Sprawa stadionu wciąż otwarta. A bryła na pewno zamknięta.

Dodano przez Karol | 14 kwietnia 2015 17:00
Licznik odwiedzin: 5351

W miniony piątek odbyło się kolejne spotkanie delegacji SK 1964 z przedstawicielami Urzędu Miasta w sprawie budowy nowego stadionu. Obie strony są zgodne co do tego, że nowy, funkcjonalny obiekt musi powstać i musi mieć zamkniętą bryłę. Istotne jest też, żeby GKS Katowice nie musiał się wyprowadzać z Bukowej na czas budowy.

Podczas spotkania wypracowano dwie kompromisowe koncepcje budowy nowego stadionu miejskiego akceptowalne dla środowiska GieKSy. Przedstawiciele UM poprosili o kilka dni na podjęcie decyzji w kwestii wyboru jednej z nich.
Stowarzyszenie przychyliło się do prośby, z zastrzeżeniem, że jeśli porozumienie nie zostanie osiągnięte do końca bieżącego tygodnia, to oczekiwać będzie bezpośredniego zaangażowania w rozmowy Prezydenta Miasta Katowice.

6 komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. kibic — 25 maja 2015 @ 00:13

    Władze Katowic rujnują sport. Nie ma dosłownie nic piłka, hokej. Wszystkie miasta inwestują w sport, jakoś im się opłaca a U nas ? Ale czego można było się spodziewać jak wybraliście drugiego Uszoka

  2. Rafał — 7 maja 2015 @ 09:34

    Stosunkowy tani, ładny i szybki w budowie

    http://stadiony.net/stadiony/ger/audi_sportpark

  3. melok — 16 kwietnia 2015 @ 18:03

    szczerze mówiąc najlepiej by było wybudować stadion gdzieś bliżej centrum, z dogodnym połączeniem komunikacyjnym pod stadionem (np. przy DTŚ). Stadion mógłby powstawać, a my byśmy nie musieli wynosić się z Bukowej.

  4. kibic — 15 kwietnia 2015 @ 14:17

    szkoda kasy na stadion,jesli sie najpierw nic nie zmieni w klubie i ktos nie pogoni tych darmozjadow

  5. tyta — 15 kwietnia 2015 @ 08:14

    … będzie najładniejszy stadion w II lidze

  6. KOSZUTKA.EU — 14 kwietnia 2015 @ 22:19

    „Musi powstać” HE HE HE. Będzie powstawał na papierze i w wizualizacjach przez następne 20 lat, żeby ekipie z blaszoka się wydawało, że to już ostatni sezon na prowizorce z lat ’80. Sprawa stadionu jest dokładnie taka sama jak gra piłkarzy – beznadziejna.

 

Dodaj komentarz

*