Piłka nożna kobiet
Hmirova prowadzi zespół do finału
Przy gęsto obsadzonych trybunach w Poznaniu GieKSa bezlitośnie wykorzystała każdą chwilę słabości swoich przeciwniczek, samej odpowiedzialnie prezentując się w okolicach swojej szesnastki.
Pierwsze minuty pozwoliły wykazać się Patrycji Kozarzewskiej i Katerinie Vojtkovej, które mocno uprzykrzały życie swoim przeciwniczkom w środku pola przy każdej okazji. Do spółki z czujnymi stoperkami uniemożliwiło to Lechitkom stworzenie jakiegokolwiek zagrożenia pod bramką Wiktorii Marzec. Wszystko sprowadzało się do rzutów rożnych wykonywanych przez Wojtkowiak, które kończyły na wysokości długiego słupka, niecelnie skierowane w stronę bramki. W 18. minucie Patrycja Kozarzewska przecięła kluczowe podanie we własnej szesnastce, bez niej Lechitki stanęłyby przed doskonałą szansą na otwarcie wyniku. Po 20. minucie Trójkolorowe bezlitośnie rozpoczęły punktowanie swoich przeciwniczek. Wynik otworzyła Patricia Hmirova mocnym „rogalem” z rzutu rożnego, bramkarka nie zdołała złapać futbolówki przy obstawie Marcjanny Zawadzkiej, dla pewności futbolówkę wepchnęła jeszcze Katarzyna Nowak. Corner dla Lecha kilka minut później skończył się kontrą Maciążki, która zagrała na obieg z Hmirovą i przelobowała bezradną bramkarkę pozostawioną bez wsparcia. W 29. minucie akcję spod własnej bramki dryblingiem rozpoczęła Katarzyna Nowak i dotarła aż do tercji ofensywnej, gdzie mocno i bezskutecznie reklamowała bycie faulowaną. Długimi minutami akcja toczyła się na połowie gospodyń, które nie potrafiły okiełznać wejść Nowak i Maciążki po obu stronach murawy. Groźnie było w 39. minucie po przechwycie Maciążki i grze na jeden kontakt Hmirovej z Włodarczyk, Dżesika Jaszek i Amelia Bińkowska były o włos od wykończenia z najbliższej odległości. Wiktoria Marzec pierwszy raz interweniowała na trzy minuty przed regulaminowym zakończeniem po strzale Kuleczki, choć nie miało to prawa zaskoczyć utalentowanej bramkarki. Odpowiedziała Klaudia Maciążka po przejęciu Włodarczyk i świetnym zagraniu Kozarzewskiej, bramkarka instynktownie zdołała interweniować. Co się odwlecze… Katerina Vojtkova rozczytała zamiary rywalek i oddała piłkę Hmirovej, która z pierwszej piłki zagrała nad linią obrony i pomocy Lechitek. Klaudia Maciążka zostawiła wszystkich w tyle, minęła rzucającą się pod jej nogi golkiperkę i zwieńczyła akcję bez żadnych przeszkód.
Początek drugiej połowy należał do gospodyń, choć posiadania piłki zupełnie nie przełożyły na sytuacje podbramkowe. Trójkolorowe mądrze się przesuwały i zapewniały asekurację na flankach, gdzie rywalki upatrywały swoich szans na przedarcie się w okolice bramki. W 62. minucie Wiktoria Marzec nieco spanikowała w swym polu bramkowym wobec presji przeciwniczki, odpowiedzialnie jednak starała się wybić piłkę i naprawiła swój błąd późniejszą interwencją. Odpowiedziała GieKSa przejęciem Bińkowskiej na połowie rywalek i Maciążka z Hmirovą były o krok od skorzystania z ich niefrasobliwości, Maja Kuleczka w ostatniej sekundzie ruszyła z odsieczą swoim koleżankom. Po rzucie rożnym w 71. minucie Katarzyna Nowak została odepchnięta przez Związek i dało to szansę Jurek na strzał z woleja, przy lepszej celności Wiktoria Marzec nie miałaby nic do powiedzenia. Maja Kuleczka była bardzo blisko zdobycia pięknej bramki w 77. minucie po huknięciu z rzutu wolnego, znów upiekło się naszej golkiperce. W 80. minucie Patricia Hmirova rozczytała podanie defensorek i chciała pognać na bramkę Sapor, lecz została nieprzepisowo zrównana z ziemią przez Poniedziałek i mocno ucierpiała w tym starciu. Po wejściu z ławki w centrum wydarzeń znalazła się Julia Langosz – najpierw przerwała akcję przeciwniczek, a później sama pognała z kontrą po rzucie rożnym i wywalczyła corner dla swojego zespołu. Po stałym fragmencie wynik zwieńczyła Andjela Milovanović, wykorzystując idealnie wymierzoną centrę Kalaberovej na długi słupek. W końcówce Jurek już składała się od strzału w czystej sytuacji, jednak w nietypowej dla siebie roli odnalazła się Santa Vuskane, wybijając dośrodkowaną piłkę w ostatniej chwili. Przechwyt Kalaberovej i drugi Kozarzewskiej kapitalnie wykorzystała Julia Langosz, która zwiodła rywalkę, huknęła w okienko i zasłużenie wzruszyła się ze szczęścia.
Po dwóch asystach i bramce Patricii Hmirovej GieKSa melduje się w finale Pucharu Polski!
Lech Poznań UAM – GKS Katowice 0:5 (0:3)
Bramki: Hmirova (22), Maciążka (25, 45), Milovanović (89), Langosz (90+2)
Lech Poznań: Sapor – Poniedziałek, Łuczak, Kuleczka, Kuśmierczyk (68. Jurek), Kwiatkowska, Piechocka (83. Sworska), Przybył, Borowa (45. Rogus), Związek (83. Szoliba), Wojtkowiak (83. Wiśniewska).
GKS Katowice: Marzec – Milovanović, Zawadzka, Nowak – Jaszek (67. Malesa), Kozarzewska, Vojtkova (67. Kalaberova), Hmirova (86. Langosz) – Maciążka (67. Brzęczek), Bińkowska, Włodarczyk (77. Vuskane).
Żółte kartki: Poniedziałek.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Kibice Piłka nożna
Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!
W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.
Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.
O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.
Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.
Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.
Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.
Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej).
Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz.
Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!





Kolo64
23 kwietnia 2026 at 01:28
Trochę daleko na ten finał