Z rozpędzonym Górnikiem o pełną pulę

Dodano przez Shellu | 30 czerwca 2020 15:30
Licznik odwiedzin: 241

Jutro GKS Katowice zagra z Górnikiem Polkowice. Obie ekipy po weekendowych spotkaniach są w odmiennych nastrojach. GieKSa w kuriozalny sposób przegrała we Wronkach w ostatniej akcji meczu, polkowiczanie natomiast opromienieni są zwycięstwem z liderującym Widzewem.

Przegrana w takich okolicznościach z Lechem II Poznań była trudna do przyjęcia. Katowiczanie dominowali – zwłaszcza w drugiej połowie – i to oni byli bliżsi zdobywania bramek. Lech jedynie raz na jakiś czas wyprowadzał kontry. Piłkarzom Rafała Góraka udało się zdobyć dwie bramki, z czego tę drugą w 88. minucie meczu. Niestety niezrozumiałe zachowania w obronie i znów indywidualne błędy doprowadziły do utraty aż trzech bramek. Do Katowic wracaliśmy bez punktów.

Dla Górnika Polkowice zwycięstwo z Widzewem było bardzo ważne w kontekście walki o baraże. Po słabym początku po restarcie, piłkarze Enkeleida Dobiego mają już zaledwie trzy punkty straty do szóstego miejsca, a ich gra jest efektowna i skuteczna. Już w 41. minucie meczu z łodzianami prowadzili 4:1. Widzew wziął się do roboty, ale udało mu się dołożyć tylko dwie bramki i trzy punkty zostały w Polkowicach. Po początkowych klęskach z Legionovią u siebie i aż 0:4 w Krakowie oraz remisie z rezerwami Lecha, teraz polkowiczanie zanotowali trzy wygrane z rzędu, a jedenastobramkowa zdobycz pokazuje, że zespół naprawdę jest w imponującej formie strzeleckiej.

Największą uwagę należy zwrócić na Michała Bednarskiego, który strzelił aż 21 bramek. Z drugiej strony jednak, choć po restarcie zdobył on już cztery bramki to… wszystkie w jednym meczu, z Elaną w Toruniu.

Jesienią w Polkowicach GKS wygrał 1:0 po golu Szymona Kiebzaka i było to bardzo szczęśliwe zwycięstwo. Ilość akcji ofensywnych gospodarzy, strzałów na bramkę z dobrych pozycji (Mrozek przyciągał piłki jak magnes) była olbrzymia. Końcówka należała jednak właśnie do katowiczan.

Teraz już każdy mecz jest równie ważny, podobnie jak każdy punkt. GKS ma jedno oczko straty do Górnika Łęczna oraz trzy do Widzewa i każda strata punktów na ten moment będzie oddalała nas od awansu – i odwrotnie – każda trzypunktowa zdobycz będzie dawała większą szansę na promocję do pierwszej ligi.

Przewidywany skład na Polkowice:
Mrozek – Michalski, Jędrych, Janiszewski, Rogala – Woźniak, Habusta, Stefanowicz, Błąd, Wroński – Rogalski.

GKS Katowice – Górnik Polkowice, środa 1 lipca 2020, godz. 18.00

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*