Piłka nożna
Tragedia po łódzku
22.11.2014 Łódź
Widzew Łódź – GKS Katowice 1:1
Bramki: Warchoł (45) – Duda (24)
Widzew: Krakowiak – Augustyniak, Nowak, Kozłowski, Podwyrnyj (31. Injać, 82. Kasperkiewicz), Warchoł (88. Wrzesiński), Czapliński, Rozwandowicz, Janiec, Batrović, Rybicki
GKS: Bucek – Czerwiński, Kamiński, Pielorz, Pietrzak (79. Bętkowski) – Wołkowicz (64. Januszkiewicz), Bodziony (90. Ceglarz), Pitry, Sobotka – Kujawa.
Ż.kartki: Kozłowski – Sobotka
Cz.kartki:
Sędzia: Marcin Szrek (Kielce).
Transmisji radiowej LIVE z tego spotkania możecie słuchać tutaj.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Tommy
22 listopada 2014 at 15:09
Witam, kto jest dziś kapitanem GKSu? proszę o pomoc
Anty Grzyb
22 listopada 2014 at 17:00
Niestety Pitry jest kapitanem i niestety jest na tym boisku. Czy ktos mu w koncu podziekuje za gre i wypier… go z tej ekipy? Wszyscy go chwala wiec to tylko ja i jeszcze kilku nie dostrzega jego profesury. Pitry Sobotka i Bodziony to po prostu juz nie patalachy to skonczeni idioci ktorzy moim zdaniem powinni dostac dozywotni zakaz gry w pilke. Oni to jak ci slynni w rzeszlym sezonie hamulcowi tej ekipy. Kurwica mnie bierze i wstyd mi ze kocham ten klub ale tego nie zmieni ja i nie zmieni nikt
GRZEGORZ
22 listopada 2014 at 17:08
Pitry? Poza Dudą najlepszy zawodnik jakiego mamy w składzie. Wiesz kogo tu trzeba wypier….ć? Cały zarząd, ze sprzątaczkami i palaczem włącznie- Ten klub trzeba przewietrzyć i to dosłownie.
Dopiero po tym można poszukać odpowiedni teren i zacząć myśleć o budowie stadionu. Ale wiadomo- w tym klubie zawsze wszystko od doopy strony…
złodziej
22 listopada 2014 at 17:22
Ponad dwie godziny tortur
kaem16
22 listopada 2014 at 17:36
Dlaczego Bętkowski dostaje tak mało szans? Jeden z nielicznych, którzy potrafią zagrać coś niekonwencjonalnego. Zamiast tego patrzymy na bodzionopodobnych i klepanie bez końca.
Mecz mógł się podobać, ale niestety nie nam. Rozumiem, że Widzew grał ostatni mez na tym stadionie, że był podwójnie zmotywowany, ale jest to ekipa, którą prawie każdy ogrywa i nie bez przyczyny jest na końcu tabeli. Takich rywali musimy pewnie pokonywać.
fan-club dortmund
22 listopada 2014 at 17:45
dobrze ze nie przegrali…wiele nie brakowalo…dopiero bylby wstyd…
dębiana
22 listopada 2014 at 18:04
zgadzam się kaem 16 dlaczego Bętkowski nie dostaje szans , chłopak ma fajną technikę i przegląd gry tylko musi troche pograć i mieć tą pewność siebie , jeżeli chodzi o Pitrego ok nie walczy ale przy dobrej taktyce można go świetnie wykorzystać ….jeżeli chodzi o widzew i poziom kibicowania to porażka
Anty Grzyb
22 listopada 2014 at 18:12
do GRZEGORZ
Pitry najlepszy? 80% zepsutych pilek Jak jest na boisku graja na niego a on jest nieporadny i jak na zawodnika z taka historia to ma u nas zajebista emeryture lub przynajmniej pomostowke. Wlasnie takich Jak Bedkowski brakuje i takim moim zdaniem nalezy dawac czas i szanse gry. Wszyscy klepią Widzew Sandecje i innych slabych a my jak sie patrzy na te mecze to codem nie jestesmy w strefie spadkowej
erwin
22 listopada 2014 at 18:41
Prawda jest jedna,PITRY-DUDA są zawolni żeby grać wpomocy, zwalniają grę, Duda tak biega jak miał zaciągnięty hamulec ręczny,Pitry kółeczka i do tyłu,obrona prawej strony słaba,trenerze szukać zawodnika na tą pozycję,Czerwiński lepiej wypada w pomocy,ciężka praca czeka pana w przygotowaniu drużyny w okresie zimowej.
dębiana
22 listopada 2014 at 19:02
k.rwa gramy w pierwszej lidze i taki zawodnik jak Pitry jest dla nas wielkim plusem ….Stadion dla Katowic
MarianoItaliano
22 listopada 2014 at 22:00
to jest tragedia to co łoni robią za co dostają pieniądze?? za taką gre ? złamanego grosza bym im nie dał !! 99% nas za taki hajs by lepiej zagrała od nich brak serca brak chęci brak zaangażowania zgrania !! 2 piłkarzy bym zostawił Bętkowski i Pielorza reszta OUT
klloster
23 listopada 2014 at 08:30
Przyjdzie taki czas, że będziecie marzyć o remisie na Widzewie.
MarianoItaliano
23 listopada 2014 at 11:45
jaaa chyba w 2 lidze
widz
24 listopada 2014 at 10:14
A dlaczego nigdy nie tłumaczą się piłkarze?
Dlaczego nie ma spotkania z głównymi aktorami tych smutnych widowisk?
I przy tej okazji zadawania im pytań.
Nawiasem mówiąc Kapitan wygląda ostatnio jakby był ponad to co się dzieje na boisku, powoli z gracją porusza się po murawie, dbając o zdrowie, o to żeby się nie zmęczyć, żeby się czasem nie pobrudzić.
Podstawowe pytanie brzmi:
Panowie, czy Wam się wydaje że kibice są ślepi, że nie widzą że jak chcecie to potraficie zagrać, a jak nie to potykacie się o własne nogi?
Anty Grzyb
25 listopada 2014 at 14:30
Ej Panie i Panowie kibice a moze to jest pomysł. Obowiazkowe spotkania z kibicami tak np raz w miesiacu rzucam propozycje. Raz w miesiącu podzczes rozgrywek spotykaja sie kibice z cala ekipa gieksy pilkarze trener zarzad kazdy moze zadac pytanie wszystkim bez kamer albo z kamerami jak tam sie ustali. Moze to wywrze presje i to ich wszystkich uswiadomi ze my to widzimy ze my sledzimy to co sie dzieje na boisku np kto zawalil bramke kto sie obijal a kto dal serce w meczu. My widzimy dzialania trenera i niech oni czasami spojrza naszymi oczami na to wszystko. Bez wyzwisk chamstwa i obelg Ale za to rzetelne rozliczanie i stawiane oczekiwania takze wobec nas kibicow. Moze znajdzie sie przyczyna dla czego chwalono sie sprzedaniem przed sezonem ponad 2000 karnetow a na mecz potrafi przyjsc 1700 libicow liczac z dzieciakami