Klub Piłka nożna
Ciechański odchodzi, co z Goncerzem i Pietrzakiem?
Wypożyczony latem z Piasta Daniel Ciechański nie będzie już reprezentował barw naszego klubu. Jego wypożyczenie zostało skrócone o pół roku.
W ostatnich meczach rundy jesiennej Ciechański nie mógł grać z powodu kontuzji. Teraz osoby pracujące w klubie w pionie sportowym zdecydowały, że nie miałby on większych szans na regularną grę wiosną i w związku z tym porozumiały się z zawodnikiem. Za pośrednictwem twittera podziękował on za przeżyty w klubie okres oraz życzył GieKSie szybkiego awansu do Ekstraklasy.
Nadal niepewna jest przyszłość dwóch bardzo ważnych dla naszej drużyny piłkarzy, Grzegorza Goncerza i Rafała Pietrzaka. Obaj wzbudzili swoją grą zainteresowanie drużyn z Ekstraklasy, obaj otrzymali też propozycje przedłużenia swoich kontraktów z GKS-em. Jak na razie wiadomo, że żaden z nich umowy jeszcze nie przedłużył oraz że drugim z nich poważnie zainteresowany był Górnik Zabrze, jednak, jak przyznają zabrzanie, ich oferta została odrzucona.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


stachur
22 grudnia 2015 at 16:06
jezeli gksa chce byc powaznym klubem obaj wyzej wymienieni musza pozostac w klubie!, jezeli odejda to bedzie oznaczalo tez kierunek nijakosci w jakim gks bedzie zmierzal, czyli dalej sredniactwo w 1 lidze
Tomek1976
22 grudnia 2015 at 17:53
Myślę, że Pietrzak zostanie a Goncerz przejdzie do innego klubu, coś słyszałem o zainteresowaniu Termaliki Bruk-Bet która poszukuje egzekutora a takim na pewno jest Grzegorz, życzę wszystkim wesołych świąt.
hanibal
22 grudnia 2015 at 18:21
Uważam że powinień zostać,i pokazać że jest zdolny do gry w ekstraklasie lub w klubach zagranicznych,bo jesień była słabsza niż wiosna.
Raflik
22 grudnia 2015 at 19:46
Powinnismy wziasc gigolajewa zajebisty lewy obronca lub pomocnik jest wolnym zawodnikiem w smierdzielowie gral dobrze u nas pewnie tez by tak bylo jezeli pietrZak odejdzie gigolajew napewno by go odpowiednio zastapił a jestem pewien ze by byl lepszy
kkk
23 grudnia 2015 at 02:47
ciekawe
pawelas197
23 grudnia 2015 at 12:53
panowie jesli do tej pory nie podpisali nowych kontraktow to juz nie ma co sie ludzic ze pozostana w gieksie a gra jeszcze jeden sezon goncerza w 1 lidze to krok w tyl nie ma co miec do niego zalu bo to gora zawalila nie pozyskujac odpowiedniego trenera od poczatku sezonu teraz to jest za duza strata musielibysmy wygrac prawie wszystkie mecze na wiosne aby awansowac wiec lipa stracimy bardzo dobrego snajpera a ciezko o takich.
kibic bce
23 grudnia 2015 at 15:10
Panowie ja im zycze jak najlepiej. Jesli maja odejsc to tak aby gieksa zarobila na nich. Gonzo powinien przejsc do klubu gdzie jeszcze bardziej sie rozwinie i nie bedzie napewno grzal lawy. Chlop odwalil kawal dobrej roboty ale jak mu nikt nie sprowadzil synka co by mu dogrywal bale to jest jak jest. Zycza ci Gonzo jak najlepiej. Pietrzak powinnien jeszcze zostac i bardziej sie rozwinac pod skrzydlami Brzeczka a pewno tak bedzie. Jak ma odejsc do wyzej i tez grac. Na miejsce Gonza bedzie trudno znalezc nastepce!!! Ale moze jak Ajwen przepracuje dobrze okres zimowy to odpali. Czego ci synku zycze. Jak nie to Szoltysa szlifowac na calego od pierwszych minut. Na miejsce Pietrzaka sprowadzic z powrotem Kujawe? Mamy mlodych u siebie wychowankow brac ich za dupy i ogrywac. O awans bedzie ciezko ale wykorzystajmy okres rundy wiosennej na ogranie mlodych. Sawicki ma sie tez ograc. Glosno o nim bylo w TvP 3 ze trener go widzi obserwuje i ma rokowania. Kufla z powrotem na bukowa sciagnac!!! Po za tym z klubem jest sie na dobre i zle.
Nasi skauci powinni przekopac nizsze ligi tam tez sa talenty co im sie chce.
n.k.w.d.
25 grudnia 2015 at 14:50
Gonzo zostaje … pewne info !
pawelas197
25 grudnia 2015 at 16:33
wlasnie 2.3 liga sa dobrzy gracze tylko trzeba ich umiec wylapac a nie sciagac dziadkow jak to miedzianka zrobila i gdzie teraz sa widac potrzeba mlodych co chca cos osiagnac w pilce