Dołącz do nas

Hokej

Podsumowanie ocen hokeistów za drugą rundę

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przedstawiamy oceny hokeistów po drugiej rundzie, które wystawiliście naszym zawodnikom w głosowaniu. Podobnie jak w pierwszej rundzie jako MVP wybraliście Bartosza Fraszko. Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w głosowaniu.

BRAMKARZE:

John Murray –  6,69

Ciężko ocenić jego postawę w drugiej rundzie. W wygranych meczach, przeciwko Re-Plast Unii Oświęcim, Comarch Cracovii i E.C. Będzin Zagłębie Sosnowiec był ścianą nie do przejścia, natomiast w meczu z tyskim GKS-em dał sobie strzelić pięć bramek. Jego skuteczność obronionych strzałów w drugiej rundzie wyniosła 89,34%.

Michał Kieler – 6,06

W drugiej rundzie rozegrał trzy spotkania – z Texom STS Sanok, KH Energą Toruń i Podhalem Nowy Targ, notując średnią obronionych strzałów na poziomie 95,45%. Dzięki jego skutecznym interwencjom przegraliśmy tylko 1:2 z KH Energą Toruń. Liczymy na jego występy przeciwko drużynom z czołowych miejsc Tauron Hokej Ligi.

OBROŃCY:

Travis Verveda – 6,19

W drugiej rundzie  poprawił swój bilans punktowy, w stosunku do pierwszej rundy, notując 2 bramki i 2 asysty. Na ławce kar spędził dwie minuty.

Aleksi Varttinen – 5,67

Ciężko ocenić tego zawodnika po drugiej rundzie. Co prawda do swojego dorobku punktowego w klasyfikacji kanadyjskiej dopisał 5 punktów, zdobywając 1 bramkę i notując 4 asysty, jednak pozostaje cieniem zawodnika z poprzedniego sezonu.

Santeri Koponen – 6,88

Zapewne zapamiętamy tego zawodnika ze zdobytych bramek przeciwko E.C. Będzin Zagłębie Sosnowiec, które zapewniły nam awans do turnieju finałowego Pucharu Polski. We wcześniejszych meczach był mało widoczny. Jego dorobek w drugiej rundzie to 2 gole i 3 asysty.

Albin Runesson – 6,12

Widać po tym zawodniku, że łapie „chemię” z Pontusem Englundem. Co prawda w drugiej rundzie zanotował 3 punkty- zdobywając gola w przegranym meczu 1:3 z JKH GKS-em Jastrzębie oraz notując 2 asysty. Ponadto spędził 4 minuty na ławce kar. W klasyfikacji +/- jest liderem GieKSy, z wynikiem +22.

Pontus Englund – 7,19

Oceniony przez Was jako najlepszy obrońca. Widać, że z meczu na meczu lepiej rozumie się z kolegami z formacji i wierzymy, że jego dorobek punktowy poprawi się w kolejnych rundach. Drugą rundę zakończył z dorobkiem 4 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej (1 gol + 3 asysty).

Kacper Maciaś – 6,62

Drugą rundę zakończył z dorobkiem 2 asyst. W klasyfikacji +/- drugą rundę kończy z wynikiem +4.

Błażej Chodor – 5,25

Jego dorobek w drugiej rundzie to… dwie minuty karne w meczu z drużyną przeciwko drużynie Texom  STS Sanok. Ponadto niczym się nie wyróżnił.

NAPASTNICY:

Dante Salituro – 6,69

W drugiej rundzie zdobył 4 bramki – po jednej w przegranych meczach z GKS-em Tychy (2:5) i KH Energą Toruń (1:2) oraz zdobył dwa gole w wygranym meczu z Podhalem Nowy Targ 9:1.

Grzegorz Pasiut – 7,75

Z meczu na mecz nasz kapitan „rozkręca się”. W drugiej poprowadził GieKSę do zwycięstwa w bardzo ważnym meczu w kontekście awansu do turnieju finałowego Pucharu Polski – przeciwko Comarch Cracovii 5:2, zdobywając dwie bramki i dokładając jedną asystę. Ponadto punktował w meczach z: Texom STS Sanoki (1A), Re-Plast Unią Oświęcim (1A) oraz Podhalem  Nowy Targ (1G, 1A).

Bartosz Fraszko – 8,75

Bartosz trzyma równy poziom. Podobnie jak pierwszą zakończył z dorobkiem 10 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, zdobywając 5 bramek i 5 asyst. W pamięci pewnie zapadnie nam bramka na 3:1 zdobyta przeciwko Re-Plast Unii Oświęcim.

Mateusz Michalski – 6,56

Zawodnik od tzw. „czarnej roboty” – dużo walczył na bandach, przez co jego dorobek punktowy w drugiej rundzie zakończył się na 3 asystach. Warto też zaznaczyć, że w międzynarodowym turnieju hokejowym, rozgrywanym w Budapeszcie trener Robert Kalaber funkcję kapitana drużyny powierzył właśnie temu zawodnikowi.

Stephen Anderson – 6,81

Mimo że jego dorobek punktowy jest nieco mniejszy niż w pierwszej rundzie – 2 bramki i 2 asysty, to nie można mu odmówić woli walki.

Mateusz Bepierszcz – 6,13

Patrząc stricte na drugą rundę, to rozegrał tylko dwa mecze – przeciwko Podhalu Nowy Targ (zdobywając gola i dwie asysty) oraz E.C. Będzin Zagłębie Sosnowiec.

Igor Smal – 5,69

Druga runda nie była lepsza niż pierwsza w wykonaniu tego zawodnika. Co prawda w drugiej rundzie zdobył 3 asysty, ale to nadal nie jest ten sam zawodnik z poprzednich sezonów.

Benjamin Sokay – 6,38

Kanadyjczyk powrócił do drużyny w połowie drugiej rundy. W tym czasie swój dorobek punktowy powiększył o… 2 asysty.

Marcus Kallionkieli – 6,75

Drugą rundę zakończył z dorobkiem gola i asysty.

Mykhailo Kovalchuk – 5,33

W drugiej rundzie wystąpił w pięciu meczach, w których zapisał się dwoma karnymi minutami.

Jonasz Hofman – 5,4

Podobnie jak w pierwszej rundzie, nie ustępował fizycznością w starciach z silniejszymi i bardziej doświadczonymi rywalami.

Jakub Hofman – 5,88

Drugą rundę, podobnie jak pierwszą zakończył z dorobkiem jednego gola.

Maksymilan Dawid – 5,25

Waleczności nie można mu odmówić, ale po powrocie do składu, po urazach i kontuzjach podstawowych zawodników nie był brany pod uwagę w wyjściowym składzie.

Jean Dupuy – 6,69

Dobrze wkomponował się do drużyny, ale w meczu z GKS-em Tychy, po starciu z Bartoszem Ciurą został wykluczony niemalże do końca rundy z gry.

Christian Mroczkowski – 7,44

Poza meczem z Toruniem Kanadyjczyk punktował w każdym meczu. Ostatecznie w drugiej rundzie zdobył 5 bramek i zanotował 2 asysty.

Patryk Wronka – 7,81

W barwach GieKSy swój pierwszy mecz zanotował przeciwko Unii Oświęcim. Drugą rundę zakończył z dorobkiem jednego gola i pięciu asyst. Jego przyjście miało pozytywny wpływ na grę nie tylko pierwszego ataku, ale i całej drużyny.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga