Piłka nożna
Opinie z social mediów – Radom
Ostatni mecz GieKSy w tym roku zakończył się remisem w Radomiu. Katowiczanie przezimują w środku tabeli Ekstraklasy. Zapraszam do zapoznania się z wybranymi komentarzami kibiców po tym meczu.
X (dawniej Twitter)
Mody Jason @ModyKoza
„Wynik lepszy niż gra.. mogło być 9pkt przewagi zostaje dalej 6.. no nic teraz zaczynamy po lekku sezon ogórkowy. Wypocząć, naładować baterie, dobrze się przygotować do wiosny i lecimy dalej!”
Esther @Ester_Now
„1 punkt dopisujemy. Podsumowując – to był dobry rok. Teraz przerwa. Do zoba.”
Fanatyk 1964 @fanatyk1964
„Pierwsze 30 minut dobre a później niestety już nie było nas na boisku. 23/40. Regeneracja, łatanie ran, 2/3 wzmocnienia i można wracać do gry na wiosnę. Trzeba ocenić tę rundę pozytywnie. Walczymy dalej!”
Acid @OlegKostoglotow
„Słaba druga połowa więc nie ma co wybrzydzać na punkt. Ważne, że spokojna zima”
Paweł Bajerski
„Remis dobry, Radomiak nas cisnął w 2 połowie strasznie. Trzeba szanować każdy punkt”
Jacek Pniok
„Jak nie możesz wygrać to zremisuj Jeden punkt zabieramy do Katowic i to trzeba szanować.Za całą rundę panowie dzięki. Jest dobrze a może być jeszcze lepiej”
Piotr Szczekała
„Słaby mecz dobrze że obronili remis – wzmocnienia i większa wola walki”
Dariusz Lekki
„Nie narzekam, ale my nie zdobywamy punktu, tylko tracimy kolejna dwa. Mimo to brawa dla drużyny”
Forum
binn
„Ten mecz był na wyciągnięcie ręki, ale jak się nie kontynuuje dobrej gry tylko schodzi do niskiego pressingu to wygląda to jak dzisiaj. Szanujmy ten remis bo naprawdę na własne życzenie mogliśmy zostać z niczym. Nasi zawodnicy powinni nauczyć się łapania oddechu podczas rozgrywania wszerz przez obrońców na środku boiska, bo chyba posiadają wystarczające umiejętności.”
kosa
„Zdecydowanie zdobyliśmy dzisiaj jeden punkt, niż straciliśmy dwa.Graliśmy tak do 30. i od 75. minuty (dobre zmiany, szczególnie Maka). Kolejny bardzo dobry mecz Kudły.
[…]
Nieprzyjemnie się gra z Radomiakiem. Dużo faulują, machają rękami itd.
Kończymy świetny rok i naprawdę dobrą rundę w EKSTRAKLASIE (ani razu nie będąc pod kreską). Teraz czas na zasłużoną przerwę.
PS Podkreślę to, co pisałem przed meczem, bo dalej utrzymane – za nami 18 spotkań w Ekstraklasie i ANI RAZU nikt nie wypadł za kartki. Brawo.”
No Name
„Najważniejsze, ze nie przegrali. Sytuacja w tabeli nie jest zła. Teraz tylko musi być kilka solidnych wzmocnień i będzie dobrze.”
Mayek
„Naszym problemem w tej chwili jest zarzadzenie klubem, bo nie ma zadnych opcji, bez cudownego wyskoku jak taki Piast, powalczyc o cos wiecej, jezeli nie bedzie zastrzyku pieniedzy, a o to jest ciezko, jezeli nie ma strategii. Jezeli nie ma inwestycji w pozyskiwanie klienta, jezeli nie ma walki na maksa o mlodych kibicow, jezeli nie ma planu na uczynienie GieKSy faktycznie klubem calego miasta, a nie tylko na paru billboardach. Nie sadze, ze z obecnym prezesem jest to mozliwe, bo on ma za malo polotu. Czesc tych pieniedzy powinna zostac przeznaczona na sensowny marketing, ale nie dotyczacy konkretnego meczu, tylko dlugofalowej strategii miejskiej dotyczacej GKSu. Jezeli miasto jest udzialowcem, to ma szerokie kanaly dojscia i mozliwosci. Ma wplyw na dyrektorow szkol i innych tego typu placowek. Juz jest spoko, ze ide rozmawiac z kierownikiem jakiejs jednostki w miescie i widze tam dlugopisy z GieKSy. To sa pierdoly, ale jak sie zsumuje te pierdoly, to jest mega wazne. Kalendarz na scianie z GieKSy powinien wisiec w urzedzie itd. Pomyslow na to jest w chuj. Posluchac kibicow i mozna to ogarnac. Wiecej akcji w szkolach za publiczne, a nie prywatne, kibicowskie pieniadze i perspektywie czasu bedzie ok. Kopacze kopaczami, to jest zajebiscie wazne, ale te sprawy walki o kibica sa wazniejsze. Utrzymac za wszelka cene ekstraklase, zeby sie tu latami zagniezdzic i stopniowo przejmowac kolejne dzielnice. Tylko to musi prezes wygospodarowac budzet, siasc z kibicami i pogadac i dzialac. Moze sie to uda ruszyc mocniej na nowym stadionie, ale to musi sie centrum miasta „swiecic” na trojkolorowo, a nie na barwy ukrainskie ;)”
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze