Piłka nożna
[BUKMACHER] Bitwa w Chojnicach
GieKSa w piątkowy wieczór rozpocznie drugoligowe granie meczem w Chojnicach. Tego samego dnia Stal Rzeszów zagra z Hutnikiem. Natomiast w sobotę nasz ostatni rywal Bytovia zagra o życie z rezerwami Lecha.
Podopieczni Rafała Góraka w końcu wywiązali się z roli faworyta. W niedzielę wygrali pewnie, wysoko, praktycznie cały czas kontrolując wydarzenia na boisku. Ciekawostką jest fakt, że GKS na zwycięstwo więcej niż jedną bramką czekał aż od 18.11.2020, czyli wygranej we Wrocławiu z rezerwami Śląska 3:0. Pół roku oczekiwania na przekonującą wygraną może frustrować, ale możliwe, że to napędzi naszych piłkarzy przed ekstremalnie ważnym meczem, jaki rozegrają w Chojnicach. Bilans GKS-u nie jest ostatnio najlepszy, bo w pięciu meczach wygląda następująco: 1 zwycięstwo, 2 remisy i 2 porażki. Bramki: 8 – 7. Niektórzy jednak mawiają, że jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz i tego się trzymajmy. Chojniczanka w poprzednich pięciu meczach zanotowała 2 wygrane, 3 remisy i ani jednej porażki. Ich bilans bramkowy: 8 – 4. Gospodarze piątkowego meczu nie przegrali już ósmego kolejnego meczu ligowego, ale jak wiadomo, każda passa kiedyś musi się skończyć. Kurs na wygraną Chojniczanki 2.60. Kurs na remis 3.25. Kurs na zwycięstwo GieKSy 2.60.
MOŻESZ ZAŁOŻYĆ KONTO W SUPERBET I MOŻESZ POSTAWIĆ TAM NA WYGRANĄ GIEKSY!
Stal Rzeszów, czyli kolejny rywal GieKSy zagra z Hutnikiem. Rzeszowianie cały czas walczą o wejście do strefy barażowej. Na ten moment aż cztery drużyny mają 50 punktów (Garbarnia, Stal, KKS i Skra), więc rywalizacja zapowiada się ciekawie do samego końca rozgrywek. Stal i Hutnik mają bardzo podobną zdobycz punktową w ostatnim czasie. Stal ma bilans 2 wygrane, 1 remis i 2 porażki, bramki 7 – 6. Hutnik natomiast wygrał 2 mecze, 2 zremisował i 1 przegrał, ich bilans bramek 7 – 3. Piłkarze z Krakowa już w zasadzie nie grają o nic, ponieważ do baraży już nie wejdą, a przewaga nad strefą spadkową też wydaje się już bezpieczna. Kurs na zwycięstwo Stali 1.75. Kurs na remis 3.75. Kurs na wygraną Hutnika 4.00
W sobotę dwie ekipy ze strefy spadkowej zmierzą się w Bytovie. Gospodarze, którzy jak dobrze wiemy, w poprzednim meczu przegrali 1:4 w Katowicach, dalej jednak mają matematycznie szanse na utrzymanie. Chociaż bilans mają fatalny (0Z – 2R – 3P), bramek też tracą sporo (4 – 11) to na pewno nie stoją na straconej pozycji. Bilans rezerw Lecha w tym samym okresie jest lepszy: 2 zwycięstwa, 2 remisy i 1 porażka. Bramki: 3 – 1. Lechici są bliżej bezpiecznej strefy, ale tak samo jak walka o awans i baraże będzie trwała do końca, tak samo bój o utrzymanie na poziomie centralnym też może trwać do ostatniej kolejki. Kurs na tryumf Bytovii 2.00. Kurs na remis 3.75. Kurs na zwycięstwo Lecha 3.25.
Moje typy:
Chojniczanka Chojnice – GKS Katowice typ 2 @ 2.60
Stal Rzeszów – Hutnik Kraków typ 2 @ 4.00
Bytovia Bytów – Lech II Poznań typ 2 @ 3.25
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze