Dołącz do nas

Piłka nożna

Post scriptum do meczu w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Większość z Was żyje już nadchodzącym meczem z Wisłą Kraków. My natomiast chcielibyśmy zamknąć temat meczu z Zagłębiem tradycyjnym „Post scriptum”.

  1. Na mecz do Sosnowca wybraliśmy się w składzie Grzesiu i Misiek – Prasa, Kazik – Foto.
  2. Nowy stadion naprawdę może się podobać. Nie spodziewaliśmy się, że za niespełna 150 milionów złotych może powstać coś tak ciekawego. U nas często słychać głosy i są obawy, że stadion będzie za niski, a ja po wizycie w Sosnowcu trochę się uspokoiłem. Nasz projekt jest bardzo podobny, trybuny będą miały parę rzędów więcej, a całkowita pojemność będzie większa o kilka tysięcy, więc powinno to wyglądać jeszcze lepiej. Chociaż dopatrzyliśmy się paru mankamentów 😉
  3. Loża prasowa to po prostu balkon, na którym ustawionych jest kilkanaście stolików. Na meczu pojawiła się duża liczba dziennikarzy. Ci, którzy nie musieli na bieżąco korzystać z komputera, woleli mecz oglądać na stojąco, gdyż widok na murawę zasłonięty był przez dwie grube barierki. (coś jak w Satelicie w pierwszych rzędach u góry).
  4. Na duży plus na pewno skybox dla dziennikarzy, gdzie przed meczem i w przerwie wszyscy zostali ugoszczeni naprawdę dobrze. Była kawa, herbata, kanapki, żurek i zimne napoje. Mają rozmach… 😉 Ciekawe, czy to z okazji otwarcia stadionu, czy planują już tak zawsze.
  5. Trochę zastanawiały mnie surowe ściany w niektórych miejscach i brak tynków, co w połączeniu z leżącymi luźno kablami kamerzystów Polsatu mogło skojarzyć się z trwającym remontem. Ale później zobaczyłem zdjęcia z szatni zawodników i doszedłem do wniosku, że chyba taki design mieli w planach.
  6. Przed meczem była część artystyczna. O oprawę muzyczną zadbał DJ Carlos. Główną gwiazdą był chyba jeden z kibiców, który na skrzypcach odgrywał różne utwory. Od techno, przez Queen po Jana Kiepurę. Publiczność reagowała żywiołowo, więc raczej im się podobało.
  7. Klub zaprosił też po dwóch przedstawicieli innych klubów z całego regionu Zagłębia, z którymi współpracują. Przez to na murawie zaroiło się od gości. Nie sposób spamiętać wszystkie te kluby, a wierzcie mi, było ich kilkadziesiąt (na przykład: Czarni Sosnowiec, AKS Niwka, Zew Kazimierz, Górnik Sosnowiec, Niwy Brudzowice czy UKS Jedynka Łazy). Od razu na myśl przyszło mi, kogo mógłby za te półtora roku zaprosić nasz klub na otwarcie stadionu… No właśnie… Na szczęście wśród oficjeli był nasz prezydent i kilku radnych, mam więc nadzieję, że mają takie same spostrzeżenia jak ja!
  8. Było też sporo wywiadów z ojcami sukcesu i polityczne klepanie się po plecach.
  9. Gościem specjalnym był prezes PZPN-Cezary Kulesza.
  10. Przed meczem znalazłem dowód osobisty pana Przemka Michalaka z Weszło.com, szybko skontaktowałem się z nim przez Facebooka i odzyskał stracony dokument. Wspomniał nawet o tej sytuacji w swoim reportażu z meczu, który serdecznie polecam. Znajdziecie go na stronie Weszło.
  11. Na konferencji prasowej również dopisała frekwencja. Dudek chyba jest lubiany w Sosnowcu. Rzucił paroma żarcikami, jak to on. Cała sala się rozpływała, niestety nas nie bawiły.
  12. Po meczu udaliśmy się do samochodu, a jako że w Sosnowcu zapomnieli o parkingach, szliśmy do niego dłużej niż trwała potem podróż do domu.
  13. Gdyby nie wynik, to wrażenia z wypadu do Sosnowca mielibyśmy całkiem dobre.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga