Felietony Piłka nożna
Post scriptum do meczu w Gdyni
Czas na podsumowanie wyjazdu do Gdyni. Zapraszam więc do tradycyjnego „Post scriptum”.
- Na wyjazd do Gdyni wybraliśmy się trzyosobowym składem: ja (foto), Grzesiu (live) i Miro (relacja + kulisy). Znaczy chyba kulisy, bo nie wiadomo, czy coś z tego będzie.
- Na początku nasze akredytacje zostały odrzucone, ponieważ było nas za dużo i musieliśmy wybrać tylko dwie osoby (jedną na foto i jedną na prasę), co przy nowym stadionie Arki jest totalną bzdurą. Na szczęście po telefonie do rzecznika prasowego udało się załatwić trzy akredytacje i mogliśmy jechać wszyscy razem.
- Z Katowic ruszyliśmy o 13:30 Seatem, który dostaliśmy od wiernego kibica. Z racji, ze nasze wozy nie nadawały się na taką trasę, z pomocą przyszedł Artur z firmy AL-AS Krzysztof Chlebicki, którego serdecznie polecamy.
- Po dwóch godzinach minęliśmy naszych kibiców, którzy akurat mieli postój. Niestety zobaczyliśmy ich zbyt późno, żeby zjechać, a wcale szybko nie jechałem.
- W Gdyni zameldowaliśmy się koło 17:30 i udaliśmy się prosto na molo w Orłowie. Tam zrobiliśmy kilka zdjęć i nagrywaliśmy kulisy, a następnie udaliśmy się na obiad.
- Żurek, Dorsz z frytkami i piwko były bardzo pyszne. Szkoda tylko, że przy płaceniu Grzesiu zobaczył latającą mysz po kuchni. Pierwsze, co sobie wyobraziłem, gdy się o tym dowiedziałem, to… mysz siedzącą na dorszu. Wyobraźnia robi swoje.
- Następnie udaliśmy się na stadion. Odbiór akredytacji i wjazd odbył się bardzo sprawnie. Nie obyło się od śmieszków z miłymi paniami, które nie chciały mi uwierzyć, że trzy punkty zabierzemy ze sobą do Katowic (było blisko).
- Po wejściu na murawę zaczęły się problemy. Ciężko było ustawić kamerę na naszych kibiców, ponieważ wszystko odbijało się od pleksy, a siatki z każdej strony nie pomagały. Gdy wpadłem na pomysł, aby ustawić kamerę na sektorze buforowym, jednemu ochroniarzowi się to nie spodobało, ale na szczęście udało się z nim finalnie dogadać.
- Następnym problemem było przemieszczanie się w trakcie meczu. Zdjęcia piłkarzy wychodzących na murawę mogłem robić tylko zza linii końcowej. A zdjęcia naszym kibicom tylko w przerwie meczu.
- Na szczęście w 97. minucie, gdy Arkadiusz Jędrych strzelał karnego dającego nam cenny punkt, stanąłem za bramką i nagrałem filmik. Ochrona dała mi wtedy spokój. Ale standardy w Gdyni mają takie choćby, tam co najmniej Liga Mistrzów grała.
- Gdy ja latałem po murawie, Miro latał po sektorze prasowym i kręcił kulisy.
- Po meczu nasza redakcja, jak i każda inna nieoficjalna, nie została wpuszczona na konferencję prasową, co jest kolejną paranoją. W tym sezonie jeszcze się z tym nie spotkałem, a byłem… wszędzie.
- W drodze na parking jeden ze starszy kibiców Arki rozmawiał przez telefon i mówił, że „wszyscy byli wściekli”. Na co my między sobą: „No nie wszyscy”. I zaczęła się ciekawa rozmowa. Był to kibic, jak sam się określił, ze starej gwardii, tak na oko po sześćdziesiątce. Ale bardzo pozytywnie nastawiony do nas, co spowodowało, że jak się rozgadał, to ciężko nam było wsiąść do samochodu, żeby go nie urazić.
- W drodze powrotnej prowadził Miro, a ja wrzucałem relację na stronę i robiłem dla Was galerię.
- Bardzo zabawna sytuacja miała miejsce na autostradzie. My lecieliśmy w stronę Katowic, a przed nami radiowóz, który jechał 140 km/h. Więc my za nim. Lewym zasuwa kolejne auto koło nas i na widok policji wjeżdża przed nas i grzecznie 140. Jedziemy tak kilka kilometrów i zbliżają się kolejne światła, które na widok policji jadą równolegle z nami. Dopiero gdy policja zjechała z autostrady, wszyscy mogli przyśpieszyć.
- W Katowicach byliśmy około 3:00. Pozostało nam jeszcze zatankować auto i porozwozić się do domu.
- Wyjazd był bardzo pozytywny z masą śmiechu, a remis w 97. minucie smakował jak zwycięstwo.
- Kolejny wyjazd dopiero w połowie kwietnia, ale wcześniej zapraszam wszystkich na play-off w hokeja i domowe spotkania naszych piłkarzy.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Kibice Piłka nożna
Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!
W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.
Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.
O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.
Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.
Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.
Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.
Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej).
Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz.
Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!





Fjodor
24 marca 2022 at 01:02
Oj tam, j tam, Miśku, jak myszka nie nasrała na dorsza, to luuuuuz 🙂