Piłka nożna
Opinie z social mediów #11 – Polonia
Fatalna seria drużyny Rafała Góraka trwa, kolejna porażka na koncie, tym razem u siebie z beniaminkiem z Warszawy 0:2. Komentarze i opinie kibiców po tym spotkaniu zebrałem tradycyjnie w popularnych social mediach i kibicowskim forum.
X (dawniej Twitter)
Acid @OlegKostoglotow
„Wygląda na to, trzeba zluzować majty i dać sobie spokój z meczami na kilka miesięcy. Człowiek gna po robocie 60 km na Śląsk pochytać sprawy. Do Matki na chwilę, bo trzeba zdążyć na szpil i na koniec dostajesz ścierą w pysk.”
GieKSiarz @GieKSiarz_
„A myślałem że tymi pierwszymi sześcioma kolejkami mi zamknął mordę i pokaże że potrafi i ma jaja no niestety się myliłem nie widzę przyszłości z tym “trenerem” potrzeba nam świeżej krwi i kolejnego z rzędu fabrycznego resetu drużyny”
Bartosz Jedynak @Jedynak89
„Dzisiejszy mecz, to jest zwyczajna kompromitacja.”
Maciej @MGrubacinsky
„Zasłużony wpierdol. Zero argumentów, Poloniści dużo bardziej mobilni i konkretni, wiedzieli co chcą zagrać. Swoją droga jak można nie umieć nic zagrać przez tyle spotkań, majac z 8-9 pomocników, którzy mogą kreować?”
Andrzej Szwed @andrzejszwed_pl
„Obraz nędzy i rozpaczy … Nie ma tu czego zbierać i z czym pracować, praktycznie cały ten skład trzeba pogonić. Zaczynając oczywiście od trenera.”
Daniel Bigaj
„Wstyd”
Artur Gieroszka
„Zmiana trenera, mamy już dość!!!”
Grzegorz Cichoń
„Górak miej jaja i podaj się do dymisji!!!”
Bo Marcin
„Czy 'trener’ Górak został wypierdolony czy będziemy się tak bawić aż zjebiemy się do 3 ligi?”
Wojtek Pajestka
„Co musi się jeszcze stać? Ile można przeżywać upokorzeń. Niestety nie ma nadziei na taką formę jakiejkolwiek współpracy z trenerem. W każdym normalnym klubie, trener straciłby pracę rok temu. Czy potrzeba jeszcze jakiś bodźców? Popatrzcie jak oni nas traktują.”
Jakub Radosław Izydorczyk
„Typowy GKS już od paru lat. Pokazać na początku rundy że da się wygrywać a po kilku meczach dalej uczyć się ligi i tak od kilku dobry lat. Na ten nowy stadion nie zasługują piłkarze”
Jacek Pniok
„Powiem tak jesteśmy już pewniakiem do spadku o ile nic zarząd nie zrobi.Tyle i tylko tyle.Brawo panowie no brawo.Gorak odejdź nie pograzaj tego klubu jeszcze bardziej.”
Al Do
„Czy ten niedojda podał się do dymisji?”
Forum
Shellu
„Naprawdę nie zdziwię się, jak te łamagi spierdolą nas do drugiej ligi”
Robin
„Tak jak mówiłem przed sezonem. Ktokolwiek do nos przyjdzie to przy Góraku przestaje grać, traci formę. Wypierdalać z tym w pizduuuu”
Mayek
„Aleman dolacza do tych, co to umieli grac, ale pokosztowali górakballa i nagle nie umieja. Co mecz ten sam temat.”
todi1
„Nie chce być złym prorokiem, ale to zaczyna przypominać spadkowy sezon. Duże nadzieje, seria bez zwycięstwa a pozniej juz standardardowo. Kupa w gaciach piłkarzy, my na trybunach do końca nie wierzący w to że można spaść i na koniec gwoźdz do trumny przybity przez Witana. W składzie w sumie mamy „liderów” którzy nie udzwigneli wtedy presji. Tychy też nowy stadion w 2 lidze otwierały.”
Antek_Antuan
„Jest mi po prostu wstyd za to co widziałem na boisku. Zero jakiego wkurwienia, zasuwania. Schematy, aż do obrzygania”
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze