Piłka nożna
Opinie z social mediów po Motorze
GKS nie wygrał 11 kolejnego wyjazdowego meczu. Poniżej komentarze kibiców po porażce w Lublinie.
X (dawniej Twitter)
Fanatyk 1964 @fanatyk1964
„Te mecze wyjazdowe… Ta… Było widać brak świeżości po trudnym meczu w tygodniu. Shkuryn na duży +. Szkoda, że nie skończył meczu z bramką. #GieKSaTwitter Szacunek za doliczony czas gry, bo w Krakowie z tym był niezły kabaret.”
Szymon Fliegel @FliegelSzymon
„Dziś różnica między dwoma zespołami nazywała się Ndiaye. Nie mieliśmy dziś nikogo, kto dałby taką dynamikę. Wdowiak mnie trochę rozczarował. Niewykorzystane sytuacje – naliczyłem takie mocne 3-4, które powinniśmy wykorzystać. Szkoda wyniku. Gramy dalej!”
Łukasz Trybowski @LukeJTry
„Makabryczny występ i kolejny mecz kończymy ze stoperami w ataku. Mamy w klubie grupę piłkarzy, którzy kompletnie nic nie dają wychodząc w pierwszym składzie- dają coś wchodząc z ławki na podmęczonego rywala, ale zaczynając mecz zwyczajnie nie dowożą.”
MARIUSZ @MariuszSPI
„Tu nie ma co zakłamywać rzeczywistości…To nie jest dobry początek sezonu w wykonaniu GieKSy.Niech trener podejmie męskie decyzje bo to kolejny mecz ze straconą bramką w tym sezonie a druga i trzecia linia tez nie pomaga…”
Mateusz Kranc
„Zacznijcie grać na tych wyjazdach bo to już żenujące się robi”
Grzegorz Kowalski
„Zero pomyslu na gre, po raz kolejny Gorak wyskakuje z 11 ktora nie daje rady to juz patern tego sezonu. Jedrych kompletnie gubi krycie przy bramce jak dlugo bedzie zaczynal ? Markovic wchodzi na kilka minut .. Gorak czy to juz Twoje wyzyny ?”
Michał Skipko
„Czy zawsze po przerwie do pierwszych 5 min musicie tracić bramkę? Zle juz sie to oglada… Nowak za dużo przekłada z nogi na nogę, Szkurin chyba z pilka do bramki chce wejść nie wiem co wy chcecie grać….”
Jerzy Balczarek
„Dlaczego przyszedl typ co dopuścił do spadku drużyny z ekstraklasy w tamtym sezonie? A Gorak jeszcze gada,ze to jego najlepszy transfer…hahaha. Przeciez ta taktyka to jakas porażka.”
Forum
Fuhrer
„Sklecona na szybko parę tygodni temu drużyna Motoru, wygrywa ze świetnie zgraną i stabilną drużyną GieKSy. Dwa wyjazdy i zero punktów, a łącznie z pucharami 4 wyjazdy i zero punktów. Wygląda to bardzo źle.”
binn
„Cóż sezon ogórkowy trwa w najlepsze. O dziwo przeciwnik strzelił bramkę po dobrze rozegranej akcji, a nie po jednym z naszych trzech dużych błędów w wyprowadzaniu piłki. Przy takiej grze i braku napastnika mogącego wnieść nowe siły z ławki do porażek trzeba zacząć się przyzwyczajać, bo raczej nie raz będziemy „chłopcami do bicia”. Naszych pochwalić można jedynie za to, że mimo upału zdołali stworzyć dziś kilka dogodnych sytuacji, wynik w pełni zasłużony.
Warta uwagi jest ewolucja naszej gry – nie było przerzutów górą wszerz boiska, co świadczy że próbujemy wyciągać wnioski. Jest szansa że za x kolejek zaczniemy grać prostopadle po ziemi zamiast o dwa podania za dużo po szerokości i wtedy prawdopodobnie będzie to nieco lepiej wyglądało, choć nie widzę dużych szans na poprawę rozegrania od tyłu z takimi obrońcami.
Dla mnie pomimo braku gola Shkurin dziś MVP, ale generalnie jako drużyna zagraliśmy dość słabo.”
sajmonczan
„Jak ktoś mówi źe problemem tej drużyny jest mental to mnie zastanawia gdzie był ostatnie 3 lata… litości.”
psz
„Dużo pisania, a tymczasem prosty fakt jest taki, że wiosną w środku na pozycjach 6 i 8 rotowali Milewski, Rasak i Kowalczyk. Teraz ten środek wygląda u nas inaczej, to i gra wygląda inaczej. I tylko nasuwa się pytanie, czy rzeczywiście nie można wyjść do kolejnego meczu z Milewskim i Kowalczykiem na tych pozycjach.
Może też Wolski powinien po prostu być zmiennikiem Nowaka na razie, może to da więcej korzyści. Może ich dwóch na boisku to jednak za dużo?
Może też nasza pucharowa przygoda jeszcze by trwała, gdyby Kowalczyk i Rasak nie mieli urazów, kto wie…”
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze