Dołącz do nas

Piłka nożna

Opinie z social mediów po Piaście

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Piast Gliwice przerwał zwycięską serię GKS-u Katowice. Zapraszamy do zapoznania się z wybranymi opiniami kibiców.

X (dawniej Twitter)

rafciooo@Rafa57288203

Z Piastem zawsze są trudne mecze. Cóż, szkoda, ale gramy dalej. W następnym meczu cel jest ten sam. 

Łukasz @Chinczyk64

Niestety, ale nie istnieliśmy praktycznie na boisku. Szkoda straconych punktów z ostatnią drużyną w tabeli, ale ten sezon jest zakręcony i każdy z każdym może wygrać. Głowy do góry i jedziemy dalej. 

MariodeOpario@Mario_de_Opario

Większy pressing i nasi zawodnicy nie istnieli. Piast wybiegał ten mecz i co ważne wytrzymali fizycznie do końca. Wcale nie grali super, ale to Gieksa zagrała najgorszy mecz na nowym stadionie.

Maciej@matma85

To nie był dobry weekend dla KSGKS. Jak mawia klasyk, każda seria kiedyś się kończy. Szkoda, że z zespołem, z którym porażka była najmniej prawdopodobna. Poprzednia przerwa na reprezentacje wyszła nam świetnie, więc powtórzmy to za 2 tygodnie.

Facebook

Łukasz Palka

Już było dobrze po tych trzech zwycięstwach a teraz wystarczy, że Piast wygra dwa zaległe mecze o znowu czeka nas ciężka walka o utrzymanie ps. to rozgrywanie z tyłu to jest jakaś masakra poza tym zastanawia ilość bramek samobójczych, ale wierzę w utrzymanie Tylko Gieksa.

Zbigniew Tomaszewski

To były pewne 3 punkty, a wyszło jak wyszło.

Marcin Bialas

Derby. U siebie. 12 000 ludzi na stadionie. Naszych kopaczy to nie rusza. Zero zaangażowania, walki, piłkarskiego wkurwienia przy 2-0. Obrona dno. Kolejny samobój. Brak pomysłu na granie do przodu. Każdy Średnio inteligentny trener rozpracował „taktykę” Góraka w 10 minut. Każda zmiana przewidywalna. No i po co goniąc wynik zagrać w końcu 2 napastnikami??? Na 2 połowę wychodzimy tym samym składem, który nic nie pokazał i stracił 2 gole. Zero reakcji. Zniszczyła ich piłkarsko ostatnia drużyna w tabeli. Doping też chujowy a jak słyszę 1,2,3 liga to mnie trafia….chociaż przy takiej grze 1 będzie niebawem…

Przemek Szadkowski

Bieda z nędzą,40 min jeden celny strzał na bramkę.

Forum

Michał1964

No jpdl, ale wstyd, trudno taki mecz też musi być dostaliśmy wpierdol, była świetna passa wygranych i jest jej koniec. Ważne, aby piłkarze szybko wrócili na swoje tory. A kurczaki niech punktuje teraz z innymi i tak spadną.
Szkoda w uj tego meczu, ale dziś to nie był nasz dzień. Proponuję zamknąć temat i lecimy dalej.

BuryBRW

Narzekanie na grę w dzisiejszym meczu jest uzasadnione, ale wyzywanie najlepszej drużyny, jaką mieliśmy w XXI wieku to przesada.

Adamooo

Walki nie było, a samo się nie wygra. Karzeł zajebał Kowalowi po plecach, a u nas zero reakcji na ostre wejścia kurczaków.
Trzeba walczyć w Białymstoku o wygraną, a szkoda, że podajemy tlen konkurentom w walce o ligę.

Alexx6

Piast zaczął ostro w 15 minucie mieli 6 czy 7 ostrych fauli, po których nam odechciało się grać My zamiast grać do przodu to każde przyjęcie piłki kończyło się podaniem do tyłu Pierwsze dwie bramki totalnie z dupy piast nawet nie zrobił żadnego zagrożenia a strzelił, a raczej my sami je straciliśmy, A potem to już było typowe bicie głową w mur my nie byliśmy w stanie zrobić żadnej konkretnej akcji a piast umiejętnie nas pressował Mecz totalnie do zapomnienia  Szkoda, bo zamiast uciekać w tabeli to znowu zaczyna się nerwówka.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga