Dołącz do nas

Piłka nożna

Co nas czeka w Pucharze Polski?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przed nami 1/32 druga finału Pucharu Polski. Czeka nas w niej 27 spotkań, większość rozgrywanych od wtorku do czwartku. W tej fazie swoich reprezentantów ma aż 6 poziomów rozgrywkowych, a dokładniej: V liga (1 reprezentant z ligi śląskiej), IV liga (łącznie 4 drużyny), III liga (11 ekip), II liga (8 klubów), I liga (17 zespołów) oraz Ekstraklasa (13 drużyn).

Nasz mecz został przedstawiony w innym artykule, można więc zajrzeć do zespołów z niższych lig. Warta Poznań po spadku z Ekstraklasy nie zwolniła tempa i od razu spadła jeszcze ligę niżej, a teraz okupuje bezpieczny środek tabeli II ligi. Polonia Bytom radzi sobie bardzo dobrze na zapleczu Ekstraklasy i to ona jest zdecydowanym faworytem tego spotkania. Fani zeszłego sezonu Ekstraklasy będą mieli okazję odświeżyć wspomnienia, gdyż naprzeciwko siebie staną Stal Mielec oraz Puszcza Niepołomice. Oba zespoły dopiero co spadły z Ekstraklasy, a już walczą o utrzymanie ligę niżej. Największą różnicę lig (ex aequo z innymi meczami) znajdziemy na boisku Gryfa Słupsk, reprezentanta piątego poziomu rozgrywkowego, który u siebie podejmie znajdującą się w Betclic 1. Lidze Polonię Warszawa.

Kibice GieKSy mogą pamiętać starcia zarówno z Flotą Świnoujście, jak i z GKSem Jastrzębie, a te dwa zespoły teraz będą miały okazję zetrzeć się w Pucharze Polski. Flota w ostatnich latach skakała między IV a III ligą, GKS Jastrzębie za to po spadku do II ligi w 2022 roku co sezon zajmuje miejsce w środku tabeli. Jeśli zastanawiacie się, czym jest Małapanew Ozimek, już spieszymy z odpowiedzą – w tej nazwie to Ozimek jest miastem, leży ono w województwie opolskim, niedaleko granicy ze śląskim. Klub od sezonu 2015/16 walczy w czwartej lidze, a najwyżej w historii znajdowali się na trzecim poziomie rozgrywkowym. „Małapanew” odnosi się za to do okolicznej rzeki. Znicz Pruszków dopiero zdobył swój czwarty, piąty i szósty punkt w I lidze, odbyło się to jednak za sprawą przekonującego zwycięstwa 4:0 z GKS-em Tychy, którego kibiców mieliśmy okazję pozdrawiać w trakcie ostatniego meczu z Cracovią.

W czwartek będziemy mieli okazję obejrzeć ekstraklasowy pojedynek. Arka Gdynia będzie chciała zrewanżować się za porażkę na inaugurację stadionu, kiedy to na wyjeździe uległa Motorowi Lublin 0:1. Tym razem spotkanie rozegra się w Gdyni, obie drużyny zapewne wyjdą choć trochę rezerwowymi składami. Ostatni mecz rundy odbędzie się ostatniego dnia września, wtedy Lechia Tomaszów Mazowiecki na swoim boisku podejmie radzący sobie całkiem nieźle na zapleczu Ekstraklasy Śląsk Wrocław.


Nawiasy zostały podane w formacie: (liga, ew. grupa/województwo, miejsce w tabeli)

Wtorek (23 września):
LKS Goczałkowice-Zdrój II (V liga, śląskie, 1.) – (II liga, 2.) Stal Stalowa Wola | 14:30
Miedź Legnica II (III liga, grupa 3, 18.) – (II liga, 13.) Świt Szczecin | 15:00
Warta Poznań (II liga, 9.) – (I liga, 3.) Polonia Bytom | 17:00
Stal Rzeszów (I liga, 7.) – (Ekstraklasa, 5.) Korona Kielce | 17:30
Stal Mielec (I liga, 15.) – (I liga, 16.) Puszcza Niepołomice | 18:00
Gryf Słupsk (IV liga, pomorskie, 7.) – (I liga, 9.) Polonia Warszawa | 19:00
Polonia Środa Wielkopolska (III liga, grupa 2, 5.) – (II liga, 1.) Olimpia Grudziądz | 19:00
GKS Katowice (Ekstraklasa, 16.) – (Ekstraklasa, 3.) Wisła Płock | 20:30

Środa (24 września):
Legia II (III liga, grupa 1, 3.) – (Ekstraklasa, 1.) Górnik Zabrze | 12:30
Pogoń Grodzisk Mazowiecki (I liga, 6.) – (Ekstraklasa, 17.) Lechia Gdańsk | 15:15
Siarka Tarnobrzeg (III liga, grupa 4, 11.) – (II liga, 3.) Hutnik Kraków | 15:30
Małapanew Ozimek (IV liga, opolskie, 4.) – (I liga, 18.) Znicz Pruszków | 15:30
Korona Kielce II (III liga, grupa 4, 13.) – (Ekstraklasa, 18.) Piast Gliwice | 15:30
Beskid Andrychów (IV liga, małopolskie, 1.) – (II liga, 17.) Chojniczanka | 15:30
Flota Świnoujście (III liga, grupa 2, 3.) – (II liga, 18.) GKS Jastrzębie | 16:30
Górnik Łęczna (I liga, 17.) – (Ekstraklasa, 2.) Cracovia | 17:30
ŁKS Łomża (III liga, grupa 1, 2.) – (I liga, 10.) Odra Opole | 18:00
Rolimpex GKS Wikielec (III liga, grupa 1, 11.) – (II liga, 6.) Podbeskidzie Bielsko-Biała | 18:00
Zawisza Bydgoszcz (III liga, grupa 2, 1.) – (I liga, 13.) GKS Tychy | 18:00
Miedź Legnica (I liga, 14.) – (I liga, 11.) Pogoń Siedlce | 18:30
Termalica Bruk-Bet Nieciecza (Ekstraklasa, 13.) – (Ekstraklasa, 10.) Widzew Łódź | 21:00

Czwartek (26 września):
Avia Świdnik (III liga, grupa 4, 2.) – (I liga, 5.) Ruch Chorzów | 14:00
Odra Bytom Odrzański (IV liga, lubuskie, 2.) – (I liga, 1.) Wisła Kraków | 14:30
Radomiak Radom (Ekstraklasa, 8.) – (Ekstraklasa, 9.) Zagłębie Lubin | 17:30
ŁKS Łódź (I liga, 12.) – (I liga, 8.) Chrobry Głogów | 19:00
Arka Gdynia (Ekstraklasa, 14.) – (Ekstraklasa, 11.) Motor Lublin | 20:30

Wtorek (30 września):
Lechia Tomaszów Mazowiecki (III liga, grupa 1, 8.) – (I liga, 2.) Śląsk Wrocław | 18:00

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga