Dołącz do nas

Piłka nożna

Przegrali, choć nie zasłużyli

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po meczu z Jagiellonią Białystok i wygranej z Mistrzem Polski apetyty nam wzrosły. GieKSa pokazała, że nie pęka w starciu nawet z najlepszymi w tej lidze. Tym razem jednak swoją dobrą postawę trzeba było utrzymać w starciu z ekstraklasowym średniakiem, Zagłębiem Lubin, które do meczu z katowiczanami wygrało zaledwie jedno spotkanie. Piłkarze Waldemara Fornalika też mieli coś do udowodnienia, gdyż nie byli pocieszeni po zeszłotygodniowej porażce w Gliwicach.

W składzie GieKSy w porównaniu z meczem z Jagiellonią nastąpiła jedna zmiana. Kontuzjowanego Alana Czerwińskiego zastąpił Marcin Wasielewski, który zresztą wszedł za zawodnika również w trakcie meczu z białostoczanami. Alana zabrakło również na ławce rezerwowych.

Podobnie szkoleniowiec gospodarzy dokonał jednej zmiany w stosunku do meczu z Piastem. Mateusza Wdowika zastąpił w wyjściowej jedenastce Kajetan Szmyt.

Dla Adriana Błąda była to podróż sentymentalna, miał okazję zagrać przeciw klubowi bliskiemu jego sercu. W przeszłości w Zagłębiu grał też wspomniany Czerwiński, a na ławce Miedziowych mieliśmy Arkadiusza Woźniaka, który kilka lat bronił barw GKS.

W 4. minucie po dośrodkowaniu w pole karne Kuuska i zgraniu głową Zrelaka wolejem uderzał Błąd, ale jego strzał został zablokowany. W 13. minucie po wrzucie z autu Wasielewskiego i przedłużeniu piłki przez obrońcę Zagłębia wyśmienitą szansę miał Klemenz, ale z czterech metrów głową trafił prosto w bramkarza. Dwie minuty później również głową uderzał Sejk, ale Kudła był na posterunku. Po chwili znów okazję mieli katowiczanie – gdy po kolejnym „dośrodkowaniu z autu” z ostrego kąta uderzał Jędrych, ale trafił w boczną siatkę. Rzuty z autu były silną bronią naszego zespołu, bo po chwili był kolejny – Kowalczyk rzucał, Jędrych zgrywał, Kuusk strzelał i bramkarz Hładun w cokolwiek dziwnej interwencji wybijał ją na róg. Od początku meczu GieKSa miała lekką przewagę, ale w tej fazie meczu była ona coraz większa. W 21. minucie po kontrze, dośrodkowaniu Wasielewskiego obciął się obrońca Zagłębia, ale będący w dobrej pozycji Nowak skiksował. Po chwili odgryźli się gospodarze. Strasznie obciął się tym razem Kuusk i po wdarciu się w pole karne Szmyta, na bramkę uderzał Pieńko, piłka rykoszetem leciała za kołnierz Kudle, ale ten wyciągnął się i przeniósł piłkę nad poprzeczką. Po chwili znów przyatakowali katowiczanie, jednak po uderzeniu Wasielewskiego zamortyzowana piłka trafiła w ręce bramkarza. W 30. minucie po kapitalnej akcji Kowalczyka dośrodkowywał Wasielewski, piłka po odbiciu od Maty wysokim łukiem leciała tym razem za kołnierz Hładuna, ale ten przebił nad poprzeczką. Po chwili Pieńko mocno wstrzeliwał piłkę w pole karne, ale nikt nie zdołał przeciąć toru lotu futbolówki. W 39. minucie bardzo dobrą okazję po podaniu Nowaka miał Zrelak, który mógł podawać do Błąda, ale zdecydował się na strzał, który został zablokowany. Po chwili bardzo dobrą kontrę mieli lubinianie, ale Adrian Błąd asekurujący sytuację świetnie przerwał ją przejęciem podania. Pierwsza – bardzo płynna połowa – sędzia zakończył ją równo z upływem 45. minuty – zakończyła się bezbramkowym remisem, ale to goście byli zespołem lepszym.

Do drugiej połowy obie drużyny przystąpiły bez zmian. W 52. minucie Błąd rzucił prostopadłą piłkę do znajdującego się w polu karnym… Klemenza, ale ten za słabo strzelił prosto w bramkarza. Kibice Zagłębia dość szybko po przerwie dali wyraz swojemu niezadowoleniu krzycząc „kurwa jego mać, Zagłębie grać!” . Po chwili indywidualną akcję przeprowadził Błąd, ale po minięciu dwóch rywali strzelił obok słupka. Po kilkudziesięciu sekundach sytuację pod naszą bramką ratował Kudła wybiegając poza pole karne i wybijając piłkę. Dosłownie za moment zagapił się obrońca Zagłębia i do dobrej pozycji doszedł Zrelak, jednak jego strzał został zablokowany. W 60. minucie po dośrodkowaniu Wasielewskiego i przedłużeniu obrońcy nad poprzeczką uderzał Rogala. Chwilę później lewy obrońca długo dośrodkował w pole karne, a do przewrotki złożył się Błąd, uderzając nad poprzeczką, co kibice GKS skwitowali okrzykiem „Gol , gol, Adrian gol!”. Szkoleniowcy około 70. minuty zaczęli dokonywać zmian. W GieKSie na boisku pojawił się Borja Galan. Chwilę później gospodarze mieli okazję po stracie w środku pola Kowalczyka, ale Kusztal strzelił z dystansu obok słupka. W 73. minucie w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Zrelak, ale strzelił anemicznie w bramkarza. Wkrótce przewagę osiągnęli gospodarze, w jednej z sytuacji sytuację ratował Klemenz. W 77. minucie z dystansu technicznie uderzał Galan, ale Hładun wypiąstkował piłkę. Po chwili po dośrodkowaniu Hiszpana Klemenz uderzał ponad bramką. W 79. minucie trener GKS zdecydował się na potrójną zmianę – Błąda, Kowalczyka i Zrelaka zastąpili Marzec, Milewski i Arak. W 85. minucie zakotłowało się w naszym polu karnym, ale cudem udało się zażegnać tę sytuację po podbiciu piłki przez Kuuska. W 87. minucie po wrzucie z autu gospodarzy zakotłowało się ponownie i płaskim strzałem z 16 metrów Hubert Adamczyk pokonał bramkarza GieKSy. Piłkarze GKS reklamowali faul zawodnika Zagłębia na Araku i rzeczywiście pchnięcie miało miejsce, jednak sędzia Myć uznał, że nie było to wystarczające do anulowania bramki. W doliczonym czasie gry po fatalnie wykonanym przez Galana rzucie wolnym rywale przeprowadzili kontrę, sam na sam wyszedł Dąbrowski, ale gdy wydawało się że będzie 2:0, piłkę z linii bramkowej wybił Wasielewski.

GKS Katowice przegrał mecz, którego nie powinien przegrać. Przez długi czas nasz zespół był lepszy, jednak ostatnie 20-30 minut to było już wskazanie na gospodarzy. Jak historia piłkarska czasem dziwnie się toczy, niech świadczy fakt, że gola zdobył Adamczyk – ten sam, który jesienią zeszłego roku nie wykorzystał w barwach Arki Gdynia rzutu karnego na 2:0 przy Bukowej. Teraz sobie odbił.

„Czy wygrywasz czy nie, ja i tak kocham cię” i „byliście lepsi” – zaśpiewali na koniec kibice GKS Katowice. Patrząc przez pryzmat całego meczu, chyba jest to prawda, a już na pewno Zagłębie na wygraną nie zasłużyło. Zabrakło skuteczności i trochę koncentracji przy sytuacjach strzeleckich. GKS ma obraną dobrą drogę i nie ma co zrażać się tą porażką.

31.08.2024, Lubin
Zagłębie Lubin – GKS Katowice  1:0
Bramki: Adamczyk (87).
Zagłębie: Hładun – Ławniczak, Makowski (68. Kusztal) Mróz (54. Radwański), Dąbrowski, Sejk, Grzybek, Pieńko (83. Adamczyk), Orlikowski, Mata (83. Kłudka), Szmyt (68. Wdowiak).
GKS: Kudła – Wasielewski, Kuusk, Jędrych, Klemenz, Rogala (90. Bergier) – Błąd (80. Marzec), , Kowalczyk (79. Milewski), Repka,  Nowak (71. Galan) – Zrelak (79. Arak).
Żółte kartki: Dąbrowski.
Sędzia: Wojciech Myć (Lublin).
Widzów: 5753 (1005 kibiców GieKSy).

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.

Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.

O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.

Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.

Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.

Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.

Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej). 

Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz. 

Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga