Piłka nożna
Bez Mrozka na Elanę
Jutro GKS Katowice zagra kolejny mecz ligowy, tym razem na własnym boisku rywalem będzie Elana Toruń. Mecz z dodatkowym smaczkiem, gdyż szkoleniowcem rywali w poprzednim sezonie był Rafał Górak i wówczas zespół grał o awans. Obecnie wygląda na to, że nie będzie to nic więcej niż walka o utrzymanie.
GKS Katowice znajduje się obecnie w bardzo dobrym momencie. Seria czterech zwycięstw ligowych oraz 16 punktów w 6 ostatnich meczach, do tego awans w Pucharze Polski – robi wrażenie. I choć mankamentem jest to, że od dziewięciu spotkań katowiczanie nie potrafią strzelić gola w pierwszej połowie, to docenić należy, że udaje się trafiać w końcówkach spotkań, bo to przecież w ostatniej fazie meczu udawało się wygrywać z Legionovią, Lechem i ostatnio z Polkowicami. Zwłaszcza ten ostatni mecz – z bardzo niewdzięcznie grającym rywalem – był bardzo cenny, jeśli chodzi o zdobyte trzy punkty.
Elana Toruń zajmuje obecnie 13. miejsce w tabeli z dorobkiem 14 punktów (bilans: 4-2-6, bramki: 14-17). W ostatnich pięciu meczach ligowych zespół wówczas jeszcze Ariela Jakubowskiego wygrał tylko raz – dwie kolejki temu z Pogonią Siedlce u siebie. Tydzień temu – również w Toruniu – drużyna przegrała 0:1. Po spotkaniu został zwolniony Jakubowski, a jego miejsce zajął prowadzący w ostatnim sezonie Garbarnię Kraków – Bogusław Pietrzak. Najbardziej wartościowym rezultatem Elany jest na pewno wygrana w Łęcznej 3:1 w czwartej kolejce. Najskuteczniejszym strzelcem zespołu jest 35-letni Mariusz Kryszak, który ma charakterystykę Marcina Robaka, gdyż na pięć bramek aż cztery strzelił z rzutów karnych (a jednego nie wykorzystał). Ponadto próżno szukać nazwisk mówiących coś szerszej niż toruńska publiczność.
Do składu GieKSy wraca Kacper Michalski, tak więc nikt nie będzie pauzował z powodu nadmiaru kartoników. Uważać jednak musi Szymon Kiebzak, bo żółta kartka w spotkaniu z Elaną będzie skutkować absencją w meczu z Widzewem. Ze względu na obecność na zgrupowaniu reprezentacji wyłączony z gry w tym meczu jest Bartosz Mrozek.
Właśnie w kontekście meczu z łodzianami za tydzień, spotkanie z Elaną ma duże znaczenie w kontekście utrzymania i wzmocnienia morale. Nie mówiąc o ciągłej możliwości poprawienia swojej sytuacji w tabeli.
Przewidywany skład na Elanę:
Frankowski – Michalski, Dejmek, Jędrych, Rogala – Woźniak, Gałecki, Stefanowicz, Błąd, Kiebzak – Rumin.
GKS Katowice – Elana Toruń, sobota 12 października 2019, godz. 15.00
Kibice Piłka nożna Wideo
Stadion znowu eksplodował
W sobotę GieKSiarze wyglądali imponująco na trybunach i murawie, a stadion (kolejny już raz) eksplodował w 90. minucie. Nowa Bukowa zgromadziła prawie 12,5 tys. fanów, a do Katowic zawitała też liczna grupa sympatyków Cracovii ze swoimi zgodami. Zapraszamy do materiału wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GieKSy.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Piłka nożna
Oceny za wyszarpanie z Cracovią
Zapraszamy do zapoznania się z ocenami za emocjonujący mecz z Cracovią, końcowo wygrany 3:2. Waszym MVP został Ilja Szkurin dzięki zdobyciu 30,4% głosów.
Gabriel Kobylak (4-) – Czy miał dużo pracy? Ależ skąd, Cracovia oddała trzy celne strzały, a i w rozegraniu do tyłu niezbyt przeszkadzała. Zasadniczo nie mógł nic poradzić na stracone bramki, może gdyby akurat idealnie wyczuł napastnika i podjął jakąś decyzję w ciemno – po prostu były to tak zwane „stuprocentowe sytuacje”.
Pau Resta (4-) – Świetne podanie już w drugiej minucie zostało przyćmione przez jego przegrane walki powietrzne w drugiej połowie meczu.
Lukas Klemenz (4-) – Bardzo pewnie wyglądał jako środkowa postać naszego bloku obronnego, zresztą jego mocne strony najlepiej pasują właśnie do tej pozycji. Może istnieje jeszcze margines do poprawy w komunikacji z pozostałą dwójką, ale po dwóch latach gry na boku tej formacji to w pełni zrozumiałe. Blisko był wpisania się na listę strzelców, zabrakło nieco szczęścia.
Alan Czerwiński (3) – Był aktywnym i dobrze odnajdywał się tam, gdzie powinien się znaleźć w danym momencie. Nie wychodziło mu co prawda idealnie wykręcanie liczb już na pozycji, ale nie można mu odebrać zaangażowania.
Marcin Wasielewski (3) – Zdecydowanie nie jest to Marcin Wasielewski w formie 'Top’, podobnie jak u Alana Czerwińskiego – prawa flanka nie miała swojego najlepszego dnia. Dzięki niemu cieszyliśmy się z rzutu karnego, nieustępliwie chciał wedrzeć się w szesnastkę i opłaciło mu (i nam) się to.
Mateusz Kowalczyk (4+) – Wrzut z autu na początku spotkania zaskoczył nie tylko nas, także Cracovia nie była przygotowana na taki wariant: ciekawe, czy musiał uzyskać pozwolenie na zostanie trebuszem. Razem z Łukasiakiem szczelnie zamknęli środek pola, jak zwykle dobrze widzieć takiego walczaka na murawie.
Kacper Łukasiak (4) – Cały czas drzemie w nim potencjał i momentami potrafi pokazać swój arsenał, choć czasami brakowało mu decyzji o ułamek sekundy szybszej. Dobrze zastawiał się z piłką i prowokował rywali do pressingu, otwierając tym pozostałe części boiska.
Mateusz Wdowiak (4+) – Ten rogal z pierwszej połowy zasługiwał na skończenie w siatce. Takich wahadłowych chce się oglądać.
Bartosz Nowak (4+) – Ależ z energią wyszedł na to spotkanie, spokojnie mógłby dopisać sobie o bramkę i asystę więcej. Szczęście mu tym razem nie sprzyjało, a cieszy także więcej decyzji o oddawaniu strzału.
Szymon Bartlewicz (4) – Oby skurcz złapany w jego ostatniej akcji został do końca wyleczony w przerwie na reprezentację. Pokazał, że chce zostawić serce na boisku, kolejny piłkarz, dla którego nie ma straconych piłek.
Ilja Szkurin (5, MVP) – Ponownie wygrał nam mecz. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest najlepszym napastnikiem na świecie… po 90. minucie. Prawdopodobnie przy odrobinę lepszych decyzjach mógł strzelić bramkę już wcześniej.
Marcel Wędrychowski (4-) – Nie był kluczową postacią tego meczu, choć widać u niego chęć walki na boisku.
Erik Jirka (brak oceny) – Po jego wejściu Cracovia znajdowała mniej okazji na flance.
Bartosz Wolski (brak oceny) – W końcówce pokazał dokładnie to, czego od niego można oczekiwać – zagranie długiej piłki z perfekcyjną precyzją.
Marius Olsen (brak oceny) – Jego wyskok utrzymał przy życiu akcję na 3:2.
Borja Galan (brak oceny) – Zmiana w końcówce skutkująca asystą i kluczową akcją w defensywie? Ciężko oczekiwać więcej od występu trwającego kilka minut.


Najnowsze komentarze