Dołącz do nas

Piłka nożna

Media o meczu GieKSa-Stal: Fusbalowo Majōwka na Bukowyj

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat wieczornego meczu GKS Katowice – Stal Rzeszów.

 

1liga.org – Zapowiedź 31. kolejki Fortuna 1 Ligi

Fortuna 1 Liga nie zwalnia tempa. Na kibiców czeka 31. kolejka zmagań, a w niej bardzo ciekawie zapowiadające się spotkania. Lider podejmować będzie trzecią drużynę w tabeli, a wicelider uda się na potyczkę do zespołu broniącego się przed spadkiem. Trwa również o miejsca w czołowej szóstce zestawienia.

[…] GKS Katowice – Stal Rzeszów, sobota 4 maja, godz. 20:00

W ostatniej kolejne GKS Katowice rzutem na taśmę zwyciężył w Warszawie z Polonią (2:1). Wygrana w takim stylu na pewno dodatkowo zmotywowała zawodników trenera Rafała Góraka. Teraz GKS podejmować będzie świetnie spisującą się ostatnio Stal. W Rzeszowie zapewne żałują, że Stal nieco wcześniej nie zaczęła tak gromadzić punktów, bo teraz mogłaby się włączyć do walki o czołową szóstkę. Katowiczanie w sobotnim spotkaniu na pewno nie będą mieli łatwej przeprawy, a w tym meczu każdy wynik jest możliwy.

 

podkarpacielive.pl – GKS Katowice vs. Stal Rzeszów

[…] Opiekuna Stali może cieszyć powrót do składu Adriana Bukowskiego a także gotowość do gry Jesusa Diaza, który przedwcześnie opuścił boisko w starciu z Lechią Gdańsk. Sztab Stali ma też na uwadze klasyfikację Pro Junior System, w której rzeszowianie zajmują pierwsze miejsce. Możliwe, że kolejni z młodych piłkarzy zadebiutują w wyjściowej jedenastce w lidze, tak jak Kacper Paśko i Jakub Raciniewskiw ubiegłym tygodniu.
GKS Katowice walczy o baraże
Katowiczanie są jednym z najlepiej punktujących zespołów w tym roku. 23 zdobyte punkty sprawiły, że zajmują czwartą lokatę, która pozwala marzyć o Ekstraklasie. Zawodnicy Rafała Góraka potrafią wykorzystać atut własnego boiska, gdzie na 15 spotkań triumfowali dziewięciokrotnie, choć ostatnio przytrafiła im się zadyszka- w dwóch ostatnich meczach zgarnęli tylko jedno oczko. Rzeszowska defensywa będzie musiała uważać na Sebastiana Bergiera. Napastnik „Gieksy” ma na swoim koncie 12 bramek, co daje mu miejsce w czołówce klasyfikacji strzelców. Tuż za nim plasuje się Arkadiusz Jędrych, który ma jedno trafienie mniej- do tego jest etatowym wykonawcą rzutów karnych. Warto też zwrócić uwagę na Adriana Błąda oraz Antoniego Kozubala, którzy zanotowali po 5 asyst.

 

katowickisport.pl – GKS Katowice zaprasza na mecze. Fusbalowo Majōwka na Bukowyj

[…] „W sobota i w niydziela dwa ważne szpile na Stadiōnie Miyjskim w Katowicach. Zaproszōmy na „Fusbalowo Majōwka na Bukowyj”.
Sezōn Fortuna 1 Ligi idzie ku wielgimu finałowi. Przed GieKSōm przedôstatni szpil przi Bukowyj. Tref 31. kolejki Fortuna 1 Ligi miyndzy GKS-em Katowice a Stalōm Rzeszōw ôstanie rozgrany w sobota 4 maja ô godz. 20.00. GieKSa zajmuje 4. plac we tabuli i durch walczy ô nojwyższe cyle. W ôstatnij kolejce fusbaloki pokozali wielgo siyła i wytargali wygrano w Warszawie w dorachowanym czasie szpilu. Sobotni szpil przepowiado sie szumnie, bo rywole sōm ôd niydowna we fest dobryj formie. Zachyncōmy do sprowiynio sie biletōw na tyn szpil!

Przijdź wczaśnij i skorzystej z naszyj ôferty cateringowej. Ôtwarte bydōm tyż dwa pōnkty ôficjalnego geszeftu GKS-u Katowice. W ôfercie moc gadżetów, tresek, bluz jak tyż inksze tajle ôblyczynio, dzinyki kerym mogesz jeszcze barzij idyntyfikować sie ze swojim klubym.

W niydziela 5 maja ô godz. 17:00 fusbalerski GKS-u Katowice rozegrajōm szpil 19. kolejki Orlen Ekstraligi kobiyt z KS Uniwerzytetym Jagiellońskim. Katowiczanki sōm liderkami tabule i walczōm ô ôbrōna tytułu majstra Polski. Do kōńca sezōnu ôstały ino sztyry szpile, tōż stowka je srogo. Wstymp na szpil je bezpłatny. Fusbaloki i fusbalerki moc liczōm na Wasze sparcie. Zaproszōmy na Bukowo!”

 

zagranie.pl – GKS Katowice – Stal Rzeszów

[…] Analizę rozpoczynam od gospodarzy, którzy znajdują się w bardzo dobrej sytuacji i mają spore szanse na zagranie w barażach o Ekstraklasę! GKS to klub ze sporym zapleczem kibicowskim i posiadającym swoje ambicje, a w tym sezonie sami piłkarze znakomicie realizują założenia! Obecnie Katowice zajmują 4. lokatę w tabeli, jednak nie mogą spoczywać na laurach, gdyż różnice punktowe w górnej połowie tabeli są minimalne. GKS po dwóch z rzędu remisach w ostatniej kolejce sięgnął po pełną pulę. Ważne wyjazdowe zwycięstwo nad Polonią pozwoliło utrzymać się w czołówce. Tym razem popularna Gieksa wróci na swój obiekt, gdzie w obecnych rozgrywkach spisuje się kapitalnie nie tracąc wielu goli i regularnie wygrywając! Czy podobnie będzie w sobotni wieczór?

Stal Rzeszów to zdecydowanie jedna z najlepszych ekip Fortuna 1. Ligi na dystansie ostatnich tygodni. Ekipa, która gra na tym poziomie 2. sezon z rzędu na wiosnę złapała doskonałą formę i regularnie wygrywa nawet z czołówką! Efektem doskonałej passy i 7 kolejnych gier ligowych bez porażki okazało się wyraźne odskoczenie od strefy spadkowej i awans na 10. lokatę. Stal utrzymanie ma już zapewnione i przy dobrych wiatrach może jeszcze powalczyć o promocję do najlepszej szóstki. W praktyce będzie o to bardzo trudno, bo rywale musieliby seryjnie gubić punkty. Warto jednak przypomnieć, że Rzeszowianie przed tygodniem pokonali u siebie lidera rozgrywek, czyli Lechię aż 4:2!

 

supernowosci24.pl –Stal Rzeszów kontra GKS Katowice. Rzeszowianie jadą do bardzo mocnej wiosną drużyny 

[…] W stolicy województwa śląskiego rzeszowianie zmierzą się z rewelacyjnym na wiosnę GKS-em Katowice. Gospodarze będą zdecydowanym faworytem, ale biało-niebiescy wiedzą już, jak pokonywać skazywane na zwycięstwo drużyny.

Wiosną GKS Katowice radzi sobie znakomicie. Ekipa Rafała Góraka, która jesienią zawodziła i przezimowała przerwę w rozgrywkach dopiero na 11. lokacie ze stratą 7 pkt do strefy barażowej, w rundzie rewanżowej porządnie wzięła się do roboty. Katowiczanie obecnie zajmują 4. miejsce w tabeli, a na tę wysoką pozycję wywindowała ich zwłaszcza seria 6. wygranych z rzędu. GKS potrafił wygrywać także, kiedy gra nie szła po jego myśli, jak miało to miejsce w ostatnim starciu z Polonią Warszawa, gdy „GieKSa”, która przegrywała do 90. minuty, koniec końców triumfowała 2-1. Gdyby zestawić tabelę rundy wiosennej, od sobotniego rywala rzeszowian o „oczko” lepiej punktuje tylko Lechia. Podopieczni Rafała Góraka wiosną strzelili jednak najwięcej goli (25), do tego stracili prawie najmniej (9), więc stalowców w Katowicach czeka nader trudne zadanie. Gdzie zatem szukać słabszych punktów gospodarzy?

– Nie chcemy szukać żadnych luk ani słabszych stron GKS-u. Chcemy powtórzyć swoje zachowania, wyraz, obraz i sposób gry z meczu z Lechią i kontynuować w ten sposób granie – mówi Marek Zub, trener biało-niebieskich. – Oczywiście analizujemy rywala, ale jeśli pada takie pytanie, to jestem zdecydowany, żeby odpowiedzieć, że oczkuję powtórki z rozrywki, jeżeli chodzi o nasz wymiar – dopowiada opiekun Stali.

Walory czwartej obecnie siły ligi jak mało kto ze sztabu szkoleniowego Stali zna Sebastian Nowak, były bramkarz GKS-u. Asystent Zuba zwraca uwagę na rosłych i silnych piłkarzy przeciwnika, którzy też dobrze radzą sobie, egzekwując ataki z tzw. piłki stojącej.

– To jest zespół bardzo mocny fizycznie, dwa, ma piłkarzy, którzy potrafią grać w piłkę. GKS bazuje na bardzo dobrych stałych fragmentach gry, ponadto tworzy jedność, gra sporo w kompakcie – zdradza Sebastian Nowak, którego pytamy, jak pokryć rewelacyjnego obrońcę, kapitalnie czującego się w strategii gry obranej przez trenera Góraka. Mowa oczywiście o Arkadiuszu Jędrychu, środkowym obrońcy, mającym na koncie aż 11. bramek.

– Pracowaliśmy nad tym, mamy pomysł, jak go przykryć. Natomiast nie tylko on jest niebezpieczny w ofensywie, dużo więcej jest piłkarzy, na których musimy zwrócić szczególną uwagę – mówi nasz rozmówca.

Mówiąc o innych zawodnikach przeciwnika członek sztabu szkoleniowego Stali ma na myśli choćby Adriana Błąda, z którym sam grał w „GieKS-ie”.

– „Adi” jest niekonwencjonalnym zawodnikiem, ponieważ ma bardzo dobre obie nogi. Jest groźny przy strzałach z dalszej odległości, dla obrońców to trudne zadanie kryć tego piłkarza – informuje Nowak.

O niemałych atutach wspomnianego zaś Jędrycha przekonuje również pierwszy szkoleniowiec stalowców, wskazując na jego grę głową i dobre warunki fizyczne. Sternik rzeszowian wie, jak nie dopuścić bramkostrzelnego defensora do klarownych sytuacji.

– Pomysł jest najprostszy. Nie dopuszczać do stałych fragmentów gry – mówi Zub. – Nie mamy zawodnika o takich parametrach, ale mamy, moim zdaniem, zawodników sprytniejszych, bardziej zwinnych. Szczególnego sposobu ciężko znaleźć w momencie, kiedy zawodnik typu Jędrych wchodzi w pole karne przy dośrodkowaniu. Trzeba zrobić coś wcześniej, bo w powietrzu ma większy zasięg. Moment, w którym padają bramki w tego typu sytuacjach, zależy od wielu innych czynników i w tym kierunku musimy koncentrować nasze uwagi – twierdzi opiekun biało-niebieskich.

Jeśli Stal zagra podobne zawody jak z Lechią, biało-niebiescy mają szansę przy Bukowej przedłużyć swoją bardzo dobrą serię. „Żurawie” od siedmiu meczów są niepokonane, wygrały sześć z nich, remisując jedynie z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Okazała wygrana z liderem z Gdańska rozbudziła apatyty w ekipie z Hetmańskiej, która jako drugi zespół w lidze wbiła lechistom więcej niż trzy gole.

– W meczu z Lechią też był jeden faworyt, a boisko pokazało, że byliśmy w stanie się przeciwstawić i zasłużenie zgarnęliśmy 3 pkt – zwraca uwagę Sebastian Nowak, tłumacząc, co może być receptą na wywiezienie pełnej puli ze Śląska. – Musimy być bardzo agresywni zarówno w fazie ataku, jak i obrony i przede wszystkim utrzymywać się przy piłce, bo w niektórych meczach mieliśmy z tym problem. Myślę, że to będzie klucz, żeby to „GieKSa” pobiegała za piłką – uważa nasz rozmówca.

 

stalrzeszow.pl – Historia meczów z GKS Katowice

Kolejnym rywalem Stali Rzeszów będzie GKS Katowice, z którym biało-niebiescy zmierzą się po raz 29. Dotychczasowy bilans nieznacznie korzystniejszy jest dla katowiczan, którzy wygrali 8 meczów. Stalowcy zwyciężali 6-krotnie, a najczęściej, bo aż 14 razy mecze kończyły się remisem. Bramki 27-29.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga