Dołącz do nas

Kibice Piłka nożna SK 1964 Stadion

SK 1964 pyta o stadion

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Stowarzyszenie Kibiców GKS Katowice „SK 1964” wystosowało pismo do Prezydenta Miasta Katowice Marcina Krupy z pytaniami o postępy w budowanie nowego stadionu dla naszego klubu. Urząd zobowiązany jest do udzielenia odpowiedzi najpóźniej do 14 dni od daty doręczenia pisma. O wszystkim będziemy Was informować na naszej stronie.

Poniżej prezentujemy treść pisma:

Nawiązując do przedstawionego na początku kwietnia 2017 roku harmonogramu prac nad przygotowaniem projektu i budową nowego stadionu miejskiego w Katowicach,  jak również późniejszą korespondencją przesłaną przez UM Katowice, zwracam się z prośbą o przedstawienie bieżącego stanu prac nad inwestycją, a w szczególności o odpowiedź na poniższe pytania:
1. Czy została podpisana już umowa z SARP, jako podmiotem wyłonionym w postępowaniu przetargowym, na przygotowanie i przeprowadzenie konkursu na wykonanie koncepcji urbanistyczno–architektonicznej kompleksu sportowego stadionu miejskiego w Katowicach?
2. Jaki termin na wykonanie zadania został określony w umowie z SARP ?
3. Analizując dotychczasowe tempo prac, można wnioskować, że w stosunku do przedstawionych terminów mamy co najmniej trzy miesięczne opóźnienie. Jak powyższy termin wpływa na harmonogram dalszych działań nakreślony przez Pana Prezydenta na początku kwietnia 2017 roku?

4 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

4 komentarze

  1. Avatar photo

    Tom

    6 listopada 2017 at 08:32

    Trzeba było dopisać :

    P.S kiedy wyrzucą Kedziore ?

  2. Avatar photo

    Eda

    6 listopada 2017 at 10:47

    Panowie czego tu wymagać od piłkarzy jak władze miasta zachowują podobny poziom. Gdybym był prezydentem Katowic to bym sobie brodę na gumce nosił i ciemne bryle ze wstydu że jestem najważniejszym człowiekiem w takim mieście a zbieram wpierdol od byle kogo ze wsi. Tu juz nie chodzi o Ruch czy Zagłębie bo to przynajmniej byłe firmy i pierwszoligowcy ale nam nawet kuźwa jakieś Puszcze, Odbytowie i inne wsioki leją. Wstyd Panie Krupo. A z tym stadionem to istna żenada. Z tych pieniędzy które juz poszły na same projekty nowego stadionu bądź przebudowy tego na Bukowej można było zbudować drużynę na czołówkę Ekstraklasy.

  3. Avatar photo

    srodkowy

    6 listopada 2017 at 14:54

    na szpilu z miedzianka wszyscy pokazmy Kédziorze palec ….

  4. Avatar photo

    wojtek wnc

    9 listopada 2017 at 15:05

    klasyczne przeciąganie. Jak zacznie się kampania wyborcza, to prace ruszą pełną parą, znaczy nazjeżdża się koparek i spychaczy i będą przez miesiąc udawać. Jak nie ruszą ze stadionem na poważnie, trzeba w wyborach skreślić ( przekreślić/nie głosować na niego ), tego naszego prezydenta tysiąclecia. On ma szkolenie zrobione przez miszcza oszuka, więc trzeba jechać grubo, bo inaczej zobaczymy stadion jak świnia niebo.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga