Piłka nożna
Zostanie osiem drużyn
Przed ostatnią kolejką Ekstraklasy dostaniemy kolejną dawkę polskiej piłki. W 1/8 Pucharu Polski zobaczymy 10 ekip z Ekstraklasy, 3 z Betclic 1. Ligi, 1 drużynę z Betclic II Ligi i 2 reprezentantów Betclic III ligi.
We wtorek zobaczymy tylko drużyny, które mamy okazję obserwować co tydzień w Ekstraklasie. W pierwszym meczu rozgrywanym niedaleko od morza Lechia Gdańsk podejmie Górnika Zabrze. Oba zespoły zmierzyły się w pierwszej kolejce, wtedy zwycięsko wyszła ekipa ze Śląska. Górnik znowu będzie miał okazję zagrać dwumecz przeciwko zespołowi z Trójmiasta, ostatnio wylosowało im obok siebie spotkania z Arką Gdynia. Na drugi mecz z Gdańska można dojechać wzdłuż wybrzeża – Pogoń Szczecin podejmie u siebie Widzew Łódź. Oba zespoły w lidze znajdują się w środku tabeli i dla obu nie jest to satysfakcjonujący wynik. W lidze lepsza okazała się Pogoń, jednak od tego starcia minęły ponad trzy miesiące. Zarówno dla Pogoni, jak i Widzewa, wygrana jest jedyną opcją, aby grać o coś na wiosnę.
Avia Świdnik na razie skrzętnie unikała rywali z najwyższej klasy rozgrywkowej i nie inaczej będzie w środę, kiedy to w południe zmierzą się u siebie z Polonią Bytom. Lider swojej grupy Betclic III Ligi już jest po wszystkich spotkaniach w tej rundzie i ma pewność przezimowania na wygodnym fotelu lidera. Polonia Bytom jest zagrożona zmianą trenera w przerwie zimowej, ale póki są prowadzeni przez Łukasza Tomczyka, to będą zdecydowanymi faworytami tego starcia. Smaku Ekstraklasy znowu zazna Śląsk Wrocław, mierząc się z Rakowem Częstochowa. Wojskowi wpadli w dołek i od czterech spotkań nie są w stanie wygrać meczu, przez co spadli o kilka miejsc i aktualnie są zagrożeni wypadnięciem poza baraże na zimę. Znamy sagę MarkoPapszunową, ale z jakiegoś dziwnego powodu podziałało to motywująco na piłkarzy, którzy trzy z czterech ostatnich spotkań wygrali 4:1. Piast Gliwice pod wodzą Daniela Myśliwca zagrał dwa świetne spotkania i jeśli uda im się to powtórzyć przeciwko Lechowi Poznań, to znowu mogą zaskoczyć. Faworytem jednak pozostaje Kolejorz, chociażby przez samą jakość piłkarzy.
Chojniczanka Chojnice podejmie u siebie Koronę Kielce. Gospodarzom w swojej lidze idzie w kratkę, co znajduje odzwierciedlenie w ich miejscu w tabeli. Dla Chojniczanki będzie to pierwsze starcie z Ekstraklasowym rywalem w tej pucharowej kampanii. Mimo kontuzji Dawida Błanika to faworyt tego meczu może być tylko jeden. Tym razem raczej odbędzie się starcie GKS Katowice z Jagiellonią Białystok. Wszyscy pamiętamy farsę dotyczącą ostatniego meczu i mamy nadzieję, że tym razem boisko zweryfikuje umiejętności sportowe, a nie wypunktuje błędy organizacyjne. W ostatnim meczu rundy nie zobaczymy żadnej ekipy z Ekstraklasy. Zawisza Bydgoszcz znajduje się na fotelu wicelidera swojej grupy Betclic III Ligi, a nadchodzące starcie z pierwszoligową Wisłą Kraków będzie dla nich ostatnim meczem w tym roku. Wiślacy mają przewagę dziesięciu punktów nad drugą w tabeli Pogonią Grodzisk Mazowiecki, co robi duże wrażenie, szczególnie w połowie sezonu.
Wtorek (2 grudnia):
Lechia Gdańsk (Ekstraklasa) – (Ekstraklasa) Górnik Zabrze | 17:30 (Canal+ Sport 3, TVP Sport)
Pogoń Szczecin (Ekstraklasa) – (Ekstraklasa) Widzew Łódź | 20:30 (TVP Sport)
Środa (3 grudnia):
Avia Świdnik (1, III Liga, grupa: IV) – (3, I Liga) Polonia Bytom | 12:00 (TVP Sport)
Śląsk Wrocław (6, I Liga) – (Ekstraklasa) Raków Częstochowa | 17:30 (TVP Sport)
Piast Gliwice (Ekstraklasa) – (Ekstraklasa) Lech Poznań | 20:30 (TVP Sport)
Czwartek (4 grudnia):
Chojniczanka Chojnice (10, II Liga) – (Ekstraklasa) Korona Kielce | 14:00 (TVP Sport)
GKS Katowice (Ekstraklasa) – (Ekstraklasa) Jagiellonia Białystok | 17:00 (TVP Sport)
Zawisza Bydgoszcz (2, III Liga, grupa: II) – (1, I Liga) Wisła Kraków | 20:45 (TVP Sport)
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze