Hokej Piłka nożna Piłka nożna kobiet Prasówka Siatkówka
Tygodniowy przegląd mediów: Na GKS Katowice znów nie ma mocnych
Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów z ostatniego tygodnia, które dotyczą sekcji piłki nożnej, siatkówki i hokeja na lodzie. Prezentujemy najciekawsze z nich.
Drużyna żeńska po powrocie z obozu w Turcji, pokonała w sparingu Śląsk Wrocław 2:0 (1:0). W najbliższą sobotę (14 lutego) o 19:30 panie zmierzą się w ramach 1/8 Pucharu Polski ze Ślęzą we Wrocławiu. Do drużyny dołączyła obrończyni Marina Theodoraki, a z klubem pożegnała się Oliwia Grzegorczyk. Piłkarze pokonali Widzew Łódź 1:0 (1:0). Najbliższe spotkanie rozegramy w piątek (13 lutego) o 20:30 z Legią na Arenie Katowice. Na mecz zaprasza „Bercik” Krzysztof Hanke, promując nowe koszulki.
W ostatnim meczu siatkarze pokonali na Arenie Katowice Lechię Tomaszów Mazowiecki 3:0. Następne spotkanie rozegramy na wyjeździe 13 lutego o 19:00 ze Spartą Grodzisk Mazowiecki. Nasza drużyna w dalszym ciągu prowadzi w PLS 1. Lidze.
Hokeiści w rozpoczętym tygodniu rozegrają dwa spotkania: w czwartek (12 lutego) o 18:30 z JKH GKS-em Jastrzębie (w Satelicie) oraz w niedzielę (15 lutego) o 17:00 z KH Energą w Toruniu. Klub podpisał umowę z napastnikiem Samem Coatta.
PIŁKA NOŻNA
tylkokobiecyfutbol.pl – Udany sprawdzian przed ligą. GieKSa pokonuje Śląsk w ostatnim sparingu
W sobotni wieczór na obiekcie OS „Kolejarz” GKS Katowice rozegrał swój ostatni zimowy sparing przed rozpoczęciem rundy wiosennej. Podopieczne trenerki Karoliny Koch pewnie wygrały z drużyną Śląska Wrocław 2:0.
W pierwszej połowie spotkanie było wyrównane i obie drużyny miały swoje okazje do zdobycia bramki. Jako pierwsze zagrożenie stworzyły wrocławianki, które trafiły w słupek. GKS odpowiedział groźnymi strzałami – Klaudii Maciążki cofnęło piłkę słupek, a uderzenie Kateriny Vojtkovej trafiło w boczną siatkę.
W 44. minucie Patricia Hmirova otworzyła wynik, pewnie wykonując rzut karny podyktowany za zagranie ręką w polu karnym.
Po przerwie katowiczanki kontrolowały przebieg gry. W 62. minucie prowadzenie podwyższyła Kalaberova – wykorzystała precyzyjny strzał z rzutu wolnego.
Trenerka Koch wprowadziła następnie kilka zmian: na boisku pojawiły się Posiewka, Malesa, Langosz, Bińkowska, Vuskane (66. minuta), a później także Thamm (77. minuta). Mimo roszad składzie, gospodynie utrzymały korzystny wynik do końcowego gwizdka.
Nagłe rozstanie u Mistrzyń Polski! 20-letnia wychowanka opuszcza GieKSę na własną prośbę
Zespół GKS Katowice – aktualnych Mistrzyń Polski żegna się z jedną ze swoich piłkarek. Z klubu odchodzi zawodniczka, która przeszła w nim wszystkie szczeble szkolenia i jest jego wychowanką – Oliwia Grzegorczyk.
We wtorek, 10 lutego, klub oficjalnie ogłosił zakończenie współpracy z 20-letnią Grzegorczyk. Rozwiązanie kontraktu nastąpiło na wyraźną prośbę samej piłkarki, która zdecydowała się zamknąć wieloletni etap swojej kariery przy Bukowej i szuka nowych wyzwań.
[…] Grzegorczyk opuszcza katowicki klub jako utytułowana zawodniczka. W trakcie swojej gry zdobyła:
2 tytuły Mistrzyni Polski (sezony 2022/23 i 2024/25),
Puchar Polski w sezonie 2023/24.
kobiecyfutbol.pl – Grecka obrończyni wzmacnia mistrzynie Polski
Do GKS-u Katowice dołączyła grecka obrończyni Marina Theodoraki. 18-letnia zawodniczka przenosi się do zespołu mistrzyń Polski z FC Zurich na zasadzie transferu definitywnego. Zawodniczka podpisała kontrakt ważny do czerwca 2028 roku. Urodzona w 2007 roku w Salonikach piłkarka swoje pierwsze kroki stawiała w Arisie FC. W Grecji reprezentowała także PAOK FC, OFI 1925 oraz Trikali F.C. W barwach PAOK-u dwukrotnie sięgnęła po mistrzostwo kraju i zdobyła Puchar Grecji. W wieku 16 lat zadebiutowała w rozgrywkach Ligi Mistrzyń UEFA.
dziennikzachodni.pl – Larmo na Arenie, czyli Bercik zaprasza na GieKSę i reklamuje retro koszulki! A pamiętacie, jak ratował klub przed Arabami?
W piątek o 20.30 GKS Katowice zagra z Legią Warszawa. Mecz oraz specjalne koszulki promuje aktor Krzysztof Hanke, kojarzony m.in. z rolą Bercika w „Świętej wojnie”. W tym serialu też się GieKSa pojawiła…
Akcja związana z meczem GKS Katowice – Legia Warszawa odbywa się pod hasłem „Larmo na Arenie!”. Jej twarzą został Krzysztof Hanke, czyli Bercik ze „Świętej wojny”. Aktor promuje też nowe koszulki GieKSy, zaprojektowane w stylu retro.
– To koszulki wzorowane na strojach z finału Pucharu Polski w 1991 r., w którym GKS Katowice pokonał Legię Warszawa – podkreśla klub z Nowej Bukowej.
Koszulki wydane zostały w limitowanej serii 150 sztuk. Sprzedawane są w specjalnych opakowaniach i zawierają podziękowania dla nabywców. Można je kupić wyłącznie w GIEKSA FANSTORE (Galeria Katowicka, 2 piętro) w cenie 299,99 zł.
Krzysztof Hanke na meczu nie będzie obecny, bo w piątek ma zaplanowane występy w Niemczech, ale temat GKS-u i meczów z Legią nie jest mu obcy.
– Osobiście kibicuję nie tylko GieKSie, ale też inym zespołom z naszego regionu i dla każdego z nich spotkanie z Legią było i jest jak święta wojna – podkreśla aktor. – W jednym z odcinków naszego serialu GKS też się zresztą pojawił. To było jeszcze na starej Bukowej, próbowano go sprzedać Arabom, a my go ratowaliśmy…
SIATKÓWKA
siatka.org – Początek rundy bez zaskoczeń. Na GKS Katowice znów nie ma mocnych
22. kolejka I ligi siatkarzy wystartowała. Na 1. miejscu umocnił się GKS Katowice, z łatwością punktując Lechię Tomaszów Mazowiecki – 3:0. Cenne oczka na konto udało się również dopisać graczom Nowak – Mosty MKS-u Będzin, a zespół utrzymał 5. miejsce.
[…] GKS Katowice na początek weekendu umocnił się na 1. miejscu. Liderzy mają na koncie już 53 punkty, tym razem nie pozostawiając suchej nitki na siatkarzach z Tomaszowa Mazowieckiego. Asem spotkanie otworzył Krzysztof Gibek. Choć próbował powalczyć Marcel Hendzelewski i Jakub Abramowicz, to od początku tempo dyktowała GieKSa – 10:7, 10:9. Różnica była stała, a na wysokości zadania stawał Gonzalo Quiroga – 17:14, 20:18. Cenne oczka dokładał też Damian Domagała, który za moment domknął seta – 25:22.
Dwie kolejne partie były bardziej jednostronne, choć początek drugiej odsłony był całkiem wyrównany – 4:4, 8:8. Postawić próbował się Artur Brzostowicz, ale końcowo było to za mało. Po bloku Damiana Domagały było już 16:11 dla gospodarzy. Dalej świetnie spisywał się duet Gibek – Quiroga, prowadząc zespół do wyniku 2:0 – 25:19. Lechia na początku trzeciego seta dalej walczyła – 8:7. Po asie Damiana Domagały zrobiło się jednak 11:7. Seria zagrywek Grzegorza Pająka przełożyła się na prowadzenie 18:10, a spotkanie zamknął Krzysztof Gibek – 25:19.
GKS Katowice – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:0 (25:22, 25:19, 25:19)
MVP: Damian Domagała
HOKEJ
hokej.net – Siła rażenia wzmocniona. Amerykański napastnik zasila GieKSę
GKS Katowice nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w tym okienku transferowym. Wzmocnili oni bowiem swoją siłę ataku, pozyskując Sama Coattę do końca obecnego sezonu.
Niespełna 36-letni napastnik urodził się w Minnetonce w stanie Minnesota. Mierzy 180 centymetrów i waży 82 kilogramy. Jego niewątpliwym atutem jest natomiast prawy uchwyt kija.
Swoją przygodę z hokejem rozpoczął za oceanem, gdzie aż trzy razy z rzędu triumfował w lidze NCAA z zespołem Union College, gdzie w ostatnim sezonie był nawet asystentem kapitana.
Później natomiast pozwiedzał nieco Europę, występując w Szwecji, Norwegii, Węgrzech, Niemczech czy Szwajcarii. W przypadku Szwecji, Niemiec i Szwajcarii nie były to jednak najwyższe klasy rozgrywkowe.
W sezonie 2024/25 wrócił jednak do Stanów Zjednoczonych, zasilając szeregi Bloomington Bison w ECHL-u, a potem Greenville Swamp Rabbits. Łącznie wówczas rozegrał 29 meczów, notując 13 punktów za 6 bramek i 7 asyst.
Obecne rozgrywki rozpoczął jednak dosyć późno, bo aż do 20 stycznia pozostawał bez klubu, aż w końcu dołączył do Iowa Heartlanders w tej samej lidze. Tam jednak zdążył rozegrać tylko dwa mecze, w których spędził dwie minuty na ławce kar i wypadł na -1 w klasyfikacji plus/minus.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze