Blaszok Kibice Piłka nożna
Wracamy na stadiony
15 maja kibice wrócą na stadiony.
Zgodnie z rządowym rozporządzeniem, które ukazało się w nocy z czwartku na piątek, na stadiony mogą wrócić sympatycy piłki nożnej. Na razie jest to 25 proc. pojemności obiektu, co w przypadku Bukowej oznacza, że każdy najbliższy mecz będzie mogło zobaczyć 1862 kibiców.
Pierwsze spotkanie, na którym będą mogli pojawić się kibice GieKSy, to mecz z Wigrami Suwałki, który zaplanowano na sobotę 15 maja. Do sprzedaży trafią jednorazowe bilety, które będzie można zakupić przez internet (tutaj) lub w sklepie kibiców Blaszok (ul. Św. Stanisława 8 w Katowicach) otwartym od poniedziałku do piątku w godzinach 10:00-18:00 oraz w sobotę od 10:00 do 13:00. Sprzedaż wejściówek na mecz z Wigrami rozpocznie się w poniedziałek 10 maja o godzinie 12:00. Na mecz wejdą także posiadacze karnetów sezonowych, którzy poza pojawieniem się w dniu meczu na stadionie, nie muszą wykonywać żadnej dodatkowej akcji.
Wszystkie szczegóły odnośnie do sprzedaży biletów znajdują się na oficjalnie stronie klubu (tutaj).
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


ja
9 maja 2021 at 09:16
Mam nadzieję że My kibice GIEKSIARZE wkoncu się obudzimy z tego koszmaru i pójdziemy po rozum do głowy i nie przyjdziemy na te szpil bo po chuj oglądać tych pajacu jak robią sobie jaja z nas i naszego klubu? sorry ale dopóki nie będzie tam normalnie to Ja odpuszczam KONIEC LADOWANIA MNIE W CIULA mam nadzieję że Wy koledzy po szalu poprzecie mnie i tak samo postapicie może wtedy włodarze coś zrozumieją jak nikogo nie będzie na B1☹☹☹
Tylko że to są pazerna jebane SWINIE które dopchaly się do koryta i nie popuszcza dopóki kasa jest
Gieksiorz
9 maja 2021 at 10:17
Też jestem za bojkotem, nie wiem czy zero ludzi kogoś zainteresuje, ale można się stawić w 25%pojemnosci stadionu tak jak są wymogi sanitarne i zero dopingu,a jak wdupia to wylecieć na boisko i rozebrać ich do naga i pogonić
Kato
9 maja 2021 at 11:53
Bojkot już trwa od lat, frekwencja spada i spada.
Nic to nie daje, a kibice którzy bojkotują tak jak Ci co chodzą na mecze, dalej nic nie zyskują.
Jesteśmy rozgrywani systematycznie i długoplanowo.
Co rok grupa kolejnych kibiców ma dość i odchodzi przy takiej polityce klubu i wynikach.
Ciągłe odwlekanie i przeciąganie budowy nowoczesnego stadionu, potwierdza mnie w tym.
Wszyscy mamy racje jako kibice, a wyjście widzę tylko w totalnym zjednoczeniu w jednym przekazie.
Moim zdaniem czas na totalne pierdolnięcie z trybun wszystkich kibiców. Sytuacja już przekracza wszelkie normy normalności.
Baner o odpowiednim przekazie i zjednoczona duża frekwencja kibiców może coś zmienić.
Tak ja to widze, to jest moje zdanie.
Kejta
9 maja 2021 at 16:00
A ja jestem ze tym zeby te 1800 ludzi przyszlo i porozmiawali sobie z naszymi kopaczami
3kolory
10 maja 2021 at 11:23
Bojkot to by była największa głupota jaka moglibyśmy zrobić
Powinniśmy zapełnić stadion i pokazać że jesteśmy i że to nasz klub
Ino GieKSa
10 maja 2021 at 12:00
Biletów już się niestety nie da kupić
kosa
10 maja 2021 at 12:32
@Ino GieKSa
Gdy to pisałeś, to się jeszcze nie dało. Już teraz można. W tekście było napisane, że sprzedaż rusza dziś od 12:00.
Ino GieKSa
10 maja 2021 at 13:30
@kosa
ja racja dzięki!