Piłka nożna
Opinie z social mediów – Częstochowa
Podopieczni Rafała Góraka zasłużenie wygrali w Częstochowie z faworyzowanym Rakowem i wrócili do Katowic z tarczą! Poniżej wybrane opinie kibiców po tym starciu.
X (dawniej Twitter)
Gregg @gregg6493
„Jak tam u was #gieksatwitter bo ja bym potrzebował kroplówki, jutro może dojde do siebie. Ale te 3 punkty wyrwane zaangażowaniem i jeżdzeniem na dupach smakują wybornie. Jeszcze tego nie pisałem ale…o taką GieKSe walczyłem”
Maciej @matma85
„Świetne widowisko w wykonaniu GieKSy! To nie było przypadkowe zwycięstwo, a wynik powinien być jeszcze wyższy, bo nietrafiony karny, delikatnie przestrzelony strzał Szymczaka, zmarnowana 100tka Milewskiego. Mówiłem to wiele razy, GieKSa na wiosnę jest silniejsza”
Mody Jason @ModyKoza
„MAMY TO KURWA! Rewanż za spotkanie z jesieni udany i w pełni zasłużony! Kolektyw, walka, ambicja jeden za drugiego idzie jak do pożaru Kudi zawalił bramkę ale potem dwie świetne parady które utrzymały nas przy życiu! TAKI GKS CHCEMY OGLĄDAĆ, BRAWO PANOWIE! 29/40″
Acid @OlegKostoglotow
„Mimo dwóch nieszczęść na początku drugiej połowy (błąd Kudiego, nietrafionych karny) gramy swoje, idziemy po drugą bramkę i zasłużenie wygrywany. Pięknie!”
Michał Kurka
„Co Galan poświęcenie! Panowie, wszyscy płuca wyplute! Zagrane jak za dawnych lat!”
Bartek Borowiec
„Zrzutka na wykup Kowalczyka!”
Skorzenny Maciej Otto Von
„Brawo panowie! Świetnie się was ogląda! Gracie swoimi co jest rzadkością w tej lidze!”
Tomasz Baranek
„Brawo Gieksa, mimo błędów, niestrzelonego karnego, zasłużona wygrana. Walka do końca, wszyscy zasługują na pochwałę”
Forum
Addie96
„Najlepszy mecz Galana w GieKSie, konsekwentne ustawianie go na pozycji najbardziej odpowiadającej jego cechom przynosi efekty. Ale brawa dla wszystkich. 6 punktów na start wiosny”
Homer
„Gramy wciąż w większości pierwszoligowym i polskim składem i wygrywamy z „wielkim” Rakowem na ich terenie. Górak to jest naprawdę kozak, że tak potrafi grać tymi chłopakami. Brawo !!”
Fuhrer
„Rok temu o tej porze nikt by nie uwierzył, że za rok pojedziemy na Raków i po świetnym meczu wywieziemy stamtąd 3 pkt. Bergier gol i asysta. Świetnie zaczyna wyglądać Nowak – bardzo dobrze wyglądał już tydzień temu ze Stalą, ale dzisiaj rozgrywał naprawdę świetny mecz.
W ostatnich 6 meczach mamy bilans: 4-1-1 , w tym dwa zwycięstwa wyjazdowe z drużynami czołówki (Cracovia i Raków). I to wszystko w Ekstraklasie! To wygląda wszystko jak piękny sen. A może to będzie ponownie wiosna na miarę poprzedniej wiosny? Chyba już czas na pompowanie balonika.”
Time4GKS
„Jednym z takich charakterystycznych dla mnie momentów w tym meczu, jak i całej tej ekipy jest fakt, że mamy w zespole Hiszpana (Galana), który przy wyniku 1-2 dla nas, wjeżdża pod naszym polem karnym żeby wybić piłkę szczupakiem na wysokości kolan piłkarza Rakowa który miał kopać. To taki dla mnie symbol, że teoretycznie „Hiszpan” przesiąkł tą szatnią i wkłada głowę pod „cegłówkę” żeby ratować. A tam z perspektyw kamer wyglądało to naprawdę ryzykownie dla jego zdrowia. Nic tylko żyć chwilą i cieszyć się po ciężkich latach obecną ekipą.”
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze