Piłka nożna
[26/27 KOLEJKA] Garbarnia sprawdzi GieKSę po remisie w Legionowie
Środowa kolejka na boiskach II ligi zakończyła się równym podziałem punktów pomiędzy zespołami gospodarzy oraz gości. Odnotowano trzy zwycięstwa każdej ze stron, a także tyle samo remisów. Nie ma czasu na rozpamiętywanie tej serii gier, ponieważ w sobotę i niedzielę kolejne mecze. Poniżej znajdziecie podsumowanie minionej oraz zapowiedź następnej kolejki.
Dwa trafienia Arkadiusza Jędrycha dały GieKSie tylko punkt w starciu z pogromcą łódzkiego Widzewa. Legionovia postawiła trudne warunki katowiczanom. Nasz zespół dwukrotnie wychodził na prowadzenie, ale niestety w każdym z przypadków je stracił i w rezultacie na boisku padł remis. Gole dla gości zdobyli Koziara z rzutu karnego oraz Trubeha. Zwycięstwa do swoich bilansów dopisały zespoły z Łodzi oraz Łęcznej. Widzew pokonał na wyjeździe Garbarnię Kraków i odskoczył na GieKSie na trzy oczka. Kolejną bramkę dopisał do swojego dorobku Robak, który jest najskuteczniejszym strzelcem całych rozgrywek. Górnik Łęczna przerwał serię meczów bez wygranej dzięki bramce zdobytej w końcówce meczu ze Zniczem. Jedynego gola zdobył Bartosz Śpiączka. Łęcznianie zmniejszyli dystans do katowiczan i tracą do naszego zespołu dwa punkty. Resovia przerwała zwycięską serię Skry. Na sztucznym boisku w Częstochowie padł bezbramkowy remis. Zaskakująca, wysoka porażka Stali Rzeszów, która poległa w Stalowej Woli różnicą trzech bramek. Górnik Polkowice pokonał w Siedlcach tamtejszą Pogoń. Trzy bramki dla gości zdobyły były zawodnik GieKSy Eryk Sobków.
26. kolejka – 17 czerwca
Legionovia Legionowo – GKS Katowice 2:2
Olimpia Elbląg – Gryf Wejherowo 3:1
Błękitni Stargard – Bytovia Bytów 1:3
Lech II Poznań – Elana Toruń 2:2
Pogoń Siedlce – Górnik Polkowice 1:3
Stal Stalowa Wola – Stal Rzeszów 3:0
Garbarnia Kraków – Widzew Łódź 1:3
Górnik Łęczna – Znicz Pruszków 1:0
Skra Częstochowa – Resovia 0:0
GKS Katowice rozegra swój najbliższy mecz w niedzielę o 17:00 na Bukowej. Rywalem katowiczan będzie Garbarnia Kraków. Drużyna trenera Surmy po okazałej wygranej z Polkowicami zanotowała dwie kolejne porażki i ma jeden punkt przewagi nad strefą spadkową. Bardzo ciekawie zapowiadają się mecze w Rzeszowie oraz Bytowie. W pierwszym z nich pojedynek derbowy pomiędzy Resovią a Stalą. Bytovia natomiast podejmie rewelacyjnie spisującą się Olimpię Elbląg, która po ostatniej kolejce dołączyła do czołowej czwórki. Warto wspomnieć, że kontrakt z drużyną z Elbląga rozwiązał trener Adam Nocoń. Widzew Łódź podejmie rezerwy Lecha Poznań. Górnik Łęczna zagra w Wejherowie z Gryfem, który jest najsłabszą drużyną w drugoligowej stawce.
27. kolejka – 20-21 czerwca
Stal Stalowa Wola – Legionovia Legionowo (20 czerwca, 17:00)
Znicz Pruszków – Skra Częstochowa (21 czerwca, 12:00)
Resovia – Stal Rzeszów (21 czerwca, 13:05)
Gryf Wejherowo – Górnik Łęczna (21 czerwca, 15:00)
Błękitni Stargard – Pogoń Siedlce (21 czerwca, 16:00)
Bytovia Bytów – Olimpia Elbląg (21 czerwca, 18:00)
Elana Toruń – Górnik Polkowice (21 czerwca, 17:00)
GKS Katowice – Garbarnia Kraków (21 czerwca, 17:00)
Widzew Łódź – Lech II Poznań (21 czerwca, 19:10)
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze