Piłka nożna Sponsorzy
[BUKMACHER] Rywal faworytem
GieKSa w niedzielę pojedzie na mecz do Niecieczy. W sobotę Ruch zagra w Gliwicach z Chrobrym, a w poniedziałek Chojniczanka podejmie Skrę.
Po długiej i nużącej zimowej przerwie w końcu wracamy do ligowej rywalizacji na poziomie 1. ligi. Podopieczni Rafała Góraka walczą o czołowe lokaty, a starcie z Niecieczą będzie kolejnym ważnym krokiem w tym kierunku. Katowiczanie zimą rozegrali osiem meczów kontrolnych. Na początku przygotowań wygrali 1:0 z Koroną, następnie dwukrotnie minimalnie przegrali – 0:1 ze Skrą i 1:2 z Odrą Opole. Przed wylotem do Turcji zremisowali jeszcze z Rekordem Bielsko-Biała 2:2. Na tureckim zgrupowaniu rozegrali trzy mecze. Wygrali 2:0 z młodzieżówką Szachtara Donieck oraz 1:0 z Metalistem Charków. Na koniec zremisowali 0:0 z Vendsyssel, ale mecz został przedwcześnie przerwany z powodu skandalicznej postawy sędziów. Gospodarze niedzielnego spotkania rozegrali 7 gier sparingowych. Trzykrotnie przegrali, dwa razy zremisowali i tylko raz wygrali. Co do transferów to GieKSe opuścili Grzebieluch i Krasucki, a nasze szeregi zasilił Mateusz Marzec z Odry. Nieciecze opuścił Łukasz Gajda, a dołączył Damian Hilbrycht ze Skry. Jak to zwykle bywa po tak długiej przerwie, ciężko jest wskazać faworyta, zdaniem bukmacherów gospodarze mają większe szanse na wygraną. Warto jeszcze dodać, że obie ekipy dzielą tylko 2 miejsca w tabeli. GKS jest na 7. miejscu z dorobkiem 27 punktów, Nieciecza zajmuje miejsce 5. i ma 29 punktów.
Kurs na wygraną Niecieczy 1,80. Kurs na remis 3,80. Kurs na zwycięstwo GieKSy 4,20.
MOŻESZ ZAŁOŻYĆ KONTO W SUPERBET I MOŻESZ POSTAWIĆ TAM NA WYGRANĄ GIEKSY!
W sobotę na stadionie, który na co dzień jest gospodarzem ekstraklasowych zmagań, wybiegną zawodnicy Ruchu i Chrobrego. Chorzowianie wystąpią w roli gospodarza, nie mogą grać na swoim stadionie przy Cichej, ponieważ jeden z masztów oświetleniowych zagrażał bezpieczeństwu i musiał zostać rozebrany w trybie natychmiastowym. Podopieczni Jarosława Skrobacza zimą zagrali osiem sparingów. Czterokrotnie wygrali, trzy razy remisowali. Jedynym rywalem, który jest na wyższym poziomie rozgrywkowym, była Legia, z którą chorzowianie przegrali 1:2. Piłkarze z Głogowa tylko cztery razy wybiegali na boisko, by rozegrać mecz kontrolny. Wygrali trzy mecze i raz zremisowali. Sobotni rywale są sąsiadami w ligowej tabeli. Ruch jest na 3. miejscu i ma 32 punkty, a Chrobry jest 4. i zgromadził 31 punktów.
Kurs na tryumf Ruchu 2,05. Kurs na remis 3,60. Kurs na wygraną Chrobrego 3,40.
Na zakończenie kolejki dojdzie do starcia drużyn, które bronią się przed spadkiem. Chojniczanka, która znajduje się tuż nad kreską z dorobkiem 15 punktów, zmierzy się ze Skrą, która jest przedostatnia, ale również ma 15 punktów. Drużyna z Kaszub w zimowej przerwie zagrała sześć meczów kontrolnych, na początek zanotowała remis i dwie porażki, ale kolejne trzy mecze zakończyły się ich zwycięstwem. Skra rozegrała jeden sparing więcej. Wygrała dwa mecze w tym wspomniany wyżej z GieKSą 1:0. Zaliczyła dwa remisy i trzy porażki. Bukmacherzy są zdania, że to gospodarze są faworytami.
Kurs na zwycięstwo Chojniczanki 2,15. Kurs na remis 3,50. Kurs na wygraną Skry 3,30.
Moje typy:
Termalica Nieciecza – GKS Katowice typ 2 @ 4,20
Ruch Chorzów – Chrobry Głogów typ 2 @ 3,40
Chojniczanka Chojnice – Skra Częstochowa typ X @ 3,50
Przypominamy, że nasz partner Superbet ma świetną mobilną aplikację (tutaj), w której znajdziecie też… GieKSa.pl. Poniżej nasze typy z apki Superbet:
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.




Najnowsze komentarze