Piłka nożna
Banik zremisował kolejne spotkanie
Banik Ostrava zremisował drugie spotkanie z rzędu i na pierwsze ligowe zwycięstwo będzie musiał poczekać, aż piłkarze wrócą z przerwy Reprezentacyjnej. Lubos Kozel w roli szkoleniowca nie ma zbyt dobrych wyników, a zła passa ciągnie się od zeszłego sezonu.
W spotkanie lepiej weszli goście z Ceskich Budejovic i już w 3. minucie spotkania Lukas Matejka oddał precyzyjny strzał z narożnika pola karnego, jednak Jan Lustuvka popisał się fantastyczną interwencją. Po dwudziestu minutach Pavel Sulc szczupakiem wpakował piłkę do bramki i wyprowadził gości na prowadzenie. Trzy minuty później Milan Jirasek próbował doprowadzić do wyrównania, niestety jego strzał przeleciał tuż obok prawego słupka. Goście również nie składali broni i szukali swoich okazji na podwyższenie wyniku. Cel udało się osiągnąć w 38. minucie po fatalnym zachowaniu obrońców. Najpierw dośrodkowanie w pole karne przeszło na prawą stronę boiska, gdzie stał niepilnowany Petr Javorek. Pomocnik spokojnie ustawił sobie piłkę do dośrodkowania i wrzucił wprost na nogę Lukasa Matejka, który pewnie pokonał bramkarza. Dwie minuty przed końcem pierwszej połowy Milan Jirasek zostaje przewrócony w polu karnym, jednak sędzia początkowo puszcza grę, po chwili jednak korzysta z VAR-u i przyznaje gospodarzom karnego. Do jedenastki podszedł Roman Potocny i pewnym strzałem zdobywa bramkę kontaktową, dającą nadzieję na drugą połowę. W 55. minucie zawodnik gości dotknął piłkę ręką w polu karnym, ale tym razem sędzia nie wskazał na wapno, a w dodatku Daniel Holzel zobaczył żółtą kartkę za protesty. Trzeba przyznać, że gra Banika w drugiej połowie znacząco się poprawiła, a Muhamed Tijani dwukrotnie głową próbował doprowadzić do wyrównania. Ostatnie dziesięć minut spotkanie to szarże Banika na bramkę gości. Najpierw Nemanja Kuzmanovic po dośrodkowaniu z rzutu wolnego był bliski zdobycia bramki, a chwilę później Roman Potocny oddał dobry, ale niecelny strzał z linii pola karnego. W 86. minucie Ondrey Chveja oddał mocny strzał zza pola karnego, a piłka, odbijając się od obrońcy, zmyliła bramkarza i wpadła do siatki. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i zespoły musiały podzielić się punktami.
Kolejne spotkanie Banik rozegra dopiero 12.09.2020 na wyjeździe z FK Jablonec nad Nisou o godzinie 17:00.
FC BANÍK OSTRAVA – SK DYNAMO ČESKÉ BUDĚJOVICE 2:2 (1:2)
Bramki: 45. Potočný, 85. Chvěja – 23. Šulc, 38. Matějka.
FC Baník Ostrava: Laštůvka – Juroška (46. Fillo), Pokorný, Stronati, Holzer – Jánoš (84. Reiter), Jirásek (46. Chvěja) – Lalkovič (62. Tetour), Kuzmanovič, Potočný – O. Šašinka (62. Tijani).
SK Dynamo České Budějovice: Drobný – Kladrubský, Havel (90+5. Talovierov), Králik, P. Novák – Čavoš, Javorek (71. Mršič) – Šulc, Havelka (80. M. Valenta), Brandner – L. Matějka.
Żółte kartki: Juroška, Holzer, Potočný – Kladrubský, Novák, Valenta.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Najnowsze komentarze