Dołącz do nas

Felietony Piłka nożna

[FELIETON] „Obudźcie się k….wa”

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Sezon 2013/14 – 12 kwietnia 2014 Arka- GKS 3:0

GieKSa po dobrej jesieni pod wodzą Kazimierza Moskala z każdym meczem zaprzepaszcza swoje szanse na awans. Kulminacją jest mecz w Gdyni, który przegrywamy 0:3 po fatalnej grze. Trener na konferencji podaje się do dymisji, prezes Cygan po meczu nerwowo sprawdza telefon. Piłkarze po około 45 minutach po meczu zostają wezwani pod trybunę gości gdzie kibice chcą usłyszeć, co mająco powiedzenia. Na rozmowę w imieniu drużyny decyduje się Adrian Napierała, który jedyne, co może powiedzieć to „Przepraszam”. Kazimierz Moskal dostaje pierwsze poparcie, gdy leci gromkie „Kazimierz Moskal”…. Na koniec rozmowy słychać jedynie przeraźliwie głośne na pustym stadionie „OBUDŹCIE SIĘ KURWA!!!” ze strony jednego z kibiców.

Kilka dni potem Kazimierz Moskal dostaje 1964 % poparcia od kibiców oraz prezesa Cygana. Dostaje również 2 miesiące na sprawdzenie i poukładanie drużyny tak jak sobie tego życzy. Niestety trener Moskal zadaniu nie podołał, popełnił kilka błędów jak brak testowania graczy w końcówce sezonu, słabe transfery i utrata kontroli nad zespołem, gdy ten popadał w coraz większy marazm. W połowie rundy zastąpił go Artur Skowronek.

Sezon 2015/2016- wiosna

Po nieudanej końcówce roku 2015 i fatalnym początku z Arką w 2016 GieKSa ma już tylko iluzoryczne szanse na awans. Kolejne mecze potwierdzają, że jesteśmy średniakiem w tej lidze a spotkania z drużynami  z dołu tabeli i porażki potwierdzają, że ta drużyna potrzebuje rewolucji. Po porażce z Bytowią powróciły do mnie wspomnienia tego meczu z Arką i ten okrzyk ….„OBUDŹCIE SIĘ KURWA!!!”, Który tym razem w moim odczuciu powinien być kierowany przede wszystkim do działaczy, trenera Brzęczka, dyrektora sportowego Dariusza Motały oraz piłkarzy.

Na zarządzaniu klubem się nie znam, ufam, że Prezes Cygan wie najlepiej, co powinien zrobić przed być może ( mam nadzieję, że nie) ostatnim jego sezonem w barwach GieKSy. Ufam, że obudzi się i zapewni trenerom, sztabowi najlepsze warunki do tego by powalczyć o awans w następnym sezonie. Ufam, że da wolną rękę do tego by w tym klubie można było przeprowadzić rewolucję, na jaką wszyscy czekają od kilku lat. Taką, która realnie pozwoli nam patrzeć na możliwości awansu i progres drużyny.

Trener Brzęczek z tego, co wiem do tej pory nie był zwolennikiem rewolucji w składzie. O ile brak wielkich zmian w pierwszej drużynie w przerwie zimowej można jeszcze było obronić o tyle brak wyraźnych zmian 8-9 zawodników w przerwie letniej sprawi, że kibice w żadną przemianę i budowanie nowego zespołu nie uwierzą.  Ta szatnia potrzebuje przemiany, potrzebuje nowego impulsu od zawodników, którzy podniosą, jakość piłkarską, którzy podniosą tą szatnię i tą drużynę mentalnie. Póki, co szatnia jest przesączona porażkami, zawodnicy potrafią wygrywać pojedyncze mecze, ale od 2,5 roku nie udało im się wygrać 3 meczy z rzędu- Przypadek? …Nie sądzę. Jakie jest podejście mentalne do grania w barwach GieKSy pokazał ostatnio Rafał Dobroliński w filmiku „Ustrzel poprzeczkę”. Przy prezentacji przedstawił siebie, jako „Zawodowy rezerwowy”. Gratulacje Rafał za ten tytuł, ale idź być rezerwowym gdzie indziej gdyż ten klub zasługuje na coś więcej niż zawodowych rezerwowych.

Potrzebujemy dużego skoku jakościowego jeśli chcemy walczyć o awans. Trenerze potrzebujemy tej rewolucji i mam nadzieję, że mecz z Arką właśnie to Panu pokazał, że to właśnie wtedy się Pan „obudził” a późniejsze wypowiedzi dla prasy są tylko kurtuazją w stosunku do dziennikarzy i zawodników.  Na pewno obudził się wtedy Grzegorz Goncerz, który wyraźnie dał do zrozumienia, że ta drużyna jest za słaba by grać o awans. Trenerze nie bójmy się odważnych decyzji, czas zmienić tą kadrę, proszę nie popełnić błędów trenera Moskala a jedynie wyciągnąć z ich cenną lekcję.

Mam nadzieję, że obudzi się Dariusz Motała. Używając terminologii piłkarskiej – mam nadzieję, że po słabej zimie gdzie praktycznie żaden z jego transferów się nie obronił zaaklimatyzował się on już w mieście, w klubie, w drużynie na tyle, że przystąpi do ofensywy transferowej ze zdwojoną energią i siłą. Potrzebujemy dobrze dobranych graczy, takich, którzy mają nastawienie na rozwój a nie stagnację i odcinanie kuponów. Takich, którzy zapewnią zmianę w szatni pod każdym względem.

Liczymy również na to, że aktywniej będziemy wprowadzać do zespołu młodzież, zwłaszcza teraz w końcówce sezonu by sprawdzić na jakim oni są etapie, jeśli chodzi o ligową piłkę. Niczego już nie ryzykujemy a tylko możemy zyskać. Przypomnę, że AC Milan wprowadził do składu 16 latka na bramkę w kluczowej fazie sezonu a my boimy się wystawić młodzieżowców w „sparingu” z Bytowią. Obudźmy się, bo za chwilę z tej młodzieży nikt nam nie zostanie.

Mam nadzieję, że obudzą się również piłkarze, którzy zostaną z nami, że wezmą przykład z Alana Czerwińskiego i zabiorą się do pracy. W kadrze jest kilka znaków zapytania. Jestem ciekaw, co będzie z takimi zawodnikami jak Iwan, Wołkowicz, Duda, których pozycja w zespole nie jest mocna , ale również nie jest na tyle słaba by w pierwszej kolejności ich pożegnać. Przy całej sympatii dla tych zawodników ( Zwłaszcza dla Iwana za jego przeszłość w klubie) mam nadzieję, że obudzą się i zaczną grać tak jak tego oczekujemy my kibice, trenerzy, zarząd i przede wszystkim oni sami. Jeśli tego nie zrobią następnym przystankiem może być jedynie nasza filia piłkarska w Bytomiu.

I na koniec mam nadzieję, że obudzą się kibice. Jestem pełen podziwu dla wszystkich, którzy jeżdżą na wyjazdy, którzy chodzą dopingować na B1, jestem pełen podziwu dla prowadzących doping, że wygląda on jakby na stadionie było dużo więcej osób. Przy całym tym marazmie, jaki mamy ten klub nie zasługuje jednak na tak słabą frekwencję.

Gdy w rodzinie dzieje się źle to nie odwracamy się od bliskich plecami tylko pomagamy. GieKSa również potrzebuje pomocy, bo musimy przez ten trudny moment przejść razem. Więc niech obudzą się Ci, których teraz na B1 nie ma.

 

„OBUDŹCIE SIĘ KURWA!!!”

16 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

16 komentarzy

  1. Avatar photo

    pawelas197

    3 maja 2016 at 22:39

    dobrze napisane tylko zeby byl awans w przyszlym sezonie to wiekszosc musiala by odejsc a sprowadzic 7,8 nowych graczy i ich wkomponowac do zespolu potrzeba czasu na to a my od poczatku musielibysmy cisnac do przodu z punktami nie widze tego naprawde druzyne sie boduje kilka sezonow a my kilka sezonow sie oslabiamy i osmieszamy taka prawda na koniec sezonu powinnismy im wystawic rachunek sumienia i co niektorych wywiesc na taczkach

  2. Avatar photo

    Boss

    4 maja 2016 at 04:54

    Słusznie pawelas, jeśli decydujemy sie na rewolucje, to pod warunkiem ze bedzie udana w awans możnaby celować najwcześniej za 2-3 lata. Nikt nie zbudował jeszcze drużyny która po wymianie 3/4 pierwszej jedenastki walczyłaby o najwyższe cele w pierwszym sezonie… A jeśli mu sie udało to było to zwykle szczęście, bardzo rzadko spotykane. Nie mniej jednak rewolucji trzeba , bo mamy skład na bycie średniakiem w 1 lidze, nazywajmy rzeczy po imieniu. Drużyna nie ma potencjału większego, bo jeśli ktoś zagrał kiedyś lepiej tzn ze mu akurat jeden mecz wyszedl i juz. całe sezony gramy w kratkę bo na więcej tych grajków nie stać – po prostu.

  3. Avatar photo

    Irishman

    4 maja 2016 at 09:33

    Podpisuję się obiema rękami i całym sercem!

  4. Avatar photo

    Misiek

    4 maja 2016 at 09:57

    Jest od dekady chujnia i wszyscy to widzą… A Jarecki mówi, że jest ok… Dajmy im czas… I mamy 1400 na meczu i pokolenie od dekady wychowywane na GieKSie piłkarskim śmietniku…

  5. Avatar photo

    Tom

    4 maja 2016 at 15:24

    A do tego dodam, że nie potrzebny nam stadion większy niż 12 tys , ale niech jest ładny- w całości, a nie budowanie dwóch trybun i obietnica, że jak będzie więcej ludzi chodzić to coś dobudują.
    Taką chujowinę już mam- kalectwo a nie stadion i wszystkie miasteczka się będą z nas śmiać z takiego udupa

  6. Avatar photo

    Irishman

    4 maja 2016 at 16:30

    Tom, jakby wziąć pod uwagę to, do czego doprowadzono nasz klub, to w ogóle żaden nowy stadion nie jest potrzebny!

    Ale gdyby w końcu ktoś porządnie, na poważnie, bez obecnej ściemy zainwestował w drużynę piłkarską, wywalił tych, którzy dziś tylko przynoszą nam wstyd, wykorzystał nasz potencjał kibicowski, potencjał Katowic i regionu to nawet Stadion Śląski byłby za mały!

    TYLKO CZY TO REALNE?????

  7. Avatar photo

    Paderewa

    5 maja 2016 at 09:03

    Wywalić niepotrzebny balast za te pieniądze co połowa z nich ma moge bardzo chętnie zagrać na szpicy i zwolnić się z gruby bo jak patrza na tą patologie jaką oni grają to aż rzygać mi się chce nie ma co się dziwić ludzią że nie chodzą na szpile wina całego zarządu że robią kibiców za ch..u ..j …a i wiem że GieKSa jeszcze przez długi czas nie zagra jak za dawnych lat. !! Pozdro Paderewa H

  8. Avatar photo

    banik12

    5 maja 2016 at 16:21

    zróbcie kurwa na przyszły sezon akcje kup karnet to was śmiechem zabije,mom na ten sezon i na chuj mi on,oglądać tych pierdolców!!!!!!!

  9. Avatar photo

    Irishman

    5 maja 2016 at 18:20

    Banik12, no ale chyba zmienisz zdanie jak się okaże nareszcie zatrudnimy porządnych piłkarzy, nie na zasadzie „zamienił stryjek siekierkę na kijek”?

    Ale zgadzam się z Tobą – już chyba wszyscy mamy dość robienia z nas debili!

  10. Avatar photo

    Cierpliwy

    6 maja 2016 at 10:27

    Ja tam będę chodził na GieKSa nawet za 100 lot.

  11. Avatar photo

    Kibic2

    7 maja 2016 at 00:05

    @Błażej. Artykuł dobrze napisany ale… ostatnie zdanie, że kibice mają się obudzić woła o pomstę do nieba. Piszesz, że mamy się nie odwracać plecami, GKS wielka rodzina potrzebuje pomocy. Powiedz mi Błażej kiedy to nasi kibice odwrócili się od GKS? Zawsze wspieraliśmy klub, naszych graczy ale są pewne granice. Brak kibiców na stadionie to brak akceptacji z ich strony w stosunku do tego co dzieje się w klubie. Ile razy można się oszukiwać, być zawiedzionym i zniesmaczonym po grze naszych gwiazd????? W końcu w człowieku coś pęka i mówi nie i chuj!!!! Pewnie teraz odezwą się „twardogłowi” z tekstem jak ci nie pasuje to nie przyłaź. Nie potrzebujemy januszów i pikników na naszych meczach. Powiem Wam, prawda jest brutalna: tak potrzebujecie, bo pikniki i janusze wydają kasę na bilety i gadżety, z których idzie kasa dla klubu. Czy wy myślicie, że MU czy Real to kluby nie oparte na piknikach?
    Sportowo zniknęliśmy z mapy Polski i to nie jest wina braku kasy. Piłkarze prezentują poziom wręcz 3-4 ligowy, przy okazji wygadując głupoty w wywiadach typu: bramka w 45 min ustawiła mecz. Do kanonów wypowiedzi można zaliczyć wywiad z Gonzem z grudnia, kiedy to mówi, że grudzień jest dla żony 🙂 Oficjalnie mówiąc, że do treningów wraca w styczniu. Powiedz mi Błażej, czy ktoś z klubu zareagował na tak głupią wypowiedź, co mogło wskazywać, że reszta drużyny też ma konkretną labę? Czysty profesjonalizm, na taką przerwę nie mogą sobie pozwolić nawet najlepsi w topowych ligach. W klubie nie ma ciśnienia na grę, nikt nikogo nie gania za spierdolony mecz, tylko kibicom odbija się to czkawką. Przy takim budżecie i wsparciu jakie mamy to wstyd jest grać taką padlinę i raczyć przybyłych kibiców na stadionie. Na bukową przyjeżdżają ogórki i leją nas niemiłosiernie. Komentatorzy to po prostu mają ubaw widząc nieporadność, brak wyszkolenia i głupkowate zagrania. Kiedyś Bukowa twierdza nie do zdobycia, teraz pewniak dla gości. Natomiast przy meczach o stawkę nasze gwiazdy spalają się już w szatni. Ekstraklasa w 2 lata? haha a to dobre. Propaganda trwa w najlepsze w sam raz dla pelikanów. Jak słyszę i czytam forum, że zmiana 4-5 zawodników i jedziemy dalej to ogarnia mnie śmiech. Najgorsze jest jednak to, że jesteśmy karmieni propagandą jakiej nie powstydziłby się Goebbels. Ludzie widzą i mają dość więc obudźcie się. Jak czytam wasze noty meczowe to bierze mnie wku….nie, że jesteście tak oderwani od rzeczywistości jak nasi piłkarze. Błażej piszesz na forum, że nota 5 jest za wyjście w podstawowej jedenastce na mecz. Powiedz mi po co skala od 1-10 skoro 50% jest za wejście na murawę??? Taka skala tylko na Bukowej! Sypiecie 7-8 jak z rękawa za jedną wrzutkę w meczu a przy okazji nie widzicie, że piłkarze wywracają się o własne nogi. Gdzie wasz obiektywizm?? Obudźcie się!!!!

    Podsumowując: co raz więcej ludzi widzi tą patologię i zaczyna o tym mówić głośno, pisząc na forum (nie udzielam się tam). W każdym bądź razie nie dzieje się dobrze. Czekać tylko jak dojdzie do podziału kibiców. No ale to już temat na odrębny wpis.

  12. Avatar photo

    ursus

    7 maja 2016 at 02:08

    Błażeju – przyjacielu, czy Ty nie rozumiesz, że rodzina funkcjonuje w oparciu o zasadę wzajemnej miłości i szacunku? To nie jest masochistyczna relacja jednostronna i nigdy nie będzie, bo na okazywane serce nie odpowiada się gwałtem.

    Jeśli ktoś ma się zbudzić, to tacy jak Ty. Nie stawia się domu na piachu, ale na dobrym gruncie. Kto szuka i patrzy, chce – ten go znajdzie.

    Fanatyzm nie pomaga, tylko Cię tu zaślepia – nie do końca rozumiesz co sam napisałeś. Spoglądasz i nie dostrzegasz: nie ma rzeczy danych, o wszystko trzeba zabiegać.

  13. Avatar photo

    Bartolo

    7 maja 2016 at 11:15

    Kibic2!Brawo,brawo i jeszcze raz brawo!!Wydaje mi się,i chyba nie tylko mnie,że niektórzy z piszących felietony itp.są na garnuszku UM i zarządu.Robią dla nich niezłą robotę wciskając nam kity…jest ch….wo,ale wy naiwniaki MUSICIE być na meczu!(bo mamy z tego swoją działkę?)

  14. Avatar photo

    lukasz

    7 maja 2016 at 11:34

    Blazej na zarzadzaniu klubem sie nie znasz co sam przyznales, ale Twoj plan naprawy GieKSy przez sciagniecie 7-8 zawodnikow rowniez pokazuje ze niewiele masz pojecia o zarzadzaniu sportowym. Nie ma sensu rozwijac sie nad szczegolami. Szeroko rozumiane „przemiany” mialy miejsce juz kilka razy z jakim skutkiem kazdy wie. Bylo wietrzenie szatni, wymiana hamulcowych itd … Nic to nie dalo i raczej nic nie da. Po pierwsze zrozumcie ze nie ma opcji zeby 8 czy 9 nowych pilkarzy nagle w ciagu 1,5 miesiaca przygotowan zaczelo ze soba grac tak jakby grali od lat. Powtorze to co pisalem juz klika razy – nie ma nikogo kto zagwarantuje nam dobra gre, robiac rewolucje marzenia o awansie odlozmy na kolejne 10 lat. Rewolucje mozna zrobic w kadrze narodowej wymieniajac generacje starszych na mlodszych ale nie w klubie w ktorym brakuje duzej kasy na wzmocnienia albo – co najgorsze, jesli rzeczywiscie awansu nikt procz kibicow nie chce. Mozna dobrac zawodnikow z oodpowiednimi cechami wolicjonalnymi, ale tez z tych co sa wykrzesac poklady ambicji. Sa rozne metody glownie chodzi o to ze rewolucja sukcesu nam nie przyniesie a jedynie co bedzie to kolejne pompowanie balona i nadzieja ze zagraja „jak za dawnych lat”. W dupie mam te hasla ja chce widziec grupe pewnych siebie facetow ktorzy zmierzaja po jasno okreslony cel.

  15. Avatar photo

    lukasz

    7 maja 2016 at 11:40

    A ogladanie tej zgraji pseudozawodowców po prostu powoduje ze kibice nie chca ogladac tego produktu, bo co z tego ze ladnie opakowany jak w srodku sam syf i piach. I jeszcze nam Kibicom wciskaja ze wcale nie jest tak zle i tylko my zle widzimy jak to nasi kopacze wspaniale walcza do ostaniej minuty.

  16. Avatar photo

    Bartolo

    7 maja 2016 at 14:42

    @lukasz
    Uważasz,że rewolucji kadrowej nie wolno robić.Z drugiej strony twierdzisz,że tych pseudokopaczy nie da się oglądać.To jaka jest twoja propozycja???…bez odpowiedzi.Rewolucje przed sezonem to zrobił Piast.Z drużyny z zeszłego sezonu zostało DWÓCH czy TRZECH piłkarzy z pierwszego składu!Więc ja ci mówię:JEST TO MOŻLIWE!Dzisiejszy Piast powstał niemal w całości latem zeszłego roku.Można?Można!Grają jak z nut.Życzę im mistrzostwa.Naszych kopaczy trzeba pożegnać i to najlepiej wszystkich.W zamian wolałbym wziąć żywcem drużynę załóżmy z Pcimia Dolnego,k…a cokolwiek nie wiem amatorów z Bora Bora,chłopaków z 5 ligi bułgarskiej.Cokolwiek,bo z naszych grajków już NIC nie będzie.Więc trzeba spróbować czegoś innego,bo brak rewolucji w składzie to kolejny stracony rok,bo jeżeli ma być dalej tak jak teraz to lepiej to zaorać i postawić biedronkę.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Huczny jubileusz!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

To było bardzo udane świętowanie przyjaźni pomiędzy GieKSą i Banikiem! Zapraszamy do fotorelacji z Nowej Bukowej.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Kowalczyk: Spodziewaliśmy się, że Raków coś zmieni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do wywiadu ze strzelcem bramki na 3:1 dla oraz młodzieżowym reprezentantem Polski Mateuszem Kowalczykiem. 

Pewne zwycięstwo GieKSy w Częstochowie. Wróciłeś też do zespołu po przerwie reprezentacyjnej. Jak się czułeś na boisku i jak gra ci się w masce?

Mateusz Kowalczyk: Przede wszystkim cieszy wreszcie zwycięstwo na wyjeździe, i to dosyć przekonujące. Może poza tymi pięcioma–dziesięcioma minutami pod koniec pierwszej połowy, ale poza tym było naprawdę okazale. Realizowaliśmy to, co sobie założyliśmy, więc to na pewno cieszy.
Jeśli chodzi o maskę, to myślę, że po jakimś czasie już się do niej przyzwyczaiłem. Na początku był lekki dyskomfort, ale jeśli mam strzelać gole, to mogę w tej masce zostać już do końca. Zobaczymy.

Wspomniałeś o przekonującym zwycięstwie. Opowiedz o realizacji planu na dzisiejszy mecz.

Myślę, że w Rakowie zaszły spore zmiany i chcieliśmy to wykorzystać. To jeszcze nie jest ten Raków, który oglądaliśmy wcześniej. Dużo się tam zmienia, więc staraliśmy się znaleźć na to sposób. Z boiska wydawało mi się, że chcieliśmy wykorzystywać przestrzenie w środku, a następnie przenosić grę na boki. To nam się udawało. Szkoda, że straciliśmy bramkę na 1:1, bo Raków po zdobyciu gola trochę nas przycisnął. Jednak szybka bramka w drugiej połowie pozwoliła nam ponownie kontrolować mecz i ostatecznie doprowadziła do zwycięstwa. To bardzo cieszy.

To pokazuje, że zespół wykonał dobrą pracę podczas tych trzech tygodni. Ciebie nie było, bo przebywałeś na zgrupowaniu reprezentacji, ale szybko wkomponowałeś się w drużynę. Widać, że jako kolektyw zmierzacie w dobrym kierunku?

Dokładnie. Widać, że dobrze przepracowaliśmy ten okres. Sam oglądałem na YouTubie sparing i widziałem, jak to wszystko wyglądało, więc cieszę się, że idziemy w tym kierunku. Mam nadzieję, że złapiemy stabilność, szczególnie na wyjazdach, i zaczniemy zdobywać coraz więcej punktów, żeby zapewnić sobie spokój w trakcie sezonu i utrzymać GieKSę w Ekstraklasie.

Chciałbym też zapytać o czas spędzony z reprezentacją. Był bardzo dobry mecz ze Szwecją na Arenie Katowice. Nie chcemy skupiać się na spotkaniu z Włochami, ale ostatecznie awansowaliśmy na Mistrzostwa Europy. Jak wspominasz ten okres i jak czułeś się w reprezentacji?

Nie ukrywam, że każde zgrupowanie daje mi bardzo dużo. Jako piłkarz muszę chłonąć wiedzę od trenerów. Z kolegami również dobrze się dogadujemy i mamy bardzo rodzinną atmosferę. Jeśli chodzi o mecz ze Szwecją, to było fajnie. Wydaje mi się, że mieliśmy go pod pełną kontrolą i udało się wygrać w dobrym stylu. Włochy natomiast pokazały nam trochę futbolu i dały nam lekcję. Mimo że nie wszystko poszło tak, jak zakładaliśmy, ostatecznie cieszy awans. Być może ta porażka była nam potrzebna, żeby w przyszłości, już podczas Mistrzostw Europy i meczów z kolejnymi rywalami, pamiętać o tej lekcji i wyciągnąć wnioski. Sam awans bardzo cieszy. Myślę, że większość chłopaków, a pewnie każdy, oglądała ten mecz. Nawet po awansie dzwoniliśmy do siebie i rozmawialiśmy. Bardzo się cieszę, że udało się bezpośrednio awansować na Euro.

W poniedziałek wieczorem gracie kolejny mecz. Po takim zwycięstwie energii i pozytywnego nastawienia chyba wam nie zabraknie?

Dokładnie. Specyfika terminarza jest taka, że gramy mecze w krótkich odstępach, więc czasu na regenerację jest niewiele. Myślę, że to zwycięstwo dało nam kolejny powód, żeby w dobrych humorach i z odpowiednim nastawieniem przystąpić do poniedziałkowego spotkania. Musimy jak najszybciej się zregenerować i przygotować do meczu. Gramy u siebie i liczymy na wsparcie kibiców, bo na pewno będzie nam potrzebne, żeby zdobyć trzy punkty.

Byliście zaskoczeni łatwością, z jaką przedzieraliście się w pole karne Rakowa Częstochowa? W poprzednich sezonach Raków słynął z żelaznej defensywy, a dzisiaj wyglądała ona na bardzo nieszczelną.

Nie ukrywam, że spodziewaliśmy się , że w Rakowie pojawi się sporo nowych rozwiązań. Tak jak mówiłem wcześniej, ten zespół przechodzi pewnego rodzaju przebudowę. Znajduje się chyba w jednym z trudniejszych momentów w Ekstraklasie od X lat, więc na pewno nie jest to dla niego łatwa sytuacja. Chcieliśmy to wykorzystać. Wydaje mi się, że realizacja naszego planu przebiegała zgodnie z założeniami. Rywale nie do końca wiedzieli, jak poruszać się w tej czwórce obrońców, a nasze wejścia w wolne przestrzenie i częste zmiany stron sprawiały im spore problemy. Po strzelonej bramce Raków mocno nas jednak wypchnął. Popełniliśmy kilka prostych błędów i był to trudniejszy moment spotkania. W drugiej połowie mieliśmy już mecz pod kontrolą. Oby jak najwięcej takich połów.

W gruncie rzeczy Raków stworzył sobie tylko jedną sytuację, tę Oskara Repki w samej końcówce drugiej połowy. To było bronienie wyniku po profesorsku.

Też mi się tak wydaje. Wcześniej było kilka sytuacji, w których mogliśmy zachować się lepiej, ale nie da się w stu procentach wyeliminować zagrożenia. W Rakowie również grają bardzo jakościowi piłkarze i jest to dobra drużyna. Cieszę się, że udało się wygrać ten mecz bez większych nerwów. Potrzebowaliśmy przekonującego zwycięstwa na wyjeździe, bo wcześniej mieliśmy z tym ogromne problemy. W końcu udało się to zrobić, więc po przerwie reprezentacyjnej możemy z pozytywną energią kontynuować dobrą grę w Ekstraklasie.

Wróciłeś do zespołu, w którym większość zawodników nie była powołana do reprezentacji. Czułeś po powrocie to, że jednak nie spędziłeś w klubie tych kilku tygodni?

Nie, kompletnie. Spędziłem w GieKSie już tyle czasu, że dobrze znam ten system i nie sprawiło mi to większego problemu. Cieszę się, bo widać, że chłopaki bardzo mocno przepracowali ten okres. Taktycznie nie zmienialiśmy zbyt wiele, więc wystarczyło potrenować raz czy dwa i można było wrócić do pełnych obrotów na mecz.

Na koniec potrzebuję pomocy multimedialnej. Czy planujesz po sezonie zmianę numeru?

Nie, nie, nie. Na pewno nie. Zdecydowanie. Śmiechy śmiechami, ale w życiu.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga