Dołącz do nas

Kibice Klub Piłka nożna

Właściwe miejsce, właściwy czas

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przepis na szczęśliwe życie jest taki, by jak najczęściej być we właściwym miejscu we właściwym czasie, a jak najrzadziej w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie. Łatwo powiedzieć, wykonać trudniej. Opracowywanie teorii na temat tego, w jakim stopniu człowiek ma wpływ na swój los, zostawmy jednak filozofom. Nam, prostym kibolom, wystarczy przyjęcie na potrzeby niniejszego tekstu koncepcji, że szczęściu można pomagać. A skoro można, to trzeba. Tylko jak?

W naszym przypadku to bardzo proste. Często w rozmowach o kibicowaniu (z innymi kibicami, rodziną, ze znajomymi z innych miejsc) przyrównuję kibicowanie swojej drużynie do oglądania serialu. Tak jak w serialu tak i w klubie zmieniają się bohaterowie, mają miejsce różne sytuacje i zwroty akcji, raz jest ciekawie, raz nudno, ale klimat pozostaje podobny  i zawsze jest się ciekawym, co wydarzy się w następnym sezonie. Kibicowanie daje tę przewagę, że można samemu wybrać sobie rolę, jaką będzie się odgrywać. Oczywiście można odgrywać ich kilka na raz. Kluczowe jest to, by być w centrum wydarzeń, mieć okazję do przeżycia jak najbardziej intensywnych emocji, zebrać jak najlepsze wspomnienia do kolekcji. Najbardziej właściwym do tego miejscem wiosną 2020 roku będzie moim zdaniem Blaszok. 

Zapewne bardzo dużą grupę naszych czytelników stanowią osoby posiadające całosezonowe karnety lub takie, które nabyły już karnety na rundę wiosenną. Jeśli jednak niniejszy tekst czyta ktoś, kto jeszcze karnetu nie ma, chciałbym serdecznie zachęcić do jego zakupienia. Podejmujemy przy Bukowej w najbliższych miesiącach wszystkie trzy drużyny bijące się z nami na ten moment o awans, a terminarz rozpala wyobraźnię. Już drugi wiosenny mecz u siebie to potyczka z Górnikiem Łęczna – to jednak nic w porównaniu do końcówki sezonu, kiedy to w maju na przestrzeni trzech tygodni przyjadą do Katowic najpierw Widzew, a następnie Resovia. Emocje będą tym większe, w im większej ilości meczów będzie się uczestniczyć wcześniej. Atmosfera na Blaszoku może być naprawdę wyjątkowa, co w dużej mierze zależeć będzie oczywiście od wyników, ale nie bez wpływu pozostanie poziom zaangażowania w doping każdego z nas.

Karnety dostępne są na stronie bilety.gkskatowice.eu oraz w sklepie Blaszok przy ul. Świętego Stanisława 8. Sklep czynny jest od poniedziałku do piątku w godz. 10 – 18. Nasz kibicowski sklep to z pewnością właściwe miejsce, by udać się po karnet, bo przy okazji można zaopatrzyć się też w gadżety związane z naszym klubem, a w ostatnim czasie w sprzedaży pojawiło się kilka nowości. Do zobaczenia już za dwa tygodnie przy Bukowej!

. .

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga