Felietony Piłka nożna
Oczu kąpiel
Co jakiś czas GieKSa musi rozegrać taki mecz, więc można po prostu powiedzieć – ot, zdarza się. Nie ma co wyciągać pochopnych wniosków, a w zasadzie wyciąganie nadal jakichkolwiek wniosków jest zadaniem bardzo trudnym. Katowiczanie w żadnym meczu nie odstają od rywala, w żadnym też nie przewyższają go w sposób wyraźny. No i ma to ewidentnie odzwierciedlenie w liczbie punktów. Średnia jednego punktu na mecz – czyli po prostu tak, jakbyśmy wszystko zremisowali – oddaje ogólny obraz rzeczy. Nie wiadomo tylko, w którą stronę to wszystko się dalej potoczy.
Faktem jest, że w starciu z jeszcze niedawnym pierwszoligowcem, zespołem, z którym na wiosnę GieKSa gładko wygrała, oczy bolały od samego patrzenia. Spotkanie to przypomniało mi starcie z derbowym rywalem Motoru – Górnikiem Łęczna. Tam również było 0:0 i nie dało się tego oglądać. No ale potem zespół zanotował spektakularną końcówkę sezonu, rozpędził się do bardzo wysokich prędkości i wygrał wszystko.
Jak już ustaliliśmy w felietonach po sezonie, wiadomo, że oficjalne wersje trenera i piłkarzy na konferencjach i w wywiadach, różnią się czasem od tego, co mówią między sobą. I mam szczerą nadzieję, że tak jest nadal, bo słowa o dobrym meczu z Motorem nijak się mają do rzeczywistości. Spotkanie było takie, jak właśnie co jakiś czas – z masą niedokładności, biciem głową w mur, bezradnością. Piłkarze Rafała Góraka próbowali, ale nie wychodziło kompletnie. Z czasem pojawiała się nerwowość na boisku i na trybunach, piłkarze podejmowali złe decyzje i byli po prostu nieefektywni. W tym kontekście mimo wszystko należy szanować punkt, bo istniało ryzyko, że jak Motor w końcówce przyatakuje – strzeli bramkę. Zresztą jednego gola przed przerwą strzelił – na nasze szczęście sędzia nie uznał trafienia N’Diaye.
Trener rotuje składem, widać, że ciągle szuka tego optymalnego zestawienia. Na ten moment pewniaków prawie nie ma. W zasadzie jedynym żelaznym zawodnikiem – nie do ruszenia – wydaje się być Arkadiusz Jędrych. Dosłownie wszyscy pozostali są niewiadomą. Niby Oskar Repka gra wszystko od początku, ale tutaj już nie byłbym pewien, że rotacje szkoleniowca na jeden mecz, pół meczu, nie dotkną także Oskara. Bartosz Nowak na razie gra za krótko, by stwierdzić, że ma pewny skład – tym bardziej, że wydawało się, że Borja Galan będzie miał zapewnione miejsce na boisku, a wyszło inaczej. Dawid Kudła nie gra najpewniej i choć po części rację ma trener mówiąc, że głosy o posadzeniu Dawida na ławkę są lekko populistyczne, to młody Strączek czeka na swoją szansę i raczej ją na jesieni dostanie.
Wydaje się, że blisko żelaznej pierwszej jedenastki jest Adam Zrelak, który meczem z Piastem pokazał swoją moc. Powiedziałbym także, że Mateusz Kowalczyk, ale to młodzieżowiec, a z nimi nigdy nie można mieć pewności, czy utrzymają miejsce.
Lukas Klemenz był tak niepewny w pierwszej połowie, że i tu bym się nie zdziwił, jeśli trener będzie próbował dokonać jakiejś zmiany. Choć trzeba przyznać, że po przerwie obrońca się ogarnął i grał już lepiej.
Dużo, dużo niewiadomych i zapewne jeszcze przez kilka kolejek, a może nawet całą jesień, ten skład będzie nam się krystalizował. Na szczęście nie dzieje się to bardzo kosztem punktów, choć trochę tak. I to jest moment, w którym nie możemy zadowalać się już tylko lepszą grą, lepszym wrażeniem. Za nami jedna siódma sezonu, prawie jedna trzecia rundy i to jest czas, by zacząć punktować, bo oczka niezbędne do utrzymania same nie przyjdą.
Oczywiście w Ekstraklasie wybitnie nie będzie dla nas łatwych meczów i zakładanie zwycięstwa w jakimkolwiek pojedynku to duży błąd – co pokazał przykład Motoru. Jednak przyglądając się naszemu kalendarzowi – Jagiellonia (dom), Zagłębie (wyjazd), Widzew (dom), Górnik (wyjazd), Pogoń (dom), o zwycięstwo w jakimkolwiek z tych meczów będzie niebywale trudno. I jeśli w tych kolejnych pięciu meczach nie wygramy przynajmniej dwa razy – w tabeli naprawdę może zrobić się nieciekawie. Ekstraklasa to nie przelewki.
W niedzielę za tydzień czeka nas mecz nagroda za te wszystkie lata w niższych ligach. Na Bukową po raz pierwszy od dwudziestu lat przyjedzie aktualny Mistrz Polski. Jagiellonia jest w małej zadyszce, przegrała ostatnie trzy mecze, w dwóch ostatnich straciła osiem bramek. Teraz dla zawodników Adriana Siemieńca mecz na Bukowej będzie dokładnie pomiędzy dwoma spotkaniami z Ajaxem Amsterdam. Naprawdę więc będziemy mogli posmakować wielkiej piłki na Bukowej. I niech to będzie taki mecz, który napędzi zespół na dalszą fazę sezonu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Kibice Piłka nożna
Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!
W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.
Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.
O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.
Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.
Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.
Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.
Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej).
Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz.
Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!





Najnowsze komentarze