Dołącz do nas

Piłka nożna

Opinie z social mediów po Legii

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Katowiczanie zremisowali na własnym terenie z Legią 1:1. Wszyscy w Katowicach mają lekki niedosyt, nie obyło się też bez kontrowersji. Poniżej wybrane opinie kibiców po tym meczu.

X (dawniej Twitter)

Stasiu Gąska @stasiugaska1

Sędziowie w polskiej lidze powinni trafiać masowo do kolonii karnych. Nie, że po takich meczach. Po prostu, prowizorycznie. Plan minimum wykonany. Jest dobrze może być lepiej. Całe nasze życie to GKS Katowice!

Shellu z Katowic @ShelluzKatowic

Przecież sytuacja z faulem Pankova to absolutny skandal. WSZYSCY widzą, że jest to bandyckie wejście, a Sylwestrzak oglądał to na monitorze i nadal rżnął głupa, że to nie czerwona kartka. W głowie się to nie mieści

Maciej @matma85

Byliśmy zespołem lepszym. Do tego stopnia, że osoba udająca sędziego musiała się solidnie napocić, żeby stołeczny klub tego meczu nie przerżnął. Niepokonani w 2026, 7pkt — charakter, walka na boisku. Brawo DRUŻYNA

Facebook

Bartosz Maśliński

Drukarnia otwarta, czas start… Zaczyna się sędziowanie pod Legię. Brak czerwonej kartki dla Pankova to mało śmieszny żart, przynajmniej jeden karny w sytuacji z Shkurinem lub ręka w okolicach 24 minuty to moim zdaniem karny dla Was… Komentarz w Canal + to dramat, jednostronny komentarz w stronę Legi, nie wiem gdzie oni widzieli że Pankov ugina nogę przy wślizgu, dopiero chyba na nodze Waszego zawodnika…. Pisze to jako kibic Lechii, szkoda że nie wygraliście, ale dobrze że Sylwestrzak nie dał rady i tak wydrukować dla słabej Legii 3 pkt…

Wójcik Paweł

Komentarz w dzisiejszym meczu dramatyczny na Canal+. Jednostronnie pod Legie. Gdzie Kosowski widział ugięcie nogi przy faulu Pankova? Tego się słychać nie dało.

Jan Sieński

Przynajmniej jeden rzut karny się należał i ewidentnie czerwona kartka dla tego ryżego pankova

Forum

TylkoGieKSa

Dobry mecz! Brawo GieKSa! 7 punktów w trzech meczach, złapany tlen, jesteśmy fajnie ułożeni, super stałe fragmenty. Wywieźć punkty z Arki, bezpośredniego rywala, urwać z Górnikiem i robimy żydów w Pucharze. Plan na najbliższe tygodnie jest.

Przemosz

Wracając wczoraj po meczu byłem umiarkowanie zadowolony, wiedziałem że byliśmy lepsi i spokojnie mogliśmy wygrać, ale 1 punkt też nie jest tragedią.

Później zacząłem oglądać powtórki, no i kurwa jego mać – ewidentne czerwo za faul na Nowaku, i do tego 2 karne nie podyktowane, skręcili nas mocno, przez co to rozczarowanie i rozgoryczenie wzrosło. 

Ale dzisiaj tak już na spokojnie patrząc – przeszliśmy niesamowitą drogę, byliśmy wczoraj na ustach całej Polski, na nowym stadionie, czujemy niedosyt po remisie z drużyną która była za miliony budowana na puchary. To jaki to jest przeskok, od tego 2024 do dziś to jest niewiarygodne. Przyjeżdżają kurwa jacyś youtuberzy, jak nie Meczyki to Kanał Sprtowy przyjeżdża robić relacje na żywo, wszyscy chwalą i czasem pomimo animozji klubowych nawet po cichu kibicują… piękny czas i oby trwał jak najdłużej.

Tabela jest na tyle dziwna, że ciężko coś więcej wyrokować, ale widać że ci panowie na boisku zapierdalają za klub, za nas, za siebie nawzajem. Jesteśmy w stanie rozjebać każdego, i ten Puchar Polski jest na prawdę tak blisko… a nie będę już zapeszał.

yoo

Na meczykach wszyscy za karnym po faulu Tobiasza (+czerwona kartka). Mnie najbardziej zdenerwowało;) że oni tego nie varowali, tak jak sekundę po bramce Galana. Nawet przez myśl nikomu nie przeszło żeby sprawdzić tak kontrowersyjną sytuacje?

Wrażliwość na varze w ten dzień była skupiona na pomaganiu Legii i mamy na to kilka dowodów.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga