[RELACJA] Nowy sezon, stare koszmary

Dodano przez kosa | 30 sierpnia 2020 15:24
Licznik odwiedzin: 1432

Na inaugurację sezonu 2020/21 w drugiej lidze przyszło nam się zmierzyć z Hutnikiem. Z racji remontu na stadionie miejscowych zagraliśmy na obiekcie Garbarni, gdzie tydzień temu odpadliśmy z Pucharu Polski. Jak stwierdził przed dzisiejszym spotkaniem kapitan GieKSy Arkadiusz Jędrych – zaliczyliśmy w Krakowie mini falstart. Tym bardziej liczyliśmy na rehabilitację… 

W składzie GKS Katowice mogliśmy zobaczyć trzech nowo sprowadzonych zawodników. W „jedenastce” znaleźli się pomocnik Bartosz Jaroszek, skrzydłowy Krystian Sanocki i napastnik Filip Kozłowski.

Spotkanie rozpoczęło się fatalnie dla GieKSy. Po kilkudziesięciu sekundach w polu karnym Krystian Sanocki faulował Hafeza i Piotr Stawarczyk pewnym strzałem zamienił „jedenastkę” na bramkę dla Hutnika. Bartosz Mrozek był bez szans. W 12. minucie oddaliśmy pierwszy strzał na bramkę rywali, ale Szymon Kiebzak uderzając z dystansu, przeniósł piłkę nad poprzeczką. Pięć minut później oddaliśmy pierwszy celny strzał – Filip Kozłowski dopadł do przypadkowej piłki i w sytuacji sam na sam trafił w bramkarza Hutnika. Obrońcy gospodarzy sygnalizowali spalonego, ale sędzia puścił grę. W 20. minucie dwa zero dla gospoarzy – po wrzutce z prawej strony naszej bramki z piłką minął się Mrozek, a Radek Dejmek nienaciskany przez rywali… skierował futbolówkę do własnej siatki. Absurdalna sytuacja, ale niestety do takich się już przyzwyczailiśmy w wykonaniu piłkarzy GieKSy… W 35. minucie głową uderzał Kozłowski, ale bramkarz Hutnika przeniósł piłkę nad poprzeczką. Chwilę później odpowiedzieli rywale – Antoniak potężnym uderzeniem z ponad 30 metrów trafił w spojenie bramki bronionej przez Mrozka. W 43. minucie wyprowadziliśmy trochę przypadkową kontrę, w której na bramkę Hutnika uderzał Kiebzak, ale mocno niecelnie. W doliczonym czasie gry na 3:0 podwyższył Antoniak. Duże zamieszanie w naszym polu karnym, obrońcy nie za bardzo wiedzieli, co zrobić i skorzystał z tego piłkarz Hutnika.

W przerwie trener Rafał Górak zdecydował się na trzy zmiany. Boisko opuścili Grzegorz Rogala, Maciej Stefanowicz i Krystian Sanocki. W ich miejsce pojawili się Danian Pawłas, Marcin Urynowicz i Arkadiusz Woźniak. W pierwszej akcji po rozpoczęciu gry strzeliliśmy bramkę, której autorem został Kozłowski. Zaczęliśmy też grać trochę szybciej, a gospodarze lekko się pogubili – z dystansu próbował Kiebzak, ale ponownie niecelnie. W 56. minucie Kozłowski zdobył drugą bramkę, ale sędzia dopatrzył się spalonego. Po 10 minutach drugiej połowy z szoku otrząsnęli się gospodarze i ponownie bardziej śmiało zaatakowali. Mieliśmy serię rzutów rożnych pod naszą bramką, po których mocno się kotłowało, ale żaden z zawodników Hutnika nie oddał czystego strzału. W 66. minucie gospodarze przeprowadzili groźną kontrę, ale mając dogodną okazję do podwyższenia prowadzenia, pogubili się i nasz obrońca wyjaśnił groźną sytuację. W 80. minucie Błąd tak zacentrowal, że wyszedł z tego strzał, który trafił na… aut, co było dobrym podsumowaniem ostatnich minut w naszym wykonaniu. W 89. minucie Urynowicz zdobył bramkę po rzucie rożnym, uderzając piłkę z kilku metrów, po tym gdy minęli się z nią obrońcy rywali. W doliczonym czasie gry mieliśmy jeszcze rzut rożny, pod bramkę Hutnika udał się nawet Mrozek, ale nic z tego nie wynikło. Przegraliśmy 2:3 z Hutnikiem.

GieKSa zasłużenie przegrała w Krakowie. W drugiej kolejce czeka nas pauza, a szansa na pierwsze punkty dopiero w trzeciej serii gier, gdy 13 września zagramy na Bukowej z rezerwami Lecha Poznań. 

30.08.2020 Kraków
Hutnik Kraków 3:2 GKS Katowice (3:0)
Bramki: Stawarczyk (2-k), Dejmek (20-sam.), Antoniak (45) – Kozłowski (46), Urynowicz (90).
Hutnik: Smug – Jaklik, Kędziora, Drąg, Świątek, Sobala (86. Zając), Ozimek, Tetych (56. Hajduk), Stawarczyk, Kieliś, Hafez (26. Antoniak, 55. Olszewski).
GKS: Mrozek – Wojciechowski, Jędrych, Dejmek, Rogala (46. Pawłas) – Sanocki (46. Woźniak), Stefanowicz (46. Urynowicz), Jaroszek (83. Jaroszek), Błąd, Kiebzak (67. Szwedzik) – Kozłowski.
Żółte kartki: Tetych, Drąg, Olszewski.
Sędzia: Karol Iwanowicz (Lublin).

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: stowarzyszenie@sk1964.pl

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów,

d/ zakup plakatu formatu A3 ze strojami GKS Katowice.

Dziękujemy!

21 komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. pablo eskobar — 31 sierpnia 2020 @ 15:33

    Od lat widac ze cos jest nietak miasto niby daje kase ale widac ze on niechca tutaj ekstraklasy bo koszta wieksze i trzebaby stadion bodowac a poco ten w zupelnosci wystarczy na 2 lige jak tego niewezmie prywatny inwestor to tak to dalej bedzie wygladac granie w c..a nacalego

  2. Bce — 31 sierpnia 2020 @ 13:30

    Spytam krótko czemu oni nie są przygotowani do sezonu?
    Pan za to odpowiada. Pytam gdzie młodzież, która niby od tyłu lat jest ogrywana. Kupa mułu i jeszcze więcej gruzy.

  3. azalt — 30 sierpnia 2020 @ 23:15

    Przegrana z Garbarnią, przegrana z Hutnikiem. Wy byście nawet przegrali z Wieczystą.

  4. Roh — 30 sierpnia 2020 @ 23:13

    Kurwa co za idiotom trzeba być żeby przedłuzac kontrakt z Wożnialiem i Urynowiczem. Ten Pavlas najgirszy ogniwo zespołu. dzieki Goralczyk za takiego nieudacznika. Niezły fachura z ciebie.

  5. Daniel — 30 sierpnia 2020 @ 20:45

    Mrozek to jakaś rodzina z Górakiem?! Czy może poszło o jakiś zakład w szatni i latawiec wygrał z kołczem miejce w bramce na cały sezon?

  6. Rafał — 30 sierpnia 2020 @ 20:44

    Może czas najwyższy przykręcić kurek z forsą i za przegrane nikt niema płacone, za remis 1/3 a za wygraną całość. A Autokarem to mogą jeździć Piłkarki, Hokeiści i Siatkarze bo grają w ekstraklasach a te jebane kopacze na pociąg a nie busa zajmować. Ale i tak tera PREZES, TRENER i DYREKTOR SPORTOWY od pseudo piłkarzy WON!!!!!!

  7. Piko — 30 sierpnia 2020 @ 21:41

    Halo Panie Górak ! Pan jest trenerem tej drużyny od ponad roku , nie od 2 tygodni

  8. Piko — 30 sierpnia 2020 @ 21:15

    Zmusiłem się żeby tego posłuchać . Pytanie – ile to już trwa ? Kiedy ostatnio ta drużyna zagrała przyzwoity mecz ? Wygrała ? Wygrała przekonująco ? Jaka jest taktyka tego nieszczęsnego trenera ? Kiedy ostatnio jakiś zawodnik z tej zbieraniny zabłysnął , coś pokazał ?

  9. jezyk — 30 sierpnia 2020 @ 20:30

    właśnie odsłuchałem pierdolenia góraka. Ten facet pierdoli jak potrzaskany. Z groźną mina próbuje ganić zespól tylko przypominam mu ze to on odpowiada za wyniki zespołu. Jak to jest ze optymalna kadra na awans znowu nie dala rady.

  10. Kato — 30 sierpnia 2020 @ 19:14

    Irishman
    Póki można, to trzeba walczyć i dociekać prawdy dla dobra GIEKSY.
    A prawda jest nieprawdopodobnie zawiła i skomplikowana.

  11. Daro — 30 sierpnia 2020 @ 18:56

    Czemu mnie to nie dziwi… Coś czuję że z taką grą za 2 tygodnie u siebie z rezerwami Lecha też będzie w plecy. Może faktycznie zastosujmy pomysł, który kiedyś tutaj rzuciłem aby zrobić tak jak zrobili w Łodzi po ostatnim meczu tamtego sezonu kibice Widzewa. Wejść na stadion i tak z liścia niektórym dać a nie jak zawsze brawa dla Góraka, który zachowuje się jak małpa w zoo parodiując Klopa z Liverpoolu i powiedzieć mu aby spieprzał z klubu z swoim kolegą dyrkiem Góralczykiem i tęczowym prezesem Szczerbowskim.

  12. Dziad — 30 sierpnia 2020 @ 18:25

    Śmiech na sali, a decyzyjni nadal zbierają grunty i milczą…

  13. Irishman — 30 sierpnia 2020 @ 18:01

    Już nie mam sił i chęci tego komentować. I chyba to będzie mój ostatni post.

    Nie sądziłem, że dożyję czasów, gdy będziemy chłopcem do bicia w…TRZECIEJ lidze! Zaczyna to przypominać sytuację, gdy graliśmy TOTALNY PIACH za Paszulewicza ale nikomu nie przyszło do głowy, że może zakończyć się to spadkiem. No ale tak to się skończyło…..

  14. Kato — 30 sierpnia 2020 @ 17:59

    A prezes dalej milczy.
    Mój fon poleciał raz po zjebie awansu, a tera zaś.
    Takie moje koszta, a prezes dalej milczy i …. dalej wiadomo co z tymi kopaczami.
    Dyrektor, trener a już zawodnicy to sobie mogą gadać i nakreślać wizje. Dla mnie kierunek i cele określa prezes. Reszta ma to wykonać i za to ma płacone.

  15. jezyk — 30 sierpnia 2020 @ 17:53

    Panowie niepotrzebnie się gorączkujecie Mecza i Irishman (poplecznik Króla w GKS Katowice) wyjaśnią wam ze wszystko jest ok. Fakt ze Górak nie ma żadnych wyników i gra wygląda tragicznie nie ma większego znaczenia. Tak naprawde Górak do zwolnienia natychmiast razem z teczowym prezesem i goralczykiem

  16. Rafał — 30 sierpnia 2020 @ 17:44

    Olo- zmiana trenera(bajko opowiadacza) i jego kolegi, czyli dyrektor sportowy trza wymienić a wtedy da i to dużo, zamiast pierdolić farmazony to wzieli by się do roboty a nie bajki opowiadali. Ciekawe co tera za bajkę wymyśli trenerek. DYMISJA I TO NATYCHMIAST!!!!!!!!! ALBO WON Z KLUBU!!!!!!!!!!

  17. Arkadiusz — 30 sierpnia 2020 @ 17:00

    Witam! Co tu dużo mówić… Górak powinien wylecieć na zbity pysk!

  18. Mleczak — 30 sierpnia 2020 @ 16:44

    Jest źle, a nawet bardzo źle, ale pamiętajcie, że zawsze może być gorzej, więc na pewno będzie…

  19. Olo — 30 sierpnia 2020 @ 16:17

    I co wam da zmiana trenera jak oni nie potrafią grac.Dzieci mają lepszy poziom jak grają na placu

  20. Afera — 30 sierpnia 2020 @ 15:49

    Złoty duecik GG do dymisji w trybie kurwa natychmiastowym,płacimy podatki to wymagamy.

  21. Rafał — 30 sierpnia 2020 @ 15:40

    Po tym meczu trener powinien sam odejść razem ze swoim kolegą dyrektorem sportowym, Tego chcą kibice i to już.

 

Dodaj komentarz

*