Piłka nożna
Upalna Ekstraklasa
Piąta kolejka Ekstraklasy nadciąga, a upały w całej Polsce ani myślą odpuścić. Kto najlepiej odnajdzie się w takich warunkach?
Piątek rozpocznie się starciem Zagłębia Lubin z Lechią Gdańsk. Skuteczną w tym sezonie ofensywę Lechistów spróbuje powstrzymać ekipa Leszka Ojrzyńskiego. Z tego miejsca należy przypomnieć, że Lechia nie powinna grać w Ekstraklasie. Późnym wieczorem Widzew Łódź spróbuje wywieźć ze stadionu Cracovii komplet punktów, obie ekipy radzą sobie nieźle na początku tego sezonu. Na ponowny debiut w koszulce Pasów ma szansę Mateusz Klich, który do Krakowa wrócił po 14 latach. Widzewiaków wzmocnił za to Stelios Andreou, cypryjski obrońca grający wcześniej w najwyższej lidze belgijskiej.
Motor Lublin spróbuje poprawić swój wynik punktowy, który pewnie według kibiców mógłby być lepszy. Przeszkodzić im w tym spróbuje czekający na pierwszego gola Piast Gliwice. Trzeba pamiętać, że dla ekipy z Gliwic to będzie dopiero trzeci mecz w tym sezonie. W Katowicach swój dobry początek sezonu spróbuje podtrzymać Arka Gdynia. Dla Dawida Szwargi i Rafała Góraka będzie to pierwsze spotkanie w roli pierwszych szkoleniowców po opuszczeniu przez tego pierwszego Katowic w 2021 roku. Lech Poznań odpadł z eliminacji do Ligi Mistrzów i sportową złość spróbuje wylać na Koronę, która w zeszłym tygodniu zaskoczyła, wygrywając swoje derby 3:0.
Niedziela zaoferuje nam cztery mecze, po dwa naraz. W pierwszym rzucie do Radomia przyjedzie Jagiellonia Białystok, a zdobyć Szczecin spróbuje Górnik Zabrze. Z Radomiakiem pożegnał się Bruno Jordao. Jagiellonia awansowała do kolejnej fazy Ligi Konferencji. Do ekipy Trójkolorowych doszedł ostatnio Maksym Khlan, młody talent z Lechii, grający na skrzydle. W ostatnich spotkaniach kolejki Bruk-Bet Termalica Nieciecza podejmie u siebie Raków Częstochowa. Równocześnie w Płocku miejscowa Wisła powalczy z Legią Warszawa. Raków był uczestnikiem głośnego, ze względu na skandaliczny transparent i zachowanie rywali, meczu w Lidze Konferencji. Koniec końców najważniejszy dla podopiecznych Marka Papszuna jest awans. Termalica świetnie weszła w sezon, wygrywając z większymi od siebie klubami. Zarówno lider, jak i wicelider nie przegrali jeszcze żadnego starcia w tabeli, ten mecz pokaże prawdziwą aktualną siłę Nafciarzy. Legia nieźle pokazała się w ostatnim meczu na swoim stadionie, nie wystarczyło to jednak w utrzymaniu się w walce o LE.
Piątek (16 sierpnia):
KGHM Zagłębie Lubin (15.) – (18.) Lechia Gdańsk | 18:00 (Canal+ Sport 3, Canal+ Sport 5)
Cracovia (6.) – (4.) Widzew Łódź | 20:30 (Canal+ Sport, Canal+ Sport 3, Canal+ 4K Ultra HD)
Sobota (17 sierpnia):
Motor Lublin (13.) – (17.) Piast Gliwice | 14:45 (Canal+ Sport 3)
GKS Katowice (16.) – (10.) Arka Gdynia | 17:30 (Canal+ Sport 3)
Lech Poznań (9.) – (11.) Korona Kielce | 20:15 (Canal+ Sport 3, Canal+ 4K Ultra HD)
Niedziela (18 sierpnia):
Radomiak Radom (3.) – (7.) Jagiellonia Białystok | 17:30 (Canal+ Sport 4, Canal+ Premium)
Pogoń Szczecin (12.) – (8.) Górnik Zabrze | 17:30 (Canal+ Sport 3, TVP Sport)
Bruk-Bet Termalica Nieciecza (5.) – (14.) Raków Częstochowa | 20:15 (Canal+ Sport 4, Canal+ 360)
Wisła Płock (1.) – (2.) Legia Warszawa | 20:15 (Canal+ Sport 3, Canal+ 4K Ultra HD)
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze