Dołącz do nas

Piłka nożna

Czas na pierwsze domowe zwycięstwo?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po trzech sezonach gry na boiskach pierwszoligowych Bruk-Bet Nieciecza ponownie awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej. Bieżący sezon jest piątym na tym poziomie. Największym sukcesem ligowym Termaliki jest zajęcie 8. miejsce w sezonie 2016/17.

Rywal z Niecieczy trwające rozgrywki rozpoczął słabiej od GieKSy, drużyna zajmuje obecnie przedostatnie miejsce w tabeli. Zespół zdobył 10 punktów (bilans spotkań 2-4-7, bramki 17-25) i do bezpiecznego miejsca w tabeli, które zajmuje GKS, brakuje 4 punktów. Pod względem straconych bramek Bruk-Bet zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli (więcej straciła tylko Lechia-29). Słoniki na swoim boisku spisują się słabiej niż na wyjazdach, zespół nie wygrał jeszcze spotkania w tym sezonie, dwa razy zremisował (z Pogonią i Zagłębiem po 1:1) oraz czterokrotnie przegrał (z Rakowem 2:3, Koroną 1:3, Lechem 0:2 oraz Widzewem 2:4). Bilans bramek 7-14. Ostatnie zwycięstwo na swoim boisku Bruk-Bet odniósł w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu, czyli 25 maja. W sumie Termalika nie wygrała u siebie w siedmiu meczach, bo trzeba doliczyć także porażkę w I rundzie Pucharu Polski z Widzewem po rzutach karnych. „Dzięki” tej przegranej Słoniki miały więcej czasu na przygotowania do piątkowego spotkania z GieKSą…

W ostatnich trzech spotkaniach ligowych Bruk-Bet zmierzył się kolejno z Lechem, Widzewem i Zagłębiem. W spotkaniu z Kolejorzem na początku lekką przewagę posiadali gospodarze, z dwiema dobrymi sytuacjami na strzelenie gola. Z upływem czasu przewagę zaczęli zdobywać goście – tuż przed przerwą strzelili pierwszą bramkę i parę minut po przerwie drugą. Do końca meczu Lech kontrolował przebieg gry. Przed końcem spotkania Termalika miała dobrą sytuację na strzelenie kontaktowego gola, ale Mrozek obronił strzał. W meczu z Widzewem tradycyjnie na początku spotkania przewagę posiadały Słoniki. Gola na 1:0 gospodarze zdobyli w 20. minucie i cofnęli się do obrony. RTS tylko czekał na taki moment, goście zdecydowanie przejęli inicjatywę, a wyrównujący gol padł po 9 minutach. Do końca pierwszej połowy Widzew nie potrafił wykorzystać dwóch dobrych sytuacji. Po przerwie dalej przewagę mieli goście i doskonale dysponowanego Alvareza. Alvarez pomiędzy 54. i 67. minutą meczu zdobył trzy bramki. W końcówce meczu Słoniki zdobyły, na otarcie łez, drugą bramkę. Spotkanie z Zagłębiem miało inny początek od poprzednich, przewagę posiadali piłkarze gości, którzy parę razy mocno zagrozili bramce Bruk-Betu, ale bardzo dobrze spisywał się bramkarz gospodarzy Adrian Chovan. Parę minut po przerwie Zagłębie dopięło swego i strzeliło bramkę. Gospodarze wyrównali z rzutu karnego po kontrowersyjnej ręce jednego z obrońców. Od 70. minuty Słoniki grały w przewadze po czerwonej kartce dla jednego z piłkarzy Miedziowych, ale nie potrafili jej wykorzystać.

Najskuteczniejszym piłkarzem w drużynie Marcina Brosza, który prowadzi drużynę z Niecieczy od marca ubiegłego roku, jest Jesús Jiménez. Jiménez ma na swoim koncie trzy bramki, następni na tej liście są Morgan Faßbender, Sergio Guerrero, Damian Hilbrycht i Krzysztof Kubica, którzy zdobyli ich po dwie. Na liście najlepiej dogrywających prowadzą wspomniani Morgan Faßbender, Sergio Guerrero wraz z Maciejem Ambrosiewiczem. Cała trójka zanotowała po dwa ostatnie podania.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga