Dołącz do nas

Siatkówka

GieKSa przegrywa po tie-breaku z AZS-em Olsztyn

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Gospodarze przystąpili do tego meczu z dwoma zmianami w wyjściowym składzie. Na rozegraniu Macieja Fijałka zastąpił Marcin Komenda, a na ataku Karola Butryna – Dominik Witczak. Z kolei goście zaczęli to spotkanie bez żadnych zmian.

 

Mecz zaczął się od złego przyjęcia piłki przez Sobańskiego po serwisie Zniszczoła i asa, a potem jego zagrywki w siatkę, następnie Sobański udanie kiwnął na kontrze, a Witczak zaserwował w siatkę (2:2). Kolejna skuteczne zbicie Sobańskiego po bloku w aut i dwa udane bloki – Kapelusa na Andrindze i Komendy na Hadravie – plus błąd przejścia środkowej linii popełniony przez Andringę, dały nam prowadzenie 6:2 i time out dla gości. Po nim Andringa trafił po bloku w aut i na kontrze kiwnął Rousseaux (6:4). Na pewny atak Witczaka po skosie i Pietraszki ze środka, olsztynianie odpowiedzieli zbiciem Zniszczoła po rękach Pietraszki i Rousseaux na kontrze po bloku (9:7). Po dobrych akcjach Pietraszki ze środka, Sobańskiego na kontrze po dłuższej wymianie i bloku Witczaka na Rousseaux po chaotycznej akcji rywali oraz błędzie Hadravy przejścia linii ataku, prowadziliśmy już 13:7. Środkowa część seta to gra punkt za punkt. Po stronie gospodarzy punktowali – Pietraszko ze środka, Witczak mocno po skosie, Kohut na siatce i Kapelus mocno po prostej, a po stronie przeciwników – Hadrava mocno po skosie, Andringa po bloku w aut, Kańczok w ten sam sposób, Rousseaux z drugiej linii, Hadrava zablokował Kapelusa na trudnej piłce i Rousseaux po skosie – co dało wynik 19:13. Po wbiciu gwoździa przez Rousseaux i bloku Andringi na Witczaku, goście odrabiają część strat (20:17). Pokazał się potem Sobański trafiając po skosie i blokując atak Hadravy, następnie Andringa trafił w narożnik boiska, a Rafałowi odgwizdano piłkę niesioną (22:19). Na pewny atak Kohuta ze środka, odpowiedział Andringa przedzierając się przez potrójny blok (23:20). Następnie Kapelus (tak się wydawało) trafił piłką w aut z drugiej linii, ale na szczęście challenge wykazał, że piłka trafiła w linię, a setbola wykorzystał Kohut blokując atak Kochanowskiego (25:20).

Drugiego seta zaczął as Sobańskiego gdy piłka przetoczyła się po taśmie, następnie Hadrava uderzył po bloku w aut i Rousseaux zablokował akcję Witczaka, a Kohut wyrównał ze środka (2:2). Trzy dobre akcje w wykonaniu Kapelusa – po skosie, lekko po bloku w aut i as po złym przyjęciu Żurka i nieporozumieniu w AZS-ie – na które rywale odpowiedzieli blokiem Plińskiego na Pietraszce oraz błędami własnymi, doprowadziły do stanu 8:4, a po dłuższej wymianie Witczak wykorzystał kontrę trafiając przez ręce rywali, czym zmusił trenera AZS-u do wzięcia czasu. A po nim nasz kapitan miał kolejną kontrę, ale został zablokowany przez Plińskiego (9:5). Na dobre akcje Sobańskiego po bloku w aut, Witczaka po skosie i mocno ze skrzydła, bloku Komendy na Rousseaux i jeszcze raz Witczaka mocno po bloku po dłuższej akcji, rywale odpowiedzieli tylko dwoma atakami ze środka Kochanowskiego (14:8). Po atakach Sobańskiego z drugiej linii na kontrze, Plińskiego ze środka oraz Kapelusa mocno po bloku w aut, nasza przewaga stała się jeszcze większa (17:10). Kolejne akcje w wykonaniu Andringi na kontrze po skosie, Witczaka mocno po bloku i Kańczoka po bloku w aut, nie zmieniły różnicy w wyniku (19:13). Bardzo długa wymiana skończyła się blokiem Kochanowskiego na Sobańskim, potem Kohut trafił ze środka, jeszcze raz Słowak na siatce i blok Pietraszki na Buchowskim (22:15). Skuteczne akcje Kańczoka po bloku w aut, Plińskiego ze środka, błąd dotknięcia siatki przez Komendę i atak Andringi z przechodzącej piłki, doprowadziły do zniwelowania części strat przez gości (23:19). W końcu Witczak przedarł się przez potrójny blok rywali i dał pierwszą piłkę setową, którą wybronił Pliński zbiciem ze środka (24:20). Przy drugim setbolu Witczak trafił po prostej w aut, a przy trzeciej Pietraszko wbił piłkę w siatkę (24:22) co doprowadziło do niepotrzebnej nerwówki. Wreszcie nasz kapitan Dominik uderzył mocno po bloku w aut i zamknął tego seta na 25:22.

 

Trzecia partia zaczęła się od akcji olsztynian, Hadravy po bloku w aut i Plińskiego na środku przeplatanych błędami własnymi (3:3). Pierwsze oczko dla gospodarzy zdobył dopiero Pietraszko trafiając ze środka po bloku w aut, a Andringa mocnym zbiciem po skosie i blokiem na Kapelusie dał prowadzenie olsztynianom (4:5). Na skuteczne akcje Witczaka po skosie i Sobańskiego po bloku w aut, rywale odpowiedzieli akcjami Kochanowskiego ze środka, Andringi po skosie, Hadravy po bloku w aut i Buchowskiego na kontrze (7:9). Za sprawą Sobańskiego na kontrze z drugiej linii i mocnego zbicia Kapelusa po bloku był remis po 10. Ataki Plińskiego ze środka, Witczaka po prostej, Hadravy po skosie i Kapelusa który przepchnął piłkę na siatce, nie zmieniły wyniku (12:12). Seria błędów z obu stron, przepleciona akcjami Sobańskiego po skosie oraz asem Andringi po złym przyjęciu Rafała, doprowadziła do wyniku 15:17. Potem gra się wyrównała i punktowano po własnych akcjach. Po stronie gospodarzy – Butryn po bloku w aut, następnie Karol przepchnął piłkę na siatce po rękach rywali i po dłuższej wymianie trafił po skosie. Po stronie gości – Buchowski po bloku w aut (dwa razy) i Pliński ze środka (18:20). Akcje Kochanowskiego ze środka i blok na Butrynie dały większą przewagę rywalom (18:22). Potem Sobański trafił po skosie, a Pietraszko zaserwował w siatkę, następnie znów Sobański trafia mocno przez ręce rywali, a Fijałek też zaserwował w aut (20:24). Pierwszą piłkę setową wybronił blok Butryna na Hadravie, a drugą skończył Buchowski wciskając piłkę na naszą stronę po rękach Karola (21:25).

Czwartego seta lepiej zaczęli olsztynianie, gdy kończyli akcje za sprawą Buchowskiego po skosie, bloku Plińskiego na Kohucie, jeszcze raz Buchowskiego po bloku w aut i jeszcze raz przez tego samego siatkarze po prostej po dłuższej wymianie, gdy u nas tylko Witczak trafił mocno po bloku w aut (3:7). Po kolejnym silnym zbiciu naszego kapitana po skosie oraz dwóch asach z rzędu Pietraszki, doganiamy wynik (6:7), ale na krótko. Seria błędów z obu stron plus blok Hadravy na Sobańskim, uderzenie czeskiego atakującego po skosie, blok Plińskiego na Witczaku przy kontrze i trafienie środkowego rywali po bloku w aut, gdy u nas trafił tylko Kapelus po skosie na kontrze, doprowadziła do stanu 12:14. Po kolejnym zbiciu Serhija po skosie, trafili Andringa ze skrzydła i jego blok na Witczaku, następnie Kochanowski ze środka, Sobański po bloku w aut i Andringa w ten sam sposób (17:19). W końcówce mieliśmy spore problemy ze skończeniem własnych akcji, co innego u rywali. Wpierw trafił Kochanowski ze środka, a Buchowski z przechodzącej piłki po złym przyjęciu Quirogi, następnie znów Buchowski po skosie i dopiero wtedy Pietraszko trafił ze środka (19:22). I jeszcze raz trafił Buchowski, tym razem po bloku nw aut, a Andringa z przechodzącej piłki po kolejnym złym przyjęciu Argentyńczyka (19:24). Przy pierwszej piłce setowej Buchowski zaserwował w siatkę, a drugą skończył Woicki kiwką z drugiej piłki (20:25).

 

Tie break zaczął się od bardzo długiej wymiany i ataku Butryna, po którym rywale nie potrafili przebić piłki na drugą stronę siatki, po czym Pietraszko zaserwował w siatkę (1:1). Potem znów Butryn trafił mocno po bloku w aut, a Hadrava trafił po skosie, następnie Karol powtórzył wcześniejszą akcję, a Pliński trafił ze środka (3:3). Pokazał się Kalembka trafiając na siatce i serwując potem w taśmę. Po akcjach Kapelusa – mocno po prostej i bloku na Andrindze – Kochanowski trafił ze środka piłką w aut (7:4), czym zmusił trenera gości do wzięcia czasu. Po nim zrehabilitował się środkowy AZS-u i trafił dwa razy z rzędu, a Kapelus po swojej akcji trafił piłką daleko w aut (7:7) i tym razem to Piotr Gruszka musiał zareagować czasem. Niestety po nim znów Hadrava zablokował atak Butryna po złym przyjęciu przez Sobańskiego, następnie Karol trafił mocno po bloku w aut, a Kochanowski wbija gwóźdź po naszej stronie (8:9). Wyrównał Sobański mocnym zbiciem po skosie, a Hadrava popisał się tym samym, by ponownie Sobański trafił po prostej (10:10). Nikt się nie spodziewał, że był to ostatni punkt zdobyty po własnej akcji przez gospodarzy! Zaczął Butryn od serwisu w siatkę, a po długiej wymianie i szczęśliwych obronach gości po atomowych dwóch zbiciach Karola, mieliśmy nieporozumienie po naszej stronie i prosty błąd własny, następnie Woicki zablokował atak Sobańskiego (10:13). Po time oucie dla GKS-u, Hadrava zaserwował w siatkę, następnie Pliński lekkim zbiciem trafił w środek boiska, a przy pierwszej piłce meczowej Butryn uderzył po prostej w aut (11:15). I tym sposobem GieKSa przegrywa piąte spotkanie z rzędu!

 

7 kwietnia (sobota) – hala Szopienice – Widzów 550

GKS Katowice – Indykpol AZS Olsztyn 2:3 (25:20, 25:22, 21:25, 20:25, 11:15)

GKS: Komenda (2), Witczak (12), Pietraszko (9), Kohut (6), Kapelus (13), Sobański (16), Mariański (libero) oraz Fijałek, Butryn (8), Krulicki, Kalembka (1), Quiroga. Trener: Piotr Gruszka.
Olsztyn: Woicki (1), Hadrava (11), Zniszczoł (2), Kochanowski (11), Andringa (16), Rousseaux (6), Żurek (libero) oraz Makowski, Kańczok (3), Pliński (13), Scheerhoorn, Buchowski (11). Trener: Roberto Santilli. MVP: Michał Żurek.

 

Przebieg meczu:
I: 5:2, 10:7, 15:8, 20:14, 25:20.
II: 5:4, 10:5, 15:9, 20:14, 25:22.
III: 4:5, 9:10, 13:15, 17:20, 21:25.
IV: 2:5, 6:10, 13:15, 17:20, 20:25.
V: 3:2, 6:4, 8:9, 10:12, 11:15.

 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.

Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.

O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.

Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.

Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.

Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.

Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej). 

Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz. 

Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga