Dołącz do nas

Hokej Piłka nożna Piłka nożna kobiet Prasówka Siatkówka

ZUS zgłasza się do GKS-u Katowice po cztery „bańki”! – tygodniowy przegląd mediów

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów, które obejmują informacje z ubiegłego tygodnia dotyczące sekcji piłki nożnej, siatkówki i hokeja na lodzie GieKSy.

Drużyna kobieca w minionym tygodniu rozegrała jedno spotkanie. Przeciwnikiem była drużyna Olimpii Szczecin, GieKSa wygrała 3:2 (1:2). Następny mecz drużyna kobiet rozegra w niedzielę, z Rolnikiem, w Biedrzychowicach. Piłkarze rozegrali dwa spotkania, w środę wygrali z Olimpią Elbląg 1:0 (1:0), w sobotę przegrali z KKS-em 1925 Kalisz 1:2 (0:1). Prasówki po tych meczach znajdziecie odpowiednio TUTAJ i TUTAJ. Katowicki Sport opisał sytuację po kontroli ZUS w klubie, która wykazała brak wpłaty przez GieKSę na rzecz ZUS-u prawie 4 miliony złotych.

Siatkarze oraz hokeiści zakończyli swoje rozgrywki. Trwają pierwsze ruchy/rozmowy kadrowe w obu drużynach. W sekcji hokeja doszło do zmiany: nowym/starym trenerem został Jacek Płachta.

 

PIŁKA NOŻNA

kobiecyfutbol.pl – GieKSa wróciła z dalekiej podróży

Z piekła do nieba wróciły podopieczne Witolda Zająca. Za to zawodniczki Olimpii mogą sobie pluć w brodę za roztrwonienie dwubramkowej przewagi.

W sobotnie słoneczne popołudnie na ulicy Bukowej w Katowicach zameldowały się ekipy miejscowej GieKSy i Olimpii Szczecin. Gospodynie chciały zmazać wrażenie po wysokiej przegranej na własnym boisku z Górnikiem Łęczna i odzyskać atut własnej murawy. Za to Szczecinianki próbowały przedłużyć dobrą passę.

W pierwszej połowie to podopieczne Adama Gołubowskiego lepiej wyglądały na boisku i po pół godzinie prowadziły dwoma bramkami, których autorkami były Michalczyk i Litwiniec. Tuż przed gwizdkiem na przerwę Kozak zdobyła bramkę kontaktową dla GieKSy.

W drugiej połowie inicjatywę przejęły gospodynie, których ataki raz po raz odbijały się od Natalii Piątek czy defensywy Olimpii. W 62 minucie Maciążka, obsłużona świetnym podaniem, wyszła na sam na sam z Piątek, ładnym dryblingiem położyła bramkarkę Szczecina i doprowadziła do remisu. Na minutę przed końcem piłka ponownie trafia do Maciążki w polu karnym. Nie popisuje się obrończyni Olimpii, która nie trafia w piłkę a w nogi Klaudii Maciążki i prowadząca te zawody Michalina Diakow bez wahania pokazało “na wapno”. Do piłki podeszła najlepsza w ekipie gospodyń, obok Maciążki, kapitan Katowic, Marlena Hajduk i pewnym silnym strzałem pod poprzeczkę nie dała szans bezradnej Piątek.

 

sportdziennik.com – ZUS zgłasza się do GKS-u Katowice po cztery „bańki”!

Kontrola Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wykazała, że klub z Bukowej jest mu winny blisko 4 mln zł. To pokłosie zawierania podwójnych umów z pracownikami w latach 2014-2019. Katowiczanie składają odwołanie do sądu.

Słaba dyspozycja drużyny wcale nie musi okazać się najgorszą wiadomością, jaka popłynęła z Bukowej na początku maja. Zakończyła się kontrola Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, prowadzona w klubie od dłuższego czasu, a dotycząca okresu od stycznia 2014 do października 2019. Konkluzja delikatnie rzecz ujmując nie jest dla GieKSy optymistyczna – zobowiązanie spółki wobec ZUS-u wynosi blisko 4 miliony złotych! Nie trzeba dodawać, że to wielkie pieniądze, nawet w realiach klubu z tak bogatym właścicielem jak miasto Katowice.

Z czego wynika ta kwota? W skrócie: pracownicy GieKSy – piłkarze etc. – od 2014 do 2019 roku zawierali umowy nie tylko ze spółką, ale też działającą przy niej Fundacją Sportowe Katowice. Oficjalnie można powiedzieć, że zawodnicy GKS-u mieli w Fundacji dodatkowe obowiązki, związane m.in. z Akademią Młoda GieKSa, a nieoficjalnie to po prostu sposób na optymalizację podatkową, bo składki na ZUS odciągało się w większym stopniu z umowy o pracę w Fundacji, znacznie niższej niż kontrakt z klubem w formie umowy-zlecenia, co pozwalało w skali roku oszczędzać spółce na składkach spore pieniądze.

Jak czytamy w komunikacie giełdowym opublikowanym przez GKS: „W wyniku kontroli Spółka otrzymała decyzje, w których organ stwierdził, że w przypadku 49 zleceniobiorców, będących jednocześnie pracownikami Fundacji Sportowe Katowice z siedzibą w Katowicach, rozdzielenie wykonywanej pracy na dwie różne umowy, tj. umowę o pracę i umowę zlecenie umożliwiło uzyskiwanie korzyści związanych z obniżeniem kosztów prowadzenia działalności – zminimalizowanie obowiązku składkowego.

W konsekwencji organ stwierdził, że ww. zleceniobiorcy z tytułu zatrudnienia w ramach umowy zlecenie podlegają obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu a podstawą wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne powinno być – zdaniem ZUS – wynagrodzenie otrzymane również z tytułu umowy zlecenie”.

GKS jest winny ZUS-owi dokładnie 3 miliony 335 tysięcy 613 złotych i 75 groszy, a do kwoty tej dolicza się też odsetki w wysokości 600 tysięcy złotych. Okres działalności klubu, wzięty pod lupę przez ZUS, obejmuje lata, w których stanowisko prezesa piastowali Wojciech Cygan (od 24 czerwca 2013) a następnie Marcin Janicki (od 2 listopada 2017, odwołany po spadku z I ligi w czerwcu 2019). Objęty kontrolą okres obejmuje też sam początek prezesury Marka Szczerbowskiego (od końca sierpnia 2019). Po Bukowej krąży wieść, że widząc podwójne umowy Szczerbowski złapał się za głowę i natychmiast zaczął prostować te kwestie.

Katowiczanie nie zgadzają się z taką decyzją ZUS-u, uważając, że: „Stanowisko organu rentowego jest błędne i winno zostać skorygowane w toku sądowej kontroli. Wobec powyższego Spółka podejmie kroki przewidziane przepisami prawa i złoży do Sądu odwołania od ustaleń kontroli ZUS” – oświadcza klub z Bukowej w komunikacie giełdowym, a przed sądem trzeba będzie wykazać, że osoby zatrudnione w Fundacji rzeczywiście wykonywały tam etatową pracę, co może nie być proste.

Trudno wyrokować dziś, jak długo może toczyć się postępowanie przed sądem, a nawet w przypadku niepomyślnego wyroku ewentualny dług względem ZUS zapewne musiałby być rozbity na raty.

 

SIATKÓWKA

plusliga.pl – Sezon 2020/2021 PlusLigi: GKS Katowice

Poprzednie rozgrywki, przerwane w marcu z powodu pandemii koronawirusa, katowiczanie zakończyli na szóstym miejscu. Tym razem GKS był dziewiąty, ale przez długi czas walczył o udział w play-off, a do ósmego miejsca zabrakło mu trzech punktów.

Fazę zasadniczą katowiczanie zakończyli na 10. miejscu z 33 punktami na koncie. Podopieczni trenera Grzegorza Słabego wygrali 11, a przegrali 15 meczów. W rywalizacji o dziewiątą lokatę GKS dwukrotnie pokonał Indykpol AZS Olsztyn.

– Ten sezon to była sinusoida w naszym wykonaniu. Dobrze zaczęliśmy, później trochę zostaliśmy rozbici przez koronawirusa, wróciliśmy i do końca starego roku graliśmy naprawdę dobrze. Później coś się u nas popsuło i niestety, myślę, że ten sezon pozostawia u nas spory niedosyt, bo fajnie się zapowiadało, cały czas byliśmy w walce o play-off, ale w nowym roku nie daliśmy rady – mówi środkowy GKS-u,  Miłosz Zniszczoł i dodaje: – Po tym, jak ten sezon przebiegał, na pewno czujemy niedosyt. Niektórzy nas nie doceniali, skazywali na walkę o utrzymanie, a my włączyliśmy się do gry o play-off. Nie udało się do niego dostać, ale mimo wszystko to dziewiąte miejsce na zakończenie to dla nas pewna osłoda.

Katowiczanie bardzo dobrze rozpoczęli sezon, ale w drugiej jego połowie radzili sobie nieco gorzej i nie udało się im awansować do play-off.

– Uważam, że mieliśmy po swojej stronie jakość, mieliśmy niestety jeden, długi przestój, który kosztował nas awans do play-off – mówi trener Grzegorz Słaby i dodaje: – Na swojej drodze mieliśmy trudne drużyny, przy których trudno było się odbudować. Bardzo żałuję, że nie udało nam się wejść do fazy play-off, bo mieliśmy ku temu wiele szans. Mieliśmy bardzo dobry początek ligi, rozbudziliśmy bardzo duże apetyty w tym sezonie. Mieliśmy swoje szanse, ale je sportowo zaprzepaściliśmy. Ogólnie ten sezon był trudny z wielu powodów. Były kwarantanny, cały czas jest w tle wirus, różne rzeczy, które sprawiały, że to był najcięższy sezon jaki miałem okazję prowadzić w swojej przygodzie z siatkówką, tym bardziej, że był to mój pierwszy raz w najwyższej klasie rozgrywkowej. Na pewno wyciągnę wiele lekcji dla siebie na przyszłość, żeby przy następnych okazjach nie zmarnować takich szans, jakie mieliśmy w tym roku – mówi Słaby, który jako trener wprowadził katowiczan do ekstraklasy w 2016 roku, a w kolejnych sezonach był asystentem najpierw Piotra Gruszki, a później Daszkiewicza. W sezonie 2020/2021 ponownie był pierwszym trenerem.

– Będę miał bardzo dobre wspomnienia, bo wiele osób skazywało nas na pożarcie w tej lidze, po tym jak w okienku transferowym odszedł od nas Rafał Szymura oraz poprzedni trener. Generalnie nie wierzono w nasz potencjał i naszą grupę. Udowodniliśmy, że każdy z zawodników był wartościowy, każdy w sztabie pracował nad tym, żeby osiągnąć sukces i to 9. miejsce z jednej strony może być rozczarowujące, ale z drugiej strony trochę utarliśmy nosa ekspertom Pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie grać na wysokim poziomie. Część zawodników zagrała jedne z lepszych sezonów w swoich karierach, więc myślę, że możemy być zadowoleni – stwierdza Słaby.

Kilka faktów o sezonie 2020/2021 GKS-u Katowice

  1. Największą gwiazdą był…

Jakub Jarosz. Kapitan GKS przez cały sezon prezentował stabilny poziom. Trzykrotnie wybierany był MVP. W 26 meczach zdobył 317 punktów mając blisko 50 procentową skuteczność ataku.

  1. Po nim spodziewaliśmy się więcej…

Trudno znaleźć, kogoś kto szczególnie by zawiódł przez cały sezon. Siłą GKS-u była zespołowość i jak zdarzały się wpadki to sporadycznie i dany zawodnik w kolejnym meczu potwierdzał, że to była tylko dyspozycja dnia, a nie jakiś długotrwały kryzys i załamanie formy.

  1. Najbardziej zaimponował nam…

Rozgrywający Jakub Nowosielski. To pierwszy rodowity katowiczanin w piątym roku występów zespołu w PlusLidze. Z powodzeniem rywalizował o miejsce w składzie z Janem Firlejem.

  1. W przyszłym sezonie zmieni się…

Sporo, choć nie w sztabie szkoleniowym, bowiem kontrakty przedłużyli trener Grzegorz Słaby, drugi trener Damian Musiak, trener ds. przygotowania motorycznego Piotr Karlik i fizjoterapeuta Grzegorz Rzetecki. Z zawodników umowy przedłużyli natomiast: Jakub Jarosz, Jakub Szymański, Jakub Nowosielski, Dawid Ogórek, a ważny kontrakt obowiązuje Kamila Drzazgę. Z GKS-su odchodzą natomiast: Jan Firlej, Wiktor Musiał, Emanuel Kohut, Jan Nowakowski, Miłosz Zniszczoł, Adrian Buchowski, Kamil Kwasowski, Sławomir Stolc i Dustin Watten.

 

HOKEJ

hokej.net – Oficjalnie: Płachta trenerem GieKSy

Zgodnie z naszymi informacjami, na ławkę trenerską GKS-u Katowice wraca Jacek Płachta. 51-letni szkoleniowiec podpisał dwuletni kontrakt.

Płachta jest wychowankiem katowickiego klubu i ma do GieKSy ogromny sentyment. Najlepiej świadczy o tym fakt, iż w swojej karierze już trzykrotnie był jej głównym szkoleniowcem: w sezonach 2010/2011 oraz 2012/2013 i 2016/2017.

– Bardzo się cieszę, że znowu mogę wrócić do mojego klubu. Wychowałem się w Katowicach i zawsze łatwiej wraca się do miejsc, w których się wszystkich zna i gdzie jest dobry klimat do pracy. Spotkałem w GKS-ie wielu fantastycznych ludzi, więc te decyzje związane z GieKSą zawsze były dla mnie łatwiejsze – wyjaśnił Jacek Płachta.

– Rozmawiałem z wieloma osobami, które mają konkretny plan na to, jak konsekwentnie budować drużynę. Mam same dobre odczucia związane z tym, co przed nami. Chcemy się wspólnie rozwijać, a to jest dla mnie bardzo ważne i na pewno pomogło mi podjąć decyzję o powrocie – dodał.

Przypomnijmy, że w maju 2019 roku 51-letni szkoleniowiec był o krok od powrotu do GieKSy, ale szefostwo klubu z Wojciechem Tkaczem na czele zdecydowało się zakontraktować bardziej doświadczonego Fina – Risto Dufvę, który miał w swoim dorobku 11 sezonów pracy w fińskiej Liidze i tytuł mistrzowski zdobyty z JYP Jyväskylä. (2008/2009).

Jacek Płachta był też rozważany jako trener po dymisji Piotra Sarnika. Sęk w tym, że był wtedy związany kontraktem z ekipą Crocodiles Hamburg. Zresztą w „Krokodylach” pracował przez ostatnie trzy sezony.

Przez trzy lata był też selekcjonerem reprezentacji Polski, a biało-czerwoni podczas Mistrzostw Świata Dywizji IA w Krakowie oraz rok później w Katowicach byli blisko wywalczenia awansu do hokejowej Elity.

– W sekcji hokeja chcemy wprowadzić więcej stabilizacji i rozpocząć proces budowy drużyny nie tylko na jeden sezon, ale na dłuższą perspektywę. W naszej ocenie najlepszym kandydatem do tego zadania jest człowiek, który GieKSę ma sercu i jest z klubem związany emocjonalnie, czyli Jacek Płachta. Oczywiście za tymi argumentami idzie także duże doświadczenie, styl pracy z drużyną oraz dyscyplina – powiedział Roch Bogłowski, dyrektor sportowy GieKSy.

– Trener Płachta doskonale zna polskie środowisko hokejowe oraz ma szerokie kontakty poza granicami kraju. Bardzo się cieszymy iż udało nam się sprowadzić do Klubu ponownie wychowanka GKS-u. Trener ma nasze pełne zaufanie – dodał.

 

Powrót Wanackiego

Jakub Wanacki wraca do GKS-u Katowice. Reprezentant Polski przez ostatnie dwa sezony występował w Re-Plast Unii Oświęcim.

30-letni defensor w biało-niebieskich barwach rozegrał 56 meczów, w których strzelił 5 bramek i zanotował10 asyst. W poprzednim sezonie wystąpił zaledwie w 4 meczach, a miało to związek z dwiema poważnymi kontuzjami: barku oraz złamania kości strzałkowej.

Dodajmy, że „Wanawa” miał już okazję grać w ekipie GKS-u Katowice w latach 2017-2019. Sięgnął wówczas z GieKSą po srebrny i brązowy medal mistrzostw Polski oraz zajął trzecie miejsce w Pucharze Kontynentalnym.

– Jakub dał się już poznać w GKS-ie z jak najlepszej strony. Gdy reprezentował nasz klub, odnosiliśmy sukcesy w Polsce i Europie. Warto podkreślić, że był wówczas jednym z liderów defensywy naszego zespołu. Co ważne, jest aktualnym reprezentantem Polski, co wpisuje się w naszą wizję budowy zespołu – zaznaczył Roch Bogłowski, dyrektor sportowy GKS-u.

Wszystko wskazuje na to, że ekipa z alei Korfantego wkrótce ogłosi też pozyskanie Johna Murraya i Patryka Wronki.

Dobrą informacją dla katowickich kibiców jest też fakt, że chęć dalszych występów w ekipie GieKSy wyrazili kapitan Grzegorz Pasiut, a także Bartosz Fraszko, jeden z czołowych zawodników poprzedniego sezonu.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.

Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.

O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.

Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.

Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.

Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.

Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej). 

Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz. 

Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga