Hokej Kibice Piłka nożna Piłka nożna kobiet Siatkówka
Trójkolorowy skrót wydarzeń – luty 2021
Za nami drugi miesiąc roku, pora na skrótowe podsumowanie najważniejszych wydarzeń. W lutym dominował hokej i siatkówka, pod koniec sezon zainaugurowali piłkarze. W siatkówce rozkręciła się już na dobre karuzela transferowa, pewne decyzje kadrowe zapadły, ale czekamy na oficjalne komunikaty z klubu. Skrót wydarzeń ze stycznia znajdziesz tutaj.
Wtorek, 2.02
● PHL: w zaległym meczu 30. kolejki hokeiści wygrali w Gdańsku ze Stoczniowcem 8:2 (3:0, 3:1, 2:1). Swoje pierwsze bramki w barwach GKS-u zdobyli Tomáš Kubalík i Kirył Ljamin. Strzelcami pozostałych byli Miika Franssila, Andriej Stiepanow, Dominik Nahunko, Grzegorz Pasiut, Maciej Kruczek i Bartosz Fraszko.
Środa, 3.02
● W zakończonym w Jastrzębiu-Zdroju trzydniowym turnieju półfinałowym Mistrzostw Śląska Juniorów młodzi siatkarze GKS-u zajęli czwarte miejsce. Przegrali kolejno z Akademią Talentów Jastrzębskiego Węgla 0:3, z BBTS Włókniarzem Bielsko-Biała 0:3 i z UKS-em Jedynką II Jaworzno 1:3.
Czwartek, 4.02
● Oficjalnie: do drużyny piłkarskiej dołączył 26-letni bramkarz Patryk Królczyk. Umowa wypożyczenia z Piasta Gliwice ma obowiązywać do końca czerwca.
Piątek, 5.02
● W pierwszym dniu rozgrywanych w Proszowicach Młodzieżowych Mistrzostwach Polski U-16 w futsalu piłkarki pokonały AZS UW Warszawa 2:0. Bramki zdobyły Anna Krakowiak i Zuzanna Witek.
● PHL 34. kolejka: w Sanoku hokeiści pokonali miejscowy Ciarko STS 2:1 (1:0, 0:1, 1:0). Strzelcami bramek Patryk Krężołek i Bartosz Fraszko.
Sobota, 6.02
● W sparingu rozegranym w Opolu piłkarze przegrali z pierwszoligową Odrą 2:3 (0:2). Bramki zdobyli Piotr Kurbiel z rzutu karnego oraz Dominik Kościelniak.
● Drugiego dnia MMP U-16 w futsalu piłkarki wygrały z Pogonią Tczew 5:1. Bramki zdobyły Natalia Ostalecka, Iga Witkowska, Hanna Wieczorek, Zuzanna Witek i Natalia Kawulka. W drugim meczu pokonały AZS UAM Poznań 5:2. Dwie bramki zdobyła Zofia Tuszyńska a po jednej Natalia Kawulka, Zuzanna Witek i Anna Krakowiak.
Niedziela, 7.02
● W zakończonych w Proszowicach MMP U-16 w futsalu piłkarki GKS-u zdobyły srebrne medale. W ćwierćfinale zremisowały 2:2 z Marcusem Gdynia, bramki zdobyły Iga Witkowska i Zuzanna Witek. O dalszym awansie zadecydowały rzuty karne wygrane 4:3. W półfinale GKS pokonał Ząbkovię Ząbki 3:1 po bramkach Hanny Wieczorek i dwóch Zuzanny Witek. Mecz finałowy z Wierzbowianką Wierzbno zakończył się remisem 2:2, obie bramki zdobyła Witek. W rzutach karnych szczęście tym razem sprzyjało rywalkom, które wygrały 5:4. Zuzanna Witek została wybrana najlepszą zawodniczką całego turnieju.
● W meczu sparingowym rozegranym w podkieleckich Nowinach seniorska drużyna piłkarek przegrała z mistrzyniami Polski Górnikiem Łęczna 1:6 (0:1). Honorową bramkę zdobyła Klaudia Maciążka. W zespole GKS-u wystąpiła czeska piłkarka Kateřina Vojtková z Banika Ostrawa.
● PlusLiga 24. kolejka: w Gdańsku siatkarze przegrali z Treflem 1:3 (25:21, 22:25, 23:25, 21:25).
Wtorek, 9.02
● Oficjalnie: Adrian Błąd podpisał nowy kontrakt z klubem. Umowa piłkarza będzie obowiązywać do końca czerwca 2023 roku, z opcją przedłużenia o rok.
Środa, 10.02
● PlusLiga: w zaległym meczu 12. kolejki siatkarze przegrali w Olsztynie z Indykpolem AZS 1:3 (18:25, 25:22, 23:25, 16:25).
Piątek, 12.02
● W pierwszej kolejce II Ligi Śląskiej seniorów (5 poziom ligowy) siatkarze GKS-u reprezentowani przez drużynę juniorów przegrali w hali SP 54 w Giszowcu ze Stowarzyszeniem Volley Dąbrowa Górnicza 1:3 (25:23, 15:25, 21:25, 25:27).
Sobota, 13.02
● Piłkarki pokonały w wyjazdowym sparingu ROW Rybnik 2:1 (1:0). Obie bramki zdobyła Kinga Kozak. Szansę występu otrzymała zawodniczka „Młodej GieKSy” Zofia Tuszyńska.
● W sparingu rozegranym na głównej płycie stadionu w Kielcach piłkarze przegrali z pierwszoligową Koroną 0:1 (0:1).
Niedziela, 14.02
● PlusLiga: w meczu zaległym 20. kolejki siatkarze przegrali w Szopienicach z Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 1:3 (20:25, 19:25, 25:19, 23:25).
Środa, 17.02
● PHL 35. kolejka: w Nowym Targu hokeiści przegrali z Podhalem 1:3 (0:0, 1:1, 0:2). Bramkę zdobył Tomáš Kubalík. Jednoczesna porażka Unii Oświęcim sprawiła, że na kolejkę przed końcem fazy zasadniczej zespół zapewnił sobie czwarte miejsce w tabeli.
Czwartek, 18.02
● W pierwszym meczu turnieju o miejsca 6-8 Mistrzostw Śląska Juniorów siatkarze przegrali w Będzinie-Łagiszy z VitaSUN MKS Będzin 0:3 (25:27, 20:25, 17:25).
Piątek, 19.02
● PHL 36. kolejka: w ostatnim meczu fazy zasadniczej hokeiści przegrali u siebie z Cracovią 1:10 (0:5, 1:3, 0:2). Jedyną bramkę zdobył Grzegorz Pasiut. Poważnej kontuzji wykluczającej z treningów na kilka tygodni doznał Patryk Krężołek.
Sobota, 20.02
● W ostatnim sparingu przed startem rundy wiosennej piłkarze pokonali na Kolejarzu trzecioligową Stal Brzeg 3:0 (2:0). Bramki zdobyli Marcin Urynowicz z rzutu karnego, Danian Pavlas i Piotr Kurbiel.
● W Jastrzębiu-Zdroju młodzi siatkarze przegrali w meczu II Ligi Śląskiej z Akademią Talentów Jastrzębskiego Węgla III 0:3 (17:25, 23:25, 17:25).
Niedziela, 21.02
● W drugim meczu turnieju o miejsca 6-8 Mistrzostw Śląska Juniorów siatkarze przegrali na wyjeździe z Hemarpolem Norwid Częstochowa 0:3 (14:25, 10:25, 21:25). Drużyna trenera Kamila Pache zakończyła rozgrywki na ósmym miejscu.
Wtorek, 23.02
● Zofia Buszewska wystąpiła w reprezentacji Polski w ostatnim meczu eliminacyjnym do Mistrzostw Europy. Polki przegrały w Madrycie z Hiszpanią 0:3 (0:1) i odpadły z rozgrywek. Piłkarka weszła na boisko w drugiej połowie.
Środa, 24.02
● Oficjalnie: do drużyny kobiecej dołączyła 21-letnia czeska pomocniczka Kateřina Vojtková. Piłkarka została wypożyczona z drugoligowego Banika Ostrawa do końca czerwca z możliwością przedłużenia.
● W pierwszym meczu ćwierćfinałowej fazy play-off hokeiści przegrali w Satelicie z Re-Plast Unią Oświęcim 0:8 (0:2, 0:2, 0:4).
Czwartek, 25.02
● Oficjalnie: 15-letnia Julia Gutowska i 16-letnia Zofia Tuszyńska z Akademii „Młoda GieKSa” zostały włączone do pierwszego zespołu piłkarek i zgłoszone do rozgrywek Ekstraligi.
● W drugim meczu fazy play-off hokeiści wygrali u siebie z Re-Plast Unią Oświęcim 5:0 (1:0, 0:0, 4:0). Trzy bramki zdobył Bartosz Fraszko a po jednej Maciej Kruczek i Filip Starzyński. Stan rywalizacji 1-1.
Piątek, 26.02
● Oficjalnie: z drużyną kobiecą rozstała się Klaudia Kubaszek. Piłkarka na zasadzie transferu definitywnego przeniosła się do pierwszoligowej Tarnovii Tarnów.
Sobota, 27.02
● Plusliga 25. kolejka: siatkarze wygrali we własnej hali z Indykpolem AZS Olszyn 3:1 (25:20, 25:22, 22:25, 25:21) pozostając na kolejkę przed końcem rundy zasadniczej w grze o awans do fazy play-off.
● 2 Liga 19. kolejka: na inaugurację rundy wiosennej piłkarze pokonali u siebie Sokoła Ostróda 2:1 (1:0). Bramki zdobyli Michał Gałecki i Arkadiusz Woźniak. Było to pierwsze w historii spotkanie obu drużyn. W trakcie drugiej połowy kibice zgromadzeni wokół stadionu odpalili race i fajerwerki dla uczczenia 57. rocznicy powstania klubu.
Niedziela, 28.02
● W trzecim meczu fazy play-off hokeiści przegrali w Oświęcimiu z Re-Plast Unią Oświęcim 2:4 (1:0, 0:2, 1:2). Bramki zdobyli Andriej Stiepanow i Bartosz Fraszko. Stan rywalizacji 1-2.
Tosiek
Piłka nożna
Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0
27.10.2026 Łęczna
Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0
Bramki: Tkacz (32)
Górnik: Wilk – Turek, Radkowski (38. Kobryń), Kruk, Rogala (69. Quainoo), Tkacz (81. Deja), Walski, Myszkor, Akhmedov, Janaszek (69. Niewiarowski), Antkowiak (81. Korbecki)
GKS: Kikolski – Jirka (57. Galan), Olsen (57. Czerwiński), Jędrych, Klemenz, Wdowiak, Milewski, Wolski (75. Kowalczyk), Nowak, Wędrychowski (57. Bartlewicz), Szkurin (75. Kokosiński)
Ż.kartki: Myszor – Bartlewicz
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Malec (Łódź)
Widzów: 1333
Felietony Piłka nożna
Post scriptum do Kielc i Łęcznej
Trudno wracać myślami do dwóch ostatnich pojedynków. Wiemy, jak zagrała GieKSa i jakie wyniki osiągnęła. Nie może jednak zabraknąć tradycyjnego post scriptum. Tym razem łączonego, bo na wyjazd wybrałem się kilkudniowy. Na pierwszy mecz do Kielc dojechał Misiek, a drugi do Łęcznej – Misiek i Kazik.
1. Moja podróż rozpoczęła się już w piątek od… śniadania w Katowicach. Wiadomo, że trzeba się solidnie posilić. Tak więc z Katowic ruszyłem około godziny 12.00.
2. Droga przebiegła sprawnie i po niecałych trzech godzinach zameldowałem się w Hotelu pod Jaskółką nieopodal Kielc, w jednym z Tumlinów. Znałem to miejsce z opowieści, gdyż zatrzymują się tu czasem wędrowcy Głównego Szlaku Świętokrzyskiego.
3. Sam przemierzałem ten szlak dwa lata temu w majówkę. Wówczas po skończonym etapie w Miedzianej Górze autobusem podjechałem do hotelu Grafit. Jak się okazało, zarówno w poprzednim sezonie, jak i teraz, była to baza noclegowa drużyny.
4. Miejscówka nad zalewem Umer, robiła miłe wrażenie. Hotel to chyba jakiś rodzinny, bo w „barze” przesiadywała rodzinka gospodarzy.
5. Z okien można było podziwiać sympatyczne alpaki. Ogólnie sielanka. To był piątek, więc jeszcze nie byłem skażony przykrymi emocjami sportowymi.
6. Zaczynała się kolejka. Czas więc był śledzić poczynania ligowych rywali. Derby Lublina, czyli Motor grał z Zagłębiem. Na początku oglądałem na laptopie, ale pan chyba dziadek zaproponował, że włączy telewizor. Co uczynił.
7. W międzyczasie obiad. Befsztyk po królewsku, z cebulką, jajkiem sadzonym, frytkami i kapustą zasmażaną. Coś pięknego. Tak mi zasmakowało, że potem podczas pobytu wziąłem to jeszcze dwa razy. Na doprawienie się był krem z pieczarek z groszkiem ptysiowym.
8. Wieczorem Widzew – Górnik i kolejny brak wygranej naszego najbliższego rywala. Do tego wykartkował się Fornal, Świder chyba odniósł jakąś kontuzję. Zobaczymy.
9. No i nadeszła sobota. Śniadanie było sowite – z jajecznicą z wkładką. I tu trzeba było zdobyć kalorię, które będą spalane podczas meczu.
10. Niestety nie dostałem miejsca parkingowego, więc musiałem szukać w okolicach stadionu. Wiedziałem, że są ogólnodostępne parkingi i myślałem, że będąc niemal dwie godziny przed meczem nie będzie problemu. Nie wziąłem pod uwagę, że to ostatni weekend przed Wszystkich Świętych. Na parkingach były dzikie tłumy.
11. Musiałem kluczyć i szukać ponad pół godziny. Ostatecznie zaparkowałem na ulicy niedaleko stadionu, pod cmentarzem, na jakiejś trawie.
12. Czirliderki – podobnie jak ostatnio – miały swoją rozgrzewkę na bocznym boisku. A ja zacząłem kierować się do obiektu.
13. Akredytację odebrałem, trzeba było też sprawdzić, czy w sklepiku jest proporczyk. W poprzednim sezonie go zabrakło. Tym razem udało się – był w asortymencie, więc moja na razie niewielka kolekcja została powiększona.
14. Na stadionie byłem nieco ponad godzinę przed meczem. Ciekawe, że tym razem dojście do prasówki było z drugiej strony niż ostatnio. Ale wyjątkowo ochroniarz przepuścił mnie przez catering dla VIP-ów. Nic nie zachachmęciłem.
15. W dojściu do sektora prasowego, można było odnieść wrażenie, że zaraz się wejdzie do Lewiatana, bo taka reklama jest na stadionie, a wygląda dosłownie, jak szyld sklepu.
16. Czirliderki już oficjalnie wystąpiły, Marek Grechuta zaśpiewał i mogliśmy zacząć grać.
17. U gości wystąpił Pau Resta, były zawodnik Korony. Kibice gospodarzy chyba nie narzekali, bo to Hiszpan dał się nawinąć Menie, który strzelił zwycięską bramkę.
18. Camilo Mena to z jednej strony człowiek mocno zamieszany w awans GKS do ekstraklasy, ale też już w tej ekstraklasie całkiem konkretnie nas tępi. Raz już trafił jako zawodnik Lechii w meczu z GKS, a teraz jako piłkarz Korony.
19. Po meczu konferencja, na której było wyjątkowo dużo dziennikarzy. Każdy chciał zobaczyć debiut Roberta Kolendowicza. Ogólnie sama sala ciekawa, ciemna, ciepła, dość kameralna i schludna.
20. Rozczarowany wróciłem do auta i wróciłem na miejscówkę.
21. Niedziela upłynęła pod znakiem odpoczynku i ekstraklasy oraz oczywiście El Clasico. W tym polskim Lech wygrał na wyjeździe z Legią, a hiszpańskim Real pokonał Barcelonę.
22. Ale przynajmniej mogłem ukoić nerwy w towarzystwie alpak. Zawsze to coś, gdy nie ma wyników.
23. W poniedziałek przemieściłem się do Łęcznej. Trzy godziny drogi, trochę zadupiami. Ale jeszcze za widna byłem na Lubelszczyźnie.
24. Jeszcze udałem się na oddalony o kilometr od mojej miejscówki stadion Górnika, by zrobić nagrywkę i cyknąć parę zdjęć. Ku mojej uciesze stadion był otwarty, więc wszedłem i sobie połaziłem dookoła. Nieniepokojony przez nikogo.
25. Wieczorkiem w sushi/pizzerii pyszna picka. I jesienna herbata. Ogólnie Łęczna jest całkiem przyjemnym małym miastem. Są knajpy, sklepy, kebab, mak. Są też stosunkowo tanie noclegi. Bardzo przyjemnie.
26. Rano śniadanie i na tym skończyły się przyjemności i dobry nastrój. To znaczy jeszcze przez jakiś czas było okej, ale w pewnym momencie zaczęło się robić źle – dokładnie w momencie, jak piłkarze wyszli na boisko.
27. Na stadionie Górnika Łęczna byłem wcześniej sześć razy, ale pięć z tych meczów było przegranych. Jedynie raz GieKSa potrafiła tam wygrać, gdy w końcówce trzy razy strzeliliśmy bramkę.
28. Co ciekawe akredytacja była w formie on line. Nie dostałem plakietki, musiałem się zalogować do systemu biletowego i spoko – tam akredytacja czekała.
29. Ale musiałem czekać aż przyniosą skaner do skanowania. Na szczęśćie może trzy minuty i wszystko było załatwione.
30. Warunki do pracy przyzwoite. Prąd i widoczność spoko. Na stadion schodziły się dzieciaki ze szkół, trzeba było jakoś zbudować frekwencję. Młyn był niewielkie, kibice GKS, cali na żółto, jak zwykle dali radę.
31. Nie zabrakło pozdrowień dla Grzegorza Rogali, kibice GKS pamiętają, że ten zawodnik dał dużo naszej drużynie w drugiej i pierwszej lidze. Teraz broni barw Łęcznej.
32. Luboń, Zdzieszowice, Skierniewice, Garbarnia Kraków, Chrobry u siebie, Tarnobrzeg… To niektóre z kompromitacji, jakie GieKSa zaliczyła w Pucharze Polski w ostatnich kilkunastu latach. Teraz dołożyliśmy do tego drugoligową Łęczną. Fajny był ten puchar w poprzednim sezonie, ale wychodzi na to, że absolutnie nie są to nasze rozgrywki.
33. Po meczu zadałem trochę pytań na konferencji trenerowi, ale byłem tak rozemocjonowany, że zapomniałem włączyć nagrywanie. Z pomocą przyszli chłopacy z oficjalnej, którzy wspomogli mnie nagraniem audio. Wielkie dzięki!
34. Zadałem też pytanie asystentowi trenera gospodarzy, takiemu o aparycji Michaela Ameyawa, na co kładli nacisk i w czym widzieli szansę. To powiedział, że w tym, że obrońcy GKS są wysocy, ale mało zwrotni. Żodyn się nie spodziewał.
35. Wróciłem do auta, które miałem pod miejscówką noclegową, z kilometr od stadionu. I ruszyłem w drogę powrotną. O godzinie 22:00 byłem w domu.
Piłka nożna
Górak: Siadła nam siła rażenia
Po meczu wypowiedzieli się trenerzy Górnika Łęczna i GKS Katowice – Luiz Mołodecki (asystent trenera Szatałowa) i Rafał Górak. Poniżej spisane główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole zapis audio całej konferencji prasowej.
Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Zakończyła się przygoda z Pucharem Polski w tym sezonie, piękna w Katowicach w sezonie poprzednim, okraszona wtedy wielkimi spektaklami. Dzisiaj przegraliśmy po bardzo słabym naszym meczu, nie zdobyliśmy ani jednej bramki, oddaliśmy dwa celne strzały. To jest zbyt mało, by cokolwiek zrobić. Nieważne czy się gra z przeciwnikiem z twojej ligi czy z ligi niższej. Trzeba realizować swoje zadania i budować swoją grę. Przegraliśmy trzeci mecz 0:1 i to jest sytuacja, która bardzo nas niepokoi, bo nie zdobywamy bramek, gdzieś nam to wszystko energetycznie siadło. W związku z tym będzie trzeba bardzo mocno wykonać pracę do meczu sobotniego, bo przyjeżdża Widzew Łódź i skala trudności – z całym szacunkiem dla rywala, któremu ogromnie gratuluję – będzie diametralne inna i spotkanie będziemy musieli rozegrać całkowicie inaczej. Każdy z zawodników i trenerów musi taką porażkę wziąć na klatę, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że zawiedliśmy i rozczarowaliśmy. Natomiast życie idzie dalej, trzeba zacząć od siebie, powiedziałem zawodnikom, żeby głów nie spuszczali, bo sprawa jest poważna. Każdy chce wygrywać, radować się, zdobywać punkty, czy jechać za swoją drużyną na drugi koniec Polski i też się cieszyć ze zwycięstwa. Dziś zawiedliśmy i tych, którzy poczuli się urażeni mogę tylko przeprosić. My również nie jesteśmy szczęśliwi i jest nam z tym źle. Życie płynie dalej i musimy najbliższy czas dobrze przepracować, bo trzy porażki po 0:1 są dla nas momentem trudnym, z którego musimy wyjść.
Luiz Mołodecki (asystent trener Górnika Łęczna):
Cieszy nas zwycięstwo z czołową drużyną ekstraklasy, awans do kolejnej rundy. Cieszy nas postawa drużyny, zaangażowanie, co było widać na boisku – jeden pomagał drugiemu. Ale też to, że przyjeżdża drużyna z ekstraklasy, ale gramy jak równy z równym, a nawet my stworzyliśmy więcej sytuacji. W drugiej połowie powinniśmy ten wynik podwyższyć. Szkoda, że nie podwyższyliśmy, bo do końca była nerwówka, ale drużyna pokazała charakter i skończyło się bardzo dobrze.







































Najnowsze komentarze