Dołącz do nas

Hokej Piłka nożna Piłka nożna kobiet Prasówka Siatkówka

Tygodniowy przegląd mediów: GKS Katowice wygrał fazę zasadniczą!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów z ostatniego tygodnia, które dotyczą sekcji piłki nożnej, siatkówki i hokeja na lodzie. Prezentujemy najciekawsze z nich.

Zaplanowane na dwie ostatnie soboty lutego mecze GieKSy – z Rekordem oraz Stomilankami –  zostały przełożone. Powodem jest zły stan boiska w Bielsku-Białej, a w przypadku spotkania ze Stomilankami powołania naszych zawodniczek do reprezentacji narodowych. W ćwierćfinale Pucharu Polski Kobiet zmierzymy się na wyjeździe z Legia Ladies. Mecz odbędzie się 10 lub 11 marca. Katarzyna Nowak i Wiktoria Marzec przedłużyły umowę z klubem. Piłkarze przegrali na wyjeździe z Arką Gdynia 1:2 (1:2). Prasówkę po tym meczu możecie przeczytać TUTAJ. Następne spotkanie rozegramy w sobotę 28 lutego o 20:15 z Górnikiem Zabrze na Arenie Katowice.

W ostatnim meczu ligowym siatkarze przegrali na wyjeździe z BBTS-em Bielsko-Biała 1:3. Kolejne spotkanie rozegramy w sobotę 7 marca z PZL LEONARDO Avią Świdnik w hali Areny Katowice.

Hokeiści zakończyli sezon zasadniczy na pierwszym miejscu. W ostatnich dwóch meczach zespół pokonał Polonię Bytom 6:3 oraz Cracovię 2:1. Właśnie Cracovia będzie przeciwnikiem GieKSy w 1/4 play-off. Pierwsze dwa mecze zaplanowano na sobotę i niedzielę (28 lutego i 1 marca) w Satelicie. Początek spotkań odpowiednio o 16:00 i 17:00. Klub podał ceny za bilety na mecze ćwierćfinałowe. TVP Sport przedstawił plan transmisji 1/4 play-off.

PIŁKA NOŻNA

kobiecyfutbol.pl – Dwa mecze 12. kolejki Orlen Ekstraligi zostaną przełożone

Spotkania 12. kolejki Orlen Ekstraligi kobiet w Olsztynie i Bielsku-Białej nie odbędą się w pierwotnych terminach. Powodem są trudne warunki pogodowe utrudniające organizację meczów i przygotowanie boisk.

[…] Zmianie uległ także termin meczu Rekord Bielsko-Biała – GKS Katowice, który pierwotnie miał odbyć się w niedzielę 22 lutego. W tym przypadku również prognozowane trudne warunki atmosferyczne były podstawą do podjęcia decyzji o przełożeniu spotkania. Nową datę wyznaczono na środę 25 marca 2026 roku.

Puchar Polski: Wylosowano pary 1/4 i 1/2 finału!

Puchar Polski: Mistrzynie Polski podejmą rewelację Orlen 1 Ligi Legia Ladies. Z innych ciekawych spotkań Czarne zagrają z Orlen Gdańsk

W lutym rozegrano mecze 1/8 Pucharu Polski. O tych spotkaniach pisaliśmy tutaj! Z tych par zwycięsko wyszły AP 2010 Orlen Gdańsk, Czarni Antrans Sosnowiec, GKS Katowice, GKS Górnik Łęczna, Legia Ladies, Lech UAM Poznań, Lech Poznań u-18 i Pogoń Szczecin.  Dzisiaj dokonano losowania par ćwierćfinałowych i ostatecznie one wyglądają tak.

Legia Ladies – GKS Katowice

Lech UAM Poznań – GKS Górnik Łęczna

AP Orlen Gdańsk – Czarni Antrans Sosnowiec

Lech Poznań u-18 – Pogoń Szczecin

Wylosowano także kolejność z kim zagrają półfinaliści Pucharu Polski. W półfinale zwycięzcy pary 1 zmierzą się z lepszymi z pary 2, a triumfatorzy w parze 3 z lepszym z pary 4

Katarzyna Nowak i Wiktoria Marzec zostają w GKS Katowice!

Katarzyna Nowak i Wiktoria Marzec postanowiły przedłużyć kontrakty z mistrzyniami Polski GKS Katowice.

Reprezentantka Polski Katarzyna Nowak przedłużyła kontrakt z Mistrzyniami Polski z Katowic. Młoda pomocniczka śląskiego klubu postanowiła zostać z drużyną popularnych „Gieksiarek” do sezonu 2026/2027.

To nie jest jeszcze koniec dobrych wieści dla zespołu prowadzonego przez Karolinę Koch. Otóż mniej więcej w tym samym czasie młodzieżowa bramkarka Reprezentacji Polski Wiktoria Marzec postanowiła również przedłużyć kontrakt z Mistrzyniami Polski. Zawodniczka będzie bronić barw zespołu z Bukowej do sezonu 2027/2028!

GKS Katowice od dłuższego czasu stawia na młode zawodniczki i przedłużone kontrakty świadczą o tym, że mistrzynie Polski tutaj, cały czas poważnie myślą o przyszłości.

SIATKÓWKA

siatka.org – BBTS Bielsko-Biała sprowadził lidera do parteru. Skorzystali na tym inni

Sobota przyniosła aż siedem spotkań 24. kolejki w I lidze mężczyzn. Hitem był mecz pomiędzy BBTS-em Bielsko-Biała, a GKS Katowice. Górą byli ci pierwsi, ale zwycięstwo kosztowało ich problemy zdrowotne jednego z zawodników. Jedyne pięć setów w tej serii rozegrano w Będzinie.

[…] Spotkanie na szczycie było emocjonujące, jak można było się spodziewać. Końcowy rezultat mógł jednak zaskoczyć, bo BBTS Bielsko-Biała wyrwał Katowiczanom pełen komplet punktów – 3:1 (25:20, 24:26, 25:23, 26:24). To było przede wszystkim świetne widowisko na siatce. Obie ekipy postawiły po 13 bloków, do tego BBTS zanotował 12 wybloków, a GKS – 11. Dowiózł w ataku Szymon Romać (59% skuteczności, 31% efektywności), ale miał też duże wsparcie w Kamilu Dębskim (50% skuteczności, 33% efektywności). Po stronie gości robili co mogli Michał Superlak (43% skuteczności, 28% efektywności) oraz Bartłomiej Krulicki (53% skuteczności, 52% efektywności). Trener GKS-u szukał też zmian, wpuszczając zmienników w drugim i trzecim secie. Mimo to, Bielszczanie mogli się cieszyć z punktów, które utrzymały ich w najlepszej czwórce tabeli. To zwycięstwo miało jednak też swój koszt, bowiem w trzecim secie urazu stopy doznał Bartosz Pietruczuk.

HOKEJ

hokej.net – Grad goli w Katowicach! GKS wskakuje na pozycję lidera

W 44. kolejce TAURON Hokej Ligi zmierzyły się ze sobą drużyny GKS Katowice oraz Polonia Bytom. Po początkowych problemach gospodarzy, katowiczanie dopięli swego podkręcając tempo w drugiej i trzeciej tercji. Dzięki zwycięstwu na kolejkę przed końcem fazy zasadniczej wspięli się na pozycję lidera.

Spotkanie w katowickiej „Satelicie” od pierwszych sekund toczyło się w niezłym tempie. Lepiej weszli w mecz goście z Bytomia, którzy już w pierwszych minutach mocno naciskali i testowali czujność Jespera Eliassona. Z czasem do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. Aktywni byli m.in. Lundegård i Coatta, ale Tobiasz Jaworski dobrze reagował na kolejne próby gospodarzy. W 10. minucie katowiczanie dopięli swego – Jean Dupuy dograł zza bramki do Patryka Wronki, a ten pewnym strzałem otworzył wynik meczu.

Radość GieKSy nie trwała długo. Najpierw w 14. minucie szybką kontrę wykończył Miro Lehtimäki, doprowadzając do wyrównania. Goście złapali wiatr w żagle i w końcówce tercji objęli prowadzenie – po długim naporze Pawło Padakin wykorzystał podanie Bujalskiego i dał Polonii prowadzenie 2:1 po pierwszej odsłonie.

Druga tercja rozpoczęła się od mocnego uderzenia Polonii. W 21. minucie Christian Mroczkowski świetnie dograł do Bujalskiego, który precyzyjnym strzałem podwyższył prowadzenie gości. Katowiczanie potrzebowali kilku minut, by wrócić do swojego rytmu. W 33. minucie sygnał do odrabiania strat dał Maksymilian Dawid, który wykończył długą akcję gospodarzy.

Prawdziwy zwrot akcji nastąpił w 36. minucie. Najpierw po strzale spod niebieskiej Varttinena krążek świetnie przekierował Juho Koivusaari, zapewniając Gieksie wynik remisowy. Chwilę później, po wygranym wznowieniu, Stephen Anderson huknął z bulika i GKS w ciągu kilkudziesięciu sekund odwrócił wynik na swoją korzyść.

Ostatnia odsłona rozpoczęła się od prób Polonii, jednak Eliasson pewnie interweniował. Z biegiem czasu coraz groźniejsi byli katowiczanie. Jaworski dwoił się i troił – bronił strzały Runessona, Koivusaariego czy Wronki, a w 50. minucie popisał się kapitalną paradą po strzale z dystansu. Śmiało można powiedzieć, że głównie za sprawą dobrej dyspozycji Jaworskiego, Polonia ciągle była w grze.

W 54. minucie był jednak bezradny. Mateusz Bepierszcz popisał się fantastyczną akcją indywidualną – przełożył krążek łyżwą i huknął w samo okienko, podwyższając prowadzenie. Trzy minuty później GKS wyprowadził decydujący cios. Patryk Wronka idealnie obsłużył Stephena Andersona, który pewnym zwodem oszukał bramkarza i ustalił wynik na 6:3.

GKS Katowice dopełnił formalności i wygrał fazę zasadniczą!

W ostatniej kolejce TAURON Hokej Ligi Comarch Cracovia podejmowała na własnym lodowisku GKS Katowice. Aktualny lider tabeli musiał zdobyć zaledwie punkt, żeby bez obawy o wyniki równoległych spotkań utrzymać pierwsze miejsce w tabeli. Zadanie przed gośćmi było niełatwe, ponieważ poprzednie wizyty na Siedleckiego kończyły się wygranymi gospodarzy.

Od pierwszych inicjatywę szybciej przejęli katowiczanie. Już w premierowej odsłonie często gościli w tercji gospodarzy, zmuszając Szymona Klimowskiego do kilku pewnych interwencji. Cracovia głównie szukała swoich szans po akcjach z kontry, groźnymi uderzeniami popisywali się Damian Kapicaczy, Sean Montgomery. Po obu stronach brakowało skuteczności i precyzji w decydujących momentach. Pierwsza tercja zakończyła się bezbramkowo, choć więcej z gry mieli goście.

Druga odsłona przyniosła konkrety. W 25. minucie kapitan GieKSy, Grzegorz Pasiut, świetnie odnalazł wyjeżdżającego na pozycję Mateusza Bepierszcza, który otworzył wynik meczu. Katowiczanie grali dojrzale, kontrolując wydarzenia na tafli. Cracovia szukała odpowiedzi – aktywny był Kapica, okazje miał także Mocarski, lecz świetnie w bramce reagował Eliasson.

W trzeciej tercji goście poszli za ciosem. Od pierwszej sekundy ostatniej odsłony pachniało drugą bramką dla gości. W43. minucie, po długim zamknięciu gospodarzy w tercji obronnej, Ian McNulty przejął krążek przy bandzie i dograł do Juho Koivusaariego, który precyzyjnym strzałem podwyższył prowadzenie na 2:0.

Końcówka należała jednak do Pasów. Seria kar dla gości poskutkowała grą w podwójnym osłabieniu, które szybko wykorzystał czyhający przed bramką Bezwiński. W ostatnich minutach z bramki zjechał Szymon Klimowski, jednak mimo kilku groźnych strzałów, Eliasson zachował koncentrację. Na kilkanaście sekund przed końcem szansę na poprawienie wyniku miał Dupuy, jednak guma po jego strzale nie znalazła drogi do bramki.

GKS Katowice przełamując serię niekorzystnych wyników w Krakowie, przypieczętował pierwsze miejsce w tabeli na koniec fazy zasadniczej.

Zwycięzcy sezonu zasadniczego gotowi na ćwierćfinał play-off. Oto ceny biletów

W poniedziałek ruszyła sprzedaż wejściówek na mecze GKS-u Katowice w ćwierćfinale play-off. Jako pierwsi bilety będą mogli nabyć posiadacze karnetów z sezonu zasadniczego.

W pierwszej rundzie fazy play-off GKS Katowice zmierzy się z Comarch Cracovia. Pierwsze dwa mecze tej rywalizacji zostaną w rozegrane w „Satelicie” 28 lutego (sobota, 16:00) oraz 1 marca (niedziela, 17:00).

A jak wyglądają ceny biletów? Normalny będzie kosztował40 zł, ulgowy30 zł, rodzinny 80 zł, a koszt wejściówki dla dzieci w wieku 5-13 lat wyniesie 20 zł. Z kolei wejściówka VIP (z kateringiem) to wydatek rzędu 250 zł. Dzieci do lat 5 wchodzą na mecz na podstawie darmowego biletu odebranego w Systemie Biletowym GieKSy.

W przypadku biletu normalnego i ulgowego mamy do czynienia z minimalną podwyżką względem poprzedniego roku. Wynosi ona pięć złotych.

– Sprzedaż rozpocznie się w poniedziałek 23 lutego o godz. 10:00. Od momentu rozpoczęcia sprzedaży miejsca karnetowiczów w „Satelicie”będą dla nich zarezerwowane. Karnetowicze mogą zakupić bilet na swoje lub inne dostępne miejsce. Kibice nieposiadający karnetów mogą zakupić bilety, jednak jedynie na miejsca nieobjęte rezerwacją karnetowiczów. Od środy 25 lutego o godz. 10:00 sprzedaż będzie całkowicie otwarta – informuje szefostwo wicemistrzów Polski.

– Przypominamy, że bilet rodzinny przeznaczony jest dla dwójki dorosłych – kobieta i mężczyzna oraz maksymalnie trójki dzieci do 15. roku życia. Miejsca na bilety rodzinne dostępne są jedynie na trybunie B, tj. od strony alei Korfantego. Bilet ulgowy przysługuje osobom powyżej 65 lat oraz młodzieży do 18 lat. Ulgowe bilety mogą też nabyć studenci za okazaniem legitymacji (przy zakupie stacjonarnym) lub przesłaniem jej skanu na [email protected] (przy zakupie internetowym). Wszystkie bilety w sprzedaży są personalizowane.

Play-off w otwartym paśmie! Oto mecze, które pokaże TVP Sport

Faza play-off ruszy pełną parą już w sobotę. A kibice będą mogli śledzić ćwierćfinałowe starcia bez dodatkowych opłat. TVP Sport pokaże w otwartym paśmie – na swojej stronie internetowej oraz w aplikacji – cztery spotkania pierwszej rundy. Co najważniejsze – z każdej pary.

W sobotę zostanie pokazane spotkanie Unii Oświęcim z KH Energą Toruń. Dzień później fani będą mogli obejrzeć starcie GKS-u Tychy z JKH GKS-em Jastrzębie.

W środę o 18:00 Comarch Cracovia na własnym lodzie zmierzy się z GKS-em Katowice, a w czwartek Polonia Bytom skrzyżuje kije z ECB Zagłębiem Sosnowiec.

[…] 28.02.2026, godz. 18:00

Unia Oświęcim – KH Energa Toruń

01.03.2026, godz. 17:00

GKS Tychy – JKH GKS Jastrzębie

04.03.2026, godz. 18:00

Comarch Cracovia – GKS Katowice

05.03.2026, godz. 18:00

BS Polonia Bytom – ECB Zagłębie Sosnowiec

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga