Piłka nożna
Tarnowski poprowadzi pierwszy mecz GieKSy po pandemii
Poznaliśmy arbitra środowego spotkania 23. kolejki pomiędzy GKS-em Katowice a Górnikiem Łęczna. Będzie nim Sebastian Tarnowski z Wrocławia, a na liniach pomagać mu będą Jacek Tokarski i Krzysztof Stępień. Arbitrem technicznym będzie Mateusz Bielawski.
Polski Związek Piłki Nożnej podobnie jak to miało miejsce w pierwotnym terminie meczu GKS-u Katowice z Górnikiem Łęczna, wyznaczył do poprowadzenia spotkania Sebastiana Tarnowskiego. Zmienili się natomiast jego asystenci i sędzia techniczny.
Sebastian Tarnowski to doskonałe znany nam sędzia. W przeszłości miał okazję prowadzić już wiele spotkań z udziałem GKS-u.
Urodzonego w Miliczu sędziego możemy zaliczyć do grona arbitrów dla nas szczęśliwych. GieKSa jak dotąd rozstrzygała na swoją korzyść 60% pojedynków sędziowanych przez Tarnowskiego. Co ciekawe tylko raz na dziesięć „gwizdanych” nam przez niego spotkań padł remis.
W tym sezonie także już mieliśmy możliwość spotkać na swojej drodze tego arbitra. W rundzie jesiennej Sebastian Tarnowski poprowadził mecz 15. kolejki, w którym GKS podejmował u siebie Pogoń Siedlce. Spory wpływ na scenariusz tamtego meczu miał właśnie 40-letni arbiter z Wrocławia, który w 29. minucie wyrzucił z boiska Jakuba Habustę i podyktował rzut karny dla gości. Na szczęście nawet pomimo gry w 10 przez ponad godzinę, to GieKSie ostatecznie udało się zainkasować trzy punkty w tamtym spotkaniu.
Statystyki Sebastiana Tarnowskiego w tym sezonie prezentują się następująco: 8 spotkań (7 II Liga + 1 Puchar Polski) 38 żółtych i 4 czerwone kartki, a także podyktowane 3 rzuty karne.
Wszystkie mecze sędziowane GKS-owi przez Tarnowskiego:
2012/13
Zawisza Bydgoszcz – GKS Katowice 1:0
GKS Katowice – Stomil Olsztyn 4:2
2013/14
GKS Katowice – Arka Gdynia 2:0
GKS Katowice – Kolejarz Stróże 2:2
2017/18
Stal Mielec – GKS Katowice 3:2
GKS Katowice – Miedź Legnica 1:0
GKS Katowice – Raków Częstochowa 2:1
2018/19
GKS Katowice – Podbeskidzie 0:1
GKS Jastrzębie – GKS Katowice 1:2
2019/20
GKS Katowice – Pogoń Siedlce 2:1
Bilans: 6 zwycięstw, 1 remis, 3 porażki, bramki 17:12
Raport Kartkowy
Niestety rozegrany przed wybuchem pandemii mecz w Elblągu nie przyniósł nam jedynie strat w postaci punktów, ale także zawodnika. Rafał Górak w środę niestety nie będzie mógł skorzystać z zawieszonego za czwartą żółtą kartkę Macieja Stefanowicza. Kolejną kartkę w Elblągu zarobił Michalski, co daje mu na tym etapie sezonu już dwucyfrową liczbę napomnień.
W zespole Górnika Łęczna nikt nie jest zmuszony pauzować za nadmiar uzbieranych kartek.
Stan kartek po rozegranych 22. kolejkach:
Kacper Michalski – 9 ŻK + 1 CK
Michał Gałecki – 6 ŻK
Szymon Kiebzak – 4 ŻK
Maciej Stefanowicz – 4 ŻK – ZAWIESZONY
Grzegorz Rogala – 3 ŻK
Bartosz Mrozek – 3 ŻK
Jakub Habusta – 2 ŻK + 1 CK
Zbigniew Wojciechowski – 2 ŻK
Daniel Rumin – 2 ŻK
Arkadiusz Woźniak – 2 ŻK
Patryk Grychtolik – 2 ŻK
Radek Dejmek – 2 ŻK
Dawid Rogalski – 2 ŻK
Adrian Błąd – 2 ŻK
Mateusz Kompanicki – 1 ŻK
Kacper Tabiś – 1 ŻK
Marcin Urynowicz – 1 ŻK
Arkadiusz Jędrych – 1 ŻK
Łukasz Wroński – 1 ŻK
Pogoda
Środowy wieczór w Katowicach zapowiada się pochmurno, ale bez opadów deszczu. Temperatura wynosić będzie ok. 15 stopni Celsjusza. Wiatr słaby i nieprzekraczający 13 km/h.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze