borek: Oglądasz wszystkie dyscypliny?

Seweryniak: Oczywiście piłkę męską, ale coraz chętniej patrzę na piłkę kobiecą. Dziewczyny mają dużo sukcesów i bardzo się z tego cieszymy.

Borek: Firma Superbet przygotuje mnóstwo niespodzianek i dla Klubu i dla kibiców. Pierwsza inicjatywa: SUPERBET dołoży parę złotych do pierwszych 1964 koszulek oryginalnych w klubowym sklepie! 

Seweryniak: Tym ruchem chcemy pokazać, że superbet jest bardzo aktywnym sponsorem. My dużo robimy, chcemy zapewniać zabawę i interakcję z kibicami, stąd ta akcja wsparcia 100 złotych na koszulkę oryginalną. Wystarczy pokazać naszą aplikację. Łącznie to prawie 200 tysięcy złotych, ale planujemy więcej inicjatyw. Z nami się nie można nudzić! Ta koszulka będzie w takim wypadku kosztowała około 200 złotych, to bardzo atrakcyjna cena. 

Borek: Z nazwiskiem Błąd jest oczywiście droższa (śmiech). Przepiękny obiekt się buduje, mnóstwo przestrzeni, szereg atrakcji – proszę to rozwinąć. Czym jest ta Ekstraklasa dla Katowic, to była taka plama, że czegoś tutaj brakuje. Był Górnik, był GKS Katowice w tamtym czasie.

Wiceprezydent Maciej Biskupski: Witamy w mieście nowoczesnym. W mieście, które stawia na sport i w którym przyszły sukcesy. Dzisiejszy dzień jest wyjątkowy, kontynuujemy nasza strategie o powołaniu wielosekcyjnej GieKSy. Państwo dołączyli dzisiaj do wielkiej rodziny sportowej, ogromnej rodziny wiernych kibiców, którzy byli z nami w trudnych momentach, których niestety było sporo. Pozyskujemy partnerów, którzy będą brali na siebie odpowiedzialność, będziemy budowali klub na miarę jednego z najsłynniejszych w Polsce. Dla Katowic Ekstraklasa jest wielkim wydarzeniem, czekaliśmy na to 19 lat. Przeżywaliśmy chwilę wzlotów i upadków, w 2005 roku kibice rozpoczęli inicjatywę ratowania GieKSy. Wszyscy mamy poczucie, że w sobotę rozpoczynamy fantastyczną przygodę. Z tymi sukcesami, na które czekamy, zapełnimy nowy stadion.

Borek: To co było napisane, to się zmaterializuje – na wiosnę kibice zasiądą na Nowej Bukowej?

Biskupski: Marcin Krupa to obiecał, a ja potwierdzam! Ta ulica będzie miała zmienioną nazwę, będzie to jeden z nowocześniejszych obiektów i będzie wielofunkcyjny, by cieszyć wszystkich fanów. Jako ciekawostkę, kończymy powoli montaż krzesełek. Kończą się prace wykończeniowe, rozpocznie się procedura odbiorowa, ona krótka nie będzie z racji przeznaczenia obiektu. Na pewno widzimy się na meczu w sobotę i na pierwszym meczu na nowym obiekcie.

Borek: Miasto planuje budżet. Z racji poziomu rozgrywkowego planuje się wsparcie, w zimę myśleliście zapewne o pierwszej lidze. Big Boss Górak z ekipą zrobili awans, więc trzeba było klepnąć inny budżet?

Biskupski: Nie, byliśmy gotowi na różne scenariusze. Sam niejednokrotnie zachęcałem prezydenta do działania. Prezydent mówił: „Maciek, spokojnie, sukces przyjdzie”. Końcówka była emocjonująca, co chwilę sprawdzaliśmy wiadomości, a tam: „znowu wygrali!”. To jest kierunek pożądany, to co do tej pory zrobiliśmy, jest najlepsza podstawą, by tą współpracę rozwijać. GKS jest do dyspozycji partnerów, którzy razem z nami odniosą sukces.

Borek: Trenerowi Górakowi życzymy wszystkiego dobrego, budowanie czegoś wielkiego przez lata. „To nie jest gra w bierki – to jest poważna sprawa, bo to jest życie prywatne wielu ludzi” – przed trenerem wielką kariera literacka.

Trener Górak: Presja jest elementem sportu, cóż by bez niej było? Była ogromna, gdy w 2019 roku wróciłem do drugiej ligi. Ta presją była ogromna, czy damy radę to wyprowadzić na prostą. Przez te 5 lat dziękuję Marcinowi Krupie, wiele kryzysów przeszliśmy, ale to wsparcie było. Nie traktujemy tego awansu jako presji, z tego się trzeba cieszyć.

Borek: Sport jest nieprzewidywalny. Sądzę, że w wolnym czasie oglądał pan Ekstraklasę. W jakim miejscu jest pana zespół? Co pan myśli przed sezonem? Jest spokój?

Górak: Piłka nożna jest nieprzewidywalna. Natomiast ja spotykałem się z tym, że beniaminkom grozi automatyczny spadek. My musimy budować swoją tożsamość, swoją historię w Ekstraklasie. Jeśli powiem, że walczymy o utrzymanie, to ta szatnia po prostu by wyszła – my jesteśmy ambitni i znamy się bardzo dobrze. W sobotę trzeba być przygotowanym do meczu z Radomiakiem. 

Borek: Arek i Adrian nie są daleko od składu, skoro są dzisiaj z nami?

Górak: Jeszcze myślę (śmiech).


Borek: Teraz nadszedł czas na pytania z sali.

Jakie pieniądze będą zaangażowane w GKS Katowice?

Seweryniak: Nie chcemy ujawniać kwoty, jest ona znaczna. Przewidziane są bonusy sportowe, umowa jest progresywna. 

To o ile powiększył się budżet?

Nowak: Dobre pytanie (śmiech). Można je zadać na wiele sposobów. Wiceprezydent Biskupski mówił, że miasto było przygotowane na różne warianty. Będziemy mieli pieniądze z Canal Plus, Superbet będzie trzecim co do wielkości partnerem, na razie nie chcemy tego ujawniać. Takie akcje jak z koszulkami są pozapisywane, wszystko będzie zapisane. Nie zmieni nam się finansowanie w pozostałych sekcjach, mamy podobne budżety jak w ostatnich latach. Dziewczyny podniosły pieniądze z murawy, za medale Prezydent ufundował dodatkowe bonusy. W tamtych sekcjach nie będzie rewolucji, ta rewolucja po prostu musi dotyczyć piłki nożnej mężczyzn. Uspokajam – piłka nożna mężczyzn nie zabierze funduszów innym, pozostałe sekcje nie ucierpią.

Czy miasto ograniczy wydatki na Klub?

Biskupski: Planujemy środki finansowe na przyszły rok, jednak oczekujemy, że ten sukces będzie wykorzystany marketingowo, a dzisiejszy partner jest dopiero pierwszym tak znaczącym partnerem. To zostaje po stronie klubu, miasto zapewnia pełne wsparcie w pozyskaniu sponsorów, będziemy analizować budżet, by pozwolił na realizację celów.

Borek: Kontrakt jest podpisany na trzy lata z opcją przedłużenia. Przy założeniu, że jest ten nowy stadion, jak zmieni się budżet dnia meczowego, o jakiej skali mówimy?

Nowak: Właśnie o tym dyskutujemy, spółka będzie zarządzać stadionem. Robimy wszystko, by wypełnić ten stadion, dlatego wiosną gramy z Legią czy Górnikiem na nowym stadionie. Już w pierwszej lidze mieliśmy komplety, wreszcie dzięki temu mamy dodatni bilans! Liczę na to, że granie na nowym stadionie to będzie znaczący przychód. 

Borek: Ile będzie kosztował bilet na nowy stadion?

Nowak: Odbywają się spotkania w UM. Ustaliliśmy, że na rundę wiosenną nie zmienimy cen biletów. Chcemy zapełnić stadion – karnety i bilety będą w tej samej cenie. W przyszłym roku zobaczymy. 

Umowa progresywna jest zależna od wyniku sportowego. A co jeśli powinie się noga? 

Seweryniak: Przewidujemy różne sytuacje. Umowa jest na minimum trzy sezony.

Borek: W umowie nie ma takiego słowa jak „spadek”, a jest premia za mistrzostwo?

Górak: (śmiech) dzisiaj będzie to domknięte. 

Biskupski: Także propozycja jest na stole, jeśli chodzi o nazwę stadionu, chcemy komercjalizować te rozgrywki.

Od kiedy koszulki będą w sprzedaży?

Nowak: Sytuacja jest tego typu, że dzisiaj jeszcze mamy prezentacje naszej drużyny. Zainteresowanie będzie większe, niż pierwsza partia, ale będziemy robić po prostu zapisy, każdy koszulkę dostanie, może się to jednak opóźnić. Wczoraj jeszcze rozmawiałem z facetem, przepraszam, panem z Hummela, takiego zainteresowania nie będzie nigdzie jak w GieKSie. Czuwamy i wiemy, że ta akcja promocyjna spowoduje, że to zainteresowanie przejdzie najśmielsze oczekiwania. Podejrzewam, że to jeszcze wzrośnie, choć już w pierwszej lidze zainteresowanie naszymi produktami było ogromne. 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga