Dołącz do nas

Piłka nożna

[BUKMACHER] Zrobić kolejny krok

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Końcówka sezonu II ligi przynosi ogromne emocje. W sobotę poznamy wyniki naszych rywali do bezpośredniego awansu. Chojniczanka zagra we Wronkach z rezerwami Lecha, Wigry pojadą do Grudziądza na mecz z Olimpią. GKS zakończy kolejkę meczem ze Stalą.

GKS po świetnym występie i wysokiej wygranej w Chojnicach, powiększył swoją przewagę nad najgroźniejszym rywalem w walce o awans do 4 punktów. Dzięki temu przy korzystnym ułożeniu wyników GieKSa może świętować awans, zanim wybiegnie w poniedziałek na murawę stadionu przy Bukowej. Podopieczni trenera Rafała Góraka po słabej serii, ostatnio pokazali, że w najważniejszym momencie sezonu forma idzie zdecydowanie do góry. Najpierw pewnie i wysoko pokonali u siebie Bytovię 4:1. Następnie w boju na szczycie w Chojnicach wygrali 3:0, również prezentując się bardzo dobrze, cały czas kontrolując wydarzenia boiskowe i nie dając rywalowi możliwości na stworzenie dogodnej sytuacji bramkowej. Trzeba przyznać, że w końcu drużyna pokazała swoją siłę, determinację i to, że nie pęka w najważniejszych meczach w najważniejszym momencie sezonu. Co ciekawe ostatni raz sytuacja kiedy GKS wygrał dwa spotkania z rzędu różnicą 3 goli, miała miejsce w listopadzie zeszłego roku, 14.11 GKS wygrał 4:1 z KKS-em i 18.11 z rezerwami Śląska 3:0. Stal Rzeszów zaciekle walczy o udział w barażu o I ligę. W poniedziałek w Katowicach jeśli nie zdobędą kompletu punktów, w praktyce może to dla nich oznaczać koniec marzeń o awansie. Stal w poprzednich 5 meczach zanotowała następujący bilans: 2 wygrane, 1 remis i 2 porażki. Bramki 8 – 6. GKS w tym samym okresie zaliczył 2 zwycięstwa, 2 remisy i 1 porażkę z bilansem bramek: 10 – 5. Wygląda na to, że w poniedziałek przy Bukowej możemy spodziewać się bramek i sporych emocji. Chyba nie trzeba nikomu przypominać, że w obecnej sytuacji niezależnie od wyników innych spotkań, zwycięstwo GieKSy ze Stalą oznacza awans do I ligi. Transmisję z tego meczu przeprowadzi telewizja, rozpoczęcie o godzinie 20:25. Kurs na wygraną GieKSy 1.75. Kurs na remis 4.00. Kurs na zwycięstwo Stali 4.00.

MOŻESZ ZAŁOŻYĆ KONTO W SUPERBET I MOŻESZ POSTAWIĆ TAM NA WYGRANĄ GIEKSY!

Wigry, które obecnie mają 1 punkt mniej od Chojniczanki i 5 od GieKSy zagrają w sobotę z Olimpią Grudziądz. Zawodnicy z Suwałk ostatnio punktują na równym poziomie. Ich najświeższy bilans to 2 zwycięstwa, 2 remisy i 1 porażka. Obydwa remisy zaliczyli z ekipami, które są wyżej od nich w tabeli. Najpierw 2:2 w Katowicach, następnie również 2:2 w Polkowicach. Bilans bramek 8 – 7. Grudziądzanie walczą o zgoła inne cele, ponieważ w tym momencie znajdują się w strefie spadkowej. Nie idzie im zbyt dobrze, ponieważ po dwóch wygranych ostatnio nastąpiły dwie porażki. Bilans pięciu poprzednich meczów: 2 wygrane, 0 remisów, 3 porażki. Bramki: 8 – 11. Olimpia ma w zasadzie 2 punkty straty do bezpiecznego miejsca. Obie drużyny muszą dać z siebie wszystko, żeby zbliżyć się do zrealizowania swoich celów. Kurs na zwycięstwo Olimpii 2.90. Kurs na remis 3.30. Kurs na tryumf Wigier 2.30.

Walczące o życie rezerwy Lecha podejmą we Wronkach Chojniczankę. Gospodarze tego meczu w tym momencie są dwa „oczka” nad strefą spadkową, ale do pełni szczęścia i utrzymania na poziomie centralnym jest jeszcze daleko. Młodej ekipie z Poznania na pewno nie zabraknie ambicji i woli walki. W ostatnim czasie punktują naprawdę dobrze. W pięciu meczach zanotowali 3 zwycięstwa, 1 remis i 1 porażkę. Bramki: 5 – 2. Chojniczanka w tym meczu walczy o wszystko jeśli chodzi o awans bezpośredni. Jeśli z Wronek nie uda im się wywieźć zwycięstwa, to oznacza dla nich grę w barażach. Może zadziała mityczny „efekt nowej miotły” i goście z Chojnic pod wodzą nowego trenera Tomasza Kafarskiego zgarną 3 punkty. Bilans pięciu ostatnich spotkań Chojniczanki jest następujący: 2 wygrane, 2 remisy i 1 porażka. Bramki: 6 – 5. Kurs na wygraną Lecha 3.00. Kurs na remis 3.60. Kurs na zwycięstwo Chojniczanki 2.15.

Moje typy: 

GKS Katowice – Stal Rzeszów typ 1 @ 1.75

Olimpia Grudziądz – Wigry Suwałki typ X @ 3.30

Lech II Poznań – Chojniczanka Chojnice typ 1 @ 3.00

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga