Piłka nożna Prasówka
Doniesienia mass mediów o meczu Pogoń-GKS: GieKSa wygrywa w Siedlcach po zabójczych rzutach rożnych
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mass mediów na temat wczorajszego meczu Pogoń Siedlce – GKS Katowice. GieKSa wygrała 2:0 (0:0).
sportdziennik.pl – GieKSa wygrywa w Siedlcach. Mrozek zrehabilitowany!
Rzut karny obroniony przez Bartosza Mrozka oraz dwa kornery Adriana Błąda przybliżyły GieKSę do I ligi. Kolegów z zespołu na dobry obiad powinien zaprosić Grzegorz Janiszewski.
Jeśli GieKSa bezpośrednio awansuje do I ligi, to za część odpowiedzi na pytanie o kluczowe momenty tego sezonu będzie mógł posłużyć środowy mecz. W gruncie rzeczy nie wydarzyło się w nim nic takiego, czego katowiccy kibice by w swojej drużynie nie znali. Gole strzelane po stałych fragmentach gry, a nie z akcji. Rzucanie przeciwnika na deski w II połowie, albo wręcz w jej końcówce. No i jeszcze głupio prokurowane rzuty karne, bo tak naprawdę od tego należałoby wyjść, opowiadając o spotkaniu w Siedlcach.
Na Bartosza Mrozka po niedzielnym remisie z Widzewem spadła spora krytyka. Zasłużenie. Popełnił dwa kardynalne błędy, zaliczając puste przeloty i nie łapiąc piłki po dośrodkowaniach rywali ze „stojącej” piłki, z których jeden zakończył się golem kosztującym GKS utratę dwóch bezcennych punktów. Młody golkiper, pochodzący z Katowic, ale wypożyczony z Lecha Poznań, na Mazowszu te 2 punkty odrobił. Na początku II połowy obronił „jedenastkę”! Nogą odbił piłkę uderzoną z „wapna” przez Marcina Kozłowskiego, a jego poprawka z bliska okazała się spektakularnie niecelna. Mrozka na dobry obiad powinien zaprosić Grzegorz Janiszewski. Środkowy obrońca od chwili wznowienia rozgrywek ma już na sumieniu trzeciego bezsensownego karnego, podarowanego rywalom swym nieodpowiedzialnym zachowaniem.
Tym razem jednak szczęście było przy nim – i przy całej GieKSie. W futbolu bywa tak, że brzydota też potrafi być piękna. Bramki, jakie zdobyła w Siedlcach, na pewno nie były przedniej urody. Obie padły po dośrodkowaniach Adriana Błąda z rzutu rożnego. Kapitan nie wypracował jednak żadnej czystej asysty, bo po obu tych centrach w polu karnym Pogoni powstawało zamieszanie. Za pierwszym razem piłkę do siatki wpakował Michał Gałecki, zaś za drugim – Arkadiusz Jędrych. Wcześniej przytomnie zachował się wprowadzony z ławki Jakub Habusta, zagrywając mocno wzdłuż linii bramkowej, z czego rosły stoper, występujący niegdyś w… Siedlcach, nie miał prawa nie skorzystać.
[…] Pogoń nie strzeliła gola w domowym występie pierwszy raz od… października, kiedy to pokonał ich w Pucharze Polski sam mistrz kraju Piast Gliwice. Czyste konto GieKSy budzi szacunek tym bardziej, że w dwóch ostatnich kolejkach siedlczanie aplikowali po 3 trafienia liderowi i wiceliderowi, czyli Łęcznej i Widzewowi.
dziennikzachodni.pl – Katowiczanie o krok bliżej awansu
Pogoń Siedlce przegrała z GKS Katowice 0:2 w meczu 32. kolejki II ligi. Katowiczanie nie rezygnują z bezpośredniego awansu do Fortuna 1. Ligi i wygrywając w Siedlcach zrobili kolejny krok w kierunku powrotu do tej klasy rozgrywkowej. To było dopiero drugie wiosenne zwycięstwo katowiczan na wyjeździe.
[…] Podopieczni trenera Rafała Góraka od początku spotkania w Siedlcach wykazywali większą ochotę do gry. W I połowie najlepszą okazję do zdobycia prowadzenia mieli tuż przed przerwą, gdy w polu karnym z piłką znalazł się Marcin Urynowicz, ale fatalnie przestrzelił. Zaraz po zmianie stron świetną okazję mieli gospodarze. PO faulu Grzegorza Janiszewskiego sędzia podyktował rzut karny dla Pogoni. Faulowany Marcin Kozłowski II sam podszedł do piłki, lecz jego strzał obronił Bartosz Mrozek, a dobitka była niecelna. GKS ciągle atakował. Kąśliwy strzał głową Arkadiusza Woźniaka zdołał obronić Rafał Misztal, ale kolejna sytuacja gości w końcu dała im prowadzenie. W zamieszaniu podbramkowym największym sprytem wykazał się Michał Gałecki, który z 6 m skierował piłkę do siatki. Pogoń mogła wyrównać w 82 min. Po rzucie rożnym Adama Mójty strzelał Piotr Marciniec, lecz piłka poszybowała nad poprzeczką. Niewykorzystanie tej okazji zemściło się na siedlczanach. W samej końcówce wygraną GieKSy przypieczętował Arkadiusz Jędrych z bliska pakując piłkę do bramki.
sportsiedlce.pl – GieKSa zdobyła Siedlce. Pogoń pożegnała kibiców porażką
[…] Pierwsza połowa nie przyniosła zbyt wielu emocji. Optyczną przewagę mieli goście, ale nie przekładało się to na groźne sytuacje. Najlepszą z nich nieco po upływie pół godziny miał Marcin Urynowicz, jednak uderzył minimalnie obok bramki. Po stronie Pogoni najbliższy celu był Bartosz Brodziński, który główkował po rzucie rożny. Do przerwy był bezbramkowy remis. W drugiej połowie działo się zdecydowanie więcej.
[…] Po tym trafieniu Pogoń bezskutecznie próbowała wyrównać, a decydujący cios zadała GieKSa. W 88 minucie po kolejnym rzucie rożnym katowiczanie zaskoczyli biało-niebieskich. Tym razem do siatki trafił był Pogonista Arkadiusz Jędrych. Pogoń przegrała z GKS 0:2.
W Pogoń zagrał były piłkarz GKS Dominik Sadzawicki, a w ekipie z Katowice zagrali eks-siedlczanie Piotr Kurbiel i Arkadiusz Jędrych.
zyciesiedleckie.pl – Trzeciego zwycięstwa z rzędu nie było
Nie udało się Pogoni pożegnanie z kibicami. Siedlczanie przegrali 0:2 z GKS Katowice.
[…] Walcząca o awans Gieksa zaatakowała od pierwszych minut. Goście nie byli jednak w stanie dojść do sytuacji strzałowych. Wraz z upływem czasu Pogoniści przetrwali trudny okres i zaczęli grać odważniej. W pierwszych 25 minutach kibice zgromadzeni w maksymalnej liczbie (613) nie uświadczyli celnych strzałów.
[…] W ostatnim kwadransie pierwszej połowy zarysowała się przewaga Pogoni. W jednej z nielicznych sytuacji na strzał z blisko 40 metrów zdecydował się Kamil Walków. Piłka przeleciała nad bramką Bartosza Mrozka w bezpiecznej odległości. W 42 minucie 100-procentową sytuację po dość przypadkowym podaniu zmarnował Urynowicz. Po chwili Walków sprytnie zabrał się z piłką w polu karnym, ale był na bakier ze skuteczności.
[…] W 48 minucie Adrian Błąd zdecydował się na strzał z kilkunastu metrów, ale trafił w dobrze ustawionego Brodzińskiego
[…] Gieksa postawiła na strzały z dystansu. Ani Błąd, ani Kiebzak nie mieli jednak właściwie skalibrowanych celowników. Rezerwowy Arkadiusz Woźniak mógł się zapisać do sędziowskiego raportu tuż po wejściu, ale jego strzał z głowy nie sprawił większych problemów Misztalowi. W 66 minucie Kozłowski II miał okazję zmyć swoje winy. Ofensywny pomocnik otrzymał podanie od Oskara Repki, ale w dogodnej sytuacji przestrzelił.
W 68 minucie Gieksa wyszła na prowadzenie. Michał Gałecki umieścił piłkę w siatce po zamieszaniu podbramkowym. Na kwadrans przed końce meczu czujność Mrozka sprawdził Piotr Marciniec, który pojawiłsię na boisku tuż po stracie gola przez Pogoń. W 77 minucie mogło być po meczu. Kiebzak wycofał do Piotra Kurbiela, który w najważniejszym momencie skiksował. W 82 minucie jeszcze lepszej sytuacji nie wykorzystał Marciniec. Pochodzący z Rzeszowa pomocnik uderzył nad poprzeczką z dosłownie trzech metrów po centrze Adama Mójty z rzutu rożnego.
W 86 minucie Misztal popisał się znakomitą interwencją po potężnym strzale Błąda zza pola karnego. Po chwili drugiego gola dla Gieksy zdobył Arkadiusz Jędrych. Były obrońca Pogoni trafił z bliska po wstrzeleniu piłki w pole karne. Jędrych powtórzył swój wyczyn z Katowic. Wtedy po rzucie wolnym trafił na 2:1, a teraz po rzucie rożnym na 2:0. Wychowanek Znicza Pruszków z szacunku do miejscowych kibiców nie okazywał przesadnej radości.
infokatowice.pl – GieKSa wygrywa w Siedlcach po zabójczych rzutach rożnych
[…] Pierwsza połowa spotkania była bardzo słaba. Pogoń przez całe 45 minut grała mocno cofnięta, czyhając na kontrataki, które wychodziły jej jednak nieporadnie. GieKSa przez większość czasu była w posiadaniu piłki, ale w niczym nie przypominała zadziornej drużyny, która kilka dni temu stoczyła bój z Widzewem i zupełnie nie miała pomysłu na sforsowanie obrony gospodarzy.
[…] Na drugą odsłonę siedlczanie wyszli nastawieni bardziej ofensywnie, dzięki czemu Trójkolorowym łatwiej było się przebić pod ich pole karne.
[…] Gra przyjezdnych w tej odsłonie wyglądała jednak znacznie lepiej i w 69, po rzucie rożnym, udało im się wyjść na prowadzenie po strzale Gałeckiego. Od tego czasu Pogoń ruszyła do ataku, ale poza jedną akcją z 83 min., która powinna się skończyć wyrównującym golem, Trójkolorowi nie tylko umiejętnie się bronili, ale wyprowadzali także bardzo groźne kontrataki. W końcówce, po kolejnym rzucie rożnym, Misztala pokonał Jędrych i tym samym GieKSa zwyciężyła na trudnym boisku w Siedlcach 2:0, zachowując cały czas szanse na bezpośredni awans do pierwszej ligi.
siedlcesiedzieje.pl – Pogoń – GKS 0:2 (Statystyki)
[…] Posiadanie piłki: 47:53%
Rzuty rożne: 4:7
Strzały celne: 3:7
Strzały niecelne: 8:4
Strzały zablokowane: 6:4
Obrony bramkarza: 5:3
Wrzuty z autu: 20:22
Rzuty od bramki: 12:12
Spalone: 0:2
Rzuty wolne: 14:15
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze