Piłka nożna
27 kolejka: Nieciecza goni awans, szalone mecze na dole tabeli
O 27 kolejce wszyscy kibice chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Zagłębie przyjechało na B1 jak po swoje i wyjeżdża z 3 punktami i 5 bramkami strzelonymi. Lider nie zwalnia tempa, a GieKSa po raz kolejny musi patrzeć za siebie w tabeli na wiosnę. Kolejny mecz w Głogowie znowu będzie meczem o 6 punktów i spokojną dalszą część sezonu.
Kroku liderowi próbowała dotrzymać Wisła Płock, ale zremisowała 0:0 z Arką na wyjeździe. Mecz nie dostarczył kibicom zbyt wielu emocji. W Niecieczy Termalika 3:0 rozprawiła się ze Stomilem i wróciła na dobre do walki o awans.
Emocje I ligowe dostarczają nam drużyny broniące się przed spadkiem. Szalony mecz w Byczynie gdzie Widzew w 90 minucie strzelił bramkę na 1:0 by po dwóch minutach sprokurować rzut karny dla Chojniczanki. Goście jednak spudłowali i 3 punkty zgarnęli gracze trenera Stawowego. Emocje w końcówce były również w Jaworznie gdzie GKS chcąc wyraźnie poprawić sytuację w tabeli musiał wygrać z Wigrami. Wydawało się, że sztuka się uda, bo gospodarze prowadzili 1:0. Wigry grały jednak do końca i strzeliły bramkę w końcówce meczu. Wynik 1:1 komplikuje tyszanom szanse na utrzymanie. Swoje szansę zwiększyła Bytovia, która wygrała drugi mecz z rzędu, tym razem na Sandecji. Tutaj również było ciekawie na boisku gdyż Sandecja nie wykorzystała rzutu karnego. Bytovia dzięki tej wygranej uciekła z miejsca barażowego, które na tą chwile zajmuje Chrobry. Głogowianie ulegli w tej kolejce Olimpii Grudziądz 1:2 mimo tego, iż prowadzili w tym spotkaniu. Szanse na utrzymanie niweluje Pogoń Siedlce, która uległa Dolcanowi 1:3. Co ciekawe wszystkie bramki padły w ostatnich 30 minutach meczu w odstępach 10 minutowych.
W meczu bez historii Flota uległa wysoko na wyjeździe Miedzi Legnica 0:5
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze