Dołącz do nas

Piłka nożna

Opinie z social mediów #5 – Łęczna

Avatar photo

Opublikowany

dnia

GKS przywiózł z Łęcznej 1 wywalczony punkt, ponieważ katowiczanie do przerwy przegrywali 0:2. Opinie i komentarze kibiców po tym meczu tradycyjnie zebrałem w social mediach i forum kibicowskim.

Twitter

Esther @Ester_Now
„Po ostatnich smutnych wydarzeniach w moim życiu, postanowiłam zobaczyć moją GieKSę wykupując transmisję PPV… Na ten moment nic optymistycznego to nie przynosi… O co oni dziś grają?”

Michał Wysota @wysotam
„Widać zmianę naszej gry, do tej pory cofaliśmy się po strzeleniu na 1:0. Teraz cofnęliśmy się po stracie gola . O co my dzisiaj gramy? Bez ambicji ten mecz!”

Ryszard Todt @Rajchard89
„Dzisiaj zwycięskie remisy… #gieksatwitter #żabskitwitter„

Piotr Koszecki @PiotrKoszecki
„Bardzo słaba pierwsza połowa, druga dobra. Obie drużyny po przerwie zmieniły swoją grę o 180 stopni. Z przebiegu meczu uratowaliśmy punkt, ale na chłodno to straciliśmy dwa. PS W porównaniu do zeszłego sezonu mamy po 10. kolejce o ponad 100 proc. więcej punktów.”

Facebook

Lucky Tomuś
„I z czego tu się cieszyć! Wszyscy leją Łęczną a my ledwo uciekliśmy od porażki. Z taką grą to można zapomnieć o pierwszej szóstce.”

Joanna Kasperczyk
„Walka do końca. Brawo „

Krzysztof Szewczyk
„Na szczęście dziewczyny pokazały jak się to robi, gładko rozjeżdżajac 0:3 Górnika Łęczna, dla przypomnienia – wicemistrza Polski.”

Marcin Plekaniec
„Ledwo co”

Tomasz Jarzembowski
„Widać że dalej uczą się tej ligi przykre ale prawdziwe z taką grą daleko nie dojdziemy”

Forum

koleś
„Mamy średni skład, średniego trenera z czego w rezultacie są średnie wyniki. Może uda nam się złapać baraży, może nie, liga jest słaba i nieprzewidywalna. Nie ma co się podniecać. Myślałem, że jak wróci pierwszy skład w pełni, to wróci jakość z początku sezonu, niestety tak nie jest i problem jest głębszy. Z pozytywów to ogólnie dobrze punktujemy na wyjazdach, trzeba zacząć lepiej grać u siebie. Ważny egzamin z Tychami, pierwszy z Arką oblany, czas na rehabilitację.”

Lars
„Nasi bohaterowie. Mogli bez konsekwencji przejebać, a postanowili nam zrobić niespodziankę ♥️ A Ruch Chorzów, beniaminek, nadal na pierwszym miejscu. Ale my podziękujmy chłopakom za wyszarpanie remisu i ustabilizowanie pozycji w tabeli w lidze, w której bez emocji zostaniemy kolejny rok.”

Addie96
„Niestety ale pierdolenie Góraka na konferencjach, weryfikacja tych słów przez tegorocznych beniaminków, zdziwienie że 33-letni kontuzjowany nowy zawodnik będzie jednak dłużej kontuzjowany, masowo tracone prowadzenia czy taktyka od której oczy krwawią doprowadziły do tego, że przed meczem się myśli jak wielką chujnie tym razem zagramy, a gdy jesteśmy na prowadzeniu to nawet w 90 minucie człowiek się zastanawia, w jaki sposób tym razem stracimy. Nigdy od chujów czy kalek nikogo nie wyzywam, ale w aktualnej formie sekcja piłkarska jest beznadziejna – nawet nie w sensie, że słaba, a dosłownie – bez żadnej nadziei.”

leodasilva
„Wy tu mówicie o biciu się o awansie barażach ale popatrzmy na nasz skład tu nie ma podstaw do czegokolwiek niż utrzymania . Nie mamy żadnego trzonu drużyny nie mamy ludzi młodych z ambicjami , jeśli byśmy zrobili jakimś cudem awans do ekstra w tym sezonie to byśmy musieli zrobić 10 -12 transferów i to takich z top na co nie ma szans. Popatrzmy na te okienko transferowe podpisujemy gości kontuzjowanych , z tych wszystkich transferów to Wasilewski jakoś wyglada”

Mayek
„Żeby daleko nie szukać, to zapytam, czy w Niepołomicach i Chorzowie graja wybitni zawodnicy? Co znaczy, że nie ma składu? A Bielsko z tą zbieranina zagraniczna to ma skład? A Stal Rzeszów ma skład?”

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga