Felietony Piłka nożna
Post scriptum do meczu w Bielsku-Białej
Na zakończenie meczu z Podbeskidziem polecam redakcyjne podsumowanie wyjazdu. Zapraszam!
- Od dawna umawialiśmy się na wyjazd o godzinie 10:00, aby być na stadionie jako pierwsi i móc wszystko zorganizować i zrealizować. Ustaliliśmy 3-osobowy skład – Misiek, Mayek i ja. Miano ananasa roku za propozycją zmiany godziny wyjazdu (o 2:10 w nocy w dzień samego wyjazdu) dostaje Mayek, który za karę czekał do 10:45 na transport (he, he).
- Do nawigacji wpisałem Podbeskidzie Bielsko-Biała i ruszyliśmy. Dojechaliśmy do szkoły podstawowej i… „w pizdu wylądował”, jak mawiał klasyk. Po chwili zaczęliśmy szukać wjazdu. Pogoda mocno utrudniała wszelkie działania, ale po chwili znaleźliśmy odpowiednią bramę i z parkingu zaczęliśmy szukać odpowiedniego wejścia. Dodatkowo Mayek nie miał komputera w ręce, więc dałem mu znaleziony w bagażniku różowy kocyk, żebyśmy mogli się z niego pośmiać w drodze.
- Pierwsze drzwi wzdłuż budynku stadionu – nic, drugie drzwi VIP – też nic. Dodatkowo panie nie zrozumiały pytania, więc można powiedzieć, że w drzwiach był kot ZONK. Trzecie drzwi też VIP (tym razem GOLD) i informacja, że już przy następnych będzie ok i… rzeczywiście tak było. Weszliśmy sprawnie i ruszyliśmy po schodach na sektor prasowy.
- Po wejściu na sektor oczom naszym ukazały się biurka i podesty całe zalane deszczem, a dodatkowo wciąż padało. Przed wyjazdem można było zakładać, że wszystko powinno być „ok”, bo stadion ma przecież dach, ale rzeczywistość okazała się brutalna.
- Wtedy cały na biało (albo na różowo w sumie) wszedł Mayek i rozłożył na blacie kocyk, który zabezpieczył sprzęt przed wodą. No to się pośmialiśmy, ale sytuacja została uratowana, przynajmniej do czasu, kiedy chcieliśmy wpiąć kostki z ładowarek laptopów do prądu. Niestety były za duże dla zainstalowanych specjalistycznych gniazdek i w zasadzie nie mieliśmy prądu, czyli nie mogliśmy nic zrobić przy bateriach, które trzymają piętnaście minut.
- To była już sytuacja bez wyjścia, ale rozwiązanie podsunął nam rzecznik klubowy (który przy okazji okazał się słownym i godnym uczestnikiem zakładów!:)) podając nam numer do sympatycznej Pauliny – rzeczniczki Podbeskidzia. Szanowna pani zorganizowała dla nas przedłużacz z wtyczką, która mieściła się w specjalnych gniazdkach na trybunie i uratowała krytyczną sytuację.
- Samo relacjonowanie meczu, to była walka z deszczem i wycieraniem komputera, który stwarzał mnóstwo problemów pod wpływem ogromnej ilości wody. Ku naszemu zdziwieniu na sektorze nie stwierdzono żadnych dinozaurów mieniących się kibicami GieKSy, a podobno – kibic jest od kibicowania…
- Z tego założenia natomiast wyszła rzesza fanatyków, która pojawiła się w 1803 osoby na trybunach stadionu Podbeskidzia. Kibice są od kibicowania i tak w tym meczu też było – fanatyczny doping niósł się przez cały mecz. Prezesa GieKSy na meczu nie stwierdzono – prawdopodobnie bał się pokazać na spotkaniu, na którym prezes Podbeskidzia pokazał, jak powinno się traktować kibiców. Gościnność na najwyższym poziomie – dziękujemy!
- Po meczu odbyła się krótka konferencja prasowa, na której dowiedzieliśmy się, że Podbeskidzie od 11 lat nie wygrało z GieKSą i tym samym przełamało złą passę. Dodatkowo miała miejsce zabawna sytuacja, kiedy pani rzeczniczka Paulina, ustawiając stanowisko dla siebie i trenera przed startem konferencji, zapytała klubowego kamerzystę: „Gdzie mnie bierzesz?”. Mój seksistowski żart pod nosem usłyszało chyba trochę więcej osób, niż tylko ja, bo kilku z nich odwróciło się w moją stronę, na szczęście z uśmiechem od ucha do ucha. Tak to jest, jak każdy myśli to samo, a jeden zdecyduje się to zwerbalizować! Tym samym pani Paulina zasłużyła na znalezienie się w miniaturce do posta.
- Po konferencji szybko zawinęliśmy się ze sprzętem do samochodu i udaliśmy się w podróż powrotną, która minęła szybko i sprawnie. Po drodze mijaliśmy wiele samochodów wypełnionych trójkolorowymi kibicami. Do następnego!
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Kibice Piłka nożna
Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!
W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.
Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.
O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.
Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.
Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.
Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.
Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej).
Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz.
Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!





Najnowsze komentarze