Dołącz do nas

Klub

Rafał Górak zostaje!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Jak informuje oficjalna strona GKS-u Katowice, trener Rafał Górak przedłużył kontrakt i tym sam zostaje w GieKSie. Asystentem trenera – tak jak to miało miejsce do tej pory – będzie Jarosław Skrobacz.

17 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

17 komentarzy

  1. Avatar photo

    Pszczyna

    14 czerwca 2012 at 17:00

    chyba jebna na zol

  2. Avatar photo

    Radi

    14 czerwca 2012 at 17:46

    No i hujnia zaś sezon zdupcony.

  3. Avatar photo

    Podlesie

    14 czerwca 2012 at 18:14

    a kogo wyście chcieli ? kto będzie pracował za darmo :/

  4. Avatar photo

    Z

    14 czerwca 2012 at 21:20

    Sezon będzie zdupcony jak te kurwy z pizdeonu się nie wyniosą, to jest priorytet

  5. Avatar photo

    Hank

    15 czerwca 2012 at 00:14

    No a co z licencją? chyba trza sie cieszyc z awansu do IV ligi i tam łazic na szpile

  6. Avatar photo

    BMG

    15 czerwca 2012 at 16:44

    Burak zostaje. Na co mu wypłaty, jak przehandluje pora szpili i na swoje wyjdzie????
    Nie ma sensu łazić na te dno, lepiej za rezerwami pojeździć.

  7. Avatar photo

    JA

    15 czerwca 2012 at 17:07

    czyżby towarzystwo wzajemnej adoracji się powiększyło?zapłacili mu że został?

  8. Avatar photo

    dd

    15 czerwca 2012 at 21:01

    zostaje ale warto go zapytac . po chooj? !!!!!!!!!!!!

  9. Avatar photo

    jabol

    16 czerwca 2012 at 08:51

    jestem za WSZYSCY NA REZERWY ONI CHOCIAŻ WALCZĄ a z tego co mi wiadomo to nikt nie był cały sezon zobaczyć jak ci chłopacy grają a on robią awans do IV ligi !!! Górak jak czytasz to zacznij coś robić z młodzieżą !!!

  10. Avatar photo

    Pszczyna

    16 czerwca 2012 at 14:02

    nie przesadzejcie z tymi rezerwami,to nima tak ze tam walczom jyno chopy trocha ograne w wyzszych ligach grajom na nizszym poziomie

  11. Avatar photo

    bigslaw

    17 czerwca 2012 at 11:32

    nadajecie na trenera ale trener nie gra tylko piłkarze a oni jak widać było maja w dupie kibiców i nasz klub tylko kasa ich interesuje

  12. Avatar photo

    BMG

    17 czerwca 2012 at 16:15

    Te bigslaw jestem ciekawy jakbyś po pół roku za darmo dymał, czy też byś tak pieprzył??
    Nie dziwie się chłopakom, ze czasami coś obstawią, bo żyć z czegoś trzeba. Reakcja łańcuchowa.

  13. Avatar photo

    bigslaw

    18 czerwca 2012 at 10:58

    ok tylko co im to da ze będą grac chujowo żeby znależ sobie nowy klub czeba się pokazać a oni co ani dla klub ani dla siebie po za tym zastanawia mnie jeden fakt dlaczego nasz klub wiecznie ma problemy z spon
    sorem?

  14. Avatar photo

    Starzik

    18 czerwca 2012 at 18:40

    Górak zostaje, bo jest cienki i go nikt nikaj nie chce proste jak dupcenie. Miałby propozycje to pierwszy by pitnoł. I na koniec Krysiak, Krol etc RAUS, to najwieksze zło klubu i póki to sie nie zmieni nikt nie zainwestuje ani złotówki w GieKSa a i Uszok straci cierpliwosc juz i nic nie do z kasy miasta tako jest prowda. PYRSK !

  15. Avatar photo

    Feyenoord

    21 czerwca 2012 at 11:07

    Gieksa przez tych huji z cenrozapu i buraka skończy w niebycie
    Feyenoord24.net

  16. Avatar photo

    irek

    23 czerwca 2012 at 14:58

    gorak przez ciebie w huj wiary odwroci sie od gieksy zrozum to i odejdz sama albo trzeba ci pomoc cos ty taki ciemny wypierdalaj w huj my cie niechcemy wypierdalaj wypierdalajwypierdal

  17. Avatar photo

    Robert

    7 lipca 2012 at 21:37

    tym naszym patałachom to by nawet ferguson z guardiolą nie pomógł więc nie ma co posikiwać

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga