Dołącz do nas

Kibice Piłka nożna

Znamy terminarz!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Bardzo ciekawie rozpoczną się dla nas rozgrywki I ligowe w sezonie 2015/2016. Nasza drużyna zainauguruje sezon na Bukowej grając z Wigrami. A w kolejnej kolejce czekają już na nas derby z Zagłębiem Sosnowiec. Ten mecz również rozegrany będzie na Bukowej.  Pierwsze wyjazdowy mecz zagramy w 3. kolejce a naszym przeciwnikiem będzie Arka Gdynia! Idealny wakacyjny rywal 🙂

Pełny terminarz poniżej:

Kolejka 1 – 1-2 sierpnia

GKS Katowice – Wigry Suwałki
Zagłębie Sosnowiec – Wisła Płock
Arka Gdynia – Zawisza Bydgoszcz
MKS Kluczbork – Chrobry Głogów
Pogoń Siedlce – Dolcan Ząbki
Miedź Legnica – Chojniczanka Chojnice
GKS Bełchatów – Stomil Olsztyn
Sandecja Nowy Sącz – Bytovia Bytów
Olimpia Grudziądz – Rozwój Katowice

Kolejka 2 – 8-9 sierpnia

Wigry Suwałki – Rozwój Katowice
Bytovia Bytów – Olimpia Grudziądz
Stomil Olsztyn – Sandecja Nowy Sącz
GKS Bełchatów – Chojniczanka Chojnice
Miedź Legnica – Dolcan Ząbki
Chrobry Głogów – Pogoń Siedlce
Zawisza Bydgoszcz – MKS Kluczbork
Wisła Płock – Arka Gdynia
GKS Katowice – Zagłębie Sosnowiec

Kolejka 3 – 15-16 sierpnia

Zagłębie Sosnowiec – Wigry Suwałki
Arka Gdynia – GKS Katowice
MKS Kluczbork – Wisła Płock
Pogoń Siedlce – Zawisza Bydgoszcz
Miedź Legnica – Chrobry Głogów
GKS Bełchatów – Dolcan Ząbki
Sandecja Nowy Sącz – Chojniczanka Chojnice
Olimpia Grudziądz – Stomil Olsztyn
Rozwój Katowice – Bytovia Bytów

Kolejka 4 – 22-23 sierpnia

Wigry Suwałki – Bytovia Bytów
Stomil Olsztyn – Rozwój Katowice
Chojniczanka Chojnice – Olimpia Grudziądz
Sandecja Nowy Sącz – Dolcan Ząbki
Chrobry Głogów – GKS Bełchatów
Zawisza Bydgoszcz – Miedź Legnica
Wisła Płock – Pogoń Siedlce
GKS Katowice – MKS Kluczbork
Zagłębie Sosnowiec – Arka Gdynia

Kolejka 5 – 26 sierpnia

Arka Gdynia – Wigry Suwałki
MKS Kluczbork – Zagłębie Sosnowiec
Pogoń Siedlce – GKS Katowice
Miedź Legnica – Wisła Płock
GKS Bełchatów – Zawisza Bydgoszcz
Sandecja Nowy Sącz – Chrobry Głogów
Olimpia Grudziądz – Dolcan Ząbki
Rozwój Katowice – Chojniczanka Chojnice
Bytovia Bytów – Stomil Olsztyn

Kolejka 6 – 29-30 sierpnia

Wigry Suwałki – Stomil Olsztyn
Chojniczanka Chojnice – Bytovia Bytów
Dolcan Ząbki – Rozwój Katowice
Chrobry Głogów – Olimpia Grudziądz
Zawisza Bydgoszcz – Sandecja Nowy Sącz
Wisła Płock – GKS Bełchatów
GKS Katowice – Miedź Legnica
Zagłębie Sosnowiec – Pogoń Siedlce
Arka Gdynia – MKS Kluczbork

Kolejka 7 – 5-6 września

MKS Kluczbork – Wigry Suwałki
Pogoń Siedlce – Arka Gdynia
Miedź Legnica – Zagłębie Sosnowiec
GKS Bełchatów – GKS Katowice
Sandecja Nowy Sącz – Wisła Płock
Olimpia Grudziądz – Zawisza Bydgoszcz
Rozwój Katowice – Chrobry Głogów
Bytovia Bytów – Dolcan Ząbki
Stomil Olsztyn – Chojniczanka Chojnice

Kolejka 8 – 12-13 września

Wigry Suwałki – Chojniczanka Chojnice
Dolcan Ząbki – Stomil Olsztyn
Chrobry Głogów – Bytovia Bytów
Zawisza Bydgoszcz – Rozwój Katowice
Wisła Płock – Olimpia Grudziądz
GKS Katowice – Sandecja Nowy Sącz
Zagłębie Sosnowiec – GKS Bełchatów
Arka Gdynia – Miedź Legnica
MKS Kluczbork – Pogoń Siedlce

Kolejka 9 – 19-20 września

Pogoń Siedlce – Wigry Suwałki
Miedź Legnica – MKS Kluczbork
GKS Bełchatów – Arka Gdynia
Sandecja Nowy Sącz – Zagłębie Sosnowiec
Olimpia Grudziądz – GKS Katowice
Rozwój Katowice – Wisła Płock
Bytovia Bytów – Zawisza Bydgoszcz
Stomil Olsztyn – Chrobry Głogów
Chojniczanka Chojnice – Dolcan Ząbki

Kolejka 10 – 26-27 września

Wigry Suwałki – Dolcan Ząbki
Chrobry Głogów – Chojniczanka Chojnice
Zawisza Bydgoszcz – Stomil Olsztyn
Wisła Płock – Bytovia Bytów
GKS Katowice – Rozwój Katowice
Zagłębie Sosnowiec – Olimpia Grudziądz
Arka Gdynia – Sandecja Nowy Sącz
MKS Kluczbork – GKS Bełchatów
Pogoń Siedlce – Miedź Legnica

Kolejka 11 – 3-4 października

Miedź Legnica – Wigry Suwałki
GKS Bełchatów – Pogoń Siedlce
Sandecja Nowy Sącz – MKS Kluczbork
Olimpia Grudziądz – Arka Gdynia
Rozwój Katowice – Zagłębie Sosnowiec
Bytovia Bytów – GKS Katowice
Stomil Olsztyn – Wisła Płock
Chojniczanka Chojnice – Zawisza Bydgoszcz
Dolcan Ząbki – Chrobry Głogów

Kolejka 12 – 10-11 października

Wigry Suwałki – Chrobry Głogów
Zawisza Bydgoszcz – Dolcan Ząbki
Wisła Płock – Chojniczanka Chojnice
GKS Katowice – Stomil Olsztyn
Zagłębie Sosnowiec – Bytovia Bytów
Arka Gdynia – Rozwój Katowice
MKS Kluczbork – Olimpia Grudziądz
Pogoń Siedlce – Sandecja Nowy Sącz
Miedź Legnica – GKS Bełchatów

Kolejka 13 – 17-18 października

GKS Bełchatów – Wigry Suwałki
Sandecja Nowy Sącz – Miedź Legnica
Olimpia Grudziądz – Pogoń Siedlce
Rozwój Katowice – MKS Kluczbork
Bytovia Bytów – Arka Gdynia
Stomil Olsztyn – Zagłębie Sosnowiec
Chojniczanka Chojnice – GKS Katowice
Dolcan Ząbki – Wisła Płock
Chrobry Głogów – Zawisza Bydgoszcz

Kolejka 14 – 24-25 października

Wigry Suwałki – Zawisza Bydgoszcz
Wisła Płock – Chrobry Głogów
GKS Katowice – Dolcan Ząbki
Zagłębie Sosnowiec – Chojniczanka Chojnice
Arka Gdynia – Stomil Olsztyn
MKS Kluczbork – Bytovia Bytów
Pogoń Siedlce – Rozwój Katowice
Miedź Legnica – Olimpia Grudziądz
GKS Bełchatów – Sandecja Nowy Sącz

Kolejka 15 – 31 października

Sandecja Nowy Sącz – Wigry Suwałki
Olimpia Grudziądz – GKS Bełchatów
Rozwój Katowice – Miedź Legnica
Bytovia Bytów – Pogoń Siedlce
Stomil Olsztyn – MKS Kluczbork
Chojniczanka Chojnice – Arka Gdynia
Dolcan Ząbki – Zagłębie Sosnowiec
Chrobry Głogów – GKS Katowice
Zawisza Bydgoszcz – Wisła Płock

Kolejka 16 – 7-8 listopada

Wigry Suwałki – Wisła Płock
GKS Katowice – Zawisza Bydgoszcz
Zagłębie Sosnowiec – Chrobry Głogów
Arka Gdynia – Dolcan Ząbki
MKS Kluczbork – Chojniczanka Chojnice
Pogoń Siedlce – Stomil Olsztyn
Miedź Legnica – Bytovia Bytów
GKS Bełchatów – Rozwój Katowice
Sandecja Nowy Sącz – Olimpia Grudziądz

Kolejka 17 – 14-15 listopada

Olimpia Grudziądz – Wigry Suwałki
Rozwój Katowice – Sandecja Nowy Sącz
Bytovia Bytów – GKS Bełchatów
Stomil Olsztyn – Miedź Legnica
Chojniczanka Chojnice – Pogoń Siedlce
Dolcan Ząbki – MKS Kluczbork
Chrobry Głogów – Arka Gdynia
Zawisza Bydgoszcz – Zagłębie Sosnowiec
Wisła Płock – GKS Katowice

Kolejka 18 – 21-22 listopada

Wigry Suwałki – GKS Katowice
Wisła Płock – Zagłębie Sosnowiec
Zawisza Bydgoszcz – Arka Gdynia
Chrobry Głogów – MKS Kluczbork
Dolcan Ząbki – Pogoń Siedlce
Chojniczanka Chojnice – Miedź Legnica
Stomil Olsztyn – GKS Bełchatów
Bytovia Bytów – Sandecja Nowy Sącz
Rozwój Katowice – Olimpia Grudziądz

Kolejka 19 – 28-29 listopada

Rozwój Katowice – Wigry Suwałki
Olimpia Grudziądz – Bytovia Bytów
Sandecja Nowy Sącz – Stomil Olsztyn
Chojniczanka Chojnice – GKS Bełchatów
Dolcan Ząbki – Miedź Legnica
Pogoń Siedlce – Chrobry Głogów
MKS Kluczbork – Zawisza Bydgoszcz
Arka Gdynia – Wisła Płock
Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice

Kolejka 20 – 5-6 marca

Wigry Suwałki – Zagłębie Sosnowiec
GKS Katowice – Arka Gdynia
Wisła Płock – MKS Kluczbork
Zawisza Bydgoszcz – Pogoń Siedlce
Chrobry Głogów – Miedź Legnica
Dolcan Ząbki – GKS Bełchatów
Chojniczanka Chojnice – Sandecja Nowy Sącz
Stomil Olsztyn – Olimpia Grudziądz
Bytovia Bytów – Rozwój Katowice

Kolejka 21 – 12-13 marca

Bytovia Bytów – Wigry Suwałki
Rozwój Katowice – Stomil Olsztyn
Olimpia Grudziądz – Chojniczanka Chojnice
Dolcan Ząbki – Sandecja Nowy Sącz
GKS Bełchatów – Chrobry Głogów
Miedź Legnica – Zawisza Bydgoszcz
Pogoń Siedlce – Wisła Płock
MKS Kluczbork – GKS Katowice
Arka Gdynia – Zagłębie Sosnowiec

Kolejka 22 – 19-20 marca

Wigry Suwałki – Arka Gdynia
Zagłębie Sosnowiec – MKS Kluczbork
GKS Katowice – Pogoń Siedlce
Wisła Płock – Miedź Legnica
Zawisza Bydgoszcz – GKS Bełchatów
Chrobry Głogów – Sandecja Nowy Sącz
Dolcan Ząbki – Olimpia Grudziądz
Chojniczanka Chojnice – Rozwój Katowice
Stomil Olsztyn – Bytovia Bytów

Kolejka 23 – 26 marca

Stomil Olsztyn – Wigry Suwałki
Bytovia Bytów – Chojniczanka Chojnice
Rozwój Katowice – Dolcan Ząbki
Olimpia Grudziądz – Chrobry Głogów
Sandecja Nowy Sącz – Zawisza Bydgoszcz
GKS Bełchatów – Wisła Płock
Miedź Legnica – GKS Katowice
Pogoń Siedlce – Zagłębie Sosnowiec
MKS Kluczbork – Arka Gdynia

Kolejka 24 – 2-3 kwietnia

Wigry Suwałki – MKS Kluczbork
Arka Gdynia – Pogoń Siedlce
Zagłębie Sosnowiec – Miedź Legnica
GKS Katowice – GKS Bełchatów
Wisła Płock – Sandecja Nowy Sącz
Zawisza Bydgoszcz – Olimpia Grudziądz
Chrobry Głogów – Rozwój Katowice
Dolcan Ząbki – Bytovia Bytów
Chojniczanka Chojnice – Stomil Olsztyn

Kolejka 25 – 9-10 kwietnia

Chojniczanka Chojnice – Wigry Suwałki
Stomil Olsztyn – Dolcan Ząbki
Bytovia Bytów – Chrobry Głogów
Rozwój Katowice – Zawisza Bydgoszcz
Olimpia Grudziądz – Wisła Płock
Sandecja Nowy Sącz – GKS Katowice
GKS Bełchatów – Zagłębie Sosnowiec
Miedź Legnica – Arka Gdynia
Pogoń Siedlce – MKS Kluczbork

Kolejka 26 – 16-17 kwietnia

Wigry Suwałki – Pogoń Siedlce
MKS Kluczbork – Miedź Legnica
Arka Gdynia – GKS Bełchatów
Zagłębie Sosnowiec – Sandecja Nowy Sącz
GKS Katowice – Olimpia Grudziądz
Wisła Płock – Rozwój Katowice
Zawisza Bydgoszcz – Bytovia Bytów
Chrobry Głogów – Stomil Olsztyn
Dolcan Ząbki – Chojniczanka Chojnice

Kolejka 27 – 23-24 kwietnia

Dolcan Ząbki – Wigry Suwałki
Chojniczanka Chojnice – Chrobry Głogów
Stomil Olsztyn – Zawisza Bydgoszcz
Bytovia Bytów – Wisła Płock
Rozwój Katowice – GKS Katowice
Olimpia Grudziądz – Zagłębie Sosnowiec
Sandecja Nowy Sącz – Arka Gdynia
GKS Bełchatów – MKS Kluczbork
Miedź Legnica – Pogoń Siedlce

Kolejka 28 – 30 kwietnia-1 maja

Wigry Suwałki – Miedź Legnica
Pogoń Siedlce – GKS Bełchatów
MKS Kluczbork – Sandecja Nowy Sącz
Arka Gdynia – Olimpia Grudziądz
Zagłębie Sosnowiec – Rozwój Katowice
GKS Katowice – Bytovia Bytów
Wisła Płock – Stomil Olsztyn
Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
Chrobry Głogów – Dolcan Ząbki

Kolejka 29 – 7-8 maja

Chrobry Głogów – Wigry Suwałki
Dolcan Ząbki – Zawisza Bydgoszcz
Chojniczanka Chojnice – Wisła Płock
Stomil Olsztyn – GKS Katowice
Bytovia Bytów – Zagłębie Sosnowiec
Rozwój Katowice – Arka Gdynia
Olimpia Grudziądz – MKS Kluczbork
Sandecja Nowy Sącz – Pogoń Siedlce
GKS Bełchatów – Miedź Legnica

Kolejka 30 – 11 maja

Wigry Suwałki – GKS Bełchatów
Miedź Legnica – Sandecja Nowy Sącz
Pogoń Siedlce – Olimpia Grudziądz
MKS Kluczbork – Rozwój Katowice
Arka Gdynia – Bytovia Bytów
Zagłębie Sosnowiec – Stomil Olsztyn
GKS Katowice – Chojniczanka Chojnice
Wisła Płock – Dolcan Ząbki
Zawisza Bydgoszcz – Chrobry Głogów

Kolejka 31 – 14-15 maja

Zawisza Bydgoszcz – Wigry Suwałki
Chrobry Głogów – Wisła Płock
Dolcan Ząbki – GKS Katowice
Chojniczanka Chojnice – Zagłębie Sosnowiec
Stomil Olsztyn – Arka Gdynia
Bytovia Bytów – MKS Kluczbork
Rozwój Katowice – Pogoń Siedlce
Olimpia Grudziądz – Miedź Legnica
Sandecja Nowy Sącz – GKS Bełchatów

Kolejka 32 – 21-22 maja

Wigry Suwałki – Sandecja Nowy Sącz
GKS Bełchatów – Olimpia Grudziądz
Miedź Legnica – Rozwój Katowice
Pogoń Siedlce – Bytovia Bytów
MKS Kluczbork – Stomil Olsztyn
Arka Gdynia – Chojniczanka Chojnice
Zagłębie Sosnowiec – Dolcan Ząbki
GKS Katowice – Chrobry Głogów
Wisła Płock – Zawisza Bydgoszcz

Kolejka 33 – 28-29 maja

Wisła Płock – Wigry Suwałki
Zawisza Bydgoszcz – GKS Katowice
Chrobry Głogów – Zagłębie Sosnowiec
Dolcan Ząbki – Arka Gdynia
Chojniczanka Chojnice – MKS Kluczbork
Stomil Olsztyn – Pogoń Siedlce
Bytovia Bytów – Miedź Legnica
Rozwój Katowice – GKS Bełchatów
Olimpia Grudziądz – Sandecja Nowy Sącz

Kolejka 34 – 4-5 czerwca

Wigry Suwałki – Olimpia Grudziądz
Sandecja Nowy Sącz – Rozwój Katowice
GKS Bełchatów – Bytovia Bytów
Miedź Legnica – Stomil Olsztyn
Pogoń Siedlce – Chojniczanka Chojnice
MKS Kluczbork – Dolcan Ząbki
Arka Gdynia – Chrobry Głogów
Zagłębie Sosnowiec – Zawisza Bydgoszcz
GKS Katowice – Wisła Płock

3 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

3 komentarze

  1. Avatar photo

    jarek

    25 czerwca 2015 at 22:43

    uff,dobrze ,ze ostani mecz u siebie bo moze bedzie feta z awansu, ostania kolejka decydująca ,potrzeba zwycięstwa … pełne trybuny ach…)))

  2. Avatar photo

    Daro

    26 czerwca 2015 at 07:16

    Awans zapewnimy sobie dużo wcześniej…

  3. Avatar photo

    Anty GRZYB

    27 czerwca 2015 at 09:35

    a kiedy bedzie rozpiska dokladnie z datami bo teraz to tylko sie domyslam ze z sosnowcem w niedziele?

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Wyzerowane atuty – diagnozy brak

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Szczerze mówiąc nie chce mi się pisać tego felietonu, bo myślę sobie, że znowu będę pisał to samo. Rozbieżność między wynikami meczów u siebie i na wyjeździe sięgnęła absurdu. GKS rozegrał w tym sezonie siedem meczów – u siebie wszystkie trzy wygrał, na wyjeździe wszystkie cztery przegrał. Suma tego jest taka, że z europejskich pucharów już odpadliśmy, a w lidze mamy trzy punkty po trzech kolejkach. Czyli słabo – bo to średnia mogąca nawet nie dać utrzymania.

Piszę to wielokrotnie i napiszę jeszcze raz, bo już wiele razy w przeszłości czy to piłkarze czy trenerzy obrażali się na mnie, bo coś tam skrytykowałem. Nie mówię o sytuacjach, kiedy pojechałem z koksem i tak czy inaczej kogoś nazwałem, bo za to obrazę rozumiem. Cóż, młodość (która trwa, ale już inna). Ale my nie możemy doprowadzić do zagłaskania naszej drużyny – za ekstraklasę, za kapitalną w niej postawę czy za puchary. Wszyscy wiemy gdzie byliśmy i co trener wraz z kolejnymi grupami piłkarzy w ostatnich latach nam dał i daje. Więc tu nie ma mowy o podważaniu projektu jako całości. Ale trzeba mieć w tym wszystkim krytycyzm, bo jeśli w którymkolwiek momencie ktoś uznał, że zdobyliśmy już tyle, że teraz po prostu możemy do końca kariery jechać na sukcesie – to jest to – delikatnie mówiąc duży błąd. Więc tak, doceniamy ekstraklasę, super jest jeździć na te wszystkie stadiony w najwyższej polskiej lidze. I niech ten projekt w tym kształcie, z obecnym trenerem trwa jak najdłużej.

No ale są defekty. I ta postawa na wyjazdach naprawdę każe się zastanowić nad kilkoma rzeczami. Bo to jest coś, co jakiś czas się w GieKSie powtarza, mamy powtórkę z czterech przegranych wyjazdów na początek sezonu z zeszłego roku. A w pierwszym po awansie do ekstraklasy sezonie, na wiosnę także przydarzyły się cztery wtopy z rzędu na delegacjach.

Ale to nie chodzi tylko o wyniki. Chodzi o grę, która co prawda nie zawsze ten wynik gwarantuje, a w perspektywie pewnego okresu czasu (raczej krótszego niż dłuższego) dobra gra statystycznie przynosi względnie dobre wyniki. U nas nie jest największym problemem to, że przegraliśmy cztery mecze z rzędu. Problemem jest to, że te mecze przegraliśmy zasłużenie, bo graliśmy bardzo słabo.

Wczoraj chciałem wierzyć, że jak długo ten mecz trwał, w końcu coś wciśniemy. Mecz z Motorem w naszym wykonaniu nie był aż takim paździerzem, jakie trochę razy ostatnio na wyjazdach oglądaliśmy. Przypomniał się mecz z Cracovią, kiedy wydawało się, że przy 0:0 na koniec spotkania pozostanie spory niedosyt. A rywal w końcówce nam wmontował bramkę i już nawet z remisu nie można było się „cieszyć”. Ostatecznie, choć wczoraj GieKSa nie była beznadziejna, to była jednak słaba. Tym bardziej martwi to, że naprzeciw mieliśmy drużynę mocno przeciętną, do tego skleconą naprędce po kadrowych zawirowaniach, z nowym trenerem. A my – stabilni i budowani od kilku lat – nie potrafiliśmy zrobić na tym boisku nic. Przecież, gdyby nie Ndiaye czy może jeszcze Simon, to by Pan Czubak piłkę oglądał z daleka i nie miał okazji zaprezentować swojego świetnego wykończenia. Motor był do bólu średni, ale swoim jednym czy drugim błyskiej robił różnicę.

U nas tym razem w obronie nie było „wesołego miasteczka”, choć oczywiście nie ustrzegliśmy się błędów, po których padły bramki – najpierw nieuznana, a potem już prawidłowa. Jednak w tym meczu to nie obrona była naszym głównym problemem. Tym razem było to słabe/bardzo słabe/beznadziejne rozgrywanie ataku pozycyjnego. O kontrach nawet nie mówię, bo mam wrażenie, że jak my wyprowadzamy kontrę, to zaraz jeden czy drugi nasz zawodnik się zatrzymuje, robi kółeczko, wycofuje nie wiadomo gdzie i po kontrze nici.

Od patrzenia na nasze rozegranie piłki na połowie przeciwnika oczy bolały. Sposobności mieliśmy całe mnóstwo, bo Motor bronił się nieraz dość nisko – nie desperacko w swoim polu karnym – ale mocno na swojej połowie. My graliśmy po obwodzie – to na lewo, to na prawo. I często kończyło się do słabą wrzutką, z którą rywale nie mieli problemu. Przede wszystkim więcej w tym temacie oczekiwałem od Bartosza Wolskiego, bo naprawdę zawodnik ma większe umiejętności niż to, żeby zagrać leciutką piłkę à la serwis Pawła Zagumnego w pole karne i liczyć na czysty przypadek, że akurat trafi w nią ktoś z naszych, a nie przeciwników. Dlaczego nie ma mocnych, takich soczystych wrzutek? Dlaczego nie ma jakiejś próby większej precyzji? Nie mówiąc o tym, że nasi wahadłowi też chyba mocno zapomnieli, co to znaczy żwawość na boku. Nie ma dynamicznych pojedynków 1 na 1 na skrzydle na wysokości pola karnego, wejść w to pole karne. Jest to wszystko takie miałkie i nijakie i taka była ofensywa GKS w tym meczu. Naprawę zestawiając to z pojedynkiem z Motorem z rundy wiosennej i bramek, jakie GieKSa strzelała w tamtym meczu można… dostrzec różnicę.

Ostatecznie najlepszymi okazjami GKS był strzał Ilji w słupek i sytuacja, w której Ilja gola strzelił, ale Bartosz Nowak był w tej sytuacji na spalonym. Tak, był jeszcze strzał napastnika po dośrodkowaniu oraz uderzenie Mateusza Wdowiaka w boczną siatkę. I to tyle. Motor miał swoich groźnych sytuacji więcej.

Widać też, że trener szuka optymalnego składu, ale na razie większość zawodników swoją grą nie przekonuje, by zagościć w jedenastce na stałe. W pomocy kombinujemy. Bartek Nowak ma abonament na granie, ale wychodzi na to, że Bartek Wolski również. Chcieliśmy tego duetu, czekaliśmy na to, jaki zrobią oni techniczny zamęt w tej lidze. Na razie jednak to tylko mrzonki. Nie mamy twardości w środku pola. Jeszcze do tego dokładamy Marcela, który jest ambitny, szybki, ale też nie jest to skała. Do tego wygląda na to, że wczoraj przegrał z upałem, z ręką na sercu, jak widziałem, że podciąga sobie tę koszulkę i w ogóle miałem z daleka wrażenie, że jest cały czerwony, to pomyślałem, że Rafał Górak zrobi wyjątek i ściągnie piłkarza w przerwie. Tak też się stało.

Pamiętam jak w poprzednim sezonie po Górniku Zabrze trener zapowiedział, że coś musimy zmienić w samym podejściu do spotkania i strukturze gry na wyjeździe. Choć potem przegraliśmy jeszcze z Lechią, to za chwilę gra GKS na obcych stadionach zaskoczyła. GieKSa wygrała z Lublinie, Niecieczy, w Pucharze Polski z ŁKS. Na początek roku było zwycięstwo w Lubinie. Były te mecze z Rakowem i Lechem. Czyli da się. Problem jest taki, że jak drużyna wpadnie w wyjazdową otchłań bezradności i niemocy, to trudno z niej się wykaraskać.

Najgorsze jest to, że nie widać, aby był jeden mądry, który zdiagnozował, gdzie leży problem. A to musi być głębszy problem mentalny, bo przecież u siebie ci zawodnicy – zarówno indywidualnie, jak i jako cała drużyna – potrafią przecież grać w piłkę. Co się z nimi dzieje na wyjeździe i dlaczego? Może to jest coś na etapie samego wyjazdu na mecz, podróży, hotelu, dnia meczowe na wyjeździe? Może to tam trzeba poszukać, co się takiego dzieje z piłkarzami, że opada z nich cała ta agresja, moc i siła? Może gdzieś jest zbyt duże rozluźnienie, a może to rozluźnienie jest zbyt małe? Trzeba szukać, w każdym szczególe, w każdym posiłku, w każdej minucie spędzonej w autobusie.

Przyznam, że po tym kolejnym przegranym meczu nie mam smutku, żalu czy załamki. Jest po prostu po raz kolejny irytacja i taka frustracja, bo widzę tę bezradność piłkarzy i mi się udziela. Nie ma w życiu chyba gorszego poczucia niż to, że nie ma się wpływu. A gra GKS a wyjeździe wygląda tak, jakby zawodnicy nie mieli dostępu do swoich atutów, które dają różnicę, tylko próbowali sztampowych, oklepanych i zupełnie nieefektywnych na tym poziomie rozwiązań.

I trzeba coś z tym zrobić szybko, bo wkrótce czekają nas trzy trudne wyjazdy – Zabrze, Gliwice i Lubin. Tu już po prostu obowiązkowo będzie trzeba punktować.

A na razie Wisła Płock. Dobrze, że przynajmniej u siebie te atuty nie są zablokowane. Liczymy, że i tym razem tak będzie, GieKSa swoje gole będzie strzelała i trzy punkty zdobędzie.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Górak: Brakuje nam wytrawności

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po meczu Motor Lublin – GKS Katowice wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Mariusz Misiura i Rafał Górak. Poniżej spisane główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole zapis audio całej konferencji prasowej.

Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Jesteśmy rozczarowani tym, że przegraliśmy spotkanie, włącznie z powiedzeniem, że jeżeli nie możesz wygrać, to powinieneś umieć go zremisować.

Takie mam odczucia w stosunku do tego meczu. Niestety – nie jesteśmy jak na razie w stanie zagrać meczu na zero z tyłu, który dałby nam przestrzeń, żeby wywieźć z takiego spotkania remis, bo może on też nie byłby to szczyt naszych marzeń przed spotkaniem – bo przyjechaliśmy z zamiarem wygrania meczu – ale na pewno remis bardziej odwzorowywałby to, co się działo. Ale to jest nieistotne, bo ten który bramkę strzela ma tę radość, a ten, który tego nie robi – tej radości nie ma. W wielu momentach za dużo mamy rozpiętości poziomowych w spotkaniach. To mnie też trochę na razie smuci, bo powinniśmy się stać bardziej wytrawną drużyną, a tego nam brakuje. Mamy bardzo dobre momenty, kiedy gramy zgodnie z tym, co chcemy robić, a mamy też takie kiedy ta gra na różnych pozycjach w różny sposób ofensywie czy defensywie nam się łamie i powoduje bałagan, który kończy się niekiedy tak, jak się skończył przy straconej bramce. Byliśmy w posiadaniu piłki pod polem karnym przeciwnika i tej wytrawności jeszcze brakuje – tego będziemy szukać. Dziś jest masę rozczarowania i sportowej złości, ale nic tu po narzekaniu, trzeba brać się do roboty i mocno wyciągać wnioski choćby z tego, że przy czterech meczach wyjazdowych w tym sezonie cztery razy schodzimy pokonani i to nas bardzo denerwuje i jesteśmy niezadowoleni. Ale po to niekiedy takie próby są, żeby wychodzić, silniejszym. Teraz będziemy się przygotowywać do następnego spotkania, potem mamy trzy mecze z rzędu na wyjeździe. Czeka nas nie lada sprawdzian i jestem przekonany, że wyjdziemy z tego obronną ręką. Dzisiaj jest dużo złości, rozczarowania i momentów, z których z gry jesteśmy niezadowoleni.

Mariusz Misiura (trener Motoru Lublin):
Bardzo się cieszę, że wygraliśmy mecz i zdobyliśmy trzy punkty. Bo mam poczucie, że to był czwarty naprawdę dobry mecz w naszym wykonaniu i jak ten czas leci – mijają tygodnie – przygotowujesz się do czwartego spotkania, a na koncie masz jeden punkt, to zapominamy, co się wydarzyło w pierwszej czy drugiej czy trzeciej kolejce.  Wydaje mi się, że drużyna zasłużyła, żeby mieć ich więcej. Wierzę, że konsekwentną pracą i procesem będziemy budować silną drużynę.

Co do meczu to wydaje mi się, że wykreowaliśmy więcej sytuacji, na pewno w pierwszej połowie, konsekwencją tego jest bramka. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że musimy zostawić serce i charakter. 104 minuty w takim upale to szacunek dla piłkarzy. Sami państwo siedząc na trybunach czuliście gorąco i zmęczenie.

To jest coś normalnego, że w takim upale przydarzały nam się błędy, cieszę się, że nie było z tego konsekwencji w postaci gola, ale podobało nam się nasze dążenie do strzelenia bramki. Dobre zmiany, każdy z zawodników dał impuls. Bardzo się cieszę z tych trzech punktów i idziemy dalej.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Piynciok na Arenie Katowice!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W niedzielne popołudnie GieKSa podjęła u siebie Wisłę Płock, która mimo mocnego wejścia w mecz nie zdołała zatrzymać podopiecznych Rafała Góraka, która zaaplikowała im aż pięć trafień.

Już w pierwszych sekundach mocno zabiło serce przyjezdnym, nie potrafili dogadać się co do wybicia długiej piłki zagranej ze środka. Chwilę później Lukas Klemenz zgrał głową do niepilnowanego Emana Markovicia, który sam utrudnił sobie zadanie decyzją o przewrotce – wcale jednak tak dużo nie zabrakło. Po drugiej stronie Hamulić już leciał do wysoko zagranej piłki zupełnie uciekając Jędrychowi, wszystko czujnie wyjaśnił Lukas Klemenz. Napastnik doszedł do strzału głową z kolei w 7. minucie, tym razem to Pau Resta wyekspediował w bezpieczne miejsce. GieKSa nie potrafiła powstrzymać nawałnicy rzutów rożnych Wisły, choć nie przekładało się to też na szczególne zagrożenie bezpośrednio przed bramką Kobylaka. Hiszpan błysnął w 14. minucie dobrym czytaniem gry, błyskawicznie doskakując do przeciwnika za szesnastką i blokując strzał z dystansu. Chwilę później Lukas Klemenz wyprowadził nasz pierwszy atak pozycyjny, który po rajdzie Wasielewskiego rozprowadzili Marković z Wolskim i Restą. Na małej przestrzeni swoją technikę pokazał Galan, z pierwszej piłki odgrywając Markoviciowi: skrzydłowy tylko poprawił sobie piłkę i z niesamowitą rotacją ściągnął pajęczynę z bramki! W 21. minucie wślizgiem Kowalczyk rozpoczął naszą kontrę, której mocy dodał Bartosz Nowak podaniem na kilkadziesiąt metrów w przód – Wisła fizycznym, na pograniczu faulu, wariantem zmusiła szarżujących zawodników do spowolnienia gry. Dwie minuty później to pomocnik gnał na bramkę po zagraniu Markovicia z głębi naszej połowy, ostatecznie Szkurin został o krok uprzedzony przez Leszczyńskiego na skraju szesnastki. Napastnik dobrze odnalazł się też do centry Wasielewskiemu w następnej akcji, jednak nie był zadowolony z jakości podania lądującego za linią końcową. Szkurin ani myślał się poddawać, w 27. minucie po wysokim odbiorze Pau Resty chciał wypuścić techniczną asystą Markovicia i jedynie intuicyjny obrońca zdołał wystawić nogę, odbijając piłkę. W 30. minucie interweniować musiał Kobylak po strzale Sangre, wcześniej potencjalną stuprocentową okazję zablokował Arkadiusz Jędrych wygranym wyskokiem do piłki. Od razu przeszliśmy pod drugie pole karne, gdzie Bartosz Nowak wypuścił Szkurina, a ten bezczelnie dał się sfaulować Leszczyńskiemu: sędzia Kwiatkowski nie miał żadnych wątpliwości – rzut karny! Do piłki podszedł Arkadiusz Jędrych, mocno uderzając w stronę pozbawioną bramkarza. Chwilę później niespodziewanie mógłby dopisać sobie asystę drugiego stopnia po wybiciu głową, gdy Szkurin uprzedził obrońcę i czubkiem buta przedłużył do Markovicia. Norweg minął bramkarza, lecz uderzył w obrońcę zasłaniającego siatkę, po drugiej stronie poprawka Galana również trafiła w defensora. Bardzo mocne tempo narzucili Trójkolorowi po pierwszej bramce, ledwo minutę później uderzał Szkurin po centrze Wasielewskiego. W 41. minucie dwójkową akcję przeprowadzili dwaj Bartosze, nie udało się tego sfinalizować ani Markoviciowi, ani Wasielewskiemu.

W pierwszej minucie po zmianie stron Leszczyński zagrał wprost pod nogi Bartosza Nowaka, na jego szczęście pomocnik zupełnie nie był gotów na taki obrót spraw. W 47. minucie po piłce za obrońców od Mateusza Kowalczyka na bramkę ruszył Ilja Szkurin, przegrywając pojedynek z golkiperem. Poprawka po przechwycie i odbitym strzale Nowaka również nie zakończyła się powodzeniem. Wisła nadal nie potrafiła skutecznie załatać luk w swojej defensywie, uciekała się jedynie do blokowania strzałów. W 52. minucie Wasielewski ze Szkurinem wypuścili Markovicia, który nieco zaplątał się w drybling i przegrał pojedynek z Sangre. Od razu na drugą bramkę ruszył Hamulić, uderzając lekko obok skracającego kąt Kobylaka, a dla pewności piłkę zmierzającą w okolice słupka na wślizgu wybił jeszcze Mateusz Kowalczyk. Trzykrotnie w 60. minucie odpowiedzieć próbowała Wisła, jedynie strzał Pomorskiego przedostał się pod bramkę i tam bezproblemowo interweniował Kobylak. Kolejny raz odbijać piłkę musiał cztery minuty później, tym razem po bardzo mocnym uderzeniu Rogelja. W 71. minucie po rzucie rożnym mocno ucierpiało kilku zawodników, jednak faulu arbiter dopatrzył się tylko na Mateuszu Kowalczyku. W 73. minucie zobaczyliśmy rzut rożny, a jak rzut rożny to i bramkę – Pau Resta wykorzystał złe ustawienie defensywy i przekierował centrę Nowaka na słupek bardziej oddalony od chorągiewki. Sangre próbował jeszcze improwizować wobec złej formacji obranej przez kolegów, ale został niemalże staranowany przez Hiszpana. W 80. minucie Rogelj na pełnym sprincie powrócił do obrony, przecinając kluczowe podanie Bartlewicza i na chwilę oddalając zagrożenie. Minutę później Sekulski w kuriozalny sposób oddał piłkę pod nogi Nowaka po pressingu Resty, ten minął Leszczyńskiego prostym zwodem i wystawił Szkurinowi, który zmieścił futbolówkę pomiędzy trójką obrońców. W 85. minucie Gabriel Kobylak sparował strzał z dystansu Hiszpańskiego, dobijał ją Jurić: arbiter szybko odgwizdał jego pozycję spaloną. W ostatniej minucie Milewski krótko zgrał do Nowaka na 16. metrze, ten z pewną dozą przypadku obsłużył Jakuba Kokosińskiego – młody napastnik dopełnił formalności i umieścił meczówkę obok słupka!

GieKSa pewnie i wysoko pokonała Wisłę Płock. Teraz czekają nas trzy mecze wyjazdowe z rzędu – Zabrze, Gliwice i Lubin.

23.08.2026, Katowice
GKS Katowice – Wisła Płock 5:0 (2:0)
Bramki: Marković (16), Jędrych (33-k), Resta (73), Szkurin (81), Kokosiński (90).
GKS Katowice: Kobylak – Wasielewski (64. Jirka), Klemenz, Jędrych, Resta, Galan (74. Wdowiak) – Wolski, Kowalczyk (82. Milewski) – Marković (74. Bartlewicz), Nowak – Szkurin (82. Kokosiński).
Wisła Płock: Leszczyński – Rogelj, Haglind-Sangre, Kamiński, Silva (82. Więckowski), Kun (82. Kuczko) – Jimenez (71. Sekulski), Radwański, Pomorski (61. Hiszpański), Gallapeni – Hamulić (82. Jurić).
Kartki: Wasielewski – Galapeni.
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Widzów: 10 889.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga